Miasto to nie spółka z o.o. Czy ustawa coś zmieni?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.11, 20:38
"Prezydent i jego służby odwiedzają wszystkie osiedla i rozmawiają z mieszkańcami o kształcie budżetu miasta"

A potem mając w dupie opinie mieszkańcow wywala ciepła rączka 12,2 miliona złotych na idiotyczna kładkę w kształcie zera - wiec po co te spotkania ,po co hipokryzja i po co taki prezydent , po co tacy pseudo politycy i radni którzy nie odmawiają prezydentowi - to cyrk - kiedy prezydent kandyduje na senatora powinien zrzec sie prezydentury i kandydować a tu naginanie zasad idzie z naginaniem przepisów aby tylko robota sie robiła - a robi sie tak jak za komunizmu czyli co sie oddaje juz jest spieprzone
    • korni.rz Re: Miasto to nie spółka z o.o. Czy ustawa coś zm 02.10.11, 21:01
      "- Jeśli pojawiłyby się dodatkowe środki na pewno byśmy z nich skorzystali. Dotychczas udało nam się zrewitalizować Rynek, przydałyby się pieniądze na pozostałą część śródmieścia, a także na rzeszowskie parki - słyszymy w rzeszowskim ratuszu."

      I w tym miejscu Pan Lodówkowy po raz kolejny dał popis niezrozumienia tematu, tym razem czym jest owa "rewitalizacja". Also: rewitalizacja to pojęcie odnoszące się do prowadzonych na danym obszarze (niekiedy całe miasto) działań mających na celu ożywienie społeczno-gospodarcze.

      No więc na czym polega owa "rewitalizacja" Rynku? Na wymianie nawierzchni? Toż to przecież zwykły remont, nawet nie modernizacja.

      Rewitalizacja to działania przede wszystkim w społeczeństwo, kulturę. A więc jaka powstała kultura na Rynku? Scena-namiot?

      Po więcej zachęcam do przeczytania artykułu (dość obszernego) "Społeczny sens rewitalizacji".
    • Gość: Antek Miasto to nie spółka z o.o. Czy ustawa coś zmieni? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.10.11, 07:47
      Cel uświęca środki, by dostać się do Senatu.Tylko dlaczego ma to być kosztem budżetu miasta
      i mieszkańców ?
    • Gość: MistrzRiposty A może spółka z n.n.? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.11, 08:07
      czyli nieograniczoną nieodpowiedzialnością?
    • Gość: mieszkaniec Re: Miasto to nie spółka z o.o. Czy ustawa coś zm IP: *.171.195.130.static.crowley.pl 03.10.11, 15:10
      masz rację, zebrania z mieszkancami to jest schow, jak szkolenia amway-ja. Słupki ric pic i nic z tegoi nie wynika. Ludzie sie pożala, wypłaca a ferajna z miasta zrobi i tak swoje. Tak samo coroczne propozycje rad osiedli. Piszcie chłopaki, a my urzędasy i tak wiemy co jest dla nas dobre. Następna sciema - pan Chłodnicki powienien wiedzieć, ze uchwalanie planów zagospodarowania zależy od gminy. Więc nie Tusk jest winy tylko Ferenc. Nasze miasto ma plany na ok. 5% obszaru miasta- najmniej w Polsce. Jest to celow polityka Prezia, bo dzięki temu jedynie słuszni inwestorzy mogą budować gdzie chcą i co chcą. A potem to mu naskoczycie bo pójdzie do senatu i będzie miał ummunitet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja