Gość: czysta energia
IP: *.38.160.60.resman.pl
29.10.11, 12:40
W dzisiejszej (sobota-niedziela) GW w Rzeszowie na jdynce czytam tekst o pracy urzędników w pałacu RZE przy ul. 8 Marca. To praktycznie pierwszy tak krytyczny tekst o tej firmie w jakiejkolwiek rzeszowskiej gazecie. I dobrze, bo to jest studnia bez dna dla naszych pieniędzy!!!! Ale mam dwa pytania.
1, do GW: dlaczego tak "często" o nich piszecie, skoro skarg - to wiem na pewno - było już wcześniej mnóstwo? RZE żyje z naszych pieniędzy, i robi z nimi co chce - np. co roku przebudowując swe budynki, dodając koszmarną fontannę - ale my, zjadacze energii, której RZE nawet nie produkuje a jedynie pobiera haracz za przesył, nic z tego nie mamy. Rachunki są coraz wyższe, a kultura obsługi odwrotnie. Nawet nie chcą udostępnić petentom swych dużych parkingów, niemal zawsze pustych,zresztą i pracownicy tam raczej nie wjeżdżają. Dlaczego? - bo dyrekcja nie pozwala?, bo wygodniej zastawiać miejską ulicę i osiedlowe chodniki? bo się wyłożone kostką place pobrudzą? Ludzie, TAM SĄ NASZE PIENIĄDZE!!!, a oni nas mają w d...
2. Dlaczego tego tekstu wciąż nie ma w internetowej GW? Obrażą się nie nie dadzą zarobić na ogłoszeniach?
3. Redaktorze Marcinie K., zapytaj sąsiadów RZE, ludzi tam mieszkających, jaką codzienną gehennę przechodzą ze względu na fakt życia visavis z RZE. Jak widzą nieustający remont czegoś, co niedawno było budowane, jak nie mogą wyjść z bloku, bo pod klatką auta pracvowników i petentów RZE (dla których parkingu fitrma nie ma), poza tym codzienny jazgot durnych maszynek do zdmuchiwania liści i śmieci na ulicę, wreszcie pracownicy RZE zamiast w pracy to... na rynku, tak, po prostu panie robią zakupy. Ich twarze są dość znane, zresztą i nie najuboższy strój ich wyróżnia......... Ludzie to widzą, i kiedyś w końcu zareagują!
3. Pozdrawiam panią rzecznik firmy, z tekstu widać że nie bywa poza swym gabinetem, chyba że u prezesa. I na rynku, tak jak wyżej napisałem.