Gość: DP IP: *.rzeszow.mm.pl 05.11.11, 12:58 To niestety nie jest jedyny problem tego urzędu pracy. Pracownicy są nieuprzejmi, niekompetentni, a organizacja pracy urzędu jest fatalna. Niestety muszę to stwierdzić na podstawie własnego doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Pracowity Po godz. 14 w urzędzie pracy się nie zarejestru... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 14:06 Ja również byłem w ten czwartek w urzędzie gdzieś w okolicach godziny 12. Przede mną były 3 osoby, w tym czasie wewnątrz 2 pracowników obsługiwało 2 petentów, a 3 "odwalało biurokrację" lub symulowało pracę. Po chwili jeden z petentów wyszedł i przez następne pół godziny nikt więcej do środka nie wszedł. a więc biurokratów było już co najmniej czworo. Te trzy osoby czekały na obsłużenie ok godziny - mnie zajęło to jakieś półtorej. To się zwyczajnie w pale nie mieści. Ja rozumiem że papierkowa robota musi być zrobiona, ale petenci powinni mieć pierwszeństwo! A jeśli brakuje rąk do pracy to przed drzwiami czeka masa chętnych. Swoją drogą przeszklone drzwi dzielące petentów od urzędników zostały całkowicie zaklejone informacjami - tak aby nie została choć szparka przez którą dałoby się zobaczyć jaki burdel panuje w środku. A co za tym idzie również urzędnicy nie wiedzą co dzieje się na korytarzu. I to nie jest wyjątkowy dzień - a bywam tam często. Pamiętam dawniej Kierownik działał prężnie i trzymał to towarzystwo w dyscyplinie, teraz to już tylko wspomnienie. Może czas na zmiany? Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 Po godz. 14 w urzędzie pracy się nie zarejestru... 05.11.11, 14:11 Czyli urząd jest świetnie zorganizowany i funkcjonuje perfekcyjnie. Jedyny problem to ci wstretni bezrobotni, którzy to wszysco co sobie dyrektor Panek pukładaół, psują. Niestety urzędy pracy tak naprawdę służą zatrudnieniu tych co tam pracują. Mam na mysli przede wszystkim system jako taki, ale nie wszystkich pracowników. To taka sama synekura jak wiele urzędów i agencji rządowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Po godz. 14 w urzędzie pracy się nie zarejest IP: *.rzeszow.mm.pl 06.11.11, 04:47 to dla dyrektora youtu.be/xmWEeI7aTMI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prywatny Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: biu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 20:39 Pracuję w firmie usługowej do 19. Tak też kończę oficjalnie pracę. Gdybym odmówił obsługi natrętom, którzy wiedzac, że przed zamknięciem nie ma kolejki i ok 18.50 rozpoczynają temat na 45 minut, to bym wyleciał z pracy. Prawda jest taka, że urzędnicy to darmozjady i nieroby. Założę się, że od 14.15 panie siedzą w beretach i w blokach startowych i żadnej rejestracji elektronicznej nie ma. Chodzi tylko o to, że urzędnik nie zgodzi się na bezpłatne nadgodziny, bo go zatrudnił kolega z partii albo rodzina i ma tzw. plecy. Reszta musi z uśmiechem obsługiwać nawet po pracy, a klienci mają w nosie, że to nasz prywatny czas. W przeciwnym wypadku czeka nas przygoda w miłym towarzystwie w PUP, ale tylko przed 14. Pracownicy w PUP są tak zajęci pracą, że jeden z nich cały dzień gra w strip-pokera, co widać przez okno. To pewnie ta rejestracja - elektroniczna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Po godz. 14 w urzędzie pracy się nie zarejest IP: *.rzeszow.mm.pl 05.11.11, 20:47 Parę lat temu byłem się zarejestrować w takim urzędzie. Pani dawała mi namiary na nieaktualne oferty pracy albo wysyłała na mega-durne szkolenia z psychologiem co bym odkrył "do czego się nadaje najlepiej, jaki typ pracy by mi najbardziej odpowiadał". Bzdura na kółkach. Gdyby to ode mnie zależało to bym te wszystkie PUP wypier...w kosmos. Kwestię ubezpieczenia (tylko to mnie skłoniło do pójścia tam) można rozwiązać w inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: biu... IP: *.rzeszow.mm.pl 06.11.11, 04:37 Jak śmiecie zakłócać spokój i sielankę pracownikom,pani która rejestruje musi wyjść do wc np 4 razy,co mogłam sie na własne oczy przekonać,więc mało czasu zostaje na pracę.Bezrobotny to człowiek najniższej kategorii więc nie ma się czym przejmować,takie są realia w tym pośredniaku,nie od dziś,Dyrektor musi bronić swoich przecież ludzie tam pracujący to wszyscy znajomi,tam nikt nie dostał się przypadkiem do pracy,Jeżeli nie chcą pracować to niech szukają pracy gdzie indziej darmozjady za nasze pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
artipb Re: Po godz. 14 w urzędzie pracy się nie zarejest 06.11.11, 10:39 No cóż - tłumaczenia pana dyrektora z wielkim wąsem jasno wskazują, że chyba za długo już zajmuje ten stołek i BIUROKRACJA mu jasność myśli zmąciła. Pytanie pierwsze - urząd jest dla klienta czy odwrotnie? (wiem, wiem, co tak naprawdę myśli pan dyrektor - urząd funkcjonowałby świetnie, tylko ci wstrętni bezrobotni przeszkadzają). Otóż klient każdego urzędu czy instytucji ma głęboko gdzieś wewnętrzne problemy organizacyjne danej jednostki - on po prostu przychodząc w godzinach pracy MA ZOSTAĆ obsłużony. Po to są urzędy chyba? Skoro Urząd Miasta może przyjmować w niektóre dni dłużej, a kiedy np. rejestracji samochodów było dużo, to pracował czasem nawet po 10 h dziennie i skierował do tego zadania dodatkowych pracowników, skoro identycznie postępuje Urząd Wojewódzki przy paszportach, to dlaczego święte krowy z Panem Pankiem na czele wiedząc o spodziewanej nasilonej pracy w niektóre dni miesiąca nie zorganizują sobie tej pracy np. przez pełnienie dyżurów dłużej? Z drugiej strony - ile starszych osób z dysfunkcją narządu słuchu czy z innymi problemami komunikacyjnymi urząd przyjmował po 14, żeby aż trzeba było się zabezpieczyć przed takimi nachalnymi typami, z którymi schodzi powyżej pół godziny? Poza tym - psim obowiązkiem urzędasa (bo jak się okazuje w pup pracują urzędasy, a nie urzędnicy) jest załatwienie sprawy klienta nawet wtedy, gdy ten przyjdzie na pięć minut przed końcem pracy. Na okoliczność pracy w nadgodzinach ( a taka jest chyba znana w samorządowej instytucji) kodeks pracy przewiduje oddanie pracownikowi tego czasu bądź w formie pieniężnej bądź ekwiwalentu w czasie wolnym - ale tu znów wracamy do starego wątku - iluż to wstrętnych bezrobotnych przychodziło o 15.20, że aż takie drakońskie barykady przed klientem były potrzebne? Jeśli papierów jest dużo - cóż stoi na przeszkodzie, aby co najmniej jeden z darmozjadów z rejestracji miał dyżur do końca pracy na te pojedyncze sztuki, które się zgłoszą, a reszta dłubała sobie w tym czasie w papierach? I czemuż w okresie nasilonych rejestracji Państwo nie może popracować w nadgodzinach nad papierami, a wolne odebrać sobie np. w okresie świąt? Czemu np. pracownicy nie rejestrują bezrobotnych, a piętro wyżej stażyści lub inne osoby nie załatwiają reszty papierów - przecież wydanie np. dowodu osobistego, paszportu czy każdej decyzji administracyjnej nie kończy się w momencie przyjęcia wniosku od osoby zainteresowanej - ale jakoś inne urzędy nie wpadają na pomysł organizowania czasu na "prace własne", kiedy to odsyła się klientów z kwitkiem... Całkowicie pomijam fakt, jak ta praca urzędników wygląda - wystarczy spojrzeć przez przeszklone okna z chodnika nie tylko po 14 - na ekranach komputera pasjansik, plotek albo inne portale rozrywkowe, ploteczki i generalnie oczekiwanie na 15.30, coby do domku pójść po "ciężkiej pracy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikus Najlepszy jest PZU - Życie na Rejtana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.11, 13:36 Przyszedłem zapłacić składkę na życie, tak koło 15:50, placówka czynna do 17h siedzi kilka pań za biurkami i żadna nie chce przyjąć wpłaty , bo twierdzą, że ta co przyjmuje pracuje do 15:30- i odsyłają mnie na "miasto" był sobie wpłacił u jakiegoś agenta. Tam panuje nie biurokracja a normalna głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Najlepszy jest PZU - Życie na Rejtana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.11, 20:45 To składki nie można zapłacić przelewem internetowym? Aż tak bardzo nudzi ci się w domu, aby spacerować do kasy i wymyślać sobie sztuczne problemy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiaczekk Re: Najlepszy jest PZU - Życie na Rejtana IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.11, 22:53 Nie no, ale sorry. Jak im nie zalezy na wplacie - to na czym im zalezy? Odpowiedz Link Zgłoś
rraaddeekk Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: biu... 06.11.11, 14:14 Przecież w PUP rejestruję się bezrobotni, a oni mają czas cały dzień, więc w czym problem. Probemem jest, że np. Urząd Miasta jest czynny tylko do 15:30, a tam załatwiają sprawy ludzie pracujący, którzy zwykle są w biurze minimum do 17:00 i aby coś załatwić w UM muszą brać urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi Re: Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: b IP: *.rzeszow.vectranet.pl 06.11.11, 14:20 Tak, bezrobotni mają czas cały dzień, więc mogą jeździć po dwa razy. A dwukrotnie za bilety np. na PKS z końca powiatu osobie bezrobotnej, a więc w potencjalnie w złej sytuacji materialnej ty zapłacisz? Nie życzę Ci utraty pracy, ale gdyby kiedyś - sytuację psychiczną masz jaką masz, nie wiesz co będzie z jutrem, z czego zapłacisz rachunki i kupisz papu, trafiasz do urzędu, a panienka mówi Ci, że pracuje do 15.30, ale ty spadaj, bo na takich ciołków jak ty ma czas do 14.00. Fajnie? Odpowiedz Link Zgłoś
artipb Re: Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: b 06.11.11, 14:25 Więc skoro jaśnie Pan pracuje do 17.00, to każdy urząd powinien pracować od 17 do późnych godzin, aby na Pana poczekać. Pomyśl trochę. Dla spraw codziennych typu paszport, dowód osobisty, prawo jazdy są zazwyczaj przynajmniej jeden dzień dyżury do 16 lub 17 - zresztą ile razy je załatwiasz - co tydzień, czy raz na kilka lat. Problem w artykule jest inny - urząd, który ma działać dla ludzi, zamiast przyjmować jak Bozia przykazała w powszechnie obowiązujących godzinach pracy, tworzy sobie bariery przed tymi, dla obsługi których został powołany - petent to zło konieczne, więc jeśli nie możemy się go pozbyć całkowicie, to niech nam przynajmniej na godzinkę przed końcem pracy da wypocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.11, 15:55 Nie tylko ja, ale znakominta wiekszość społeczeństwa pracuje codziennie przynajmnej do 17:00. Urzędy są dla ludzi i dlatego powinny dostosować się do ludzi. Przecież może być czynne np. w środę od 12:00 do 20:00. Co jakiś czas musimy zmienić dowód, paszport, zarejestrować samochód. Średnio raz w roku coś każdy z nas załatwia w urzędach i musi tracić dzień urlopu. Chętnie poszedłbym dalej, czyli wniosek paszportowy wypełniam w internecie, a paszport dostarcza kurier do domu. Także tablice rejestracyjne mogłby dostarczać kurier. Mam nadzieję, że doczekamy takich czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ab Re: Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: b IP: *.230.88.141.rzeszow.mm.pl 06.11.11, 21:15 Rejestracja auta jest możliwa już w tej chwili przez net - ale jak przejrzysz procedurę i policzysz koszty (np. 3x kurier), to taniej i szybciej w urzędzie. Z dokumentami osobistymi póki co się nie da - jak zweryfikować, że zdjęcie dołączone do wniosku należy do wnioskodawcy? Za poważna sprawa póki co i za duże pole do nadużyć. A w pup wyraźnie widać relikty minionej epoki na każdym kroku - urząd jest dla urzędu i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.11, 21:46 Wystarczy zdjęcie paszportowe czy do prawa jazdy zweryfkować z bazą dowodów osobistych. Co 10 lat człowiek tak się nie zmienia, aby prosty program komputerowy nie mógł tego zweryfikować. Faktycznie pierwsze wyrobienie dowodu powinno być osobiste, aby zweryfikować foto z rzeczywistością. Jednak już kolejne niekoniecznie. W ciągu ostatnich kilku lat zmieniałem mieszkanie. Następnie wybudowałem dom. Za każdym razem w związku z nowym meldunkiem był potrzebny nowy komplet dokumentów, ale zdjęcie cały dołączałem to samo sprzed kilu lat :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc Re: Po godz. 14 w urzędzie pracy się nie zarejest IP: *.rzeszow.mm.pl 06.11.11, 20:14 jak się chce to wszystko da się odpowiednio zorganizować. Ale najpierw trzeba sobie postawić priorytety - co jest numerem 1. Jeżeli w tym urzędzie za punkt honoru sobie postawiono aby żaden pracownik nie miał żadnych godzin nadliczbowych, co więcej aby jego zakres obowiązków był sztywny i nienaruszalny to tak to właśnie wygląda. Gdyby to jednak pomoc bezrobotnym była numerem 1 to tak jak ktoś wyżej napisał: przez 3-4 dni w miesiącu kilku pracowników wspomogło by tych co rejestrują w okresie wzmożonego napływu bezrobotnych (bo spora część na pewno nie jest zarobiona po pachy albo wręcz się nudzi), zrobiło by się dyżury (ile osób pracuje w PUP?) - na każdego przypadło by pewnie 2-3 razy w roku, godziny nadliczbowe można sobie przecież też odebrać - kodeks pracy na to pozwala, a może nawet (aż boję się pisać!) raz w tygodniu urząd czynny byłby nie do 15.30 ale to 17.00? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J23 tabakiera dla nosa czy nos ... IP: *.38.160.60.resman.pl 07.11.11, 12:33 Chyba się tam Panek zasiedział; gdyby to trafiło na Ferenca, on by już prześwięcił kierownika czy urzędnika, który by odesłał klienta. Wojewoda to twój temat - rusz cztery litery Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi Po 14. w PUP odsyłają z kwitkiem. Dyrektor: biu... IP: *.150.172.132-fenomenalny.net 07.11.11, 19:46 Nie chcę nikogo bronić, wiem jak wygląda praca w urzędzie bardzo dobrze. Jako była pracownica jednego z urzędów pracy muszę jednak przyznać, że nie jest to wcale lekka praca. Trafiają się ludzie uprzejmi, którym aż chcę się pomóc, poświęcić czas i energię, są też petenci, którzy od pierwszej chwili chcą pokazać, ze okropni urzędnicy to darmozjady utrzymywani dzięki podatkom. Może i taka jest prawda, ale wierzcie mi Moi Drodzy, że 1100 zł na rękę za 8 godzin pracy to też nie są pieniądze, za które ma się ogromną motywację do zmieniania rzeczywistości i przeciwstawiania się PRAWU. Niestety pojedynczy pracownik nic nie zmieni, ani kierownik, ani dyrektor. Urzędnicy postępuje według litery prawa, znam przypadki, że młody urzędnik poszedł petentowi na rękę, przesunął termin, przymknął na coś oko...a potem zbierał za to baty od Samego Ministrstwa. Przykre, bo ja też chciałabym widzieć inaczej POLSKIE URZĘDY: miłe Panie urzędniczki, uśmiechnięte, zawsze gotowe pomóc, zadowoleni petenci. Fajnie byłoby żyć w takim świecie. Zgodzę się w 100% z dyrektorem- jest biurokracja i ją należy ograniczyć. Ale tego nie da się zrobić w urzędzie, tylko tam gdzie jest ustalane PRAWO. Ci urzędnicy muszę robić tak jak jest im przykazane w ustawach, rozporządzeniach. Ci urzędnicy to ludzie, którzy mają rodziny, dzieci, to dobrzy ludzie, którzy też są zmęczeni BIUROKRACJĄ i woleliby nie drukować, kserować, podbijać i podpisywać ton papierów. No co mają z tym zrobić. Podejrzewam, ze w PUP Rzeszów rejestracja trwałaby zamiast 30 minut to godzinę, po takiej rejestracji urzędnik powinien iść do archiwum przyniesc stare akta, spakować do nich nowe, zanieść do inngeo archiwum- co zajmowałoby jakies 15 dodatkowych minut. Potem opisać koperte, nanieść uwagi, wpisać do zeszytu...kolejne 10 minut. Urzędnicy zostawiją to na 14...Może tak jest lepiej dla petenta. A z tego co wiem to można w urzędzie załatwić wszystkie sprawy oprócz rejestracji:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: europejczyk Zlikwidować ten pseudo Urząd ! IP: *.rzeszow.mm.pl 08.11.11, 05:34 Ewidencją bezrobotnych może zająć się ZUS a resztą niech zajmie się jakaś wyznaczona agencja np:jak adecco lub coś w tym stylu i mamy w tedy profesjonalną obsługę i możliwość znalezienia pracy a co do tego idzie milionowe oszczędności w skali całego kraju może ktoś wie ile w Rzeszowie jest oddziałów tych pseudo Urzędów Pracy? ile kosztuje utrzymanie tego folwarku i ilu pierdzistołków tam jest na etacie i marnuje nasze podatki??? Odpowiedz Link Zgłoś