sceptyk31
13.11.11, 17:43
To skrzyżowanie jakich wiele na Podkarpaciu. Instalacja świateł spowoduje korki pod Krzemienicę. A wystarczy troche myslec, przecież do centrum mozna jechac po skręcie w prawo a potem w lewo . Problemem jest zskręt w lewo, ale jak się zna droge to można wcześniej skręcić w lewo i wyjechac na nastepnym skrzyżowaniu ze światłami. Prędkości nie za bardzo się tam da na drodze nr 4 przekroczyć, bo prawe pasy w obydwu kierunkach to kartoflisko. A wyjazd od Kańczugi może nie jest najlepiej zropbiony, ale wystarczy się zatrzymać i rozejrzeć by nie wjechac pod ciężarówkę. W dni robocze zwłaszcza rano zresztą stoja tam policjanci, a nadto zaraz za skrzyżowaniem jest przejście z przeprowadzaczem, co ułatwia włączanie się do ruchu. Może na początek wystarczy znak "stop" na dojeźćdzie od Kańczugi.