Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim autem ...

IP: *.ostnet.pl 04.12.11, 12:50
Nie neguję zalet podróżowania samochodem jednak nie uwierzę w to, że jazda niezbyt ekonomicznym autem jest tańsza niż MPK. Podejrzewam, że lucyfer wziął pod uwagę wyłącznie koszt paliwa. Niestety posiadanie samochodu wiąże się z kilkoma innymi wydatkami - ubezpieczeniem, kosztem napraw, wymiany olejów, płynów, opon. Oczywiście te wydatki są w pewien sposób "amortyzowane" jednak ostatecznie kiedyś i tak trzeba je ponieść.
Ponadto, jeżeli zdecydujemy się na codzienne podróżowanie MPK, nie będziemy kupować biletów jednorazowych lecz miesięczne/sieciowe.
    • Gość: Kris Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim autem ... IP: *.ip.netia.com.pl 04.12.11, 12:59
      Nie wiem czy pracujemy i mieszkamy w tym samym miejscu, ale mam identyczną sytuację z transportem do pracy:) Jeszcze w moim przypadku, gdybym zdążył na jeden konkretny autobus, mógłbym dojechać do pracy w około 25 minut co nie jest złym wynikiem, jednakże z tego przystanku o tej porze odjeżdża jeden (tak, jeden) autobus, w przypadku gdybym się na niego spóźnił to mogę sobie poczekać ok 30 minut na następny albo pójść na inny przystanek (10 minut pieszo), gdzie mogę się załapać na autobus jadący jakieś 30-40 minut.
      Do tego faktycznie ceny i jakość usług nie należą do najwyższych. Z natury nie jestem malkontentem jednak ciężko o optymizm w tej sytuacji.

      Może spróbować jakieś debaty społecznej na poziomie, jak usprawnić transport w mieście? Na pewno jest wielu ludzi, którzy mają coś sensownego do powiedzenia. W końcu projekt usprawnienia ruchu w mieście (za legendarne już 400 mln) jeszcze nie został skończony?
    • lupus1020 Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute 04.12.11, 13:16
      Mam do biura 5 km, samochód pali 10/100. A więc mam dwa warianty:

      1. Samochód - w obie strony spali mi 1 litr - 5,50 zł. Wyjezdżam z garażu 7:50, jadę do pracy 6-8 min w zależności od natężenia ruchu. Podjeżdżam pod budynek, wysiadam, jestem w biurze. Wychodzę o 16, najpóźniej o 16:10 jestem w domu. Podsumowując - 5,50 zł, całkowity czas dojazdu w obie strony - 12-16 minut (najwyżej 20)

      2. Autobus - cena biletu w obie strony - 4,60 zł. Autobus mam 7:20 a potem 8:10. Na przystanek z którego odjeżdzają inne autobusy muszę iść 20 minut. Muszę więc wyjść ok. 7:10 (bo zdarza się że mimo na rozkładzie jest 7:20 to 7:15 autobusu już nie ma). 7:20 autobus odjeżdża, jedzie okrężną drogą więc ok. 7:35 jestem w centrum. 10 min. idę do biura, jestem 7:45, koczuję 15 minut przed wejściem. Powrót - autobus mam 15:50, potem 16:40. Na ten 15:50 nie zdążę, wychodzę z biura i 16:10 jestem na przystanku. Czekam 30 minut na autobus. Przyjeżdża 16:40, przystanek na osiedlu o 16:55, w domu jestem o 17.

      Podsumowując - chcąc jechać autobusem muszę wyjść z domu o 7:10, wracam o 17:00. Chcąc jechać samochodem - muszę wyjechać 7:50, wracam 16:10. Chcąc jechać autobusem dojazd zajmuje mi PÓŁTOREJ GODZINY DŁUŻEJ! i zaoszczędzam na tym 90 GROSZY!

      Czy władze miasta nadal dziwią się dlaczego jadę samochodem? Na szczęście przez całą drogę jadę ulicą która ma 1 pas ruchu w jedną stronę, więc nie możecie wymalować mi buc-pasa :)

      Swoją drogą gratuluję - bus-pas na Sikorskiego i Rzeszów wskoczył z 10 na 2 miejsce pod względem największych korków. Jak Ferenc zrobi swoje 18 km buspasów to przebijemy Londyn.
      • Gość: :-) Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute IP: *.rzeszow.mm.pl 04.12.11, 13:24
        hehe nie można było lepiej tego opisać.
      • Gość: Leo Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute IP: *.biznes.mm.pl 05.12.11, 12:23
        > Mam do biura 5 km, samochód pali 10/100. A więc mam dwa warianty:

        masz znacznie więcej wariantów. Np. taksówka. Poważnie, jeśli poza tymi dojazdami do biura nie używasz samochodu, w jakiś szczególnie intensywny sposób (jak większość ludzi) a jeździsz w miarę nowym samochodem, to stawiam, że codzienne dojazdy w obie strony taksówką wyszłyby podobnie albo taniej.
    • lupus1020 Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute 04.12.11, 13:18
      Bilet sieciowy wyjdzie mnie taniej niż samochód? O ile wiem bilet sieciowy to 114 zł. Ja na dojazdy do pracy samochodem potrzebuję paliwa za 110 zł. Pozostawiam to bez komentarza. Pomijam już jeden z najistotniejszych aspektów czyli gigantyczna różnica w komforcie podróżowania samochodem i autobusem MPK Rzeszów. Nie chodzi tylko o te 1,5h zaoszczędzonego czasu (w skali miesiąca to jest 30 godzin!) ale o fakt że jedziesz sobie z klimą, włączonym radiem, nie ocierają się o Ciebie napalone blachary albo stare baby z siatami. Nie musisz słuchać pieprzenia głupot i wywodów pasażerów o tym ile to czekają do lekarza.
    • kmdr_rohan Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute 04.12.11, 13:19
      Kiedyś, w latach 80-tych, najbardziej obciążone linie, np. 30 - jeździły w takcie co sześć - siedem minut w szczycie. W niedzielę i święta - co pietanście. Dzisiaj - w szczycie co piętnaście. Na mniej obciążonych liniach - nawet co czterdziesci minut a nawet godzinę. Jaki sens jesty w mieście tej wielkości co Rzeszów czekać czterdzieści minut na autobus, kiedy w tym czasie można dojść na nogach? Czym miasto chce zachęcić pasażerów do korzystania z MPK? No, chyba że Tadzio w swej łaskawości każe wymalować wszędzie buc-pasy. Na tej zasadzie "zachęci" blokując miasto, czyli zamiast zwiększyć podaż - sztucznie ograniczy popyt. Potem, w ramach dbania o kondycję fizyczną Rzeszowiaków - zlikwiduje w ogóle autobusy, a buc-pasami będą poruszać się grupki pasażerów obwiązanych sznurkiem, z tabliczką numeru linii. Oczywiście po skasowaniu odpowiedniej opłaty za "przejazd". Bo przecież władza zawsze wie lepiej, czego potrzeba obywatelowi.
    • Gość: m22 Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim autem ... IP: 91.225.135.* 04.12.11, 13:24
      Jestem w podobnej sytuacji. Dojazd autobusem MPK to ok. 30 min. i koszt 6,80 zł.
      Dojazd samochodem to ok. 15 min. i ok. 6 zł.
      Dojazd rowerem ok. 30 min., koszt 0 zł.
    • Gość: RR Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim autem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.11, 13:26
      1. Kiedy Ferenc lub jakikolwiek radny ostatni raz jechał autobusem?
      2. Dlaczego w Rzeszowie bilet miesięczny jest najdroższy w Polsce skoro jakość komunikacji jest najgorsza?
    • Gość: 666lucyferów Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.12.11, 13:27
      Ubezpieczenie płaci się czy auto stoi czy jedzie. Więc tak, tego kosztu nie liczyłem.
      Naprawy i bieżąca eksploatacja to koszt relatywnie mały jeżeli o auto się dba a części eksploatacyjne wymienia wcześniej niż w momencie kiedy już się rozpadają.

      Teraz zapraszam do spojrzenia w drugą stronę. Na dojazdy autobusem (dom-praca-dom) marnuję lekko licząc 1,5h dziennie (w stosunku do dojazdów autem). W skali pięciu dni, to dodatkowa dniówka pracy, za którą nie tylko nikt mi nie płaci, ale do której dopłacam ja. Jeżeli więc w koszty wliczyć ten dodatkowy czas stracony na bezczynnym obijaniu się o rury w autobusie, auto wychodzi jednak taniej.

      Tak, bilet miesięczny jest jakimś rozwiązaniem. Jednak ja niestety musiałbym kupować już podmiejski, czyli za minimum 105zł bilet trasowany. Ale taki bilet pozwala mi poruszać się jedynie na trasie praca-dom. Jeżeli chcę pojechać do tesco na zakupy, do kina czy znajomych, muszę już kupić bilet jednorazowy. A przy koszcie 150 zł za bilet sieciowy, znów bardziej opłaca mi się auto. Szczególnie że wracając wieczorem przez relatywnie pustą obwodnicę, mogę dosyć mocno ograniczyć spalanie.
      • Gość: Leo Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute IP: *.biznes.mm.pl 05.12.11, 10:35
        > Ubezpieczenie płaci się czy auto stoi czy jedzie. Więc tak, tego kosztu nie lic
        > zyłem.
        > Naprawy i bieżąca eksploatacja to koszt relatywnie mały jeżeli o auto się dba a
        > części eksploatacyjne wymienia wcześniej niż w momencie kiedy już się rozpadają.

        Ciekaw jestem do czego poza dojazdami do pracy używasz samochodu i jaki to jest udział w całości jego użytkowania. Bo w moim przypadku, i nie sądzę żebym był tutaj jakimś szczególnym przypadkiem, używam samochodu w większości do dojazdu do pracy. Myślę, że 80-90% przebiegu to te dojazdy.
        A jeśli tak, to uważam, że te 80% ubezpieczenia i 80% innych kosztów (w tym największy: strata wartości) powinienem doliczyć do tego wyliczenia. Jak pisałem w innym wątku, w moim przypadku jest to ok. 1 tys. zł / miesiąc. I to są realne koszty użytkowania w miarę przyzwoitego, niestarego samochodu, bardzo chciałbym się dowiedzieć jak ktoś to robi, że wychodzi mu po kosztach biletu MPK, a niektórym nawet taniej. Obawiam się, że po prostu nie liczycie wszystkiego.
        Co nie znaczy, że mam zamiar przesiąść się do autobusu.
        • Gość: x Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 05.12.11, 16:25
          bardzo podobny sposób wyliczania kosztów mają "gazownicy"[posiadacze instalacji lpg].też nie chcą przyjąć do wiadomości że takowa instalacja jest opłacalna dopiero przy odpowiednio dużych przebiegach.też pomijają fakt że po pierwsze sama instalacja to koszt ok. 3k.po wtóre zanim silnik osiągnie wymagana temperaturę jedzie na benzynie co łatwo pominąć a kosztuje. po trzecie wyższe koszty przeglądów.ale cóż im wychodzi "taniej" i nikt ich nie przekona że jest inaczej.niektórzy "tak mają" i już.
    • Gość: pppppp Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim autem ... IP: *.rzeszow.mm.pl 04.12.11, 14:07
      W małych miastach takich jak nasze opłaca się dojeżdzac autem do pracy; moje auto pali srednio w miescie 9l/100 wiec wychodzi podobnie jak autobus; rozklad jazdy mpk jest z mojego osiedla do dupy, a do tego musze jeszcze rano zawiezc dzieci do przedszkola wiec musialbym o 7 juz wyjsc z domu gdybym jechal MPK zeby zaliczyc przedszkole i na 8 do pracy zdazyc. Jadąc samochodem wyjezdzam pol godziny pozniej- z powrotem jest tak samo czyli dziennie godzina do przodu. Ktos bardzo madrze zauwazyl ze to jest czas za ktory nikt mi nie zaplaci. Miesiecznie wyjda prawie trzy dniowki. Doliczajac koszty eksploatacji auta, ubezpieczenia itd, itp wyjdzie podobnie jak jazda MPK a komfort i oszczednosc czasu jest wieksza
      • Gość: x Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 04.12.11, 14:49
        jest dokładnie tak jak piszesz, oczekiwanie że częstotliwość wykonywanych kursów jak w przeszłości co kilka minut ,jest lekiem na bolączki to absurd wynikający z bezrefleksyjnej oceny. w przeszłości taka częstotliwość była uzasadniona ilością pasażerów.obecnie sam. osobowy przestał być luksusem dla wybranych, stąd coraz mniej pasażerów.pytanie kto w takim razie zapłaci za zwiększenie częstotliwości rodzi oczywista odpowiedź, pasażer. zatem narzekanie że drogo i zbyt mała częstotliwość kursów jest samo w sobie sprzecznością.albo tanio i niezbyt często, albo często i drogo. koniec kropka.
        • kmdr_rohan Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute 04.12.11, 15:03
          Masz rację, Drogi x-ie. Oczekiwać, że MPK będzie dla pasażerów - jest zwykłym nieporozumieniem. Nie można przecież żądać od firmy utrzymywanej z moich podatków, aby brała pod uwagę moje oczekiwania. To niemożliwe w naszym pięknym mieście.

          Czy nos dla tabakiery, czy ona dla nosa,
          Była wielka dysputa ze starym młokosa,
          Na złotnika sąd przyszedł; bezwzględny a szczery
          Dał wyrok nieodwłocznie: "Nos dla tabakiery!"


          Ignacy Krasicki
          • Gość: x Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 04.12.11, 17:10
            proponuje abyś swoich podatków szukał w ratuszu.jak na razie mpk to nie ten adres. dotacje nie pokrywają nawet stosowanych ulg, firma jedzie pod krechą a ty oczekujesz cudów,czyli satysfakcjonującej częstotliwości wykonywania kursów. niema nic za darmo.albo tak jak w innych miastach ratusz płaci tak zwanym wozokilometrem i zamawia odpowiednią liczbę kursów,albo tak jak tu, uwala się na przewoźnika :szukajcie oszczędności bo ratusz potrzebuje na świecidełka.co do tabakiery, no cóż masz rację, co oczywiście nie zmienia faktu że dobra komunikacja miejska kosztuje;dobrze.
    • Gość: fds Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim autem ... IP: 91.196.9.* 04.12.11, 15:54
      Na nogach idę około 25 minut - rowerem ze słuchaweczkami i muzyczką 7 minut - jadę naokoło aby przedłuzyć te miłe chwile - wczoraj z niepodległosci wraz z szukaniem miejsca na piłsudskiego aby zaparkować 45 minut samochodem - mam w dupie autobus , mam w dupie działania prezydenta , mam w dupie cały swiat - gdyby scieżki rowerowe były robione jak scieżki rowerowe a nie łatki z asfaltu pół rzeszowa jeżdziłoby rowerem - mam 50 lat i nie dam sie juz nabrać na smieszne obiecanki prezesa Taqdeusza - generalnie tadeusze to dziwne ludzie - i te z torunia i z rzeszowa - robią to co chcą a nie to co ludzie ...są smieszni moim skromnym zdaniem tylko dlaczego za moje pieniądze ?
    • wiesniaki_won_zmiasta Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute 04.12.11, 16:54
      Jeszcze stary zepsuty kasownik źle skasuje bilet i dostaniesz mandat od kanara za brak ważnego biletu doliczcie jeszcze to do kosztów.

      Powinno się promować komunikacje miejską, ale w Rzeszowie jest ona FATALNA!!!!!!
      • Gość: anka Re: Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim aute IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 08:57
        Mając 5 km do pracy, dziwię się że nie chodzicie na piechotę,tak jak ja
    • Gość: abigail Codzienne dojazdy do pracy. Taniej swoim autem ... IP: *.37.139.132.inquad.biz 05.12.11, 13:30
      mam podobny problem. Ostatnio wciaż szacuje czas i koszty komunikacyjne jesli chodzi o transport miedzy Rzeszowem, a ... MIASTEM Boguchwała. Całkiem niedawno okrojono kursy nie tylko MPK, ale także prywatne linie autobusowe jeżdżące m.in do Rz-wa. I tak np.ludzie wracający wieczorem z pracy choćby z drugiej zmiany mają "do wyboru" jedynie taksówki (ktorymi dojazd, zwlaszcza w godz nocnych, jest horendalnie drogi) Aż strach mówic o "jakosci" prywatnych usług przewozowych. Po prostu wolna amerykanka: kierowcy nie zatrzymuja sie na przystankach, nie dają biletów,ktore stanowią przecież dowód przejazdu pasażera w razie nieprzewidzianych sytuacji... tym bardziej, ze kierowcy jeżdża jak i kiedy chca, autobusy są awaryjne (np. parokrotnie kierowca wysadził pasażerów oznajmiając że tym pojazdem nie mozemy dalej jechać i kazał czekać na następny kurs tego samego przewoźnika; innym razem okazalo sie, ze liczba pasżerów chcacych wsiąść do busa okazała się zbyt duża jak na przepisowo przewidziane gabaryty tego pojazdu; jeszcze innym razem po niezwykle "płynnym" zatrzymaniu się wyleciała szyba oddzielajaca czesc wejsciowa od pasażerskiej - dobrze, ze byla hartowana) No i co Panstwo o tym sądzicie? To chyba na tym tle rzeszowskie MPK naprawde wypada calkiem niezle. Moze i dlatego, ze jako komunikacja publiczna podlega obostrzeniom prawnym. Jakkolwiek smutne jest to, że dla mieszkanców Boguchwały i okolicznych miejscowości gminy, które lezą przyłowiowy rzut beretem od Rzeszowa - stolicy wojewodztwa, od momentu powstania samodzielnego miasta Boguchwały wiele się zmienlo... na gorsze. Osobiscie odnoszę wrażenie jakbym mieszkała w HERMETYCZNYM MIEŚCIE POZA MIASTEM. Nie rozumiem dlaczego oszczedza sie na podstawowych potrzebach mieszkanców! Przecież autobusami jeżdżą: uczniowie, studenci, emeryci i osoby pracujace. W por do MPK jest tanio - to fakt, ale jeżeli np. osoba pracujaca lub uczen nie bedzie mogł skorzystac z tego środka transportu w okreslonych godz: kiedy musi dostac sie do szkoly, do pracy czy do lekarza i sprawnie wrocic (przecież odległośc jest w sumie niewielka), przestanie zastanawiac sie nad cena i przesiadzie sie na samochod, albo w ogóle przestanie jeździć z FAKTYCZNA szkodą dla przewoźników, siebie samych i dla władz gminy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja