sceptyk31
02.01.12, 13:38
Autorka nie wysiliła się, te niby informacje nikomu sie nie przydadzą i niczego nie wyjasniają. A warto było sprawdzić np. jak sie ma wystawianie tych "protestacyjnych" recept do warunków umowy na leczenie zawartej z NFZ , nie słyszałem by lekarze - protestanci mieli zamiar umowy wypowiadać. No i jak to jest w przychodniach placówek publicznych ? A może warto poinformować szeszej o tzw. dowodach ubezpiecznenia ? I nie piszcie że np. mają byc odcinki renty, bo emeryci po to m.in. mają legitymacje. W przychodniach placówek niepublicznych mających kontrakt z NFZ warto zapytać na jakiej podstawie pacjentów przyjmują ? O ile wiem przyjmują tylko ubezpieczonych i wtedy wiedza jak to sprawdzic, tylko przy receptach te umiejetność stracili ? Rząd zawalił z terminami wprowadzenia przepisów, ale ogólne ramy były znane wszystkim od ponad pół roku, wiec to nie powinno nikogo zaskoczyć. Sam sprawdzę czy placówka w ktorej mam lekarza pierwszego kontaktu jest z Porozumienia Zielonogórskiego, jeśli tak to szybko sobie zmienię, oni jak zwykle walczą nie o pacjenta ale o wlasną kieszeń.