Gość: iwabradyna
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.03.12, 10:17
Na stronie mojego ulubionego szmatławca wyczytałem, że jego właściciel ustanowił stołek zastępcy redaktora naczelnego ds. promocji (!!!). Od dawien dawna wiadomo, ze dziennikarstwo NIESPRZEDAJNE ma być oddzielone od pozyskiwania pieniędzy w jakikolwiek sposób. Dziennikarzowi NIE WOLNO (o tym, że nie wypada nawet nie wspominam) uczestniczyć w działaniach reklamowo-promocyjnych. Teksty tzw. promocyjne powinny być drukowane inna czcionką, być wyraźnie oznaczone - tak jak w telewizji czy radiu opatrzone są stosownym sygnałem - z przodu i tyłu.
Tymczasem w gazecinie współrządzi facet, który ma za zadanie zajmować się PROMOCJĄ, a nie poziomem gazety.
Dlatego pytanie postawione w wątku uważam za retoryczne.
Dno i dwa metry mułu, Romanie O.!