Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nakazuje

IP: *.wist.com.pl 24.03.12, 08:10
KOMUNISTYCZNE MIASTO CO ZA BYDŁO
    • Gość: g Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nakazuje IP: *.res.pl 24.03.12, 09:22
      Debile - a kto stworzył to prawo i zasady - przeciez to wy tworzycie prawo i zasady obiegu dokumentów
    • Gość: ja-jarz Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nakazuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.12, 09:44
      Karty do głosowania (wyrażenia swojej opinii) mieli tylko Ci, którzy są "zaufanymi" dziadka F. Więc nie trudno zgadnąć, jaki będzie wynik tego "pseudo referendum". Sam dostałem taką kartkę od kolegi i nie jestem pewny, czy aby mój sprzeciw na tej kartce wyrażony, nie zostanie dziwnym trafem zgubiony... Bo moja opinia nie jest przecież zgodna.....z linią partii.
    • Gość: pawel Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nakazuje IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.12, 09:56
      Karty do głosowania były dostępne w Realu na stoisku UM . Z tego co widziałem to pracownica UM zachęcała ludzi do wyrażenia swojej opinii w tej sprawie.
      • Gość: Goździkowa Re: Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nak IP: *.150.169.3.fenomenalny.net 24.03.12, 10:51
        W Leclercu też w punkcie były i zachęcano do wypełniania. Wypełniłam.
        W przedszkolach też informowano i zachęcano do wypełniania ankiet.
    • Gość: ksiezyc Re: Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nak IP: 89.230.64.* 24.03.12, 10:48
      Gość portalu: miejscowy napisał(a):
      > KOMUNISTYCZNE MIASTO CO ZA BYDŁO

      Jaki z ciebie miejscowy? wist udostępnia internet na terenie gminy Trzebownisko. Wy macie swoje konsultacje.
    • dr_psychol Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nakazuje 24.03.12, 11:08
      Głosowanie powinno być anonimowe i odbywać się wyłącznie w wydzielonych punktach, tak jak to ma miejsce w wyborach. Na zasadzie wchodzę pokazuję dowód, odnotowują że byłem , a potem na kogo głosuje jest już moją sprawą. Nie powinno być żadnego zbierania podpisów w zakładach pracy, szkołach i przedszkolach. Być może wtedy wyniki byłyby inne.
    • Gość: rzeszowiak Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nakazuje IP: *.rzeszow.vectranet.pl 24.03.12, 11:13
      Każdy kto był zainteresowany z łatwością mógł znaleźć karty i miejsce do głosowania. W Millenium Hall było nawet specjalne stoisko przy głównym wejściu, dodatkowo w Realu i Leclercu, jak również w każdym budynku UM. A przede wszystkim to można było sobie takie karty wydrukować ze strony urzędu. Najprawdopodobniej list ten napisał przeciwnik przyłączenia i połączenia.
    • Gość: gość Po co tworzyć tę fikcję? Bo prawo nakazuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.12, 03:37
      Wzburzonym przypomnę jak wyglądały analogiczne konsulacje w miesjcowościach zaproponowanych do przyłączenia. Przeprowadzały je gminy mające przekazać do Rzeszowa swoje sołectwa. Polegało to na chodzeniu powołanych przez wójtów do domów, głównie tych, którzy są przeciw.
      Konsultacje były prowadzone na identycznych (jawnych) ankietach jak teraz w Rzeszowie.
      Pan z listu niech nie pisze bzdur, że nigdzie nie było ankiet.
      Nie tylko w wydziałach Urzędu Miasta Rzeszowa, ale we wszystkich punktach obsługi petenta ankiety były dostępne (łącznie ze stoiskami miasta w hipermarketach); wiem, bo sam je stamtąd dla siebie i znajomych brałem - i zagłosowaliśmy z rodziną i znajomymi "za" jako jedni z wielu osób nie "związanych z Ratuszem".

      Być może na przyszłość to jest jakaś myśl - wzorować się na gminach czyli np. goniec roznoszący powiadomienie podatkowe przy okazji zapytuje (analogicznie jak w gminie) sugerując, że władzom zależy na głosach za, pomaga wypełnić i tylko podstawia do podpisu: tu, tu i tu. Wtedy w Rzeszowie też "za" będzie 87% i może wreszcie przestaniecie głupio dziamać.

      A tak na poważnie konsultacje powinny być tajne i przy udziale obu zaintersowanych gmin, ale do tego trzeba by zmienić ustawę. I jeszcze pamiętać, że zwykły człowiek nie na wszystkim się zna i nie musi o wszystkim co go pośrednio dotyczy decydować, bo to prowadziłoby w prostej linii do katastrofy (przykładowo trudno każdemu dać ustawowe prawo do głosowania czy pod oknem ma mieć drogę czy park, a jeśli drogę to o jakiej grubości podbudowie, albo jaka ma być średnica kabla doprowadzającego prąd czy rury wodociągowej na osiedlu).
    • Gość: . Po co tworzyć tę fikcję? Ratusz: bo prawo nakazuje IP: *.rzeszow.mm.pl 25.03.12, 10:52
      Pomieszanie z poplątaniem. Konsultacje społeczne to nie wybory, ani referendum. Miasto powinno zadbać o właściwą prezentację swojego zamierzenia, poinformować mieszkańców na możliwie najszerszą skalę o jego skutkach (pozytywnych i negatywnych) i umożliwić wyrażenie opinii. Opinie należy zebrać, opracować i odnieść się do każdego wniosku. Żeby nie być posądzonym o manipulacje, konsultacje i opracowanie wyników dobrze jest powierzyć niezależnym organizacjom. Tym którzy płaczą, że ktoś może wyrzucił ich opinię proponuję składać dokumenty (wszelkie) za potwierdzeniem na kopii, lub wysyłać pocztą listem poleconym. Po konsultacjach można zażądać wglądu do wyników konsultacji - powinno tam być odniesienie do naszej opinii, choć niekoniecznie indywidualne - jeśli nasza opinia jest zbieżna z innymi, odniesienie może być grupowe.
      Czy tak konsultacje robi miasto Rzeszów? Nie wiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja