Gość: BOZIA
IP: *.podkarpacki.net
26.04.12, 20:48
Pozdrawiam psychopatę, który dziś około godziny 20:00 wjechał swoją pseudo-terenówką na chodnik na wiadukcie z zamiarem zabawy w Chucka Norrisa! A dokładnie chyba chciał mnie przejechać ale się szybko oddaliłem by mnie nie potrącił. Zgłosiłbym to na policję jednak nie zapamiętałem rejestracji.
Sprawa wyglądała dokładnie tak:
Jadę sobie szybko rowerem po ścieżce rowerowej od strony pomnika w stronę wiaduktu. Nie było żadnych samochodów tylko jeden po drugiej stronie czekał by skręcić na wiadukt. Kierowca tego samochodu ruszył w momencie gdy byłem na pasach kilka metrów od niego a jak wiadomo zieloną strzałkę powinien traktować jak znak stopu oraz należy przepuścić rowery i pieszych, którzy też wtedy przechodzili. Nie wyhamowałbym przed nim ale udało mi się skręcić dzięki temu uniknąłem stłuczki. Ruszyłem dalej pod górę na wiadukt ponieważ nie miałem czasu na ewentualne zatargi z kierowcą a i też nie pierwszy raz mi tak wyjechał jakiś tuman. Jadę sobie grzecznie a tu nagle ta pseudo-terenówka wjeżdża na chodnik! Otwiera się okno a tam mały człowieczek, trochę łysiejący w wieku około 40 lat zaczyna wołać róże brzydkie wyrazy. W momencie gdy ten pan wykonywał swoim samochodzikiem na chodniku nieudolne piruety znajdowali się tam też piesi, którzy musieli się odsunąć żeby ich nie przejechał. Na dodatek obok w fotelu siedziało małe dziecko i brało piękny przykład z tatusia psychopaty. To się w głowie nie mieści jakim trzeba być skończonym inwalidą umysłowym!