Gość: Idol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 08:44 Do Rzeszowa przyłączać się nie chcą, ale Rzeszów doić już chcą. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
chris1970 Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz 04.07.12, 08:57 Jednej rzeczy nie rozumiem. Skoro zmieniają się przepisy i teraz gmina musi wydać zgodę przewoźnikowi, to w takim razie Rzeszów powinien nie wydać zgody MKSowi. Niech kursy autobusów podmiejskich kończą bieg przy granicy miasta. Ludzie z wiosek będą musieli się przesiąść na linie miejskie. Wtedy będzie uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihihi Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 04.07.12, 09:16 Tiaa , uczciwie powiadasz. A co z tabunem prywaciarzy, którzy wręcz parkują po przystankach, tym samym utrudniając życie tak mks-owi jak i mpk-owi. I jak wiadomo nie ponosząc żadnych kosztów utrzymania przystanków. To dopiero "uczciwa" konkurencja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teodora Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.play-internet.pl 04.07.12, 09:41 Jak to się mówi: Kasa MISIU kASA Mpk Mks Zrzeszenie Transportu Każdy ma swojego dyrektora swoją księgową i całą potrzebną administrację która doi naszą kasę jeszcze można do tego dodać PKP i Pks. We wszystkich normalnych krajach transport ludności jest jakoś zintegrowany ktoś z kimś współdziała a tu jedni i drudzy dostają kasę i licytują się kto wójtowi zapewni tańszy transport w gminie. (wójtowi jeszcze wycieczkę na cypr żeby mu łatwiej było wybrać) Prezydent zrób coś z tym. Z Głogowa Czy Innych Łańcutów Strzyżowów do Rzeszowa jeździ pewnie ze 3 pociągi dziennie mogłyby jeździć co 30 - 15 minut a busy w ramach tego samego biletu zwoziły by mieszkańców z Głogowa Bud Zabajki itp. pod dworzec PKP i nie musiały by się dublować z Mpk ani korkować ulic. Chyba się rozmarzyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihihi Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 04.07.12, 10:01 Oj rozmarzyłaś się,jakie to piękne. Nie zapominaj tylko że zintegrowany transport to jednolity bilet, ważny u wszystkich przewoźników. Bilet pod kontrolą jednego zarządu transportu,a wiesz co to znaczy ???koniec z wiszącą tasiemką z kasy fiskalnej, albo jej brakiem. Koniec z wstukiwaniem dwóch studenckich zamiast jednego całego,koniec z dojeniem dopłat do "podwójnego" studenckiego.Kasa misiu kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeszowiak Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.rzeszow.hypnet.pl 04.07.12, 15:16 Jak najbardziej słuszna racja, skoro przepisy w taki sposób się zmieniają, to MKS swoich pasażerów powinien dowozić przed grance rzeszowa, na miejscu pana prezydenta Ferenca wogóle zabroniłbym MKS-owi wjeżdżać na teren rzeszowa i tym bardziej korzystanie z przystanków MPK. Nauczą się dziady pokory i przy najbliższych wyborach problemu z zagłosowaniem na "tak" do włączenia się do rzeszowa nie będą mieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goniec rzeszowski Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.opera-mini.net 05.07.12, 02:26 O to to. Pan Dziagwa (po dyrektor ZTM Rzeszów) teraz musi poszukać gdzie jest ten przepis o tej zgodzie i zgody na kursowanie MKS po Rzeszowie nie dać. Końcowy przy granicy i basta. Zaś na granicach Rzeszowa trzeba zorganizować prowizoryczne parkingi Park&Ride (bo granice Rzeszowa jeszcze przez jakiś czas będą sie zmieniać!) z budkami ze sprzedającymi bilety MPK. Tylko całodzienne i godzinowe - jak u kierowców MPK Inne dostępne tylko w kioskach w obrębie miasta. Przy czym bilet całodzienny ZTM uprawniałby też do wjazdu na 12 godzin do miasta samochodów osobowych z inną niż RZ rejestracją, za wyjątkiem MKS, który do miasta wjazdu by nie miał. Ciężarówki powinny płacić osobno lub być zawracane z takiego parkingu przez straż miejską (wreszcie się doc czegoś przyda!). Panie Przezydencie Ferenc - to nie bajka - do opłat za wjazd do miasta przymierza się Wrocław - proszę porozmawiać o tym z prezydentem Dutkiewiczem! I proszę się nie obawiać - gminy tego nie zrobią, bo inaczej niż w miastach na prawach powiatu drogami krajowymi zarządza GDDKiA i już i tak bierze opłaty (via toil) a wojewódzkimi marszałek. Gmina jak chce może wprowadzić opłatę na wjazd na drogę gminną, to niech postawi szlaban pomiędzy dojazdem do opłotków. Mnie to nie przeszkadza. Nie mam tam interesów. Podsuwam jeszcze jeden pomysł: w strefie płatnego parkowania zamiast zetonów, pieniążków - kasowniki, a biletem upoważniajacym do postoju do 1 godziny - bilet miejski ZTM, do 8 godzin - bilet miejski całodzienny ZTM. Mielecka firma R&G - producent kasowników i wyświetlaczy do autobusów z pewnością stanie na wysokości zadania i wyprodukuje dla Rzeszowa odpowiednią wersję parkometró-kasowników, mogących stać zimą na wolnym powitrzu i wandaloodpornych. Bardzo pozdrawiam i strasznie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
crimen Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie przym... 04.07.12, 09:38 Niektórzy wciąż jeszcze tkwią w najmroczniejszej komunie i uważają, że wszystko się im należy. Jeśli ktoś czerpie profity z sąsiedztwa Rzeszowa, to powinien również partycypować w kosztach z tego wynikających. Tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihihi Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 04.07.12, 09:54 I dlatego kmiotki chcą posyłać dzieciątka do szkół w Rzeszowie,pracować w mieście itd, ale podatki to w gminie,byle taniej. Przecież im się należy bo się należy hihihi, Zastanów się dla czego strefy płatnego parkowania w centrum miasta od lat nie mogą "przejść",odpowiedź jest banalnie prosta,bo centrum od 7 do 15 jest okupowane przez "swojskie towarzycho" . Przecież im się należy,hihihi. 2/3 "urzędolników" to import gminno/powiatowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmiotek Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.12, 07:07 tak, posyłamy dzieci do szkoły w Rzeszowie pewnie w tym roku jeszcze z rozpędu nasze dzieci przyjdą do miasta ale w przyszłym? a może już od września też nie kogo będą uczyć miejscy nauczyciele? - zwolnienia trzeba będzie kupić sobie samochód i będą korki... kupowaliśmy dzieciom i sobie sieciówki - no to nie kupimy zobaczymy ile MPK na tym "zarobi"? ;) tylko wtedy nie płaczcie, że zwalniają pracowników same plusy widzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihihi Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 06.07.12, 23:29 Pitolenie o szopenie, gdyby te sieciówki o których piszesz miały istotne znaczenie w bilansie kosztów, to linie podmiejskie były by rentowne, i nikt by ich nie zamierzał wycinać. Zwalniać będą nauczycieli powiadasz, myślisz że wszyscy są z Rzeszowa ???, 2/3 to dojazdowi.No ale dzięki zwolnieniom, gminne szkółki zyskają świeże ciało/pedagogiczne, hihihi.Już widzę jak w gminach powstają szkoły o ultra wysokim poziomie,hihih.Pewnie tam swoje dzieciątka zacznę posyłać,hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeszowianin Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 15:40 Ta dyskusja i ten artykuł jest napisany przez osoby nie korzystające na co dzień z transportu miejskiego czy podmiejskiego. Także urzędnicy decydujący o tym transporcie nie są jego użytkownikami. Bo wszyscy oni nie zdają sobie sprawy, że brak pozwolenia na zatrzymywanie się na przystankach MPK (miejskich) innych przewoźników utrudnia a czasami wręcz uniemożliwia dotarcie Rzeszowian do upatrzonego celu jazdy na peryferiach miejskiech (też ich mieszkańcom). Zwłaszcza w sobotę i niedzielę. Do Łańcuta z 10 razy więcej jest połączeń niż np. na końcowy przystanek MPK przy ul. Lwowskiej. Proszę sprawdzić rozkład jazdy opisanej w artykule linii nr 4. A czy ktoś z decydentów próbował dojechać na ul. Warszawską lub Lubelską czy nawet Podkarpacką liniami MPK. MPK tak często kursuje, że mieszkaniec peryferii czy chce czy nie chce musi kupić samochód, bo inaczej to tylko w domu trzeba siedzieć, jak za Króla Ćwieczka. Polityka miejska dąży od lat do całkowitego wykoszenia przewoźników miejskich, bo to nie opłacalne. Brak jest zachęt do transportu zbiorowego i ekologicznego myślenia. Promowany jest natomiast kult prywatnego auta- najlepiej znacznej wielkości bryki zastawiającej wszystkie miejskie chodniki. Bo władza miejska biedaków nie będzie sponsorować, jak określiła to niegdyś publicznie jedna z osób sprawujących władzę w mieście . Pomijając cynizm tej osoby pytam, czy objawem bogactwa jest fakt posiadania samochodu? A co z ekologią, osobami, którzy nigdy nie otrzymają prawa jazdy, bo mają przeciwwskazania lekarskie (np. niewidomi)? Dla nich tylko zostają piesze wędrówki, rower lub taxi? Takie traktowanie mieszkańców Rzeszowa uwłacza ich godności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awo Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie przym... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 21:37 wiele racji ma hihihi,lecz ja widzę miejsce w Rzeszowie dla wszystkich bez wyjątku przewożników,przystanki to nie jest prywatna własność tego czy innego włodarza i jego pomagierów lecz własność miejska. O to powinna dbać władza miasta,ułatwiać życie mieszkańcom i przewożnikom.Skoro tylu jest przewożników ,miejskich,pozamiejskich.prywatnych etc. to wszyscy oni/przewożnicy/ muszą ponosić rzetelnie wyliczone koszty utrzymania przystanków.Proste, no proste. Ale jak ten czy inny przewożnik mo ujka na urzyńdzie to ujek mu ksywdy nie zrobi.Cham chamem pogania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie przym... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 06.07.12, 23:44 Czy ktoś z rozmówców na niniejszym forum słyszał o nowej ustawie o publicznym transporcie zbiorowym i "planach transportowych"? Wydaje mi się, że nikt. A tak poza tą całą dyskusją o zmianach w przepisach to te wszystkie dywagacje o transporcie publicznym w Rzeszowie i okolicach by się skończyły, gdyby znalazł się odważny na wdrożenie modelu znanego i stosowanego w dużych miastach (Warszawa, Wrocław itp.) - PRZETARGI NA LINIE bądź GRUPĘ LINII. Niestety brak jest w samorządach ludzi z wiedzą i z jajami (był przez 3 miesiące Piela, ale nie znalazł posłuchu i wolał odejść niż nic nie zrobić). Na czym polegają ww. przetargi? Samorząd miasta/gminy (bądź związek gmin) jako organizator ogłasza przetarg (w którym definiuje kryteria brzegowe m.in. co do wieku autobusów, punktualności) na prowadzenie komunikacji - na operatora komunikacji. Organizator (samorząd) ustala rozkład jazdy: przebieg linii, ilość kursów, takt kursowania, ceny, ulgi itd. Z tego wynika ilość kilometrów jakie operator wykona w zadaniu. Dotychczasowi przewoźnicy przestali by nimi być - zaczęli by być operatorami (gdy wygrają przetarg) ponieważ przestaliby sprzedawać "swoje" bilety, sprzedawaliby jak już bilety organizatora. Wpływy z biletów zasilają w całości "kasę" organizatora. Natomiast przychodem dla operatora jest faktura wystawiana za miesiąc za ilość przejechanych kilometrów razy stawka - stawka, którą operator zaproponował i dzięki której wygrał w przetargu. Przetarg ogłaszany jest z reguły na kilka lat - od 3 do 10. Kwota dopłat samorządu do komunikacji: różnica pomiędzy wpływami z biletów a kwotą faktur wystawionych przez operatorów zgodnie z umową. Jeżeli samorząd uchwali dla pasażerów jazdę za darmo? OK! Wtedy ma na utrzymaniu całość kosztów. Jeżeli uchwali ulgi - zmniejszy lub zwiększy wpływy z biletów - zwiększy lub zmniejszy dopłatę do komunikacji. Jeżeli wpuści, wyda zgodę - dopuści do korzystania z przystanków przewoźników prowadzących przewozy na tak zwane "zgłoszenie" (wg nowej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym) zmniejszy sobie wpływy z biletów - zwiększy dopłatę do komunikacji. Jeżeli władza wymyśli bezsensowne linie, lub kursy z taktem 5 minut, które będą woziły powietrze - zwiększy koszty (kwoty z faktur operatorów) - zwiększy dopłatę do komunikacji. Jeżeli operator wygra przetarg przy cenie 2,5zł za wozokilometr - super dla władzy - zmniejszy dopłatę do komunikacji. Jeżeli władza w przetargu ogłosi wymóg klimatyzacji w autobusach, nowe pojazdy, przegubowe 18 metrowe (niemalże z miejscami do leżenia), to operator w przetargu zaproponuje cenę 10zł za wozokilometr (jak ma to miejsce w Warszawie) - władza zwiększy dopłatę do komunikacji - gawiedź będzie się cieszyć, że jeździ na leżąco, a nie jak śledzie, tylko zapłaci to w podatkach w latach następnych. Dla operatorów czysta sprawa - kasy tyle ile kilometrów, a nie ilu pasażerów. Problem dla władzy - nie da się tylko kłapać, że ten czy inny przewoźnik jest "be" - trzeba się wziąć za porządną i racjonalną robotę przy planowaniu komunikacji. Model ma same zalety (dla wszystkich z wyjątkiem władzy)!!! Pasażerowie nie mają niespodzianek w rozkładzie jazdy. Przejrzystość (nie ma insynuacji o wycieczkach na Cypr itd.). Życzenia władzy będą ją kosztować, więc władza 3 razy się zastanowi zanim ulegnie 3 nawiedzonym mieszkańcom o konieczności uruchomienia kolejnej linii pod "szpital na górce" - to tylko taki przykład. Wójt Krasnego wyleczy się ze schizofrenii - kiedy mając udziały w PKS (Podkarpackiej Komunikacji Samochodowej), która prowadzi sieć MKS autobusami spółki PKS (Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Rzeszowie S.A.) uważa, że kolejny przewoźnik poprawi jego sytuację budżetową. Przewoźnikom MPK, PKS, Kudlik da realną szansę na konkurowanie wtedy kiedy trzeba - czyli na etapie przetargu, a nie potem w terenie idiotycznymi metodami, jazda w tym samym czasie itd. Stworzy realną szansę na uzdrowienie sytuacji poprzez pojawienie się innego przewoźnika spoza Rzeszowa - załagodzi to lokalne wojenki, bo okaże się że trzeba łączyć siły lokalnych firm aby przeciwstawić się prawdziwej, zewnętrznej konkurencji - GIGANTYCZNA ZALETA DLA PASAŻERÓW. Nie będzie niespodzianek z likwidacją kursów w soboty, niedziele, wakacje itd. W końcu będzie możliwy wspólny bilet - mniej podmiotów do dogadania. Operatorom będzie obojętnie jakie bilety wożą na pokrywających się częściach linii - bo to nie ich kasa. A miasto zyska mocny argument w nie dopuszczeniu do infrastruktury przystankowej przewoźników (podkreślam przewoźników - czyli podmioty realizujące komunikację na własny rachunek i emitujący własne bilety) jeżeli np. nie będą honorowali biletów Zarządu Transportu Miejskiego. I tak długo można by pisać, tylko, że nasza chata skraja, Dziągwa jako dyplomowany archeolog uczy się komunikacji i boi się Ferenca. Wójtowie znają się na wszystkim. Dodatkowo pocieszające jest to, że wymogi nowej ustawy (w tym przetargi) i tak wejdą w życie ok. 2020 roku - tylko władza w Rzeszowie (i okolicach) ogłosi w 2019, że to nowość i będzie liczyć, że nikt z mieszkańców się nie zna i uwierzy, że to nowość, a o zmianach w przepisach jest głośno w środowisku od 2009 roku - ba gdy trzeba to nawet Ferenc pospiesznie z MPK podpisuje na 10 lat wyłączność na realizację zadań własnych miasta w zakresie komunikacji - co może już zapomnieliście??? Nie martwcie się, niektórzy mieszkańcy pamiętają, że po strajkach MPK w 2009 roku miasto w grudniu taką umowę pospiesznie podpisało właśnie z obawy przed nową ustawą. Czekam na merytoryczne uwagi (dlaczego model przetargowy nie jest stosowany w Rzeszowie) i pozdrawiam "oświeconych zawsze z opóźnieniem" w ZTM i Urzędzie Miasta Rzeszów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeszowianin Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.rzeszow.mm.pl 07.07.12, 00:13 A od kiedy to MPK, czy jak to się teraz nazywa jest firmą założoną przez Rzeszów ? To firma post-komunistyczna na której założenie zrzuciła się cała Polska i jakim prawem teraz jest Rzeszowska ? Kupił sobie ją Rzeszów, czy co ? Zrzucaliście się na to przedsiębiorstwo, bo ja nie. Szpital w Rzeszowie też myśląc tym tokiem powinien być dla mieszkańców tego miasta, bo najwięcej kasy mają z nich ? Jakaś bzdura tu wisi w powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie prz IP: *.rzeszow.vectranet.pl 07.07.12, 08:49 Jeszcze ad vocem Zastanawiałem się o co chodzi z tym radykalnym podejściem - wiecie, że wytnie - to mi się kojarzy z takim drastycznym, nieodwołalnym podejściem. I znów mi się przypomniał rok 2009 kiedy to były strajki i o co wtedy chodziło, też o kasę z gmin. No więc tym razem MPKowi też chodzi o kasę. Dopiero sobie przypomniałem, że na początku tego roku 2012 MPK kupiło ok. 30-35 sztuk kas fiskalnych EMAR-105. Czyli sprzętu wykorzystywanego głównie przez PKSy i innych przewoźników międzymiastowych (wg klasyfikacji VAT) w tym Kudłę, Szostka, MARCELA i innych. A zaznaczam, że odżegnywało się od nich przez ostatnie 10 lat! Nie jest to z resztą wielką tajemnicą bo widać te urządzenia już zamontowane w autobusach. Skąd liczba? Ano stąd, że odpowiada to ilości pojazdów skierowanych do obsługi zadań wyjeżdżających poza Rzeszów, czyli do gmin, czyli w zasadzie podpadałoby to pod komunikację międzymiastową (wg klasyfikacji PKWiU). Ile na to wydali: kasa EMAR-105 jest dostępna w oficjalnych cenniku za 2590, jest z reguły przypisana do pojazdu a skoro na pojeździe jest przypisanych ok. dwóch kierowców to zapewne kupili ok. 70 kart pamięci kierowcy po 150, do tego kabelki, osprzęt i oprogramowanie więc wyszło około 100'000zł (słownie sto tysięcy) netto. A po co to zrobili i do czego teraz dążą? Ano chcą teraz na Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim wymusić podpisanie umowy o zwrot utraconych wpływów z tytułu stosowania ulg ustawowych w komunikacji międzymiastowej. Zapewne nie kupowaliby kas producenta EMAR, ale działanie pana Dendy z UM (który tak kombinuje przy tej umowie, uściślając zapisy ustaw, że stworzył wręcz przepisy federalne kraju związkowego) praktycznie zamknęło przewoźnikom możliwość skorzystania z innego producenta (np. RG ma urządzenia spełniające wymogi krajowe co do obsługi ulg ustawowych w komunikacji międzymiastowej, ale nie spełniają one "prawa federalnego" pana Dendy z Podkarpackiego UM). A z tego co mi wiadomo to UM nie spieszy się z podpisywaniem tych umów i do tego trzeba uruchomić metodę szantażu, która jest - jak MPK już zdążyło to wypróbować wielokrotnie, przypominam rok 2009 i strajki - jedyną skuteczną metodą. UM pewnie czepia się pewnie posiadanych przez MPK zezwoleń i cenników do linii i broni się przed tą umową, bo to jest dla UM kolejny podmiot, który będzie zasysał kasę. Tylko nie zwróciłem jeszcze uwagi na to czy MPK zakupiło stacjonarny sprzęt fiskalny. A po co? A no po to by sprzedawać bilety miesięczny z ulgami ustawowymi. Uważnemu czytelnikowi spieszę z jednym wyjaśnieniem: ulgi ustawowe w komunikacji międzymiastowej do której mógłby dopłacać UM są totalnie odmienne od tych obowiązujących w komunikacji miejskiej!!! Ba, różny jest katalog tych ulg (rodzaje i stawka procentowa) w ramach komunikacji międzymiastowej zwykłej, przyspieszonej i pospiesznej, a nawet różnice występują pomiędzy biletami jednorazowymi i miesięcznymi. Generalnie pan Dźiągwa (jak jeszcze był w MPK) i inni nie mogli przez lata tego ogarnąć - bo mogli te sprawy uregulować jak jeszcze pan Denda tak nie fikał w UM i dopiero teraz się za to wzięli. Przykłady najistotniejszych różnic: uczeń ma 49% ulgi na bilet miesięczny ale już na bilet jednorazowy w ogóle nie ma ulgi ustawowej, student 51% (dzięki Panu Prezydentowi Komorowskiemu) na miesięczny - brak na jednorazowy. Lukę w zakresie ulg na bilety jednorazowe przedsiębiorstwa uzupełniają ulgami handlowymi, pokrywanymi z "własnej kieszeni" (PKP ma ustawowe jednorazowe). Różnic jest zdecydowanie więcej, ale nie chcę zanudzać czytelników. Wspomniałem o tych dwóch (uczniach i studentach) ponieważ o ile mi wiadomo to udział tych dwóch pozycji wśród zwróconych przez UM pieniędzy przewoźnikom jest największy, bilety jednorazowe to tylko "kwiatek do kożucha". MPKowi życzę powodzenia w zmaganiach z UM (bo to od nich dostanie część zezwoleń na linie przebiegające przez więcej niż jeden powiat - chyba jedno, od Ferenca resztę, a w zasadzie wywołany Pan Wadiak będzie tylko je podpisywał) w podpisywaniu umowy o dopłaty i w comiesięcznym znoszeniu fochów Dendy. A DLA PASAŻERÓW - życzę żeby MPK dokupiło po 400 netto czytniki EM-kart do każdej z już zakupionych kas EMAR-105 i żeby podpisali umowę z PKS/MKS o honorowanie EM-kart, tak by mogli jeździć i autobusami PKS/MKS jak i MPK. Tylko czy PKS się zgodzi aby płacić MPKowi za każde przyłożenie karty - bo to z kolei będzie dla nich jakiś koszt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poinformowany Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie przym... IP: 31.130.98.* 09.07.12, 17:55 Nie wierzcie w to że PKS Rzeszów podoła większej obsłudze kursów po MPK... Autobusów nie ma...zarówno jak na MKS-ie tak jak i na PKS-ie...(skoro kupuje się auta z 89 roku a kasuje z 98 brawo za pomysłowość a także część kursów PKS Rzeszów obsługuje PKS Leżajsk oraz PKS Jasło). Warto dodać że PKS nie posiada odpowiedzniej ilośći kierowców...skoro sprowadzają z wolnego kierowców bo nie ma kto w weekendy jeździć... Moja wizja jest krótka i najbardziej prawdopodobna. Obecne cięcia na trasach lokalnych+mocno zdezelowane Autosany H9+niedługo rozsypujące się Autosany H10, Solbusy, MAN`y+brak kierowców+nie inwestowanie w tabor(dlaczego PKS, skoro nie jest państwową firmą nie stara się pozyskać funduszy unijnych)+wieczne narzekanie pasażerów na trasach MKS+wysokie cen biletów= Likwidacja rzeszowskiego przedsiębiorstwa lub przejęcie przez spółki typu Mobillis, Veolia oraz prośby mieszkańców podrzeszowskich gmin o powrót MPK na trasy sprzed maja 2010 tj.powstanie MKS`u. Dziękuje, miłego popołudnia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie przym... 09.07.12, 18:36 Rzeszów wytnie autobusy do gmin? Są takie przymiarki Cha cha cha, ludzie czytam artykuł i śmieję się serdecznie. Tym bardziej po lekturze, komentarzy na forum. Jak zwykle, dziennikarze wiedzą że gdzieś dzwonią, ale nie wiedzą w której świątyni. Rzeszów wytnie autobusy i zrobi z nich kabriolety, na lato. Głównie stare JELCZE. Zostanie tylko przednia szyba. Wiejskie powietrze, wiater we włosach, tłum turystów ... Widziałem dzisiaj 22 CABRIO - jak gnała do Trzciany. Kierowca w siatkowym podkoszulku, owłosiona klata, przyciemniane bryle i Radio VIA z głośnika. Kultura, swojskość, sielska homeostaza. Odpowiedz Link Zgłoś