Gość: wetgtf
IP: *.res.pl
14.07.12, 13:52
Ale ten miły żuzlowiec nie walczył o niepodległośc , nie był swiętym , nie poniósł kalectwa i nie był inwalidą a to główne priorytety - no i biskup nie był pasjonatem żużla a to raczej on decyduje jakimi nazwami okrasimy nasze umartwione miasto ...