Dlaczego kobieta podpaliła się przed komisariatem?

IP: *.189.216.179.skyware.pl 27.08.12, 18:17
Wszyscy chcą z niej zrobić wariatkę - ale uważam, że wcale nie trzeba robić. Ta kobieta (wraz z jeszcze jedną mieszkanką tego bloku) po prostu jest typowym Polakiem. Jak komuś coś idzie - zniszczyć, zgnoić nasłać policję, prokuraturę itp.
Wielokrotnie wzywała Policję pomimo, że faktycznie nic się nie działo. Kiedyś nawet zgłosiła że jest głośno itp. a Policja stała na ulicy (ona nie widziała z balkonu radiowozu) i nic takiego nie stwierdziła.
Jej syn Marcin też prowadził swojego czasu knajpę przed którą gościa mało nie zabili (gdzieś w okolicach placu Wolności).
Kobiecie nigdy nic nie pasowało, wszystkich wokół się czepiała - teraz nikt z sąsiadów złego słowa nie powie, bo nie wypada...
A Pan/i redaktor niech się dowie o szczegóły z drugiej strony bo jak na razie to tylko sensacja jest relacjonowana jednostronnie. Pub wprawdzie nie działa od miesiąca, ale dla chętnego nietrudno znaleźć byłych właścicieli.
    • Gość: mieszkaniec Dlaczego kobieta podpaliła się przed komisariatem? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.08.12, 18:49
      z własnego doświadczenia to policja przyjeżdża zazwyczaj grubo po tym jak już wszyscy zdążą się 50 razy rozejść. Szczyt wszystkiego płaci się na nich, a jak przychodzi co do czego, to nikt niczym się nie przejmuje. Na razie zwycięża chołota, która może robić co się żewnie podoba.
      Brawo panowie z policji. Współczuję tej pani, w jakiej desperacji musiała być żeby to zrobić?
    • sceptyk31 Dlaczego kobieta podpaliła się przed komisariatem? 27.08.12, 18:53
      Prokurator wypowiada się nie rozsądnie, bo pewnie kiedyś go uczyli iz ilu obserwatorów, tyle opisów każdego zdarzenia. Dla mnie może być za głosno, a dla tych nowocześnie szkolonych policjantów / przynajmniej ich części / już nie, bo przeciez oni też tak samo się zachowuja . Nieuzasadnione wezwanie policji będzie tylko wtedy gdy ktos umyslnie zgłosi cos co nie ma miejsca, a knajpa działała i dla jednych mogło być w porządku a dla innych za głośnoo, to kwestia oceny. I ten co uważa że za głośno nie popełnia żadnego wykroczenia, bo fałszywe wezwanie musi być z winy umyślnej i to zdaje się w zamiarze bezpośrednim.
      A to przepis z ktorego zrobiono obwiniono te kobietę :
      Art. 66.
      § 1. Kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny
      sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ
      ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia,
      podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.
      § 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę
      do wysokości 1000 złotych.

      Warto by uczeni mężowie przeczytali to sobie, najlepiej ze zrozumieniem. A w policji niech sobie przypomna, że oni "żyją" ze zgłoszeń telefonicznych obywateli, przecież połowy tych opisywanych w gazetach "sukcesów" by nie było, gdyby ktos nie zadzwonił.
    • Gość: Berkano Re: Dlaczego kobieta podpaliła się przed komisari IP: *.as13285.net 27.08.12, 20:59
      ta pani to kobieta, czyli Polka.
      Samospalenia nie robi sie z nadmiru czasu i pieniactwa, barowy "inteligencie".
    • Gość: Fabian60 Dlaczego kobieta podpaliła się przed komisariatem? IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.12, 08:24
      No cóż spróbujmy spojrzeć na to inaczej. Jakikolwiek to nie był by pub, zawsze będzie wiązał się z hałasem, drobnymi rozróbami itp. Więc interwencje policjantów pomogą tu jak umarłemu kadzidło. Na widok radiowozów na chwilę ucichnie a jak tylko policjanci odjadą wróci do "normy". Jedyne co może przynieść zmianę - to zmiana lokalizacji pub'u a to już inna bajka. Swoją drogą urzędnicy powinni zastanowić się wydając zezwolenie na tego typu działalność w sąsiedztwie normalnych mieszkań.... Moim zdaniem bezwzględnie powinno być to uwarunkowane zgodą mieszkańców posesji. W ten sposób urząd wydając zgodę na lokalizację pubu zafundował ich sąsiadom przymusową rozrywkę.
    • Gość: orox Dlaczego kobieta podpaliła się przed komisariatem? IP: *.krak.tke.pl 28.08.12, 09:35
      pub funkcjonował kilka dobrych lat.
      odbywały się tam spotkania z podróżnikami, fotografikami, ciekawymi ludźmi.
      swoje spotkania organizowało stowarzyszenie sympatyków piłki siatkowej (których niezwykle trudno zaliczyć do tzw. kiboli).
      bywały darmowe koncerty nieznanych zespołów, które nigdzie indziej raczej zagrać nie mogły (w weekendy i do 22.00 maksymalnie gdyż każda sekunda dłużej wiązała się z wizytą panów w mundurach - sam jestem członkiem jednego z zespołów muzycznych i grając parę lat temu koncert, mieliśmy jasny komunikat od właścicieli iż musimy skończyć maksymalnie do 22 i nie mogliśmy używać mocniejszego zestawu czyli tzw. przodów).
      nie byłem stałym klientem, w pubie nie byłem od kilku miesięcy, lecz znajomi co jakiś czas zaglądali i nigdy nie słyszeli o żadnych awanturach. pub był na uboczu i miał raczej stałych bywalców. pewnie od czasu do czasu ktoś zachowywał się głośniej, ktoś przeklną siarczyście, może bywały ostrzejsze akcje. ale nie było to na porządku dziennym.
      pub już nie istnieje, pani zrobiła sobie krzywdę.
      ani wilk syty, ani owca cała - oto polska właśnie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja