Gość: Młody
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.09.12, 08:09
No i proszę.Znalazł się jeden co pognał "towarzystwo"do roboty.Sielanka się skończyła.
Przełożony wymaga profesjonalizmu a z tym u "dziennikarzy"szczególnie zaslużonych na etatach bardziej niż marnie.
Ale koleżeńskość działa.
Trzeba naruszyć w posadach tak"niedobrego" szefa ,który jako jedyny dziennikarz prowadząc programy wykazał się profesjonalizmem.
Miernoty nawet do pięt mu nie dorastają.Większość dostała etat z koneksji.
A teraz okazuje się,że etat to także praca i to ciężka praca.
Zatem do roboty płaczliwi "dziennikarze" Albo fora ze dwora.Młodzi już czekają.I na pewno będą znacznie lepsi pod względem profesjonalnym.