Najechał na leżącego na jezdni mężczyznę. Tragedia

IP: *.res.pl 21.10.12, 13:32
Kiedys jako pasazer spotkalo mnie cos podobnego. W srodku gluszy, na jezdni spal na srodku prostej drogi jakis czlowiek. Lamp przy jezdni nie bylo i to cud ze kierowca wychamowal. Zatrzymalismy sie moze z metr przed, wysiadka i za nogi delikwenta do rowu. Tu mowa w opisie ze spiacy mial to szczescie ze zasna za wzniesieniem. A to peszek. Jest plus ze nie przekaze takich genow potomstwu. Przez swoja glupote kierowca juz do konca zycia bedzie mial traulme ze zabil czlowieka.
    • Gość: xxx Re: Najechał na leżącego na jezdni mężczyznę. Tra IP: *.pro-sys.pl 21.10.12, 15:42
      dokładnie! skoro gość leżał na drodze to tylko i wyłącznie jego wina!!!!! kierowco trzymaj sie
    • Gość: kaka Re: Najechał na leżącego na jezdni mężczyznę. Tra IP: *.189.219.119.skyware.pl 21.10.12, 16:21
      Również miałem podobną historię. Jechałem sobie spokojnie przez wieś, patrzę a tu mężczyzna leży na jezdni. Zatrzymuję samochód, podchodzę do leżacego i pytam się, czy coś się nie stało. Pan otworzył oczy, zionął we mnie oparami alkoholu, złapał za koszulę i zażądał podwiezienia do sąsiedniej wsi. Stanowczo odmówiłem popierając swoją odmowę odepchnięciem delikwenta. Wsiadłem do samochodu i odjechałem.
      Na szczęście po ocknięciu się mężczyzna zszedł z jezdni rezygnując z tego kontrowersynjego sposobu łapania stopa.
Pełna wersja