Gość: Na
IP: *.rz.izeto.pl
22.10.12, 20:27
Na dobrej drodze, długiej, ale pierwszy krok ją zaczyna, jak każdą drogę: Uniwersytet Rzeszowski zaczyna wychodzić z regionalnych opłotków, właśnie przez organizowanie takich debat.
Natomiast jeśli dopuści się, by na takich debatach ugrywali różnej maści polytycy, będzie to ślepa uliczka. W tę ślepą uliczkę już prowadzi "aktywność" senatora z Chmielnika. Przy całej powadze dla sprawy pojednania kościołów chrześcijańskich, może kiedyś pojednania narodów - ten polytyk już klepie swoją mantrę:
Konferencja będzie miała swój dalszy ciąg. Z inicjatywy senatora Kazimierza Jaworskiego we wtorek zostanie podpisana deklaracja, która zostanie skierowana do sygnatariuszy porozumienia.
- Będzie ona dotyczyć możliwości współpracy w sprawach ochrony życia nienarodzonych, in vitro, propagandy homoseksualnej czy walki z obecnością krzyża w przestrzeni publicznej - zapowiada Jaworski.
Więcej... rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,12716830,Koscioly_zmienia_relacje_miedzy_Polska_i_Rosja_.html#ixzz2A3Laxvc4
To znaczy, że pan senator napisze pismo do Cyryla i Michalika, żeby walczyli z propagandą homoseksualną i walczyli o obecność krzyża w przestrzeni publicznej tudzież o zakaz in vitro.
W taki sposób debata na Uniwersytecie stała się tylko elementem "dalekosiężnych" działań senatora Solidarnej Polski. Tu już nie chodzi o pojednanie Polski i Rosji, tylko własną mocarstwową politykę byłego wójta Chmielnika.
Jest takie powiedzenia: przykleiło się g. do okrętu i krzyczy: płyniemy. UR dał się się jednak wciągnąć w gierkę polityczną.