Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielskiego.

IP: *.root.com.pl 22.10.12, 21:24
Witam, chciałem opisać sytuację która ma miejsce na lekcjach języka Angielskiego w szkole Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie.

Otóż nauczycielka nie prowadzi lekcji mimo iż jesteśmy w 4 klasie(maturalnej) tylko opisuje przeżycia z weekendów bądź zdarzeń jej znajomych. Oburzające jest to, że namawia nas ludzi żyjącym w kraju katolickim i starającym się żyć według własnych zasad do uprawiania seksu. Oczywiście nikt nie odważy się jej zaprzeczyć czy odpowiedzieć, bo boi się być wyśmianym, ale oburza to całą klasę(rozmawialiśmy o tym po lekcjach). Co więcej krytykuje innych nauczycieli i nieraz spokaliśmy się ze stwierdzeniem: "ta xxx to suka, nienawidzę jej" czy "mój mąż chętnie by go najeb~ł". Uważam, że luźne rozmowy na lekcji są na miejscu, ale czy muszą zajmować całą lekcję, obrażać innych, wyśmiewać czy prowokować? Osobiście uważam, że 4 klasa jest ważna, bo matura za pasem, a my - uczniowie nie jesteśmy do niej przygotowani.
    • jael53 Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski 22.10.12, 21:26
      Nikt nie umie nagrać takiej "lekcji"?
      • passazer Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski 22.10.12, 21:52
        Podsłuuchoowywać? Podsłuuchoowywać?
      • Gość: absolwent Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.12, 21:04
        skoro takiś bogobojny gnojku to po cholere szedłeś do ZSG ,a nie do katolika?! po drugie- jak chcesz sie dobrze uczyc i miec dobry wyniki na maturze to garkotłuki mało ambitnie :) wiec nie miej pretensji i ogarnij się bo źle kiedyś na tym wyjdziesz + uważaj na słówka. Najwidoczniej nie jestes pupilkiem nauczycielki dlatego najlepiej jak małe dziecko(19 letnie) jest sie odpłacić żałosnym zagraniem w internecie hahahahha, ŻAŁOSNE. Jestem byłym wychowankiem Pani prof. i ręcze ,ze to swietna nauczycielka ,która bardzo dobrze przygotowała mnie do matury ,dlatego do nauki trzeba też trochę chęci :) Może kiedyś zmądrzejesz synu,a nie będziesz się zachowywał jak niestabilny emocjonalnie 15latek
        • Gość: moher Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 12:31
          no i widać po twojej odpowiedzi że nauczycielka wykształciła dyplomowanego debila w twej osobie....
    • Gość: bolo Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.d-com.pl 22.10.12, 22:04
      Nie uwierzę dopóki nie zobaczę. Coś takiego w szkole się nie zdarza. To chyba próba oczernienia nauczycielki.
      • Gość: ... Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 28.10.12, 21:28
        Ty chyba w szkole nie byłeś? Prowadziłem kiedyś dodatkowe zajęcia to widziałem do czego zdolni są etatowi nauczyciele. Potrafią uczniów wyzywać, obrażać itd.
        • Gość: bolo Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.d-com.pl 29.10.12, 00:54
          Nie wiem w jakiej szkole prowadziłes te dodatkowe zajęcia, w tych szkołach, do których ja chodziłem nie było takich sytuacji i dlatego takie zachowanie wydaje mi się niewiarygodne.
          A tak przy okazji prowadziłeś zajęcia dodatkowe na zajęciach nauczycieli etatowych, że masz taką wiedzą? Jak to możliwe?
    • Gość: dziwne Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.12, 22:08
      jeżeli to prawda, to zgłaszasz sprawę wychowawcy. nie pomoże, zgłaszasz sprawę do dyrekcji. nie pomoże - masz kuratorium. forum to nie jest chyba właściwe miejsce do ogłaszania tego typu rewelacji, zwłaszcza że pada nazwa konkretnej szkoły. a może chodzi o coś innego - np. "uczeń" jest de facto nauczycielem zwolnionym z tej szkoły, lub uczniem niezadowolonym z oceny i wydaje mu się, że w ten sposób odegra się na nauczycielce. żenada.
      • Gość: gość Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.rzeszow.vectranet.pl 23.10.12, 01:17
        Jestem za tym,by ją jednak nagrać i wysłać nagranie gdzie trzeba,nawet do forum.Nie pierwszy raz słyszę od ucznia podobne uwagi nt.nauczycieli,którzy myślą,że bardzo się w ten sposób podobają uczniom.
        Poza tym,uczeń jest bezbronny wobec takiego faktu,bo wiem z autopsji,że w podobnej sytuacji dyraktor odpowiedział rodzicom,że nic nie może zrobić,że najlepiej,by rodzice wystąpili na drogę sądową.
        No,taaaaaaak.Szczególnie w klasie maturalnej...........
        • Gość: gosc Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.intertele.pl 23.10.12, 07:03
          uczeń musi mieć twardy dowód,
          inni nauczyciele za bardzo nie pomogą
          boja sie nowej dyrektorki, bo niedługo zwolnienia z pracy
          ciekwawe, że w tej szkole nikt nic nie wie
          • Gość: erg gdyby to była prawda IP: *.ostnet.pl 23.10.12, 08:23
            Gdyby to była prawda to nagrania z tych lekcji już dawno fruwałyby po internecie jak skowronki. Moim zdaniem to jakaś brednia nieuka.
          • angrusz1 Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski 22.11.12, 11:26
            Gość portalu napisał :

            "... boja sie nowej dyrektorki, bo niedługo zwolnienia z pracy ... "

            A czy ta nauczycielka nie boi się zwolnienia z pracy ?

            Zapewne każdy chce pracę utrzymać .
            Stąd najprawdopodobniej jest to wymysł głupiego ucznia .
        • Gość: xkra Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.rzeszow.hypnet.pl 24.10.12, 12:31
          ktos za bardzo wyolbrzymil. Wiekszosc to nie prawda.
      • angrusz1 Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski 22.11.12, 11:22
        Osoba o nicku " dziwne " napisała :

        "jeżeli to prawda, to zgłaszasz sprawę wychowawcy. nie pomoże, zgłaszasz sprawę do dyrekcji. nie pomoże - masz kuratorium. forum to nie jest chyba właściwe miejsce do ogłaszania tego typu rewelacji, zwłaszcza że pada nazwa konkretnej szkoły. a może chodzi o coś innego - np. "uczeń" jest de facto nauczycielem zwolnionym z tej szkoły, lub uczniem niezadowolonym z oceny i wydaje mu się, że w ten sposób odegra się na nauczycielce. żenada. "

        Masz rację . Są tacy uczniowie .
        Są uczniowie kłamiący w żywe oczy .

        Ale mogą zdarzać się i takie nauczycielki , nauczyciele . Trzeba to sprawdzić .
    • Gość: Z Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.10.12, 04:23
      Tak właśnie najlepiej nauczyć się języka obcego.
      Nie z tekstów książkowych, ale z gadania o pierdołach.
      To jest życie. To jest żywy język. Ludzie się otwierają i mówią swobodnie na niewymuszone przykładami tematy.
      Gdy ja chodziłem do liceum, to przyleciała do polski wolontariuszka z USA, która miała z nami dodatkowe zajęcia poza standardowymi 4 godzinami w tygodniu z polskim lektorem.
      Na jej zajęciach rozmawialiśmy o bieżących sprawach, o pierdołach, ale z nativ.
      Umawialiśmy się też z nią w weekendy na imprezy.
      Wtedy nie wypadało mówić między nami po polsku, bo nas nie rozumiała, więc całe imprezy opowiadaliśmy nawet dowcipy po angielsku.
      Razem piliśmy.
      Mimochodem, tak przy okazji nauczyliśmy się świetnie języka.
      • angrusz1 Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski 22.11.12, 11:34
        Osoba o nicku " Z " napisała :
        "Tak właśnie najlepiej nauczyć się języka obcego.
        Nie z tekstów książkowych, ale z gadania o pierdołach.
        To jest życie. To jest żywy język. Ludzie się otwierają i mówią swobodnie na niewymuszone przykładami tematy.
        Gdy ja chodziłem do liceum, to przyleciała do polski wolontariuszka z USA, która miała z nami dodatkowe zajęcia poza standardowymi 4 godzinami w tygodniu z polskim lektorem.
        Na jej zajęciach rozmawialiśmy o bieżących sprawach, o pierdołach, ale z nativ.
        Umawialiśmy się też z nią w weekendy na imprezy.
        Wtedy nie wypadało mówić między nami po polsku, bo nas nie rozumiała, więc całe imprezy opowiadaliśmy nawet dowcipy po angielsku.
        Razem piliśmy.
        Mimochodem, tak przy okazji nauczyliśmy się świetnie języka."

        Hmm, kiedy to dzieje się na dodatkowych zajęciach to można sobie gadać z native speakerem nawet i o pierdołach .
        Na normalnych zajęciach jednak lepiej uczyć się zasad gramatyki po polsku - powtórzę po polsku . Bo to Polak potrafi wytłumaczyć różnice .
        A akcent może i nie być dość angielski czy amerykański .
        Podstawa to duży zasób słów - do nauki w domu podczas zmywania naczyń - i zasady gramatyczne - do nauki także w domu z książek .

        Nie przesadzajmy z tymi cudownymi metodami nauczania języka .
        To własna praca jest najważniejsza .
        Niestety z tym jest problem .
        Po moim doświadczeniu w technikum - w innej części Polski ale także o tym profilu - wynika, że uczniowie tego typu szkól nie mają ochoty uczyć się nie tylko języków ale i innych przedmiotów .
        Świadczą o tym wyniki egzaminu maturalnego - zdało ich 8 na 26 osób - i zawodowego - kiepskie .
    • Gość: ... Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 28.10.12, 21:26
      Na co czekasz? Nagraj ją. Nie zgłaszaj do dyrektora bo oni tam zawsze się bronią siebie nawzajem. Sam wiem jakimi ch...ami potrafia byc nauczyciele, mnie gnoili a teraz mogą mi buty czyścić. Wydaje im się że wszystko im wolno. Masz dyktafon w telefonie, zrób z niego użytek.
    • podkarpaciak Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski 29.10.12, 14:55
      Widać nie jest to osoba, która powinna pracować jako pedagog - trzeba to udowodnić i zareagować.
    • Gość: dobra rada Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 03:09
      Nauczycielka dobrze radzi by każdy zanim zwiąże się na stałe spróbował seksu. Wiadomo że nie z każdym chętnym lecz z tym którego się kocha.Seks to taka sama potrzeba jak jedzenie. Nikt nie musi jeść wszystkiego i dużo.Warto spróbować czy potrawa ci zasmakuje zanim nakupisz produktów, wydasz kupę kasy, ugotujesz i wywalisz do kosza.
    • angrusz1 Re: Zachowanie nauczycielki na lekcjach angielski 26.11.12, 13:07
      Uczeń zidentyfikowany i teraz poniesie odpowiedzialność
Inne wątki na temat:
Pełna wersja