Gość: sds IP: *.res.pl 13.11.12, 09:29 niessssłychane ...to jak reklama butów w fabryce obuwia...czy ratusz tez zapłacił za to ? a o naszym twórcy okrągłej kładeczki nie wspomniano - to skandal !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: qwerty No i...? IP: *.189.221.130.skyware.pl 13.11.12, 09:32 Jakieś wnioski panie redaktorze? czy tylko chełpimy się tym, jacy jesteśmy ...zajebiści? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: met Rzeszów przykładem na prężny rozwój Polski w am... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.12, 09:48 Do was panowie hejterzy mam pytanie. To dobrze, że w książce pojawił się Rzeszów czy źle? To dobrze, że może jakiś biznesmen w usa przeczyta o Rzeszowie czy źle. Mam wrażenie, że niektórzy nie potrzfią przeżyć dnia jak czegoś nie zjadą. Odpowiedz Link Zgłoś
jasioplo Do Ciebie też mam pytanie ... 13.11.12, 09:59 Do Ciebie też mam pytanie - czy to dobrze i po co miasto wyłożyło chyba 30 tys zł za jedną z ostatnich "nagród" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anastazy Re: Rzeszów przykładem na prężny rozwój Polski w IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 23:21 pełna zgoda - zawsze znajdą się takie pierdoły, co będą krytykować choćby nie wiadomo co się działo w Rzeszowie lub w związku z nim. Wiadomo, że nie ma co się pławić w samozadowoleniu, ale bez przesady - artykuł jest pozytywny. Niestety, to tacy malkontenci są jednym z hamulców mentalnego rozwoju tutejszej społeczności, dlatego dla wielu Rzeszów to zaścianek... A smutne, bo to miasto naprawdę nie jest takie złe, jak niektórzy ględzą i ma dużo plusów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lin Re: Rzeszów przykładem na prężny rozwój Polski w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.12, 11:15 A ja z innej beczki . Do p. redaktora : czy nie lepiej , zeby rozwój Polski następował w naturze a nie w amerykańskiej książce? Kiedy w rzeszowskiej gazecie zaczną pisać ludzie nie kaleczący języka polskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Rzeszów przykładem na prężny rozwój Polski w am... 13.11.12, 11:23 Ci co znają amerykański, mówili że informację o Stolicy Innowacji wzbogacono ryciną wyobrażającą polewaczkę w kwiatki, jak leciała nad miastem do roboty. W amerykańskiej książce wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
lodowy_pl Re: Rzeszów przykładem na prężny rozwój Polski w 13.11.12, 11:52 prężny rozwój od dziesiątek lat powiadacie... ? Szanowny autor zdaje się omieszkał zbadać jakiż to dziwny imperatyw nakazuje TYSIĄCOM Rzeszowian w kilku pokoleniach przedkładać emigracyjny chleb nad tą stabilizację i dobrobyt jaki przecież ów "prężny rozwój" gwarantuje, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr house Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: 62.93.54.* 13.11.12, 11:57 Zapewne autor zobaczył WSK w Rzeszowie, więc napisał zupełną prawdę. Problem tylko, że to jedyna rzeszowska jaskółka. Obóz pracy Zelmeru miasto opuścił, większość pozostałych firm podatków w Rzeszowie nie płaci, a strefy w Jasionce i Rogoźnicy to niestety nie Rzeszów. Blisko, ale jednak nie. Firmy widać wolą załatwiać interesy z profesjonalistami z SSE, a nie dyletantami Tadka. I nawet gdyby Dworzysko cudem uzbroili i zrobili potrzebne drogi, to podejrzewam, że będą kłopoty z inwestorami, jeśli zarząd będzie w rzeszowskim ratuszu. Poza tym, nie dogadana jest (?) sprawa gruntów ze Świlczą, bo terenu miejskiego nie jest za wiele. A z Ferencem jak wiadomo, żaden wójt z sąsiedztwa już rozmawiać nie ma zamiaru, wszyscy wiemy dlaczego. Podsumowując, przez 10 lat przejedzono 1,7 mld na duperele. Ale co się dziwić, skoro kierownikował komuno-ekonomista, zarządca wielkiej płyty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.12, 15:08 Jak na razie z wypisywanych tu bzdur, nikt jeszcze nic nie zyskał. Może byście się wzięli do roboty, zostali prezydentami, prezesami, menedżerami i czym tam chcecie. Róbcie to czego niby wedle Was nie zrobił lub źle wykoncypował Tadek. Życzę szczęścia ale może zacznijcie od posadzenia drzewa, wbudowania domu itd. ... nie czekając aż ktoś inny Wam coś załatwi, wybuduje, udzieli pomocy itd. Potem zaczniecie tworzyć nowe technologie i innowacyjne produkty, nad którymi ubolewacie ( że my to tylko siła robocza ), gdyż nie wiadomo do kogo macie pretensje czy do całego świata że jest w niektórych dziedzinach lepszy od nas, czy tez do siebie. Odnoszenie się cały czas do doświadczeń wynikających z historii powoli mija się z celem. Warto zapoznać się chociażby z dość ciekawymi spostrzeżeniami Alvina Tofflera w jego książce Trzecia Fala, polecam. A Zelmer pracując tak jak to się robi na całym świecie tez jest nie w porządku, może byśmy wrócili do młotka i śrubokręta, życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: der_szlug Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.rzeszow.hypnet.pl 13.11.12, 16:33 Prawda i racja. Głos rozsądku, a nie nienawiści do wszystkiego wokół. To forum stało się jedną wielką hejterownią z kilkoma stałymi bywalcami, którzy zawsze lepiej wiedzą ale, o dziwo - nic nie robią aby wykorzystać tę swoją wiedzę. Nie robią bo hejtują na forum i nie mają czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
lodowy_pl Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 13.11.12, 17:09 Róbcie to czego niby wedle Was nie zrobił lub źle wykoncypował Tadek. Oj Tedziu, Tedziu to by nawet specjalnie skomplikowane nie było... być może twoim zdaniem nasz Tadeusz to taki rzutki biznesmen, co wpierw zarobił ów miliard w rok( razem z panią Niewczas może?), a teraz bawi się za swoje, hę ? I w ogóle co nam, malkontentom, którym śmią się kosmiczne kładki i śpiewające fontanny nie podobać, co nam do tego wszystkiego, prawda ? Klaskać, przecież robota się robi i klomby i kosze w kwiatki są... To nic, że choćby komunikacyjnie mimo znanej inflacji innowacyjnych pomysłów naszego Nadinżyniera i spółki to średniej wielkości miasteczko już przypomina Bombaj, a smród z chmury spalin z autobusów MIEJSKICH powoduje natychmiastową zgagę. Więcej uśmiechu, fetujmy zgagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtw Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.12, 17:16 zajmij się mieciu tym co robisz najlepiej...zgodnie ze swoim nickiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
lodowy_pl Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 13.11.12, 17:32 zajmij się mieciu tym co robisz najlepiej...zgodnie ze swoim nickiem mam to brać do siebie pani/panie Anonimie czy może coś źle zrozumiałem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: der_szlug Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.rzeszow.hypnet.pl 13.11.12, 18:08 Z pewnością do siebie... anonimie taki sam jak wszyscy na forum. Nie popisuj się. Ja też jestem anonimowy i taki pozostanę. Może ci się nie podobać wszystko ale zaproponuj coś innego, konstruktywnie. Zrób to, co uważasz za słuszne. Zostań radnym albo prezydentem. Jeżeli jest to zbyt trudne, zacznij działać w swojej lokalnej społeczności, ale nie na zasadzie protestów, pikiet i hejtowania na forum itd. Znajdź przychylność ludzi, zbierz ich głosy. Opublikuj swój program. Wykorzystuj demokrację. Pod anonimowym nickiem opluwasz demokratycznie wybranego prezydenta. Są ludzie, którzy z różnych powodów mu zaufali albo po prostu nie mieli na kogo innego głosować. Ten człowiek jednak coś robi dla Rzeszowa. (A ty?) Myślę, że T. Ferenc ma świadomość wielu porażek. Ale przyjcież jesteś ty i tobie podobni na tym forum. Godnie go zastąpisz. No chyba, że cie strach obleci i najłatwiej będzie ci jednak pozostać przy tym co umiesz najlepiej; każdego opluć - bo tak jest fajniej. Buduj, a nie burz. Odpowiedz Link Zgłoś
lodowy_pl Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 13.11.12, 18:42 Wykorzystuj demokrację. Tylko i wyłącznie to robię. Jestem wyborcą Tadeusza Ferenca i choćby z tej racji, w ramach wolności wypowiedzi mam więcej niż prawo wypowiadać się krytycznie lub gloryfikować takie, a nie inne pożytkowanie publicznych pieniędzy w tym mieście. W przypadku osławionej kładki, bardzo drogiej "kładki dla pieszych" i akcji promocyjnej jej otwarcia(sic!), jak również nie mniej głośnego projektu śpiewająco-grajęcej fontanny - stosunek ponoszonych kosztów do zysków na płaszczyźnie funkcjonalno-estetycznej uważam za absolutnie irracjonalny Pod anonimowym nickiem opluwasz demokratycznie wybranego prezydenta. A hel w rękawach był ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: der_szlug Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.rzeszow.hypnet.pl 13.11.12, 21:11 I na wolności wypowiedzi się kończy. To forum już dawno przestało być miejscem wymiany idei, wstępem do organizowania spotkań w rzeczywistości, pracy obywatelskiej czy nawet próby zorganizowania grupy realnego nacisku, z którą władze miasta zaczną się liczyć i brać pod uwagę. To forum jest niestety miejscem ciągłego narzekania i krytykowania. Żadna władza nie będzie się przejmować głosami występujących tu krytyków bo nie idzie za tym żadne działanie. Wylewacie swoje żale i cieszycie się, że ktoś hejtuje tak jak wy, w nadziei, że większość mieszkańców miasta myśli podobnie. A ludzie widzą zmiany. Często rozmawiam z ludźmi starszymi. Wielu z nich jest przepełnionych dumą z tego jak miasto się zmienia. Wielu z nich przybyło do tego miasta w latach sześćdziesiątych z innych, większych od Rzeszowa miast w Polsce centralnej i zachodniej. Teraz są po prostu szczęśliwi, że tu mieszkają. Co do młodszych, to myślę, że oprócz stabilizacji (praca, mieszkanie) brakuje im poczucia wyjątkowości. Tego żeby miasto było bardziej identyfikowane przez Polaków, albo tego żeby nie kojarzyło sie z kato-wioską-gdzieś-w-Bieszczadach. Dlatego zanim zaczniecie bez pożytku hejtować i tracić energię, to przypomnijcie sobie że: "Pies szczeka a karawana idzie dalej". Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 13.11.12, 20:04 Ten człowiek jednak coś robi dla Rzeszowa. (A ty?) No właśnie. Pytanie tylko CO? I dlaczego w tak fatalnym stylu? :))))))))))) (A ty?) A on na pewno miastu swoimi komentarzami zanadto nie szkodzi, w przeciwieństwie do gościa robiącego owe zagadkowe COŚ i to nie za małe co nieco. Der_szlug: A Ty CO ZROBIŁEŚ DLA RZESZOWA ?!!! Że użyję Twojej retoryki pięciolatka? Namalowałeś chociaż kwiotek na szambiarce? :))))) Jeśli nie, nie jesteś godzien by z Tobą polemizować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.12, 22:22 To może wszyscy Ci bohaterscy dyskutanci a przede wszystkim krytycy się pochwalą co zrobili dla miasta bo zarejestrowany nick jeszcze o niczym nie świadczy. ,, No właśnie. Pytanie tylko CO? I dlaczego w tak fatalnym stylu? :))))))))))) " Tym fatalnym stylem jakoś nie możecie nikogo przekonać a powtarzacie te same argumenty do znudzenia od lat. Chciałbym zobaczyć Wasz wiekopomne dzieła w domu lub gdziekolwiek, gdzie pracujecie, Chociaż niektórzy mówią, że słowa zabijają. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 14.11.12, 17:18 Nic dla Rzeszowa nie zrobiłem, bo mi za to nie płacą. Styknie? Mam za to prawo oceniać, kontrolować i jeśli tylko, w moim mniemaniu na to zasługują, wyśmiewać, wszystkie poczynania kogoś kto utrzymuje się z moich pieniędzy, wpłacanych w różnej formie do budżetu miasta. Kapewu? Co do fatalnego stylu. Taką mamy władzę jakie społeczenstwo. Świt oportunistów, chłopków-roztropków i gnorantów, wygląda tak, a nie inaczej. Proste? Większość głosuje i wybiera. Większość niczego nie czyta, większość nie myje zębów ani rąk po wyjściu ze sracza, większość nie kradnie tylko z tego względu iż nie ma możliwości. I tak dalej i tak dalej. Poza tym ostatnie wybory Tadeusz Ferenc wygrał dzięki głosom mieszkańców przyłączonych wiosek. To też o czymś świadczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.12, 20:28 Zabolało, na rzecz miejsca zamieszkania pracujesz zawsze tam gdzie żyjesz ,,, kapewu"" A skąd to niby wiesz, że innym dorastasz do pięt ktoś Ci dał prawo do takich ocen , oj wstyd szanowny panie. Ani oceniać ani kontrolować, bo za mało wiesz , możesz najwyżej pisać swoich emocjach. A oceniać i wartościować innych to nie masz prawa, choć Ci się tak wydaje , z tego co czytałem w innych Twoich wypowiedziach to raczej nie robisz tego co historia już kiedyś źle oceniła. Wiedzy też nie masz bo mieszkańcy sąsiednich wiosek to wedle Ciebie to elektorat Tadka a było akurat odwrotnie. Odpręż się i weź kąpiel to może zmyjesz tą Twoją pewność siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 14.11.12, 21:17 Widzę że nie łapiesz ironii zawartej w moich wypowiedziach. Coż nie każdemu Bozia dała lotność umysłu. A skąd to niby wiesz, że innym dorastasz do pięt ktoś Ci dał prawo do takich oc > en , oj wstyd szanowny panie. Jeżeli ktoś ma pięty ulokowane powyżej 185 cm, nad powierzchnią gleby, rzeczywiście nie dorastam, ale mogę zawsze założyć kapelusz, od razu zyskam bardziej inteligencki wyraz. Mówisz że przyłączone wiochy nie głosowały za Tadeuszem? Pamiętam co innego, ale może pamięci tyż ni mom, bo że żadnej wiedzy nie posiadam już wiem :))) "A oceniać i wartościować innych to nie masz prawa, choć Ci się tak wydaje " Rozumiem że idąc tym tropem, prawa głosu w wyborach (które są niewątpliwie formą oceny dokonań rządzących), także nie mam? Kto za tem Tedziu, takie prawo posiada i dlaczego? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.podkarpacki.net 14.11.12, 21:52 Wyniki wyborów 2010 Cypryś Jerzy 34.86% Dec Andrzej Julian 7.59% Ferenc Tadeusz 53.25% Maślanka Jerzy Józef 1.53% Walat Wiesław Jan 2.77% Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 15.11.12, 21:15 Mało brakowało mielibyśmy drugą turę. Szalę przeważyły przyłączone wioski. Tak mi podpowiada pamięć, a jest ona nienajgorsza :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.podkarpacki.net 15.11.12, 22:48 Powiem bez ogródek pamięć masz do d...y i lepiej żeby Ci już więcej nie podpowiadała tu masz co jednego głosu z podziałem na obwody : Cypryś: wybory2010.pkw.gov.pl/owbp/1/pl/180000/2c9682212bec0cfb012bed4c7b16128d.html Ferenc: wybory2010.pkw.gov.pl/owbp/1/pl/180000/2c9682832be39d49012be7a7412a08bc.html Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 16.11.12, 13:41 Przestań wklejać pamiętnikarzu, jakieś stosy danych, których sam nie czytałeś. Ferenc zwycięstwo już w pierwszej turze zawdzięcza m.in. mieszkańcom terenów przyłączonych w ostatnich latach do Rzeszowa. To właśnie tam wręcz znokautował swojego najgroźniejszego konkurenta - Jerzego Cyprysia z PiS-u. W Budziwoju w obwodzie nr 82 Ferenc zdobył 757 głosów, Cypryś tylko 155. W innym z budziwojskich obwodów (mieszczącym się w Szkole Podstawowej nr 15) swój głos na dotychczasowego prezydenta oddało 725 osób, a na jego kontrkandydata z PiS-u tylko 109. Ferenc wyraźnie zwyciężył także w Miłocinie, Białej, Przybyszówce, Zwięczycy i na Załężu. - Rzeczywiście, bez tych terenów o zwycięstwo byłoby trudniej - potwierdza Fijołek I tu najlepsze: Słabiej, niż można było oczekiwać, wypadł Ferenc na swoim Nowym Mieście. Na tym osiedlu, którym zarządzał przez wiele lat, zawsze zwycięstwo miał pewne. Teraz w większości tamtejszych obwodów nieznacznie, ale przegrywał z Cyprysiem. Zresztą co to zmienia. Jaki koń jest każdy (rozumny), widzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.podkarpacki.net 16.11.12, 17:02 Widzisz ja podpieram się faktami a nie widzimisię, fobiami i kłamstwami (czy jak to teraz jest w modzie mijasz się z prawdą). Na przyszłość nie kłam na forum publicznym. 1. Na nowym mieści Cypryś wygrał w jednym obwodzie nr 43 czyli ulice: Ks. Popiełuszki (numery nieparzyste i numery parzyste od 12 do końca), Zdzisława Kozienia. 13 głosami na 702 oddane ważne głosy 2. Wygrał jeszcze w obwodzie nr 13 ul. Starzyńskiego 7 głosami na 818 oddane ważne głosy 3. I w obwodzei nr 17 ul. Rudnickiego 2 5 głosami na 375 oddane ważne głosy Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 16.11.12, 17:38 Z kłamstwami możesz wyjechać do autora artykułu, którego fragmenty zacytowałem. Nie zaklinaj rzeczywistości i nie bądź złośliwy. Ogólnie rzecz biorąc Ferenc wygrał w pierwszej turze, głosami ludzi z przyłączonych wiosek. Kilka procent głosów mniej i mogłoby być różnie. W całej dyskusji przedstawiłem szereg różnych argumentów, po kolei zbijając Twoje '(chyba wszystkie). Czy to wszystko także kłamstwa? Nie broń kogoś kto na to nie zasługuje i ośmiesza, siebie, urząd który piastuje i miasto któym zarządza. Relatywnie słabe wyniki na Nowym Mieście, były pokłosiem decyzji o budowie kaplicy na boisku szkolnym. Podjętej osobiście przez prezydenta Ferenca. Po prostu takie ma chłop pomysły. Dziwie się ze w ogole ktos tam na niego oddał jeszzce swój głos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.podkarpacki.net 16.11.12, 18:30 A Ty tylko powtarzasz kłamstwa aaaaaaa to tak wolno no cóż prawo Kalego. Przedstawiłeś argumenty??? Chyba argumenty kółka wzajemnej adoracji któremu nic w Rzeszowie się nie podoba. I dalej powtarzasz kłamstwa - podałem Ci linki z danymi to przejrzyj obwody i policz głosy. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 16.11.12, 19:07 Kłamstwa? To pierwszy klakier bezradnej rady Fijołek też wciskał kit? Ferenc wygrywał na terenach rdzennie miejskich, ale nie tak znaczną większością głosów, jak onegdaj. Masz jak byk napisane gdzie osiągnął MIAŻDŻĄCĄ przewagę - na przyłączonych wioskach - nawet po ponad 600 głosów więcej niż Cypryś. I jakie nic mi się nie podoba? Za krótko tu jesteś, stąd wypisujesz bździny ;))) Wiele rzeczy mi się podoba, w Rzeszowie ostatnich lat, rzeczywiście mało co, ale po prostu nie lubię tandety, efekciarstwa i głupoty. To pewnie boli takich zadowolonych z każdego gó**a, jak Ty. Jak mówi powiedzenie, można cieszyć się jak głupi bateryjką. I ja Ci tego nie zabraniam. Ale i Ty nie zabraniaj mi nazywania rzeczy po imieniu. "W Budziwoju w obwodzie nr 82 Ferenc zdobył 757 głosów, Cypryś tylko 155. W innym z budziwojskich obwodów (mieszczącym się w Szkole Podstawowej nr 15) swój głos na dotychczasowego prezydenta oddało 725 osób, a na jego kontrkandydata z PiS-u tylko 109. Ferenc wyraźnie zwyciężył także w Miłocinie, Białej, Przybyszówce, Zwięczycy i na Załężu. " Myślę że te tereny przyniosły owe kilka procent przewagi i zwycięstwo w pierwszej turze. Tak pisano zresztą w lokalnej prasie. Zresztą nie ma to większego znaczenia, jak napisałem wyżej. Rzeszów od lat, posuwa się do przodu jedynie za sprawą przedsiębiorczości i pracy jego mieszkańców. Władze żadnych większych osiągnięć na tym polu nie mają. Wręcz przeciwnie można wyliczyć mnóstwo decyzji i zaniedbań hamujących jego rozwój i zwiększających zadłużenie. Przykładzik? Dzisiejsze żałosne, kuriozalne i ośmieszające nas Święto Kładki. Która nikomu nie jest do niczego potrzebna, a całkowity koszt jej budowy oscyluje w granicach 15-16 milionów złotych. Tymczasem droga do SSE w Dworzysku, powstanie bodajże JUŻ po 6 latach od jej utworzenia. A gdzie tu jeszcze do otwarcia przedsiębiorstw? :))) Śnij dalej i licz co do głosu ilu buraczków, zagłosowało tak nie inaczej. Najważniejsze żeby wódz był z nami, zwłaszcza w momencie katastrofy, której pomimo wszystko nam nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.podkarpacki.net 16.11.12, 20:12 Ty to głupi jesteś czy udajesz: wskaż mi te 12495 głosów z przyłączonych obszarów których to brakło Cyprysiowi. Dodam tylko, że liczba mieszkańców Rzeszowa w latach 2006-2010 zwiększyła się o 14719 (pomnij, że w tej liczbie są dzieci i w wyborach nie było 100% frekwencji). Jeszcze łyżka dziegciu jak to jest że ludzie ponoć prawie na siłę zostali wcieleni z inwentarzem do Rzeszowa a tak chętnie oddają głosy na swojego oprawcę?? Może mi to wytłumaczysz bo Ty taki mądry jesteś i na wszystkim się znasz. Co do upodobań zapomniałem, że podoba Ci się Walat, most zamkowy i Polfa o Hali nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 18.11.12, 17:16 Funkcjonalny analfabetyzm jest dość uciążliwą przypadłością :) Tłumoczę jak krowie na rowie. Ferenc wygrał w PIERWSZEJ TURZE, bo przeważyły głosy, ludzi z przyłączonych wiosek. Inaczej, byłaby druga tura i różnie mogłoby być. Tak trudno zajarzyć? Ludzie oddajągłosy na swego oprawcę ... W Budziwoju najwięcej. Ludzie to może i oni są, ale czy światłe te ludzie, wątpię (światełka raczej oświaty nie szerzą). Zresztą zapewne wódz stara się "doinwestować" przyłączone wioski, stąd radocha we wsi. Nie mam ochoty się nad tym zastanawiać, bo nie mieszkam na przyłączonych terenach, chciałem ino zwrócić uwagę, iż znów odwracasz kota oognem. Mnie nie interesuje dlaczego chłopki poparły Ferenca. Ja podaję fakt, który po raz trzeci podkreślam, nie ma większego znaczenia w całej dyskusji. Ze 4% głosów mniej na Tadeusza i mielibyśmy dogrywkę Na kładce już byliśta? Zdjęcia na "Fejsie" załączone? No, to gra muzyka. Teraz czekać na otwarcie "mostu", potem sikawki i niebawem znów błyśniemy w Teleexpresie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.podkarpacki.net 18.11.12, 18:10 O widzę że ze wsi się wróciło I kota nie odwracam ogonem tylko podaję liczby a Ty jak nie umiesz analizować trudno wiem Twoja prawda jest mojsza od mojej. A twierdzenie co by było gdyby było; jak dziecko. A jak by tatuś nie ten teges?? EOT Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 18.11.12, 18:41 Podawaj, podawaj te liczby :))) Tadzio zebrał 53.25 % głosów (z głowy piszę, ale Ty na pewno wiesz co do ułamka procenta). Odejmij głosy z terenów wymienionych w artykule i powinno wyjść. Bez gęgania i zbędnych emocji. Fakty są faktami: o zwycięstwie od ręki i braku drugiej tury przeważyły głosy ludzi z przyłączonych wiosek (zdaję się w tej materii na wyliczenia dziennikarzy). O co się w ogóle pultasz i po co? :)))) Co zaś dziecinnch pytań, wyjadę tradycyjnie: A CO TY GPS ZROBIŁEŚ DLA RZESZOWA? Tylko konretnie. Ile mostów, ulic wybudowałeś? A może prowadzisz jakieś rozmowy z zewnętrznymi inwestorami hehe? ;))) ps: Poczytaj starego na forum, może on rozjaśni ci w makówce. Na wieś wyjeżdżam odpocząć, mam fajną działkę rekreacyjną :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.podkarpacki.net 18.11.12, 23:13 Ja mam coś liczyć?? To zadanie dla Ciebie i nie zapomnij odjąć nie tylko głosy Ferencowi innym też odejmij. Aaa, zdajesz się na dziennikarzy przecież to wybitni matematycy i specjaliści od trotylu ;-) gratuluję naiwności. Co ja zrobiłem dla Rzeszowa słownie: odcinek chodnika, posadziłem kilka krzewów i drzew, "dorybiłem" staw w parku, pomogłem w budowie jednego z kościołów, pielęgnuję czasem zieleń miejską jak również bezinteresownie sprzątam chodnik i jezdnię a w okresie opadów śniegu i on jest w moim kręgu zainteresowania. Dodam że nie mam obowiązku utrzymywania czystości ww. Masz na wsi działkę no tak "nie rzucim ziemi skąd nasz ród" to dużo wyjaśnia Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans 19.11.12, 00:11 Dobra, nie licz. Wygrałeś :))) Szacun za drzewa, rybki i czysty chodnik. Tak trzymaj. Ja chodniki zaśmiecam ile mogę ( na złość prezydentowi), rybki lubię w pomidorach, a drzewa cenię jedynie pod postacią papiru toaletowego. Ino co to zmienia, w dyskusji odnośnie np: topienia publicznych pieniędzy w niedorzecznych inwestycjach? Nie umiesz przyznać że tego typu polityka, jest delikatnie rzecz ujmując przygłupiasta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.12, 21:38 Zastanawiam się po co Ty z nim dyskutujesz, facet ma problemy z rachunkami i koniec , a jaki jest to każdy widzi oprócz niego samego on ma monopol prawdę i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan Rzeszowa Re: Rzeszów przykładem zmarnowanych szans IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 23:58 > No właśnie. Pytanie tylko CO? I dlaczego w tak fatalnym stylu? :))))))))))) Wyjechałem z Rzeszowa 10 lat temu - właśnie wtedy, kiedy Tadek został prezydentem. Od tego czasu miasto zmieniło się prawie nie do poznania. Nie za wszystko odpowiada prezydent czy cały ratusz, ale jako gospodarz i administrator bierze w pewnym sensie odpowiedzialność za wszystko, więc pośrednio lub bezpośrednio te rzeczy przypisać należy jemu (ew. jemu do spółki z innymi). - miasto jest czyste i kolorowe (zaraz pojawią się malkontenci, że z czystych chodników nie przybywa bogactwa, ale normalny człowiek z tego się cieszy i korzysta, bo ma to wpływ na jakość życia i samopoczucie) - wzdłuż Wisłoka jest bardzo fajny obszar rekreacyjny - zwłaszcza nad Zalewem (zgadza się, rzeka zamulona, ale to może też się zmieni); zagospodarowano Żwirownię; buduje się mnóstwo placów zabaw i dba o tereny zielone - parki i skwery - miasto ma jedne z najlepszych i bardzo trwałych dróg w Polsce (porównajcie sobie np. do Krakowa, Opola, Wrocławia i wielu innych) - w mieście jest solidne zaplecze handlowe - efektowne galerie (mówcie co chcecie, na ludziach z zewnątrz to często robi wrażenie) - jest solidna sieć ścieżek rowerowych - to, co jest w Rzeszowie, tam jest odległym marzeniem - miasto ma sporą ilość basenów - bardzo łatwo dostępnych w różnych dzielnicach - czysta woda, którą można pić z kranu i, mnie osobiście, smakuje - jest estetyczny dworzec (znajomi ze Śląska byli w szoku - tak zadbanego nie widzieli jeszcze w Polsce; oczywiście nie dotyczy to jeszcze niestety peronów i toalet) - jedno z najdynamiczniej rozwijających się lotnisk w Polsce, bijących na głowę np. Balice - w miarę uporządkowana architektura miejska (porównacie do Krakowa poza obrębem centrum, zobaczycie co to chaos) - w miarę czyste powietrze - nowe firmy w Rzeszowie (na terenie WSK) i okolicach (nie czarujmy się, Jasionka i inne nie istnieją bez Rzeszowa) - lepszy poziom taboru MPK (choć wiele jeszcze do zrobienia, ale przez znaczny czas tych 10 lat komunikacja miała lepsze autobusy niż np. w Krakowie) - wyremontowana filharmonia - nowa trybuna stadionu miejskiego - darmowy internet (mimo mankamentów, jakoś to działa) - muzeum dobranocek. Jest jeszcze mnóstwo szczegółów, których w tej chwili nie będę wymieniał, ale które sprawiają, że w Rzeszowie jest lepiej, niż wcześniej. Ferenc trochę się chyba pogubił z kładką czy kilkoma innymi sprawami, ale mimo wszystko twierdzenie, że nic nie zrobił jest dyktowane złą wolą albo niewiedzą/nieświadomością. Osobiście uważam, że się wypalił i nie powinien być kolejny raz prezydentem, niemniej to, co mógł, robił do tej pory przyzwoicie. Wykorzystał spore środki unijne (wcześniej zdaje się tylko 1 czy 2 projekty Rzeszów przeprowadził, a od lat 90. są dostępne środki wspólnotowe, z których inne miasta korzystały dużo więcej, niż Rzeszów). I nie piszcie, że kasę "wywalił" na drogi, bo korzystał z tych źródeł, które akurat miał dostępne - Unia nie daje forsy bezpośrednio do budżetu, ale na realizację konkretnych projektów. PS. I darujcie sobie komentarze w stylu: "wyjechałeś z Rzeszowa, to się nie odzywaj" - wyjechałem m.in. przez tutejsze powszechne narzekactwo, ale miasto nadal jest mi drogie i bywam tu bardzo często. Odpowiedz Link Zgłoś
jasioplo trochę przesadzasz ... 14.11.12, 08:54 Trochę przesadzasz i nadinpretujesz niektóre wypowiedzi na Forum, bowiem nikt tak wcale nie twierdzi ! >>>twierdzenie, że nic nie zrobił jest dyktowane złą wolą albo niewiedzą / nieświadomością.<<< poza tym, Twoje wypowiedzi przypisujące Ferencowi zasługi za: 1. >solidne zaplecze handlowe - efektowne galerie < - bez komentarza ... 2. >solidna sieć ścieżek rowerowych < ścieżki są - masz rację, ale żeby mówić o jakiejś ich sieci to już delikatne nadużycie, podobnie jak nadużyciem a wręcz kłamstwem jest oficjalne podawanie długości ścieżek na 95 km gdy realnie jest ich ok 60 ! Dzięki takim nieprawdziwym danym ratusz "nabija" sobie punkty w różnych rankingach i dostaje nagrody ! 3. >sporą ilość basenów < - spora ilość ? przypomnij mi ile ich jest, - "aż" 4 ? 4. >jest estetyczny dworzec < a co ma Ferenc z tym wspólnego ? ale za to otoczenie dworca nad którym to właśnie prezydent ma pieczę wygląda - jak wygląda ;-) i nie mogą jakoś dojść z tym do porządku ... 5. > jedno z najdynamiczniej rozwijających się lotnisk w Polsce, bijących na głowę np. Balice < znowu spytam - co ma Ferenc z tym wspólnego ? i z ciekawości - w czym to Jasionka "bije" Balice ? 6. > - w miarę czyste powietrze< znowu spytam - co ma Ferenc z tym wspólnego ? 7. > - nowe firmy w Rzeszowie (na terenie WSK) i okolicach (nie czarujmy się, Jasion > ka i inne nie istnieją bez Rzeszowa) << znowu spytam - co ma Ferenc z tym wspólnego ? to że w tych strefach są inwestorzy to tylko najswyżej "zasługa" miasta jako takiego a nie prezydenta ! a co masz do powiedzenia na temat strefy Dworzysko, która to akurat jest pod władaniem Ferenca i od prawie 5 tylko kicają tam zające i pasą krowy ? i z tego co wiadomo jeszcze 2 lata nic tam nie będzie, bo dopiero wtedy chyba zrobią tam drogę ... 8. > - lepszy poziom taboru MPK << a to niezły żart Ci się trafił ! możesz to wyjaśnić ? 9. > - wyremontowana filharmonia<< znowu spytam - co ma Ferenc z tym wspólnego ? 10. > - muzeum dobranocek.> > znowu spytam - co ma Ferenc z tym wspólnego ? czy to jego zasługa ? nie przesadzaj ... >>> Jest jeszcze mnóstwo szczegółów, których w tej chwili nie będę wymieniał, ale które sprawiają, że w Rzeszowie jest lepiej, niż wcześniej.<<< Świat, Europa i Polska też idzie do przodu i nie stoi w miejscu i tam też "jest lepiej, niż wcześniej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan Rzeszowa Re: trochę przesadzasz ... IP: *.ip.netia.com.pl 14.11.12, 10:23 Tak jak pisałem w przydługim wstępie - nie wszystko jest bezpośrednią zasługą Ferenca, ale mimo wszystko on jest prezydentem i wszelkie pozytywy i negatywy zresztą też spływają automatycznie również na niego. Nie twierdzę, że np. filharmonia czy w miarę czyste powietrze to zasługa Ferenca, ale np. w Krakowie powietrze jest najbardziej syfiaste w Polsce i do pewnego stopnia, słusznie zresztą, winą za to obarcza się Majchrowskiego, który rządzi miastem też 10 lat, a g... zrobił w tej sprawie. W Krakowie wybudowano nową operę i krytyka ze bezmyślność wykonawców również spływa po prezydencie, bo mimo wszystko to on rządzi. Więc analogicznie - jak coś działa dobrze, to należy to choć pośrednio przypisać gospodarzowi miasta. Co do kilku konkretów, to czy ścieżek jest 90 czy 60 km, można nimi przejechać spory kawałek pomiędzy osiedlami i kilkoma ciekawymi miejscami - np. wzdłuż Wisłoka, a potem na Baranówkę czy Zalesie, niekoniecznie wpychając się na drogi samochodowe. W Krakowie to prawie niemożliwe - jest ścieżka wzdłuż Wisły - i to fajne, ale między osiedlami dużo gorzej z tą komunikacją niż w Rzeszowie. Odnośnie basenów - jeśli dobrze pamiętam, w Rzeszowie jest ich 5 (Nowe Miasto, Baranówka, KRN, koło Politechniki i ROSiR) - proporcjonalnie to znacznie więcej niż w Krakowie (oczywiście z uwzględnieniem basenów ogólnodostępnych). Otoczenie dworca, ok, wymaga poprawy, ale mimo wszystko jak na nasze polskie standardy nie jest najgorzej, a sam dworzec bardzo zmienił się na plus. Stało się to za kadencji Ferenca, więc mimo wszystko nawet jeśli nie zrobił nic w tej sprawie, to go "chwała opromienia" ;-) Jasionka bije Balice choćby ilością i dostępnością miejsc parkingowych, efektownością i przede wszystkich przepustowością terminala. Loty krajowe w Krakowie odprawiane są często w namiocie. Jak dla mnie Jasionka bije Balice i robi dużo lepsze wrażenie. Wiadomo, że lotnisko jest mniejsze, ale rozwija się bardzo fajnie. Pytasz, co ma Ferenc wspólnego z nowymi zakładami pracy w Rzeszowie i okolicach. Ale na forum stale pojawiają się pretensje o Dworzysko, że nic nie robi (z tego co wiem, to ten teren w znacznej części należy do Świlczy) i że w Rzeszowie nie ma warunków do powstawania nowych miejsc pracy. No to albo nie czepiać się Tadka o Dworzysko, albo czepiać się, ale przyznać mu zasługi w odniesieniu do tego, że budują się nowe zakłady przy lotnisku. I nie zarzucać, że nic nie robi dla ściągnięcia nowych firm, skoro jednak na terenie WSK chociażby powstają, Assecco też nie uciekło całkiem z Rzeszowa. Jakiś wpływ na ten stan rzeczy miasto chyba jednak ma, prawda? Na forum właśnie widzę taką prawidłowość - coś jest źle, to wina Ferenca, coś dobrze, to "co ma Ferenc z tym wspólnego" - trochę konsekwencji by się przydało. I tak, świat idzie do przodu, ale nie zmienia to faktu, że w Rzeszowie mimo wszystko żyje się lepiej, niż 10 lat temu, a w takich np. Kielcach czy niektórych dużych śląskich miastach wzrost poziomu zadowolenia jest dużo mniejszy niż w stolicy Podkarpacia. Ludzie z zewnątrz (miałem szczęście słuchać opinii warszawiaków i Ślązaków) są naprawdę pod wrażeniem Rzeszowa, choć oczywiście wiadomo, że to nie Nowy Jork. Odpowiedz Link Zgłoś
jasioplo Re: trochę przesadzasz ... 14.11.12, 11:27 może czepiam się "słówek" ale raz piszesz: >>>więc pośrednio lub bezpośrednio te rzeczy przypisać należy jemu .ew. jemu do spółki z innymi... <<< i "lecisz" z wyliczanką (filharmonia, czyste powietrze itd) a zaraz w odpowiedzi tak: >>>Nie twierdzę, że np. filharmonia czy w miarę czyste powietrze to zasługa Ferenca<<< - a to czemu nie czepiać się Dworzyska ? Zasługa Ferenca za stefę przy lotnisku ? Chyba żartujesz ! Już napisałem wcześniej, że to samo miasto jako takie powoduje, iż się tam coś dzieje ale nie ma w tym żadnej ! indywidualnej zasługi prezydenta czy kogoś z ratusza (podobnie z WSK czy z Asseco) ! >>> Co do kilku konkretów, to czy ścieżek jest 90 czy 60 km,<<< - to akurat jest ważne czy się pisze prawdę czy po prostu kłamie - na Baranówkę ani na Zalesie nie dojedziesz wcale ścieżkami rowerowymi bo nie ma wcale ciągłości tras, mały szczegół, ale trochę mylisz się w tym - i tylko 2 baseny powstały za 10 lat Ferenca >> Na forum właśnie widzę taką prawidłowość - coś jest źle, to wina Ferenca,- - proszę o konkrety - jakieś np. trzy precyzjne przykłady >>>coś dobrze, to "co ma Ferenc z tym wspólnego" <<< ale bez przesady - nie można wszystkiego albo wielu rzeczy przypisywać jemu albo ratuszowym ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan Rzeszowa Re: trochę przesadzasz ... IP: *.ip.netia.com.pl 14.11.12, 12:17 > może czepiam się "słówek" ale raz piszesz: > >>>więc pośrednio lub bezpośrednio te rzeczy przypisać należy jemu > .ew. jemu do spółki z innymi... <<< i "lecisz" z wyliczanką (filhar > monia, czyste powietrze itd) > > a zaraz w odpowiedzi tak: > >>>Nie twierdzę, że np. filharmonia czy w miarę czyste powietrze to > zasługa Ferenca<<< Faktycznie, czepiasz się słówek - nie dodałem słówka "bezpośrednia" przed "zasługa Ferenca", ale generalnie myślę, że wiadomo o co chodzi - Ferenc nie tworzy powietrza, ale polityka miasta wpływa na to, że jest takie czy inne. Rzeszów jest bardzo czysty i dużo mniej unosi się tu chociażby pyłów na ulicy niż w Krakowie. Miasto dość regularnie odbiera odpady od mieszkańców (mam na myśli odpady - nie śmieci; inaczej dużo więcej ludzi paliłoby syf w domowych piecach, tak jak to ma miejsce w Krakowie, w którym miasto te sprawy totalnie olewa). I nie mówię, żeby nie czepiać się Dworzyska - wyciągać mu wszystkie minusy, tak jak z tą kretyńską kładką, ale robić to konsekwentnie. Ws Dworzyska zgadzam się z Tobą, ale jeśli iść w tym kierunku, to chwalić go za to, że miasto rozwija się przynajmniej na tyle, że jego okolicy czy w nim samym powstają duże inwestycje jak MTU itp. Samo miasto jako takie nie wystarczy - sposób zarządzania czy promocja też stanowią czynnik wpływający na decyzję o inwestowaniu lub nie. Wpływ na to mają choćby procedury związane z uzyskiwaniem decyzji i pozwoleń związanych z budową (w Rzeszowie to idzie duuużo sprawniej niż w Krakowie, gdzie jest przerost biurokratyczny). nie ma w > tym żadnej ! indywidualnej zasługi prezydenta czy kogoś z ratusza (podobnie z W > SK czy z Asseco) ! nie twierdzę, że decyzje o inwestycjach zapadają wyłącznie pod wpływem tego, że w ratuszu rządzi Ferenc, ale jakiś wpływ to ma, jak wykazałem wyżej > >>> Co do kilku konkretów, to czy ścieżek jest 90 czy 60 km,< > 60;< > - to akurat jest ważne czy się pisze prawdę czy po prostu kłamie > > - na Baranówkę ani na Zalesie nie dojedziesz wcale ścieżkami rowerowymi bo nie > ma wcale ciągłości tras, mały szczegół, ale trochę mylisz się w tym ja nie pisałem o długości km: nie wiem ile tego tam jest, wiem że dużo, a w 2002 roku było zdaje się 8km, więc przyrost ponad 700% (przy 60 km) to i tak dużo. Wydawało mi się, że na Baranówkę dojedzie się rowerem (ew. może do KRN), ale do Zalesia to na 100% tak - sam jechałem niedawno, ew. z wyjątkiem przeprawy przez ul. Sikorskiego - tam CHYBA nie ma ścieżki, ale to mała luka ok. 100m, to zresztą bez znaczenia. > - i tylko 2 baseny powstały za 10 lat Ferenca czyli wzrost o 100% (przy 5 basenach - 66%) - jak dla mnie to mimo wszystko fajny wskaźnik. >> Na forum właśnie widzę taką prawidłowość - coś jest źle, to wina Fer > enca,- > - proszę o konkrety - jakieś np. trzy precyzjne przykłady nie chce mi się szukać w starych forach. Ale generalnie sam potwierdzasz - nie zagospodarowanie Dworzyska - wina Ferenca (zgadzam się z tym zresztą), ale inwestycje na WSK - to już, że on nie miał na to wpływu. I podkreślam jeszcze raz - nie uważam, że każda rzecz w mieście to bezpośrednia zasługa/wina jego prezydenta, ale jednak jako gospodarz ponosi za nie większą lub mniejszą, pośrednią lub bezpośrednią odpowiedzialność. Tzw. odp. polityczna. Tak nawiasem mówiąc, utkwił mi w głowie artykuł z Nowin sprzed jakichś 10 czy kilkunastu lat, że napływ inwestorów do miasta hamuje m.in. beznadziejna jakość dróg. Teraz, zwłaszcza większość głównych dróg ma naprawdę wysoki poziom (zwróć uwagę, jak dawno nie była remontowana NP. Aleja Powstańców Warszawy, a w jakim dobrym jest standardzie już od chyba 8 lat). W Krakowie to by było chyba uznane za cud... PS. Od razu zastrzegam, że gdybym głosował na prezydenta Rzeszowa, nie postawiłbym już głosu na Ferenca. Ale staram się obiektywnie i z zewnątrz ocenić jego dotychczasowe dokonania. Drażni mnie, jak ludzie w Rzeszowie psioczą na miasto, mimo że naprawdę w bardzo wielu dziedzinach wyprzedza ono inne duże ośrodki w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: trochę przesadzasz ... 14.11.12, 17:39 Trudno się czyta banialuki, jeszcze trudniej na nie odpowiada. Odpowiem więc zasadniczo pobieżnie, Gdzieś wyżej Fan_Rzeszowa, napisał o dużej ilości basenów: Wszystkie nowe baseny w mieście powstały za kadencji i z inicjatywy prezydenta Szlachty i Wiesława Walata. Jest ich dokładnie trzy. Prezydent Ferenc odpowiada za ROSIR, który wygląda tak jak za czasów kiedy byłem dzieckiem hehe. Fakty są faktami, Rzeszów "rozwija się" chaotycznie, bez planu, w prowincjonalnym, azjatyckim stylu. Po czym poznać klasę miasta i ludzi nim zarządzających? Po architekturze małej i dużej. Pod tym względem Stolica Innowacji jest zapyziałym grajdołem. I taki sam jest stan umysłów mieszkańców i rządzących. Smutne, bo też jestem, a raczej byłem kiedyś fanem Rzeszowa. Gadki o Jasionce, Asseco, Filharmonii w kontekście dokonań prezydenta Ferenca utwierdzają mnie jedynie w przekonaniu że nie ma sensu prowadzić tego typu konwersacji. Ślepy będzie ślepym, głuchy głuchym. Zadam tylko jedno pytanie odnośnie Dworzyska. Kto zabrania prezydentowi Ferencowi współpracy z gminą Świlcza? Przy Ciepłowniczej od 10 lat leży odłogiem kilkanascie hektarów, gotowych do przyjęcia inwestorów... Rządy T Ferenca są straconą dekadą. Nie tylko straconą. Wiele w mieście zepsuto bezpowrotnie. Miast nowoczesnego ośrodka MIEJSKIEGO, buduje się powiatową dziurę, z pretensjami do bycia stolicą innowacji :) I straszno i śmieszno :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: trochę przesadzasz ... IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.12, 20:33 A ładnie panie, ładnie oceniasz. Pokaż się też Ci przypniemy łatki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: trochę przesadzasz ... IP: *.podkarpacki.net 14.11.12, 13:38 Jasioplo powiedz mi co może zrobić prezydent miasta sam bez rady miasta??? Ciągłość tras rowerowych??? Nie przesadzajmy jak nie ma miejsca to bzdurą jest wydzielanie ich z chodników dla pieszych po których chodzą ludzie bo żaden rowerzysta jadąc nie zwalnia widząc pieszych bo trasa jest jego. Co do samego Ferenca czasem można mieć obiekcje co do pomysłów ale ogólnie nie jest zły Odpowiedz Link Zgłoś
jasioplo jak "działa" T.F. 14.11.12, 14:05 >>>> Jasioplo powiedz mi co może zrobić prezydent miasta sam bez rady miasta??? << - może dużo zrobić, ale może i nic nie robić - - Przypomnę tylko, że już w 2006 roku przyjęto przez Radę Miasta uchwałę "Zintegrowany Plan Rozwoju Transportu Publicznego Rzeszowa na lata 2005 - 2013" Uchwała ta zakładała zakończenie całego tzw. Programu Transportowego w 2012 roku ! Przez cały ten czas, od uchwalenia w 2006 r. aż do roku 2011 nie zrealizowano praktycznie żadnego z jej zapisów. Identyczną wręcz uchwałę, przyjęto również w 2010 roku ... Wszystko tłumaczy jednak zapis końcowy: "Wykonanie tej uchwały powierza się Prezydentowi Miasta Rzeszowa ..." >>> Ciągłość tras rowerowych??? Nie przesadzajmy jak nie ma miejsca ...< - zabrakło miejsca by zrobić przejazdy na przebudowanym ostatnio skrzyżowaniu Dąbrowskiego-Powst. Warszawy ? i na wielu innych też zabrakło ? >>>bzdurą jest wydzielanie ich z chodników dla pieszych po których chodzą ludzie bo żaden rowerzysta jadąc nie zwalnia widząc pieszych bo trasa jest jego.<<< - zgoda iż w pewnych przypadkach to głupota, zauważ też, że 95% "ścieżek rowerowych" w naszym mieście to trakty pieszo-rowerowe ! Przy niektórych ulicach nie ma sensu budować specjalnej infrastruktury dla rowerów. 100 razy lepiej by było gdyby powstały DDR w samym centrum (Pisłudskiego, Dąbrowskiego, Cieplińskiego, Szopena itp) bo na razie tam są największe problemy z poruszaniem się rowerem. PS Paradoskalnie zdecydowana większość zdarzeń drogowych z udziałem rowerów przypada nie na "zwykłe" odcinki dróg ale na fragmenty DDR np. przejazdy rowerowe ! Rzadko kiedy dochodzi do kolizji (wypadków) w skutek najechania z tyłu czy zderzenia czołowego. PS2 w zależności od rodzaju i natężenia ruchu samochodowego zalecane są różne rozwiązania dotyczące ruchu rowerów na drogach, i tak: 1. przy znacznym ruchu samochodów, a zwłaszcza pojazdów "gabarytowych" (autobusy, ciężarówki) zaleca się stosowanie całkowitej separacji rowerzystów od jezdni - czyli wydzielone poza nią DDR lub wspólne ciągi rowerowo-piesze 2. przy umiarkowanym natężeniu ruchu zaleca się wyznaczenie na jezdni specjalnyych pasów ruchu dla rowerów (szer. 1,5m) 3. w przypadku w miarę małego ruchu aut nie stosuje się w zasadzie żadnych "specjalnych" udogodnień dla rowerzystów - poruszają sie oni po jezdni na tzw. "zasadach ogólnych" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: jak "działa" T.F. IP: *.podkarpacki.net 14.11.12, 17:45 A czytałeś go? Nie to proszę tiny.pl/ Plan ten to założenia do 2013 roku a nie pewniaki to raz a dwa formułka dotycząca wykonania uchwały dotyczy prawdopodobnie wszystkich uchwał rady miast. Wracając do tego planu proponuję przeczytać bardzo uważnie Uchwałę Nr LV/102/2006 zwracając uwagę na paragraf 1. Co do rowerów to mam w d...e kolizje rower-samochód (idiotyczne pierwszeństwo rowerów) mi chodzi o kolizje rowerów z pieszymi które kończą się strachem i drobnymi potłuczeniami oczywiści jeśli nie ma dużo krwi to nikt tego nie zgłasza na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
jasioplo przeczytałem ... 16.11.12, 13:45 >>>> Wracając do tego planu proponuję przeczytać bardzo uważnie Uchwałę Nr LV/102/20 > 06 zwracając uwagę na paragraf 1.<<< - przeczytałem ... i jaki wniosek wynika z tego ? że Ratusz przez 5 lat (połowa panowania T.F) nie był w stanie mimo przyjętego planu i harmonogramu prac "zorganizować" ani złotóweczki na tak ważną i priorytetową inwestycję jakim jest sprawnie działający system komunikacyjny co odbija się czkawką już od kliku lat ... Odpowiedz Link Zgłoś
jasioplo GPS - postaw na fakty i rzeczowe argumenty ... 19.11.12, 07:47 > Co do rowerów to mam w d...e kolizje rower-samochód (idiotyczne pierwszeństwo rowerów) <<< - jakbyś nie widział: to "idiotyczne" pierwszeństwo (jak dla Ciebie) istnieje w całej praktycznie Europie (sami idioci tam też - nie ? ;-) jest wyłącznie pochodną przyjętej już wiele lat temu tzw. Konwencji Wiedeńskiej, tylko wiele zapisów z niej było "matwych" i nie miało przełożenia w prawie krajowym - masz w d...e (ale masz do tego prawo) też kilka argumentów i faktów z moich wypowiedzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: jak "działa" T.F. IP: *.podkarpacki.net 14.11.12, 17:50 poprawny odnośnik do planu www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CCIQFjAA&url=http%3A%2F%2Fbip.erzeszow.pl%2Ffile%2F15196%2F1_102_2006.pdf&ei=H8ujUJpN79jhBMPIgMgF&usg=AFQjCNG4fwLSHyLnN2WnUlfFOPslwGq9Mg&sig2=WBq3gkLFEi86OVXQqxaiYQ Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: trochę przesadzasz ... 14.11.12, 17:52 GPS Ty nie chyba nie mieszkasz w tym mieście. Rada miasta, tak obecna jak poprzednia je prezydentowi z ręki, a nawet jeśli nie je, koniec końców robi to czego sobie zażyczy. Przykład? Choćby uchwała w sprawie przyłączenia Malawy. Problem tkwi w czym innym. Pomysły prezydenta odnośnie nowych inwestycji są coraz bardziej infantylne: kaplica na boisku szkolnym, przygłupiasta kładka, potworny budynek urzędu miasta o wysokości 55 metrów i wyglądzie pudła po butach, zabawkowe i drogie kolejki, storczykarnia... i tak dalej. Gdzie mosty, łączniki dróg, parkingi, gdzie uzbrajanie terenów pod inwestycje? Gdzie planowanie, urbanistyka i ARCHITEKTURA, która stanowi o klimacie miasta (w tym klimacie przyjaznym inwestycjm) i będzie świadectwem naszych czasów, dla przyszłych pokoleń? Gdzie KOMUNIKACJA miejska? Jest prawie 2013 rok, w mieście nie zrealizowano żadnej strategicznej, z punktu widzenia jego rozwoju, inwestycji. Czas to pieniądz, jednak nie w Rzeszowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GPS Re: trochę przesadzasz ... IP: *.podkarpacki.net 14.11.12, 19:58 W Rzeszowie mieszkam kilka dziesiątek lat tak jak i moi rodzice i dziadkowie w przeciwieństwie do Ciebie. Malawa - popatrz jaki nie fart mam znajomych którzy mieli nadzieję na przyłączenie a teraz Krasne Malawę będzie miało w d..e nic nie zrobi nawet klińca nie podsypie na drogi. Mówisz o urbanistyce miasta czyli co burzyć budynki w zamian będą nowoczesne drogi po trzy pasy i jeszcze po ścieżce rowerowej w obydwie strony. Tobie nie podobają się budynki w Rzeszowie i nowe projekty - proszę pokaż zdjęcia Twojego - Twoich Rodziców mieszkania (domu) pochwal się nie wstydź się udowodnj, że masz rację guru urbanistyczno - architektoniczne. Komunikacja miejska Ci nie pasi? Nie korzystaj. Mało kursów - nie pod każdą klatką przystanek? Wspieraj lokalny biznes - są taksówki, rowerek czy też z buta dla zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: trochę przesadzasz ... 14.11.12, 21:06 Co do mnie i moich antenatów, mógłbyś się kapkę zdziwić, jednak tyle o tem :) Może i mieszkasz w Rzeszowie, jednak z tego co wypisujesz, wychodzi, że niewiele z tego co się tu dzieje rozumiesz. Malawa? Widzisz jak ciężko trybisz. Nie rozpatrywałem słuszność lub niesłuszności przyłączenia Malawy do Rzeszowa. Chodziło mi o przykład prezydenckiej "niewładności", ale zawsze lepiej odwrócić kota ogonem, nie? :))) Piszesz jak małe dziecko (ze strasznymi błędami ortograficznymi w dodatku) i takie też są Twoje "argumenty" w dyskusji. Nieważne kim jestem, gdzie i jak mieszkam. Ważne jest to co piszę i zarzuty jakie podnoszę. Komunikacja nie pasi nie tylko mi, ale sporej rzeszy mieszkańców. Akurat stać mnie na taryfę, a że mieszkam blisko centrum uderzam wszędzie z pikolaka i taki sposób przemieszczania się, bardzo sobie chwalę (prócz coraz węższych chodników). Znowu nie widzisz sedna problemu, za to szarpiesz na oślep za nogawkę. Obowiązkiem władz jest zapewnienie mieszkańcom, dobrze działającej komunikacji zbiorowej na terenie miasta. W Rzeszowie tego nie widać. Panuje tumiwisizm, populizm, nieudolność i marnotrawstwo czasu. Jest 2013 rok, nie ma żadnej spójnej koncepcji urbanistyczno-architektonicznej, dotyczącej rozwoju centrum Rzeszowa. Nie ma nawet planów zagospodarowania, dla poszczególnych działek. Jeśli według Ciebie należy piać z zachwytu nad takim stanem rzeczy, nigdy się nie zrozumiemy, choćbyś był w prostej linii potomkiem Jana Pakosławica i Spytka Ligęzy w jednym. Kicz, efekciarstwo, zaściankowość, brak odpowiedzialności i wyobraźni zawsze pozostaną tym czym są. Co do niezłej architektury współczesnej, taka w Rzeszowie występuje. Tak więc da się, rzadko ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: trochę przesadzasz ... 14.11.12, 21:34 Co do błędów, odszczekuję. klatkę potraktowałem jako kładkę przez T. Sam zrobiłem kilka literówek. Za dużo człowiek pisze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: trochę przesadzasz ... IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.12, 20:37 Architekt miejski w sam raz , Panie Prezydencie bierz go Pan do ROBOTY, bo chłop gnuśnieje a pomysłów ma Ci bez liku, gdyby jeszcze miał kasę to by dopiero było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiia Re: trochę przesadzasz ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 19:53 No cóż, te liczby chyba na nikim nie robią już wrażenia. Koszt budowy autostrady w Polsce: Odcinek Rzeszów-Jarosław; koszt - 2 100 tyś. długość - 41 km. Koszt za km - 16 milionów usd! Odcinek Czerniewice-Kowal: koszt 5 800 tyś. Długość 64 km. Koszt za km: 28 milionów usd! Stan Michigan (USA): 8 milionów usd za km Niemcy: 6 milionów usd za km. Czyli przepłacamy 2-3 razy. Przy wydatkach na drogi rzędu 25 miliardów złotych rocznie, tracimy ok. 15 miliardów złotych rocznie. Sektor publiczny w Polsce zatrudnia 2 200 tyś pracowników. Przy średniej pensji brutto bez premii daje to 100 miliardó złotych rocznie. Przynajmniej o 1/4 można zredukować liczbę pracowników tego sektora. Jest za dużo urzędników i nauczycieli. Ci ostatni zgodnie z karta nauczyciela pracują po 18h tygodniowo. A dzieci jest coraz mniej. Wniosek: na etatach w budżetówce można zaoszczędzić 25 miliardów złotych rocznie (nie wspominam o premiach). W budżecie są niesamowite marginesy na oszczędności. I co robi rząd? a. Podwyższa VAT b. Podwyższa składkę rentową c. Chce podniesć wiek emerytalny d. Zabiera z funduszu demograficznego 7.5 miliardów złotych e. Zawłaszcza część skłądek na OFE, żeby mnożyć zera w ZUS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: trochę przesadzasz ... IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.12, 16:32 "Tia " nim rozpoczniesz rozmowę kosztach kilometra przejrzyj dokumentację techniczną po względem obiektów technicznych na trasie.Po Twojej ocenie widać że nie do końca panujesz nad fachowym wnioskiem na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr house Rzeszów przykładem na prężny rozwój Polski w am... IP: 62.93.54.* 16.11.12, 13:27 No, no, ale zrobiliście mi drabinkę z mojego skromnego wpisu, zabieram się do lektury, choć mojego negatywnego zdania o Ferencu już nie zmienię, nawet gdyby zdążył jeszcze wybudować w Rzeszowie metro. Miasto się rozwija nie przez Ferenca, a pomimo jego rządów. Fabryka wody i 3 km nowych dróg to za mało jak na 10 lat rządów. Miliardy rozmieniły się na drobne i się ulotniły. I nikt mi nie zabroni pisać tutaj negatywnych uwag nt. władzy, utrzymywanej z moich podatków. To teraz sobie poczytam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: Rzeszów przykładem na prężny rozwój Polski w IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.12, 16:25 Jeśli już piszecie o Rzeszowie i rozwoju to pogrzebcie w archiwach.Spośród miast w historycznych granicach Małopolski pod względem rozwoju Rzeszów jest na pierwszym miejscu. Kraków o ile pamiętam na trzecim inne miasta się nie liczą czyli Lublin, Częstochowa ,Radom , Kielce itd. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol Re: Rzeszów przykładem na prężny rozwój Polski w 18.11.12, 17:25 Ludzie poczytajcie czasami, co pisze na forum człowiek o pseudonimie STARY. Z tego co pisze, a mądrze pisze, wynika że jest emerytowanym pracownikiem urzędu miasta, o dość sporym doświadczeniu, więc zna się na rzeczy. Posłuchajta rozumnego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś