Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł?

IP: *.rzeszow.vectranet.pl 22.11.12, 17:20
Świetny pomysł! Szkoda tylko, że znów "kopiujemy" po innych miastach zamiast być liderem :-)
    • Gość: czytelnik Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 18:00
      A dajcie spokój z tymi psami. Osrane trawniki i ścieżki a dzieci nie mają się gdzie bawić. Wywalić to za miasto i niech tam sie właścicie psów bawią z ze swoimi pupilami.
      • Gość: konrad Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 18:17
        Teren owszem ogrodzić.
        ale wpuszczć tylko psy po wykupieniu biletu przez właściciela i okazaniu świadectwa szczepienia psa przeciw wściekliżnie.
        Po pierwsze wybieg powinien się samofinansować a nawet przynosić z podatku dochód gminie a po drugie od pewnego czasu szerzy się w naszym powiecie wścieklizna o czy mało kto wie.
    • Gość: majka Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... IP: *.play-internet.pl 22.11.12, 18:29
      Kocham psy więc wybieg to fajny pomysł choć może nie koniecznie na bulwarach. zanim jednak powstanie taki wybieg to szkolenie dla właścicieli piesków ze sprzątania kupek. W całej Europie to norma a u nas chyba wstyd bo nie spotkałam ani jednego właściciela pieska, który by sprzątał po swoim pupilku.
      • Gość: Anom Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.rzeszow.mm.pl 23.11.12, 13:51
        Zapraszam na osiedle 'Strzyżowska', tutaj co kawałek jest kosz na zwierzęce nieczystości i większość właścicieli naprawdę sprząta po swoich psach.
        Pozostaje jeszcze kwestia kotów - te chodzą bez opieki i nikt po nich nie sprząta :-(
        Ale temat artykułu jest o zamkniętym wybiegu dla psów. Pomysł jak najbardziej popieram. Kraków ma 10 takich parków:
        krakow.naszemiasto.pl/artykul/1311641,krakow-znalazl-sposob-na-psi-problem,id,t.html
        Co do obaw, że kilka psów puszczonych razem będzie niebezpiecznych dla siebie samych myślę, że tylko ci, co nie mają psa lub nie wiedzą co to socjalizacja są w stanie podnieść takie argumenty. Jakoś mój pies spotyka się z innymi, chodzi na spacery w grupach gdzie jest nawet kilkanaście psów i nie ma żadnych problemów! Psy powinny się spotykać i w ten sposób socjalizować! Polecam lekturę np. Jak rozmawiać z psem - Stanley Coren.
        W Rzeszowie działa kilka szkół dla psów. Sądzę, że na takim wspólnym wybiegu można będzie spotkać ludzi z pasją i wiedzą o psach i dzięki temu sporo się dowiedzieć i nauczyć jak wychowywać (nie mylić z tresowaniem) najlepszego przyjaciela człowieka jakim jest pies.

    • Gość: patyk Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.230.89.239.rzeszow.mm.pl 22.11.12, 18:57
      Nie uważam, że to zły pomysł, ale nie w takim miejscu. Jes to centrum miasta, ktore powinno być dla ludzi, którzy chcą sobie w ciepły dzień przyjść, rozłożyć koc i popatrzeć jak ich pociech biegają na świeżym powietrzu. To miejsce potrzebuje jakiegoś zastrzyku pomysłów na organizowanie tam rożnych przedsięwzięć.
      Mam serdecznie dość przechodzenia przez trawnik, na którym jak grzyby po deszczu rosnie kupa na kupie. Ja rozumiem, że piesek musi załatwić swoje potrzeby, nie mam nic przeciwko, ale niech szanowny jegomość właścieciel pupila posprząta to co piesek zostawi na trawniku. Niestety 99% osób którym zwracam uwagę, aby posprzątały po swoim piesku pokazuje jakimi prostakami są, po potrafią tylko szczekać jak ich podopieczni. Straż miejska ma to gdzieś, jak już zobaczy taką sytuację, to kończy się najwyżej na upomnieniu. Raz, drugi, trzeci wlepić takiemu delikwentowi po 50 PLN mandatu, albo wprowadzić podatek dla właścicieli psów na terenach miejskich.
      Pomysł ok, ale nie w tym miejscu i nie z miejskiej kasy, chyba, że pójdzie to z podatków, które właściciele psów będą płacić za posiadanie psów!
    • vitoos Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... 22.11.12, 19:51
      Po co plac, wystarczy sprzątać za swoim czworonogiem...?
    • Gość: Monika Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... IP: *.19.165.52.osk.enformatic.pl 22.11.12, 19:53
      Bardzo dobry pomysł. Niestety nie posiadam jeszcze psa, ale w ciągu najbliższych dwóch lat zamierzam go nabyć. Faktycznie w Rzeszowie brakuje takich miejsc i wybieg jest właśnie po to, aby nie wchodzić nikomu w drogę. Niestety nasza wiedza jest zbyt mała i ludzie często traktują psy jako agresywne, brudne stworzenia, nie daj boże jeszcze z wścieklizną, które tylko czychają na bawiące się wokoło dzieci. Oczywiście zdarzają się ludzie, którzy nie wiedzą co to znaczy sprawowanie opieki minimum przez 12 lat. Mamy 21. wiek. Obecnie człowiek nabywający psa, który traktuje go poważnie uczestniczy z nim szkoleniach, które posiadają określone stopnie, prowadzone jest tzw. psie przedszkole gdzie pies uczy się przebywania z innymi oraz w miejscach publicznych tj. autobus czy pociąg. Szkolenia psów obrończych np. owczarka niemieckiego pozwalają nam na świetne ułożenie psa i współpracę z nim zarówno ludzi młodych jak i starszych. Osoby, które piszą wiecznie o tzw. psich kupach wątpię, że słyszały o sportach takich jak: agility, frisbee, flyball czy coursing, które zapewniają znakomitą rozrywkę jak i formę zarówno psiakowi jak i jemu właścicielowi. Rozsądnie myślący człowiek bierze psa ze schroniska i układa go w odpowiedni sposób bądź nabywa go ze sprawdzonej hodowli po zdrowych i wolnych od wad rodzicach. Wydaje mi się, że właśnie tacy sympatycy zaproponowali wybieg i doskonale wiedzą do czego ma służyć i w jaki sposób ma funkcjonować. Przepraszam, ale nie zamierzam brać odpowiedzialności za nierozsądnych i nieuświadomionych ludzi nabywających psy, pod wpływem chwilowej mody, pozostawiających je później na pastwę losu, bądź tych, którzy zasilają konta pseudohodowców. W Rzeszowie funkcjonuje również stowarzyszenie STORAT, ale podejrzewam, że niewiele z osób piszących negatywne i żenujące komentarze wie na czym polega jego działanie. Szkoda, że sprawa, która powinna być oczywista znowu budzi jakieś kontrowersje i potrzebne są ku temu sondaże. Jeżeli to możliwe bardzo proszę o namiar, gdzie mogę złożyć swój popierający podpis. Pamiętajcie, że za klika lat kiedy wasze dzieci będą dorastać pewnie będą upominać się o psiaka, bądź przyniosą go do domu nie pytając was o zdanie - wówczas nie tylko nauczą się odpowiedzialności i troski o drugą istotę, ale przede wszystkim wy będziecie pewni gdzie prawdopodobnie dziecko udało się z nim na spacer i będziecie pewni, że jest tam bezpieczne. Pozdrawiam, Monika.
      • Gość: malaMi Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 22.11.12, 21:13
        Petycję można pobrać ze strony schroniska "Kundelek" i dostarczyć podpisy do końca listopada. To świetnie, że ktoś podjął temat odpowiedzialności za psa, jego wychowania oraz wielu psich sportów, które uprawia wiele młodych osób z Rzeszowie, z sukcesami! Z moim psem trenuję rally-o i dog frisbee. Powodzenia w wyborze psiaka!
      • kmdr_rohan Stek bzdur. 23.11.12, 07:52
        Pamiętajcie, że za klika lat kiedy wasze dzieci będą dorastać pewnie będą upominać się o psiaka,

        Moje są już na szczęście dorosłe. O pieska upomniały się raz. Szybko im przeszło, gdy opowiedziałem, jakie niewygody będą musiały znosić.

        bądź przyniosą go do domu nie pytając was o zdanie -

        Na szczęście mam mądre dzieci.

        wówczas nie tylko nauczą się odpowiedzialności i troski o drugą istotę,

        Troska o drugą istotę? Większa niż np. troska tarszego brata o młodszego (a młodszego o starszego)?

        ale przede wszystkim wy będziecie pewni gdzie prawdopodobnie dziecko udało się z nim na spacer i będziecie pewni, że jest tam bezpieczne.

        Bezpieczne? Z psem?
        Na razie jedyna rzecz, jakie moje dzieci zaznały od psów w parkach, to strach. I ten okrzyk idiotki, gdy mój syn zanosił sie płaczem "Proszę się nie bać on nie gryzie..."
        • Gość: łowca prostaków Re: Stek bzdur. IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 12:32
          > Bezpieczne? Z psem?
          > Na razie jedyna rzecz, jakie moje dzieci zaznały od psów w parkach, to strach.
          > I ten okrzyk idiotki, gdy mój syn zanosił sie płaczem "Proszę się nie bać on ni
          > e gryzie..."
          Tym stwierdzeniem wytłumaczyłeś nam dlaczego reprezentujesz tak skrzywioną i prostacką postawę. Dziękuję. Już wszystko stało się jasne.

          Szkoda, że Twoje dzieci już są dorosłe i zostały wychowane w lęku i pogardzie dla zwierząt.
          Niestety faktu, że odebrałeś im część człowieczeństwa i wykastrowałeś psychikę cofnąć już się nie da.
          Jednak proponuję, byś choć postarał się zauważyć, że Twoja postawa jest marginalna. Ludzie jednak starają się, by słowo człowiek brzmiało dumnie. Chcą żyć w symbiozie z naturą. Akceptują odmienne światopoglądy i postawy. Dyskutują argumentując sensownie, nie wyzywając nikogo od "idiotek" i unikają charakterystycznego dla przedstawicieli plebsu "pisania po polskiemu".
          • kmdr_rohan Re: Stek bzdur. 23.11.12, 13:00
            Gość portalu: łowca prostaków napisał(a):

            > > Bezpieczne? Z psem?
            > > Na razie jedyna rzecz, jakie moje dzieci zaznały od psów w parkach, to st
            > rach.
            > > I ten okrzyk idiotki, gdy mój syn zanosił sie płaczem "Proszę się nie bać
            > on ni
            > > e gryzie..."
            > Tym stwierdzeniem wytłumaczyłeś nam dlaczego reprezentujesz tak skrzywioną i pr
            > ostacką postawę. Dziękuję. Już wszystko stało się jasne.


            Nie dziękuj, wyznam Ci szczerze.
            Według Twojej, skrzywionej psychiki, wina nie leżała po stronie durnej baby wypuszczającej wilczura między bawiące się dzieci, tylko po mojej? To wiele mówi. o Tobie.

            Niestety faktu, że odebrałeś im część człowieczeństwa i wykastrowałeś psychikę cofnąć już się nie da.

            Rozumiem, ze to Ty byłaś tą idiotką? Bo innego powodu do ataku ad personam na mnie - nie widzę.


            Jednak proponuję, byś choć postarał się zauważyć, że Twoja postawa jest marginalna.

            Owszem, nie jest. Jak widać choćby na tym forum, gdzie wypowiadają się różni ludzie, choć mało się loguje, w większość pod jednorazowymi nickami, co świadczy...

            Ludzie jednak starają się, by słowo człowiek brzmiało dumnie.

            A pies?

            Chcą żyć w symbiozie z naturą.

            W symbiozie z naturą, mnieszkając na jedenastym piętrze wieżowca i karmiąc pieska karmą, która nawet słońca nie widziała?

            Akceptują odmienne światopoglądy i postawy.

            Ależ ja akceptuję? Gdzie napisałem, że nie?

            Dyskutują argumentując sensownie, nie wyzywając nikogo od "idiotek"

            Tak Cię to uraziło, drogi "Łowco"? To byłaś Ty, czy masz po prostu takie same, kłujace na dnie duszy wspomniena, z Twoich zabaw z pieskiem w parku wśród roześmianych (do czasu) dzieci?

            i unikają charakterystyczne go dla przedstawicieli plebsu "pisania po polskiemu".

            Rozumiem, żem plebs. Po co więc ze mna dyskutuje i to z takim zapałem? Kłamiesz po prostu i usiłujesz mnie obrazić. O to, co uważasz za pisanie "po polskiemu" nie bedę pytał, bo i tak nie odpowiesz.
            • Gość: łowca prostaków Re: Stek bzdur. IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 15:46
              > Rozumiem, żem plebs.
              Niestety człowiek z takimi poglądami i horyzontami ....

              Na tym chyba koniec naszych polemik.
              Przykro mi niezmiernie.
              • kmdr_rohan Re: Stek bzdur. 23.11.12, 15:56
                Przykro Ci, że uznałaś mnie za plebs? Mnie nie, nie spodziewałem sie po Tobie niczego innego. Ale masz rację, to dobry sposób na zakończenie dyskusji, gdy brakuje argumentów i zostało się przyłapanym na kłamstwie.
          • Gość: mi Re: Stek bzdur. IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 13:09
            Jeśli jesteś światły to zaakceptuj postawę ludzi którzy np. psów się boja i ich duże nagromadzenie w jednym miejscu może im się nie podobać.
            Psy maja zęby ludzie maja prawo się ich bać.
            A jak chcesz żyć w symbiozie z natura to zawsze możesz się przenieść do małej lepianki w lesie i mieszkać tam choćby z kozą.
            Miasto to miejsce w którym w symbiozie powinni żyć przede wszystkim ludzie, zwierzęta są dodatkiem.
            Fakt, że jakieś miejsce dla nich by się przydało ale dlaczego na środku plantów?
            Po drugiej stronie są ogródki działkowe.
            Też blisko, dzieci tam nie ma, rolkarzy i rowerzystów też.
            Teren i tak należy do miasta i już dawno to śmietnisko powinno być zlikwidowane. Może powalczycie o wybieg dla psów tam?
            Cicho, spokojnie, bezpiecznie dla wszystkich...
            • Gość: łowca prostaków Re: Stek bzdur. IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 13:59
              > Jeśli jesteś światły to zaakceptuj postawę ludzi którzy np. psów się boja i ich
              > duże nagromadzenie w jednym miejscu może im się nie podobać.
              > Psy maja zęby ludzie maja prawo się ich bać.

              Akceptuję w 100%, a ta propozycja jest również w Waszym interesie.

              Dzisiaj psy biegają na tych samych plantach, w takiej samej ilości, bez smyczy i bez kagańców, często budząc strach u przechodniów.

              Jutro te same psy mogą biegać w miejscu ogrodzonym, a tym samym oddzielonym od innych osób przebywających na plantach.

              Wybiegi powinny być lokalizowane w miejscach, na które już są wyprowadzane psy. Nikt nie będzie jeździł gdzieś tam. Czyli pieniądze wyrzucone w błoto.
              • kmdr_rohan Re: Stek bzdur. 23.11.12, 14:08
                Wszystkie? Będzie nakaz? Pomieszczą się?
                Moze zejdź na ziemię.
                • Gość: summy Re: Stek bzdur. IP: *.net.stream.pl 23.11.12, 16:43
                  Nie wszyscy wychodzą z psami o jednej godzinie i nie przebywają tam cały dzień.
                  • Gość: mi Re: Stek bzdur. IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 17:15
                    Taaak, w końcu nie wszyscy chodzą na spacery z psami po pracy...
                    A na pewno większość będzie walić tam wieczorami...
                    I najwyżej garstce wpadnie do głowy pomysł wyjścia po południu w niedziele.
                    Niestety ale wszyscy ludzie na spacer wybierają te same pory..
                    • Gość: summy Re: Stek bzdur. IP: *.net.stream.pl 23.11.12, 21:47
                      Zatłoczony wybieg, będzie raczej problemem dla posiadaczy psów, niż dla Pana. Raczej Pan nie będzie przebywał na wybiegu, chociażby w tych trudnych dla Pana porach po pracy, a zwłaszcza w niedzielę po południu. Na chwilę obecną rzeczywiście odradzam serdecznie w/w pory i dni tygodnia, bo wtedy wszystkie psy są rozproszone po całych bulwarach :) No chyba, że lubi Pan pospacerować między pieskami w niedzielne popołudnia, to trzeba było tak od razu. Pana również zapraszamy na wybieg :)
      • Gość: pegazus Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: 91.224.193.* 23.11.12, 18:34
        Podpisuję się pod tą wypowiedzią :-) Zgadzam się. Wybieg jest zdecydowanie potrzebny!!! Wybieg między innymi ma być miejscem edukacji właścicieli psów i nie tylko.
        Dodam tylko tyle od siebie: przeszłam szkolenie ze swoim psiakiem, zdawałam egzamin z nim z posłuszeństwa, regularnie go szczepię nie tylko na wściekliznę co roku, bo jest ustawowy obowiązek, ale również na pozostałe choroby ma kompleksowe szczepienia, ubezpieczyłam psa na wszelki wypadek, jest odrobaczany co kilka miesięcy, przynajmniej raz w miesiącu jest kontrolowany u weterynarza a więc częściej chodzi do lekarza niż ja sama, sprzątam po nim, noszenie fajnego zestawu do zbierania kupek nie jest dla mnie żadnym wstydem wręcz przeciwnie, lubię patrzeć na zdumione miny tych ludzi, którzy są nastawieni negatywnie do psów i ich właścicieli jak sprzątam po swoim pupilu :-) Czuję wtedy dziką satysfakcję :-)
        I mam apel: Ludzie przestańcie właścicieli psów traktować jak grupę społeczną czwartej czy piątej kategorii. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora, bo są też odpowiedzialni właściciele psów! Nie wolno generalizować.
        I obalam mity z serii: że pies męczy się w bloku- bzdura! pies w bloku ma niejednokrotnie lepiej niż ten co siedzi przy ogromnej posesji ale... na metrowym łańcuchu czyli krótszym niż znowelizowana ustawa o ochronie zwierząt nakazuje czyli minimum 3 metry, w lecie bez skrawka cienia, bez kropli wody w misce, bo łaskawy gospodarz tak zabiegany, że o swoim "przyjacielu" stróżu posesji zapomniał, że umiera z pragnienia! Mało tego niejednokrotnie buda nie jest dostosowana do wielkości zwierzęcia. W zimie buda nie jest ocieplona. Nie wspomnę już o tym, że psy "ogrodowe" w ogóle nie wiedzą co to znaczy spacer ze swoim panem poza teren posesji. Są zaniedbywane nie tylko pod kątem fizycznym ale również i psychicznym. Właściciele takich psów kompletnie nie mają pojęcia jak mają psa wychowywać aby ich pupil był zdrowy psychicznie, aby nie popadał w złe nawyki, fobie, fiksacje i wiele innych chorób psychicznych, na które niestety psy też tak jak ludzie zapadają, czy to nam się podoba czy nie, tak jest. Dzieje się tak głównie dlatego, że nie zaspokajają ich naturalnej potrzeby swobodnego ruchu, nie pozwalają im się wybiegać oczywiście musi być to pod kontrolą właściciela. Nie można ograniczać się tylko do wypuszczania psa na ogród, trzeba z psem pracować poza nim, bo to tak jak my byśmy całe życie spędzili na ogrodzie i nic więcej poza nim nie widzieli, nigdzie nie byli, czy to tak trudno jest sobie wyobrazić?
        Psy mieszkające w blokach przynajmniej mają to zapewnione codziennie spacery nawet te pięciominutówki dookoła bloku, ale jednak mają chociaż to, a psy ogrodowe? Wciąż są odizolowane od człowieka przy budzie, w kojcu a przecież pies to zwierzę stadne, źle znosi samotność, izolację. Psy w bloku przez większość dnia mają towarzystwo człowieka (pomijam przypadki patologii i te nieprzemyślane posiadania psa piszę o odpowiedzialnych właścicielach)
        Ale myśl przewodnia tego forum to wybieg dla psów więc podpisuję się pod pomysłem jego utworzenia obiema rękami.
    • Gość: trop Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 22.11.12, 20:12
      Zamiast zbierać podpisy, zbierzcie lepiej pieniądze. Kupcie (lub wydzierżawcie) sobie za nie kawał pola i będziecie mogli tam psy (kozy, świnie, owce, co chcecie) wyprowadzać, żaden problem.
      • Gość: konrad Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 20:32
        Trop
        • Gość: trop Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 22.11.12, 21:17
          Wiem, że doklejenie głupiej łatki, to najlepszy "argument" sporej części psiarzy, na szczęście nie wszystkich. Tak się akurat składa, że psy lubię, podobnie zresztą jak koty, chomiki, papużki, rybki i inne zwierzaki. Nie widzę tylko powodu, żeby z publicznych pieniędzy dofinansowywać czyjeś hobby.
    • Gość: bzik Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... IP: *.rzeszow.hypnet.pl 22.11.12, 20:29
      Ja lubię psy,ale się długo gotują!
    • Gość: Przyjaciel psów Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.rzeszow.hypnet.pl 22.11.12, 20:35
      Pies w mieście, szczególnie zaś w wielkomiejskim bloku, nie ma żadnego sensu! Życie psa w bloku to dla niego nieustanna tortura! Tzw. przyjaciele psów, którzy składacie te stworzenia na ołtarzu swoich kaprysów, dlaczego nie umiecie wczuć się w ich sytuację i odczucia?
      W konsekwencji więc i wybieg, o którym mowa, też nie ma sensu!
    • Gość: łowca prostaków Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... IP: *.static.sl-net.pl 22.11.12, 22:40
      Niestety po raz kolejny komentujący nie zabłysnęli klasą. Rozumiem, że na wsi pies to coś czego egzystencja jest usprawiedliwiona wyłącznie pilnowaniem obejścia i powinien przebywać na krótkim łańcuchu oraz w budzie. Żadnymi wyższymi uczuciami obdarzać go nie można, a w ogóle co to oznacza?

      Ludzie! Dlaczego udowadniacie swoimi postami starą prawdę, że "człowiek z wiochy może wyjść, ale wiocha z niego nie wyjdzie nigdy"?
      Może choć raz postaracie się zachować jak ludzie kulturalni, światli i nowocześni?

      • Gość: magda Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.rzeszow.mm.pl 22.11.12, 23:28
        Nic dodać, nic ująć!
        • Gość: konrad Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.12, 07:23
          No i przeciwnikom wybiegu na Bulwarach przypięto łatke,,wieśniaków,,
          A ja tylko proponuje żebyście sobie tą działke za pare milionów kupili albo jeżeli ma Wam miasto użyczyć żeby był to wybieg odpłatny tak żeby się biznes bilansował a nawet może żeby do kasy miasta pare groszy wpadło.
          Miasto na schronisko łoży ogromne kwoty więc może pozostałe fanaberie posiadacze piesków powinny sfinansować sobie sami.
          Na psach miasto powinno zarabiać.
          Wystarczy obowiązkowo w całej Polsce zacząć czipować psy i przypisać im tym samym prawnych właśćicieli.
          Potem obciążyć ich podatkiem zmusić do szczepienia psa przeciw wściekliżnie i do utylizacji zwłok psa.
          Z tych obowiązków ciążących od dawna niewiele osób się wywiązuje więc niech nie oczekuje żeby miasto użyczał oswoje najlepsze tereny na wybieg dla psów.
          • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 11:49
            Tylko osobnik mający mentalność wieśniaka jest niezdolny do przyjaźni ze zwierzęciem. On nie potrafi obdarzyć psa uczuciem i stworzyć z nim więzi emocjonalnej. Dla niego to mieszkający w budzie darmozjad, który nie daje mu zysku. Na świniach zarabia. Na krowach i kurach podobnie. A pies żre za darmo, więc trzeba wymyślić jak tu na nim zarabiać lub w ogóle, jak to napisałeś "utylizować".
            Współczuję szerokości horyzontów myślowych i kastracji emocjonalnej.

            A może choć postaraj się zrozumieć, że taki wybieg będzie służył nie tylko psom i ich właścicielom. Wszyscy spacerujący, wypoczywający lub jeżdżący na rowerach, rolkach itp. na takim rozwiązaniu skorzystają. Mamy przestaną się obawiać o bezpieczeństwo swoich pociech. Rowerzyści nie będą się wywracać po kolizjach z czworonogami, a Ty będziesz mógł sobie rozłożyć kocyk nie sprawdzając wcześniej czy nie ma w trawie psiej kupy.
            Czy powyższe jest również trudne do zrozumienia dla osoby o wiadomym rodowodzie?

            A może, w sposób typowy dla wiochmenów, jedynie "piniondze" do Ciebie przemówią?
            Jeśli tak, to policz ile kosztuje rozwiązanie problemu psich kup? Ile miasto wydaje na bezsensowne interwencje Straży Miejskiej i Policji, bo jakaś pancia zobaczyła pieska, przestraszyła się i zadzwoniła. Zsumuj w skali roku i postaraj się może raz, przez chwilkę pomyśleć logicznie.
            • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 11:55
              Trzeba naprawdę być pozbawionym odrobiny wyobraźni i empatii, aby nie widzieć cierpienia psów chowanych w blokach. No, ale swoje zachcianki i chęć dominowania zawsze moża ukryć za górnolotnie brzmącymi słowami o "uczuciach do zwierzęcia".
              A tak przy okazji, to w którym pokoleniu jesteś "miastowym"?
              • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 12:19
                > Trzeba naprawdę być pozbawionym odrobiny wyobraźni i empatii, aby nie widzieć
                > cierpienia psów chowanych w blokach.
                Możesz opisać dokładniej te, domniemane cierpienia?
                Może postarasz się je porównać do żywota psa na łańcuchu przy budzie u Twoich przodków?
                A może to tylko rojenia wytworzone z potrzeby chwili i braku sensownych argumentów?

                Teraz z innej beczki.
                Psy są nieodłącznym przyjacielem ludzi. Skoro ci ostatni mieszkają w blokach, psy również będą im towarzyszyć i towarzyszą. Ani Ty, ani ja, ani tym bardziej obecność lub brak wybiegu tego nie zmieni. Wyżej powołujesz się na wyobraźnię i empatię ukierunkowaną na dolę psa w mieście. Jak myślisz? Odmawiając im prawa do wybiegania się w bezpiecznym miejscu polepszasz jakość psiego żywota, czy nie? Gdzie jest Twoja "wyobraźnia i empatia"?

                > A tak przy okazji, to w którym pokoleniu jesteś "miastowym"?

                Wybacz, ale nie znam wiejskiej gwary i nie jestem pewny znaczenia słowa "miastowy".
                Mogę się domyślać, że działasz wg typowego dla tej warstwy społecznej schematu, który symbolicznie można scharakteryzować parafrazując stary dowcip, który kończy się słowami "a u was biją murzynów".
                Jeśli pytasz o moje pochodzenie, to informuję, że ojciec urodził się w rodzinie lwowskich fabrykantów, a mama owszem na wsi w okolicach Wadowic, ale jako dziedziczka majątku ziemskiego.
                • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 12:47
                  Gość portalu: łowca prostaków napisał(a):

                  Możesz opisać dokładniej te, domniemane cierpienia?

                  Tak, mogę. Mogę Ci opisać to wycie nocami, gdy kochani właściele idą na imprezę, a pieska nie ma kto wyprowadzić na spacer. Mogę Ci opisać to wyrywanie sie ze smyczy, gdy pańcia chce/musi już wracać ze spacerku, a piesek nie ma na to ochoty. Mogę Ci opisać ten skowyt, gdy piesek zbyt późno wyprowadzany - zsika się w windzie, za co zostaje ukarany przez pana. Mogę Ci opisać co dzieje się, gdy piesek jest trzymany w mieszkaniu 37m2.
                  Ale po co?
                  Ty kochasz psy. Ludzi jakby nie zauważasz.
                  I nie odmawiam psom prawa do wybiegania się.
                  Odmawiam prawa do finansowania cudzych zachcianek z moich pieniędzy. Posiadanie psa nie jest warunkiem koniecznym do funkcjonowania człowieka, więc jesli ktoś ma pieniążki na psa - powinien mieć na zapewnienie mu rozrywki. Sądzę, że posiadanie psa w mieście powinno być wysoko opdatkowane. Wówczas za te pieniądze - proszę bardzo, zbudować sobie nawet psi dom schadzek (bo przecież pieskowi smutno, jak sobie nie znajdzie partnerki, nieprawdaż?).


                  > Wybacz, ale nie znam wiejskiej gwary i nie jestem pewny znaczenia słowa "miastowy".

                  Och, jakie to slodkie:) Ta niewinność, godna pensjonarki z dziewiętnastowiecznej powieści dla panien z dobrych domów. Jakoś nie pasuje do współczesnych realiów, zwłaszcza uczestnika forów internetowych.

                  > Mogę się domyślać, że działasz wg typowego dla tej warstwy społecznej schematu


                  Lepiej się nie domyślaj, bo zupełnie Ci to nie wychodzi.

                  Jeśli pytasz o moje pochodzenie, to informuję, że ojciec urodził się w rodzinie
                  lwowskich fabrykantów, a mama owszem na wsi w okolicach Wadowic, ale jako dziedziczka majątku ziemskiego.


                  Ach, pan Hrabia. Herbu dwa psy na tarczy.
                  Oczywiscie, uwierzyłem natychmiast i bez zastrzeżeń. Można mieć tak przerośnięte ego, znam i inne, podobne przypadki.
                  • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 13:49
                    > Tak, mogę. Mogę Ci opisać to wycie nocami, gdy kochani właściele idą na imprezę
                    > , a pieska nie ma kto wyprowadzić na spacer.
                    Rozwiałeś kolejne moje złudzenia. Ty po prostu nic nie wiesz o psach. Możesz mi uwierzyć na słowo, że pies ma swoje godziny spacerowania i nie jest to pora nocna.

                    > Mogę Ci opisać to wyrywanie sie ze
                    > smyczy, gdy pańcia chce/musi już wracać ze spacerku, a piesek nie ma na to och
                    > oty. Mogę Ci opisać ten skowyt, gdy piesek zbyt późno wyprowadzany - zsika się (...)
                    Opisujesz brak umiejętności obchodzenia się z psami przez ludzi, a nie cierpienia psów, które ponoć obserwujesz.
                    Ciekawe, że nie rozumiesz faktu, że właśnie taki wybieg pozwoli osobom nie radzącym sobie z wychowaniem psa na kontakt z bardziej doświadczonymi hodowcami. Właśnie na wybiegu będą się odbywały szkolenia i zajęcia z psiej kindesztuby. To tu każdy znajdzie pomoc i radę bardziej doświadczonego hodowcy. O socjalizacji czworonogów w psim środowisku nie wspomnę. Ty zamiast się cieszyć, że nie będziesz obserwował przejawów ludzkiej bezsilności potępiasz świetną inicjatywę w czambuł. Wstyd mi za Ciebie!

                    > Mogę Ci opisać co dzieje się, gdy
                    > piesek jest trzymany w mieszkaniu 37m2.
                    > Ale po co?
                    Widziałeś kiedyś w takim mieszkaniu Kaukaza, Mastifa Neapolitano lub Doga niemieckiego? Jak zobaczysz daj znać. A Ratlerkami, Yorkami i innymi maluszkami się nie martw. 37m2 to dla nich afrykańska sawanna.
                    Z resztą nawet Mastif w małym mieszkaniu i z kochającym go panem jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem od krótkiego łańcucha, ciasnej budy w zimnego jak ryba prostaka w chałupie, który nachlany skatuje do nieprzytomności i zapomni o misce serwatki ze spleśniałymi ziemniakami. To tam szukaj "psiego cierpienia", a nie opisuj biedaczka, który popuścił w windzie. Jemu się żadna, wielka krzywda nie stała. Ot, niezbyt odpowiedzialny pancio lub pancia muszą posprzątać i następnym razem lepiej się postarać. To wszystko.
                    A tak na marginesie. Sikający pies nie skowyczy, więc minąłeś się z prawdą lub dałeś się ponieść fantazji.

                    > Odmawiam prawa do finansowania cudzych zachcianek z moich pieniędzy.
                    Jestem pod wrażeniem. Rewolucjonista klasy Lenina nam się właśnie objawia.
                    Złóż wniosek o likwidację skateparku, ścieżek rowerowych, teatru, filharmonii, parków, skwerów, wszystkich ławeczek, boisk i sprzętu sportowego, ogródków jordanowskich, placów zabaw, bibliotek, szkół, uczelni, estrad z plantów i Rynku służby zdrowia i wszystkich innych przejawów "zachcianek finansowanych z Twoich pieniędzy".

                    > Posiadanie psa nie jest warunkiem koniecznym do funkcjonowania człowieka,
                    Jasne. Podobnie jak wyżej wymienione (może poza służbą zdrowia) nie są konieczne do funkcjonowania człowieka. Tylko czy to jeszcze będzie człowiek? A może z homo sapiens pozostanie tylko homo lub kmdr_rohan?

                    Po co nam muzyka, rekreacja, wypoczynek, sport, kultura, literatura, czy hobby?
                    Co Twoim zdaniem zamiast? Czyżby "zimnioki"?
                    • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 14:30
                      Gość portalu: łowca prostaków napisał(a):

                      > > Tak, mogę. Mogę Ci opisać to wycie nocami, gdy kochani właściele idą na i
                      > mprezę
                      > > , a pieska nie ma kto wyprowadzić na spacer.
                      > Rozwiałeś kolejne moje złudzenia. Ty po prostu nic nie wiesz o psach. Możesz mi
                      > uwierzyć na słowo, że pies ma swoje godziny spacerowania i nie jest to pora no
                      > cna.


                      A co ma do faktu wycia psa nocą (wielokrotnego) to, czy ja się znam na psach, czy nie? Może troszkę więcej logiki w tym zacietrzewieniu?

                      >
                      > > Mogę Ci opisać to wyrywanie sie ze
                      > > smyczy, gdy pańcia chce/musi już wracać ze spacerku, a piesek nie ma na t
                      > o och
                      > > oty. Mogę Ci opisać ten skowyt, gdy piesek zbyt późno wyprowadzany - zsik
                      > a się (...)
                      > Opisujesz brak umiejętności obchodzenia się z psami przez ludzi, a nie cierpien
                      > ia psów, które ponoć obserwujesz.
                      > Ciekawe, że nie rozumiesz faktu, że właśnie taki wybieg pozwoli osobom nie radz
                      > ącym sobie z wychowaniem psa na kontakt z bardziej doświadczonymi hodowcami. Wł
                      > aśnie na wybiegu będą się odbywały szkolenia i zajęcia z psiej kindesztuby. To
                      > tu każdy znajdzie pomoc i radę bardziej doświadczonego hodowcy. O socjalizacji
                      > czworonogów w psim środowisku nie wspomnę.


                      Jasne i ten wybieg wybudowany za moje pieniądze sprawi automagicznie, że właściele przestaną je bić, zaczną swoje pieski nosić na rękach, pieski przestaną robić kupy w piaskownicach, a wszyscy szczerze sie pokochają.
                      Troszkę zd długo żyję na tym świecie, by dać się nabrać na takie bajki.


                      Ty zamiast się cieszyć, że nie będzi
                      > esz obserwował przejawów ludzkiej bezsilności potępiasz świetną inicjatywę w cz
                      > ambuł. Wstyd mi za Ciebie!


                      Może najpierw powstydź się za tych, ktorzy własną wygodę i pragnienie dominacji na inna istotą, realizują męcząc psy?

                      >
                      > > Mogę Ci opisać co dzieje się, gdy
                      > > piesek jest trzymany w mieszkaniu 37m2.
                      > > Ale po co?
                      > Widziałeś kiedyś w takim mieszkaniu Kaukaza, Mastifa Neapolitano lub Doga niemi
                      > eckiego? Jak zobaczysz daj znać. A Ratlerkami, Yorkami i innymi maluszkami się
                      > nie martw. 37m2 to dla nich afrykańska sawanna.


                      Owczarek niemiecki wystarczy? Po dwóch czy trzech latach wywieziony na wieś, bo zaczął "wariować", jak to określił sąsiad.

                      > Z resztą nawet Mastif w małym mieszkaniu i z kochającym go panem jest zdecydowa
                      > nie lepszym rozwiązaniem od krótkiego łańcucha, ciasnej budy w zimnego jak ryba
                      > prostaka w chałupie, który nachlany skatuje do nieprzytomności i zapomni o mis
                      > ce serwatki ze spleśniałymi ziemniakami.


                      A ta dychotomia to z czego ci się wzięła?

                      To tam szukaj "psiego cierpienia", a
                      > nie opisuj biedaczka, który popuścił w windzie. Jemu się żadna, wielka krzywda
                      > nie stała. Ot, niezbyt odpowiedzialny pancio lub pancia muszą posprzątać i nast
                      > ępnym razem lepiej się postarać. To wszystko.


                      Nie nic mu sie nie stało. Parę razy smyczą przez grzbiet i krotki skowyt. PrzecieZ psy to lubjią, prawda? Podobnie jak ciasne mieszkania i wybetonowane podwórka.

                      > A tak na marginesie. Sikający pies nie skowyczy, więc minąłeś się z prawdą lub
                      > dałeś się ponieść fantazji.


                      Czytaj dokładniej.

                      > > Odmawiam prawa do finansowania cudzych zachcianek z moich pieniędzy.
                      > Jestem pod wrażeniem. Rewolucjonista klasy Lenina nam się właśnie objawia.


                      No rzeczywiście, przecież to ja przez cła dyskusję udowadniam, ze należy "każdemu według potrzeb".
                      Może przestań sie ośmieszać?

                      > Złóż wniosek o likwidację skateparku, ścieżek rowerowych, teatru, filharmonii,
                      > parków, skwerów, wszystkich ławeczek, boisk i sprzętu sportowego, ogródków jord
                      > anowskich, placów zabaw, bibliotek, szkół, uczelni, estrad z plantów i Rynku sł
                      > użby zdrowia i wszystkich innych przejawów "zachcianek finansowanych z Twoich p
                      > ieniędzy".


                      Ktoś Ci już napisał, czmu służą wymienione przez Ciebie instytucje, więc Twoja analogia nie ma najmniejszego sensu. Wypada zachować jakis poziom, nieprawdaż?

                      > > Posiadanie psa nie jest warunkiem koniecznym do funkcjonowania człowie
                      > ka,

                      > Jasne. Podobnie jak wyżej wymienione (może poza służbą zdrowia) nie są konieczn
                      > e do funkcjonowania człowieka.


                      Jak wyzej. Przestań udawać, że nie widzisz różnicy między posiadaniem psa, a czytaniem książki. Ale może rzeczywiscie nie widzisz?

                      Tylko czy to jeszcze będzie człowiek? A może z homo sapiens pozostanie tylko homo lub kmdr_rohan?

                      I znowu wychodzi coś paskudnego zza ślicznej buźki. A czy czlowiek bez psa jest człowiekiem, czy nie? A bez tygrysa?


                      > Po co nam muzyka, rekreacja, wypoczynek, sport, kultura, literatura, czy hobby?

                      Tobie/wam? Nie wiem. A`props, czy na koncert idziesz z pieskiem, czy bez pieska?

                      > Co Twoim zdaniem zamiast? Czyżby "zimnioki"?

                      Wybacz, ale nie znam wiejskiej gwary i nie jestem pewny znaczenia słowa "zimnioki".
                      Mogę się domyślać, że działasz wg typowego dla tej warstwy społecznej schematu, który symbolicznie można scharakteryzować parafrazując stary dowcip, który kończy się słowami "a u was biją murzynów".
                      • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 15:41
                        [ciach oderwany od rzeczywistości bełkot]

                        > Wybacz, ale nie znam wiejskiej gwary i nie jestem pewny znaczenia słowa "zimnio
                        > ki".
                        > Mogę się domyślać, że działasz wg typowego dla tej warstwy społecznej schematu,
                        > który symbolicznie można scharakteryzować parafrazując stary dowcip, który koń
                        > czy się słowami "a u was biją murzynów".
                        Nareszcie udało Ci się napisać coś z polotem.
                        Szkoda tylko, że to plagiat.
                        Jednak nie przejmuj się. Repetitio est mater studiorum.
                        • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 15:50
                          Gość portalu: łowca prostaków napisał(a):

                          [ciach oderwany od rzeczywistości bełkot]

                          Czyli tyle masz do powiedzenia. Znamienne.
                          Pani już dziękujemy.
                          • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 16:27
                            Nie pojmuję Twojej postawy.
                            Może jest to spowodowane faktem, że na wieś nie jeżdżę, a w innych miejscach unikam kontaktów z osobami poniżej pewnych kryteriów. Np. nie potrafiących odróżnić kobiety od mężczyzny lub tak zacietrzewionych w walce o udowadnianie jedynie słusznej, bo własnej racji, że wszystko inne zaciera się w agresywnym bełkocie.

                            Jednak do rzeczy.

                            Nie lubisz psów - OK.
                            Boisz się ich - OK.
                            Brzydzisz psimi kupkami - OK.
                            Boisz się o bezpieczeństwo dzieci na plantach - OK.

                            Masz do w/w pełne prawo. Ba, nawet Cię rozumiem i się zgadzam.
                            Dlaczego w takim wypadku nie chcesz tych psów wraz z ich kupkami i niesionym zagrożeniem dla otoczenia odseparować i zamknąć za wysoką na 1,20m siatką?
                            Wtedy będziesz mógł sobie bezpiecznie spacerować, jeździć na rowerze lub pójść z wnukami na spacer.
                            Dziś niestety gdy pójdziesz na planty będziesz zmuszony do przebywania w psim towarzystwie.

                            Szkoda Ci 0,25 - 0,30 zł na ten cel?
                            Tak, nie mylisz się. Taki jest koszt powstania wybiegu w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

                            A może bywasz na plantach raz na kilka lat lub w ogóle i masz w nosie co się tam dzieje. Jednak w myśl kargulowej mentalności wyznajesz zasadę nie bo nie i amen.

                            Ja tego nie pojmuję. Za złotówkę od rodziny może być rozwiązany poważny problem.
                            Psiarze będą mieli miejsce na wybieganie się psów, które znikną wraz z kupami z miejsc ogólnodostępnych. Ale nie bo..... no właśnie.... dlaczego? Szkoda Ci 50 gr żeby poczuć się bezpieczniej?
                            A może boli Cię, że ktoś chce zmian. Zależy mu na polepszeniu jakości życia wszystkich. Nie cierpisz inicjatyw w ogóle? Dlaczego?
                            • Gość: mi Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 16:41
                              Wyjedź już z tego Hogwartu. Tu czarów nie ma i ogrodzenie niczego nie załatwi.
                            • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 16:47
                              Widzę, ze coś jednak dotarło. Miłe. Pierwsze wyjaśnienie. Nie mylę płci, ale Twój styl pisania jest bardzo kobiecy. Wybacz, na dodatek te piekne "fochy". Całkiem jakbym rozmawiał z peną panią z pewnego schroniska dla piesków. Znałem ja osobiście. Na swoj prywatny użytek sądze więc, że nie mówisz prawdy określając sie jako mężczyzna. Ale to tylko moje przypuszczenia.
                              Po drugie, wyjaśnię Ci, dlaczego nie pociąga mnie idea tworzenia "psich parków rozrywki" za moje pieniądze. Nie jest tu istotna kwota, chodzi o zasadę. Pies jest zbytkiem. Rozrywką. Tworzenie takiego obiektu, to tworzenie rozrywki dla rozrywki. Ogólnie uważam, że w mieście nie ma miejsca dla psów. Ty masz rozrywkę, ja kłopoty. Uważam że Twoja wolnośc kończy sie tam, gdzie zaczyna sie czubek mojego nosa. A nie lubię mieć go obsikanego przez pieska (to przenośnia). Sądze więc, że ludzie powinni być zniechęcani do trzymania takiego zwierzaka w mieście. Podatkami i nie tworzeniem ułatwień dla piesków. Bo będąc konsekwentnym, aby piesek był zadowolony może jednak zbudować mu psi dom schadzek? Na to też miałyby pójść moje pieniądze? Aby nie byc posądzonym o demagogię, poszukaj w sieci. Są ogłoszenia takich komercyjnych przybytków.
                              • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 17:35
                                > Nie mylę płci, ale Twój
                                > styl pisania jest bardzo kobiecy. Wybacz, na dodatek te piekne "fochy". Całk
                                > iem jakbym rozmawiał z peną panią z pewnego schroniska dla piesków. Znałem ja o
                                > sobiście. Na swoj prywatny użytek sądze więc, że nie mówisz prawdy określając s
                                > ie jako mężczyzna.

                                Proszę. Pozostaw swoje manie, natręctwa, imperatywy wewnętrzne, obsesje, domysły i wróżbiarskie sztuki tajemne poza tą dyskusją. Nieśmiało przypomnę, że rozmawiamy o wybiegu dla psów.

                                > Nie jest tu istotna kwota, chodzi o zasadę. Pies jest zbytkiem. Rozrywką.
                                Rozumiem, że bawiąc się w Mao Tse Tung'a, Stalina lub innego despotę chcesz odebrać mieszkańcom Rzeszowa prawo do zbytków i rozrywki. Uważam, że żyjemy w wolnym kraju i do momentu kiedy jesteś niegroźny dla otoczenia jest OK i możesz mieć prawie dowolne poglądy.

                                > Ogólnie uważam, że w mieście nie ma miejsca dla psów.
                                Nie chcę być niegrzeczny, ale równie dobrze możesz uważać, że w społeczeństwie nie ma miejsca dla gejów, a cyklistów należy pozamykać w obozach. Całe szczęście, że nikogo takie rewelacje nie interesują i mają zerowy wpływ na rzeczywistość.

                                > Ty masz rozrywkę,
                                > ja kłopoty. Uważam że Twoja wolnośc kończy sie tam, gdzie zaczyna sie czubek m
                                > ojego nosa. A nie lubię mieć go obsikanego przez pieska (to przenośnia).
                                Jeszcze się łudzę, że kiedyś zrozumiesz, że faktycznie spotykając się z groźnym psem możesz mieć kłopoty, a nie tylko obsikany nosek (bez względu na dosłowność). Dlatego czekam ze zniecierpliwieniem kiedy w końcu pojmiesz, że nic złego Ciebie i czubka Twojego noska nie spotka, gdy pies będzie biegał na ogrodzonym wybiegu, a nie po Twojej ścieżce.

                                > Sądze
                                > więc, że ludzie powinni być zniechęcani do trzymania takiego zwierzaka w mieści
                                > e. Podatkami i nie tworzeniem ułatwień dla piesków.
                                Trudno mi uwierzyć, że zdrowemu na umyśle człowiekowi może się wydawać, że nie budując wybiegów pozbędzie się psów z miast.
                                Jednak nadal uważam, że żyjemy w wolnym kraju i do momentu kiedy osoba głosząca nawet najdziwniejsze poglądy nie zagraża innym lub porządkowi społecznemu nie należy jej tego zabraniać, wyśmiewać, czy separować od zdrowych.



                                • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 17:54
                                  Gość portalu: łowca prostaków napisał(a):

                                  > Proszę. Pozostaw swoje manie, natręctwa, imperatywy wewnętrzne, obsesje, domysł
                                  > y i wróżbiarskie sztuki tajemne poza tą dyskusją. Nieśmiało przypomnę, że rozma
                                  > wiamy o wybiegu dla psów.


                                  Chciałe(a)ś wyjaśnienia? Masz.

                                  > Rozumiem, że bawiąc się w Mao Tse Tung'a, Stalina lub innego despotę chcesz ode
                                  > brać mieszkańcom Rzeszowa prawo do zbytków i rozrywki. Uważam, że żyjemy w woln
                                  > ym kraju i do momentu kiedy jesteś niegroźny dla otoczenia jest OK i możesz mie
                                  > ć prawie dowolne poglądy.


                                  Rozumiem, że bawiąc się w Pol-Pota, Franco lub innego despotę, chcesz nakazać mi abym sponsorował Twoje rozrywki, godził się na terroryzowanie moich dzieci przez psy, podczas gdy Ty nie chcesz przyjąć na siebie żadnych obowiązków?

                                  > Nie chcę być niegrzeczny, ale równie dobrze możesz uważać, że w społeczeństwie
                                  > nie ma miejsca dla gejów, a cyklistów należy pozamykać w obozach. Całe szczęści
                                  > e, że nikogo takie rewelacje nie interesują i mają zerowy wpływ na rzeczywistoś
                                  > ć.


                                  Mylisz geja i cykliste z pieskiem. Wyprowadzasz ich co rano na spacerek, a oni obsikują drzewka?
                                  Czy wspominałem ci już (nie ja jeden) ze masz problemy ze stosowanbie analogii?

                                  > Jeszcze się łudzę, że kiedyś zrozumiesz, że faktycznie spotykając się z groźnym
                                  > psem możesz mieć kłopoty, a nie tylko obsikany nosek (bez względu na dosłownoś
                                  > ć). Dlatego czekam ze zniecierpliwieniem kiedy w końcu pojmiesz, że nic złego C
                                  > iebie i czubka Twojego noska nie spotka, gdy pies będzie biegał na ogrodzonym w
                                  > ybiegu, a nie po Twojej ścieżce.


                                  Jeszcze się łudzę, ze kiedyś zrozumiesz, co do Ciebie piszę. Nie mam zamiaru sponsorwać Twojej zachcianki.

                                  > Trudno mi uwierzyć, że zdrowemu na umyśle człowiekowi może się wydawać, że nie
                                  > budując wybiegów pozbędzie się psów z miast.


                                  Ja wiem, że masz trudniości ze zrozumieniem najprostszych rzeczy, kiedy godzą w Twó światopogląd. Pomyśl, nie budując parkingów wmieście zachęcam kierowców do wizyty w tym miescie, czy ich od tego odstręczam?


                                  > Jednak nadal uważam, że żyjemy w wolnym kraju i do momentu kiedy osoba głosząca
                                  > nawet najdziwniejsze poglądy nie zagraża innym lub porządkowi społecznemu nie
                                  > należy jej tego zabraniać, wyśmiewać, czy separować od zdrowych.


                                  I dlatego właśnie nikt Cie nie wyśmiewa, a nawet stara ci sie cioś wytłumaczyć.
                                  • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 18:24
                                    > Rozumiem, że bawiąc się w Pol-Pota, Franco lub innego despotę, chcesz nakazać m
                                    > i abym sponsorował Twoje rozrywki,
                                    Przyjdź jutro ok. 16 na miejsce przyszłego wybiegu.
                                    Skoro te 0,20 - 0,30 groszy jest tak ważne, to zwrócę Ci je.

                                    > godził się na terroryzowanie moich dzieci pr
                                    > zez psy, podczas gdy Ty nie chcesz przyjąć na siebie żadnych obowiązków?
                                    Jak mały i ciasny umysł trzeba mieć by po tylu argumentach i dowodach nie pojąć oczywistych prawd, że tak, czy tak psy będą biegać po plantach. A biegając za ogrodzeniem nie będą nikogo terroryzować, a nawet straszyć.

                                    > Jeszcze się łudzę, ze kiedyś zrozumiesz, co do Ciebie piszę. Nie mam zamiaru sp
                                    > onsorwać Twojej zachcianki.
                                    Jutro 16.00 - 16.30. Pamiętaj.
                                    Ciepłych ciuchów nie potrzebujesz? Przymierzam się do porządków w szafach. Niepotrzebne lub już nie lubiane rzeczy od lat wrzucam do pojemników PCK. Tym razem mogą trafić od razu do potrzebującego.
                                    • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 18:38
                                      Gość portalu: łowca prostaków napisał(a):

                                      > > Rozumiem, że bawiąc się w Pol-Pota, Franco lub innego despotę, chcesz nak
                                      > azać m
                                      > > i abym sponsorował Twoje rozrywki,
                                      > Przyjdź jutro ok. 16 na miejsce przyszłego wybiegu.
                                      > Skoro te 0,20 - 0,30 groszy jest tak ważne, to zwrócę Ci je.


                                      Skoro jesteś tak hojny(s) - zbuduj za swoje. Może nie na bulwarach. Tam ludzie chcieliby odetchnąć jako - tako świeżym powietrzem. kilkanaście choćby piesków w jednym miejscu tworzy nieciekawą atmosferę.


                                      > > godził się na terroryzowanie moich dzieci pr
                                      > > zez psy, podczas gdy Ty nie chcesz przyjąć na siebie żadnych obowiązków?
                                      > Jak mały i ciasny umysł trzeba mieć by po tylu argumentach i dowodach nie pojąć
                                      > oczywistych prawd, że tak, czy tak psy będą biegać po plantach. A biegając za
                                      > ogrodzeniem nie będą nikogo terroryzować, a nawet straszyć.


                                      Czyli twierdzisz, że tam spotkają się wszystkie psy i na Krakowskiej Płd. nikt z psem już na spacer nie wyjdzie? Świetnie! Możesz mi to dać na pismie?

                                      > > Jeszcze się łudzę, ze kiedyś zrozumiesz, co do Ciebie piszę. Nie mam zami
                                      > aru sp
                                      > > onsorwać Twojej zachcianki.
                                      > Jutro 16.00 - 16.30. Pamiętaj.
                                      > Ciepłych ciuchów nie potrzebujesz? Przymierzam się do porządków w szafach. Niep
                                      > otrzebne lub już nie lubiane rzeczy od lat wrzucam do pojemników PCK. Tym razem
                                      > mogą trafić od razu do potrzebującego.


                                      Och, siła Twego argumentu powaliła mnie na kolana.
                                      A`propos Twojej płci. "Przymierzam sie do porządku w szafach." Wiesz już co Cię zdradza? ;D
                                      • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 18:59
                                        > Skoro jesteś tak hojny(s) - zbuduj za swoje. Może nie na bulwarach. Tam ludzie
                                        > chcieliby odetchnąć jako - tako świeżym powietrzem. kilkanaście choćby piesków
                                        > w jednym miejscu tworzy nieciekawą atmosferę.

                                        Mam nadzieję, że w końcu pojmiesz fakt, że bez względu na to czy wybieg powstanie, czy nie, psy na plantach biegały, biegają i biegać będą.
                                        Wybieg zlokalizuje je w jednym miejscu, wymusi na właścicielach sprzątanie kupek i zapewni bezpieczeństwo innym "plantowiczom". To wszystko.

                                        > Czyli twierdzisz, że tam spotkają się wszystkie psy i na Krakowskiej Płd. nikt
                                        > z psem już na spacer nie wyjdzie? Świetnie! Możesz mi to dać na pismie?
                                        Zlituj się nad moimi szczątkowymi poczuciem logiki, inteligencją i postrzeganiem rzeczywistości.
                                        Proooooosssszzzzzęęęęęęęęę!!!!
                                        Ten wybieg to pierwsza propozycja. Jak się sprawdzi, a sprawdzi się na pewno, powstaną inne. W Warszawie jest 10, w Krakowie 8, a w Nowym Jorku każdy park i większy skwer ma wydzielone miejsce.
                                        Dlaczego jesteś wsteczniakiem?
                                        Skąd się biorą tak zaściankowe postawy?
                                        Czy ma to coś wspólnego z powiedzeniem "chłop żywemu...." lub "nie bo nie"?

                                        > A`propos Twojej płci. "Przymierzam sie do porządku w szafach." Wiesz już co Cię
                                        > zdradza? ;D
                                        Bądź jutro na plantach ok. 16, a zobaczysz jaką śliczną, zgrabniutką i powabną kobietą jestem ;-))))))))
                                        Podejrzewam, że padniesz ze śmiechu jak zobaczysz dwumetrowego, 130 kilogramowego, zarośniętego faceta w średnim wieku, którym jestem.
                                        • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 19:12
                                          Gość portalu: łowca prostaków napisał(a):

                                          > Mam nadzieję, że w końcu pojmiesz fakt, że bez względu na to czy wybieg powstan
                                          > ie, czy nie, psy na plantach biegały, biegają i biegać będą.


                                          I przweciwko temu - protestuję!

                                          > Wybieg zlokalizuje je w jednym miejscu, wymusi na właścicielach sprzątanie kupe
                                          > k i zapewni bezpieczeństwo innym "plantowiczom". To wszystko.


                                          Masz ciekawe marzenia. Troszkę niedojrzałe

                                          > Proooooosssszzzzzęęęęęęęęę!!!!

                                          Senk ju Wasza mać!

                                          > Ten wybieg to pierwsza propozycja. Jak się sprawdzi, a sprawdzi się na pewno, p
                                          > owstaną inne. W Warszawie jest 10, w Krakowie 8, a w Nowym Jorku każdy park i w
                                          > iększy skwer ma wydzielone miejsce.
                                          > Dlaczego jesteś wsteczniakiem?


                                          Wsteczniakiem? A to jakiś neologizm.
                                          Mam już swoje lata. Znam ludzi. Jestem realistą.

                                          > Skąd się biorą tak zaściankowe postawy?

                                          Z życiowego doświadczenia.

                                          > Czy ma to coś wspólnego z powiedzeniem "chłop żywemu...." lub "nie bo nie"?

                                          Czy nawołuję do przerobienia piesków na hot dogi?

                                          > Bądź jutro na plantach ok. 16, a zobaczysz jaką śliczną, zgrabniutką i powabną
                                          > kobietą jestem ;-))))))))
                                          > Podejrzewam, że padniesz ze śmiechu jak zobaczysz dwumetrowego, 130 kilogramowe
                                          > go, zarośniętego faceta w średnim wieku, którym jestem.


                                          Nie wyglądasz na to, biorac pod uwagę Twój styl pisania. Zbyt dużo określeń neutralnych płciowo, zbyt dużo słow, których heteroseksualny facet by nie użył. Chyba, że nie jesteś heteroseksualny, stąd to mylne wrażenie. Ale to akurat mnie nie obchodzi. Stwierdzam po prostu pewną sprzecznośc miedzy formą, a treścią.
                                          • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 21:24
                                            [ciach bełkot człeczyny niereformowalnej i oderwanej od realiów]

                                            > zarośniętego faceta w średnim wieku, którym jestem.
                                            >
                                            > Nie wyglądasz na to, biorac pod uwagę Twój styl pisania. Zbyt dużo określeń ne
                                            > utralnych płciowo, zbyt dużo słow, których heteroseksualny facet by nie użył. C
                                            > hyba, że nie jesteś heteroseksualny, stąd to mylne wrażenie. Ale to akurat mnie
                                            > nie obchodzi. Stwierdzam po prostu pewną sprzecznośc miedzy formą, a treścią.

                                            Wiem już dlaczego masz kłopoty finansowe. Tak poważne, że nawet 30 gr na wybieg dla psów żałujesz. Z wróżbiarstwa na tak żenującym poziomie jeszcze się nikomu nie udało wyżyć.
                                            Mimo wszystko zapraszam jutro na planty, a sam się przekonasz, że to nawet nie jest wróżbiarstwo. To wyłącznie rojenia umysłu.

                                            EOT
                          • Gość: ania Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 16:50
                            Gdzie jest treść w twoich postach?
                            Masz argumenty lub coś mądrego do powiedzenia na temat wybiegu proszę bardzo dyskutujmy. Chcesz leczyć kompleksy i zapóźnienia kulturowe zapraszam do specjalisty, a nie tu. Odgrywasz wiejskiego szowinistę twoja broszka - ja nie musze tego czytac

                            Nie mam psa bo mam alergię i panicznie się boję zwierząt, nawet malutkich kotókw i r4ybek w akwarium. Za to mam małe dziecko i codziennie, bez względu na pogodę, spaceruję z nim po plantach. Ile razy pojawi się pies nawet na smyczy tyle razy truchleje ze strachu. Jak psy beda na ogrodzonym wybiegu odetchne z ulgą.
                            POMYSŁ REWELKA !!!!!!!!
                            • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 17:03
                              Aniu, proszę zwróć uwagę na jeden aspekt tej sprawy. To ogrodzenie nie będzie "zamiast" wyprowadzania psów na skwerki, parki, place zabaw i gdzie tylko można lub nie można. Ono będzie "oprócz". Właściele psów nie dostaną nakazu prowadzenia ich za to ogrodzenie. Oni po prostu będą tam mogli iść z pieskiem, ale tych psów nikt tam nie spędzi, abyś ty mogła chodzić z dzieckiem po parku. To jest po prostu zachęcanie ludzi do trzymania jeszcze większej ilości psów, "bo przecież mamy takie ładne ogrodzenie z placykiem".
                              • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 17:41
                                Masz rację. Nie będzie "zamiast" i ludzie nadal będą chodzili ze swoimi pupilami na spacery gdzie indziej.
                                Jednak tu będzie można legalnie spuścić psa ze smyczy.
                                Do tej pory psy są spuszczane wszędzie i jeśli nie będzie wybiegu tak pozostanie.
                                • kmdr_rohan Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? 23.11.12, 17:56
                                  Fajnie. Jaką ja będę z tego miał korzyść? Jaką korzyść będą mieli mieszkańcy Pułaskiego, Baranówki czy Zalesia?
                                • Gość: mi Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 18:13
                                  Jak będzie wybieg też tak pozostanie.
                            • Gość: mi Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 17:04
                              Tak a do tego wybiegu to te psy dolecą.
                              I oczywiście wszystkie tam będą chodzić.
                              Ci którzy już teraz nie spotykają się w bulwarowej grupce raczej do niej nie dołączą...
                              Będzie tam więcej psów, zwykle bez smyczy bo przecież idą na wybieg.
                              Zwykle nie wychowanych bo będą tam chodzić ludzie którzy nie potrafią upilnować własnego psa na otwartym terenie.
                              Albo ci którzy chcą poplotkować tzn nie będą swoich psów pilnować.
                              A tego, żeby furtka była stale zamknięta nikt nie upilnuje.
                              Aniu obawiam się, że będziesz musiała zmienić miejsce spacerów.
                              • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 17:49
                                > Tak a do tego wybiegu to te psy dolecą.
                                Nie. Zostaną przyprowadzone na smyczy i zwolnione za ogrodzeniem.

                                > Ci którzy już teraz nie spotykają się w bulwarowej grupce raczej do niej nie do
                                > łączą...
                                Skąd wiesz?
                                Osobiście spotykam się tam spotykam i spotykał będę.

                                > Zwykle nie wychowanych bo będą tam chodzić ludzie którzy nie potrafią upilnować
                                > własnego psa na otwartym terenie.
                                Czy źle wychowane psy nie mają prawa pobiegać? A może uważasz, że powinny biegać pomiędzy dziećmi, rowerami i spacerowiczami?
                                Czy właściciele źle wychowanych psów nie mają prawa otrzymać rady i pomocy w ich wychowaniu?

                                > Albo ci którzy chcą poplotkować tzn nie będą swoich psów pilnować.
                                Nie muszą. Wystarczy ogrodzenie.

                                > A tego, żeby furtka była stale zamknięta nikt nie upilnuje.
                                Są automaty do furtek lub zwykłe sprzężny.
                                Naprawdę nikt nie musi pilnować furtek.
                                • Gość: mi Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 18:09
                                  Czyli tu chodzi o pospolity interes własny.
                                  To znaczy, że żadne argumenty do rozsądku nie przemówią.

                                  Wierzysz w ludzi, cuda, dobrze wychowane psy z dobrze wychowanymi właścicielami którzy przyjdą na plac żeby słuchać twoich cennych rad.
                                  Nie jeśli ludzie teraz nie prowadza psów na smyczy to nic się w tym nie zmieni po postawieniu jakiegoś placu. Problem może rozwiązać postawienie takiego placu gdzieś na uboczu.
                                  Zwłaszcza, że pies raczej nie będzie protestował na dłuższy spacer...czy może to chodzi tylko o twoja wygodę?
                                  I tak, źle wychowane psy nie maja prawa pobiegać bo stanowią zagrożenie.
                                  Powinny być stale na smyczy i w kagańcu a biegać mogą we własnym domu.
                                  A właściciele powinni pilnować psów niezależnie od ogrodzenia,
                                  no chyba, że na teren będzie miała wstęp grupka dobrze sobie znanych osób... ze znającymi się psami...patrzących się spod byka na każdego "obcego" bo może zaburzyc ich spokój i przerwać plotki.
                                  Co do furtki- każdy rodzic który miał takie coś wie, że wszelkie mechanizmy są zawodne zwłaszcza jak się o nie oprze 60-cio kilowe bydle.
                                  • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 18:39
                                    Zapraszam Cię żebyś przyszedł i zobaczył jak to wygląda dziś.
                                    Przekonasz się, że dywagacje opisane w poście nijak mają się do rzeczywistości.

                                    W kwestii wiary w ludzi.
                                    Tak, masz rację. Wierzę w ludzi. Wierzę, że do każdego kiedyś dotrze, że należy po swoim psie posprzątać, że należy go dobrze wychować, że należy współistnieć nieinwazyjnie z innymi itd.
                                    Zdaję sobie sprawę, że znajdą się jednostki, które "nie zauważą" wybiegu i będą spuszczać psa obok. Jednak może z czasem i ich uda się przekonać. Nie odbierajmy im szansy na dorośnięcie do tego.
                                    Jedno jest pewne. Pozbawimy ich jedynego argumentu.
                • Gość: mi Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 12:58
                  Jakbyś dbał o psa to być założył dresik i pobiegał gdzieś z dala od tłumów.
                  Do tego nie potrzeba ławeczek i ekipy do sprzątania psich kupek a pies jest o niebo szczęśliwszy wąchając w krzakach niż patrząc jak ty paplasz z panienkami/ chłopaczkami.
                  Acha i naprawdę są osoby sprzątające po swoich pupilach, to jest naprawdę w porządku.
                  Więcej takich.
            • Gość: mi Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 12:52
              Psy nie powinny wbiegać na ścieżki i tyle, właściciele powinni po nich sprzątać i tyle a ludzie zyskali by nawet więcej na postawieniu tam boiska do siatkówki plażowej.
              Z takiego wybiegu nie oszukujmy się, będziemy korzystać tylko w wyobraźni.
              Puścisz swojego pupilka w grupę nieznanych ci psów, bez kagańca??
              Fanaberia kilku osób, w dodatku niebezpieczna.
      • Gość: trop Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 23.11.12, 07:52
        Ludzie kulturalni, światli i nowocześni z własnej kieszeni finansują swoje hobby. Oczekiwanie by odbywało się to z publicznych pieniędzy, to roszczeniowa postawa osób o postkomunistycznej świadomości.
        • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 11:58
          Rozumiem, że jako człowiek kulturalny, światły i nowoczesny sam zbudujesz chodnik, po którym chodzisz, ulicę, po której jeździsz, a idąc pospacerować na planty lub pojeździć na rowerze ścieżką rowerową będziesz robił przelew na konto UM. W końcu nie masz chyba postomunistycznej świadomości?
          Zaproponuj jeszcze mamom żeby płaciły za place zabaw, a Twojej rodzinie, gdy przyjedzie w odwiedziny do miasta, żeby płaciła za przejście kładką, która kosztowała 240 razy więcej niż wybieg.
          • Gość: trop Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 23.11.12, 12:35
            Chodniki i ulice to nie jest żadne hobby, tylko konieczność za które zresztą płacę podatki. Owszem, może się zdarzyć, że ludzie wykorzystują tę infrastrukturę do własnego hobby, ale to nie jest zasadniczy cel ich budowy. Jak nie rozumiesz różnicy, to trudno. Nie zaskoczyłeś mnie zresztą. Utopienie dużej sumy w budowę kładki, nie jest jeszcze argumentem, by topić mniejszą sumę w finansowanie hobby garstki psiarzy. Kładka "zero" i zero logiki z twojej strony. Ale skoro twierdzisz, że chodzi o taką małą sumkę, to dlaczego środowisko kynologów-amatorów nie weźmie sprawy w swoje ręce? Załatwcie to we własnym zakresie i po krzyku. Ale nie zamierzam się kłócić o sprawy finansowe, bo to moim zdaniem nie jest wcale najważniejsze. Władze miasta nie powinny robić nic, co zachęcałoby ludzi do posiadania psów, właśnie w interesie tychże miłych czworonogów. Trzeba ludziom dać jasno do zrozumienia: "twój pies, twój kłopot i twoja odpowiedzialność". Popularyzując to hobby, doprowadza się do tego, że przybywa psów porzuconych w schroniskach, czy wywiezionych do lasu i przywiązanych do drzewa. Nb. nie dziwi mnie udział "kundelka" w tej akcji, w końcu im więcej bezpańskich psów, tym pieniędzy dla schroniska od gminy. I tak biznes się kręci, nie tylko ze szkodą dla podatnika, ale przede wszystkim z wielką krzywdą zwierząt.
            • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 12:59
              > Chodniki i ulice to nie jest żadne hobby, tylko konieczność za które zresztą
              > płacę podatki.
              Znasz znaczenie słowa ironia lub technikę odwołania się do absurdu?
              Dlaczego pominąłeś argument o rowerach? Nie wystarczyło Ci inteligencji i wyobraźni by pójść dalej w stronę rolek, skateparku, kocyków nad Wisłokiem, boisk, maszyn do ćwiczeń, przystani, ścieżek spacerowych, ławeczek czy miejsc na grilla? A może to wg Ciebie też konieczności lub za nie płacisz podatki, a za wybieg nie?
              Czyżby wybiórcza świadomość lub absolutny brak możliwości zaakceptowania faktu, że ktoś może mieć odmienne zdanie? Czyżbyś uważał, że masz wyłączność na rację? A może za dużo się naoglądałeś sagi o Kargulach oraz Pawlakach i dał o sobie znać genetyczny zew natury?

              > w finansowanie hobby garstki psiarzy.
              Powiadasz "garstki". Hmmmm... jakby to napisać, by zbytnio nie urazić? Może tak.... Poszukaj informacji ile psów jest w Rzeszowie i nie kompromituj się więcej.

              Pozwól, że resztę tego "wytrysku geniuszu" sobie pominę jako zbyt przypominającą scenariusz kabaretu uprawiającego czarny humor.
              • Gość: trop Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 23.11.12, 13:06
                To wszystkie psy w Rzeszowie będą z tego wybiegu korzystać? Zmieszczą się tam? Nie pozagryzają się? Przecież to będzie dla nich męczarnia spędzać czas w takim tłoku. Ty jednak naprawdę musisz nie lubić psów. Zdajesz sobie chociaż sprawę, że znęcanie się nad zwierzętami jest w Polsce przestępstwem?
                • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.static.sl-net.pl 23.11.12, 14:05
                  Nie wierzę, by ktoś z Baranówki lub Krakowskiej płd. miał ochotę na codzienny spacer po plantach. W innych dzielnicach powinny powstać następne wybiegi wzorem nowoczesnych, dużych i zamieszkałych przez cywilizowane społeczeństwa miast. Pojedź np. do Nowego York'u, a zobaczysz, że w każdym parku jest wydzielona specjalna cześć dla spacerów z psami. Podobnie jest w Paryżu, Genewie, czy Brukseli.
                  • Gość: trop Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 23.11.12, 14:18
                    Przed chwilą gadałeś coś zupełnie innego, zasłaniając się liczba psów w Rzeszowie. Zmieniasz zdanie co pięć minut i chcesz żeby cię poważnie traktować? Prawda jest taka, że z tego wybiegu będzie korzystać garstka, a płacić mają wszyscy. A co do Paryży, Bruksel i innych takich, to lepiej o nich nie wspominaj, bo tam psiarze mają trochę więcej kultury. Jak rzeszowscy "kynolodzy" zaczną wyprowadzać je na smyczy i sprzątać po pupilach, to można będzie pogadać o wybiegach. Na razie nie zasługujecie na żadne udogodnienia.
                  • Gość: x Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 14:53
                    Tam psy sie kastruje więc nie są już tak niebezpieczne. U nas jednak nie więc smycze to minimum by zapewnić innym bezpieczeństwo.
      • Gość: mi Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.dsl.intertele.pl 23.11.12, 12:45
        Ale o co chodzi? Widać, że pojęcie o psach masz niewielkie.
        Lubie psy, miałam takowe ([*]) i chętnie bym na taki wybieg je wyprowadzała tylko, że...to tak naprawdę impreza dla kilku osób-obcy do grupy skumplowanych piesków nie dołączy.
        Jeśli psy się nie znają od szczeniaka to nie ma szans,
        żeby w jeden dominujący samiec nie rzucił się w końcu na drugiego.
        A to niebezpieczne i dla psów i właścicieli i postronnych.
        Po to są smycze, obroże, kagańce...na zachodzie jest inaczej ale tam psy nagminnie (sic!) się kastruje.
        Poza tym taki wybieg w miejscu gdzie z piskiem biegają dzieci...wystarczy, że ktoś nieostrożny nie domknie furtki i cała wataha biegnie za tą fajną piszcząca "zwierzyną".
        A dzieci lubią pieski więc w to miejsce będą regularnie zaglądać...
        No i niestety, właściciele sami siebe i innych psiarzy powinni pilnować ad. zbierania kupek bo każdy jak musi czyścic buty to do piesków pała tylko nienawiścią.
        • Gość: łowca prostaków Re: Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? IP: *.play-internet.pl 23.11.12, 16:07
          Boicie się psów, nie lubicie ich, OK. Wasza sprawa, do której macie pełne prawo.
          Jednak dbając o swoje bezpieczeństwo lub dokładniej o poczucie bezpieczeństwa powinniście wspierać pomysł odseparowania psów oraz ich kupek od Was i Waszych dzieci.
          Nie chcecie by psy biegały i załatwiały się koło Was. Wspierajcie inicjatywę.

          Nie powstanie wybieg - OK. Psy będą biegały i załatwiały się wszędzie. Mamusie będą drżały o dzieci, rowerzyści wywracali, a biegacze wdeptywali w kupki.


    • Gość: summy Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... IP: *.net.stream.pl 23.11.12, 12:04
      Wybiegi dla psów to genialny pomysł. W pobliżu Burlwarów są duże osiedla (i niezależnie od tego, czy ktoś jest za, czy też przeciwnikiem posiadania psa w bloku), na ich terenach mieszkają psy, wraz z właścicielami. Bardzo często osoby spacerujące z psem między blokami są strofowane, iż nie wolno tam z psem przebywać (zapewne słusznie). Wybierając się z kolei na spacer na Bulwary, gdzie spotyka się gro właścicieli z psami, trudno o kawałek miejsca, w którym mogli by swobodnie przebywać ze swoim psem (nawet na smyczy) Byłoby cudownie, gdyby przeciwnicy wybiegu, zrozumieli również, że budowanie wybiegu dla psów, jest formą wzajemnego zapewnienia bezpieczeństwa im samym, właścicielom psów, jak również innym użytkownikom Bulwarów (rowerzyści, rolkarze itp.). Niewybudowanie wybiegu, nie zmieni faktu, iż spacerowiczów z psami ubędzię, wręcz przeciwnie. Obserwuje się coraz większą ilość psów na osiedlach, a co za tym idzie również na Bulwarach. Czy nie było wygodniej dla wszystkich, gdyby rzadko użytkowany kawałek zieleni, został przeznaczony dla dość znacznej liczby mieszkańców posiadających psy (którzy, jak każdy płacą podatki i również mają prawo do ukierunkowania władz na wydanie tychże podatków w ten określony właśnie sposób). Niewybudowanie wybiegu nie wpłynie również na kulturę posiadaczów psów, którzy nie sprzątają po swoich psach. Natomiast wzajemna obserwacja zachowań posiadaczy psów, na terenie z którego sami korzystają zmusi każdego z nich do posprzątania po swoim psie, co z kolei wpłynie edukacyjnie na nawyk sprzątania w tym i każdym innym miejscu.
      Jak dla mnie wybieg dla psów to fantastyczna wiadomość.
    • Gość: wuju80 Wybieg dla psów na bulwarach to dobry pomysł? [... IP: *.zeelandia.pl 23.11.12, 13:17
      Zdecydowanie tak, wszędzie w większych miastach takie inwestycje powstają, właściciele swoich pupili są wtedy zobowiązani do sprzątania po psach a i my rodzice swoich pociech będziemy bardziej spokojni gdy psy będą biegały po ogrodzonych wybiegach!!! świetny pomysł!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja