Dwuetatowcy. Najlepsi z najlepszych czy chałtur...

23.11.12, 20:26

raczej do dupy. Zarobki pracowników nauki - nawet z tytułami profesora są śmiesznie niskie. Kierowca tira więcej zarabia niż profesor rzeszowskiej politechniki i to jest bezpośrednia przyczyna dla której naukowcy decydują się pracowac na dwóch etatach. Pan Orkisz wskoczył teraz na funkcje rektora, zarabia niezłe pieniądze i nagle stwierdził, że zacznie ograniczać dostęp do dobrobytu innym. A proszę bardzo - w ten sposób Politechnika pozbędzie się najlepszych naukowców, którzy nie pozwolą sobie na pracę "na jednym etacie" za trzy tysiące na rękę (dr hab) , jeżeli na innych renomowanych uczelniach badź w przemyśle mogliby zarabiać wielokrotność tej sumy.
    • Gość: pisul Re: Dwuetatowcy. Najlepsi z najlepszych czy chałt IP: *.res.pl 24.11.12, 01:26
      "... Zarobki pracowników nauki - nawet z tytułami profesora są śmiesznie niskie. Kierowca tira więcej zarabia niż profesor rzeszowskiej politechniki/jeżeli na innych renomowanych uczelniach badź w przemyśle mogliby zarabiać wielokrotność tej sumy."

      Tylko co taki profesor realnie potrafi opocz mowienia zeby nie powiedziec nieladnie pie...nia? Co on konkretnego wytwarza albo co opatentowal, czym sie przysluzyl ludzkosci? Zaden przedsiebiorca nie zatrudni takiego wyszczekanego darmozjada. A dowartosciowywac sie literkami przed nazwiskiem to moze w kapitalizmie robic wrazenie ale na biednym studencie ale nie na pracodawcy :) Przyklad to jeden Pan profesor socjologii uczy swoich studentow jak zyc. Swoje zlote mysli pisze do nowin, super nowosci, nowin24,gazetarzeszow.pl .... porady od "jak zajmowac je psem do przyczyny emigracji mlodziezy w wieku produkcyjnym" a na osiedlu smieja sie z niego ze mu pies zdech a corka wyemigrowala :)
      • Gość: Jkm Re: Dwuetatowcy. Najlepsi z najlepszych czy chałt IP: *.rzeszow.vectranet.pl 24.11.12, 08:52
        Popieram przedmówcę "Pisul".
        Ja nie znam naukowca który byłby dobrym fachowcem, który by się dobrze sprawdził w
        realnej pracy. Żadnego.
        Osobiście byłem "nauczycielem-trenerem-wykładowcą" przez ponad 10 lat. (Zajmuję się czymś innym).
        To co ja wykładałem a to co typowy wykładowca na etacie - potrafiło różnić się. Ja mówiłem o aktualnie obowiązujących standardach , typowi wykładowcy, bywało, że mówi rzeczy już nieaktualne.
        Nie jestem zwolennikiem "naukowców". Nie mam o nich dobrego zdania.
        • Gość: Tomek Re: Dwuetatowcy. Najlepsi z najlepszych czy chałt IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 09:12
          ja tez jestem dwuzawodowcem. Pracuje w WSK rzeszów na odlewni..a po godzinach pracuje w moim gospodarstwie rolnym. Mam dzięki temu z czego dokładac do mojego gospodarstwa.
Pełna wersja