asfaltowo-kładkowo, ale nie tylko o drogach

03.12.12, 23:20
asfaltowo-kładkowo, ale nie tylko o drogach
coś mi to przypomina ...

"... Szwajcarskie miasto Grenchen zostało podzielone na dwie odrębne części główną arterią, na której codzienne natężenia ruchu sięgały aż 142000 pojazdów. Potoki pieszych kierowane były do centrum przez przebiegające pod arterią przejście podziemne o długości 75 m. Waga przykładana do ruchu drogowego przyczyniła się do wyludnienia centrum miasta i jego negatywnego postrzegania. Na codzienne zakupy mieszkańcy woleli jeździć do Biel.

„Udrogowienie” centrum miasta jest procesem odwracalnym
W 2004 r. centrum tego miasta stało się atrakcyjne i przyjazne dla pieszych. Reorganizacja głównej arterii Grenchen w strefę spotkań polegała na wizualnym zredukowaniu szerokości jezdni do 4,75 m (całkowita oryginalna szerokość wynosiła 7,5 m). Obszar dominacji samochodów zastąpiono przestrzenią, z której po równo korzystają wszyscy użytkownicy dróg. Po wyeliminowaniu ruchu drogowego centrum stało się miejscem wielu festiwali publicznych i innych miejskich atrakcji.
Sceptycznie do projektu nastawieni byli przede wszystkim sklepikarze. Obawiali się odpływu klientów. Jednak szybko przekonali się do wartości tak powstałej przestrzeni i płynących stąd również korzyści. Ulice Grenchen znowu ożyły. – Nowa skala miasta stała się bardziej ludzka – podkreśla Octavia Stepan ze Stowarzyszenia ds. Urbanizacji (The Association for Urban Transition – ATU). Za to przeobrażenie miasto otrzymało Nagrodę Innowacyjności w zakresie Ruchu Pieszych 2004. Całkowity koszt projektu wyniósł 3,675 mln euro... <<<

więcej o tej inicjatywie (i nie tylko):
edroga.pl/inzynieria-ruchu/innowacje/7325-odrodzenie-w-projektowaniu-ulic-cz-ii?showall=&limitstart=
    • dr_psychol Re: asfaltowo-kładkowo, ale nie tylko o drogach 03.12.12, 23:46
      Jasio robisz dobra robotę (nie mylić z ROBOTA MA SIĘ ROBIĆ).

      Tłuc do czerepów, kłaść łopatą i olej lać w michy, że użyję retoryki zrozumiałej dla obecnie panujących. Inny drogi ni ma.
      - Centrum miasta jest dla ludzi. Centrum ma żyć, dawać rozrywkę, kulturę, pracę i zarabiać.
      - Centrum jest salonem miasta i stanowi o jego obliczu.

      Centrum Rzeszowa to trzy uliczki na krzyż. Są szanse aby ów stan rzeczy zmienić. Szanse marne (biorąc pod uwagę świadomość architektoniczno-urbanistyczną włodarzy), ale jednak są.
      Walczyć trzeba o odpowiednie zagospodarowanie terenów targowisk, które znikną w przeciągu kilku lat - gwarantując oczywista ludziom tam handlującym nowe miejsce pod działalność.
      Bazar przy Placu Wolności - idealne miejsce na ciekawą zabudowę: kamienice z handlem, rozrywką, biurami i apartamentami, plus jakimś niebanalnym, oryginalnym skwerem.
      Moim zdaniem od razu należałoby zlikwidować część Sobieskiego w tym rejonie.

      - Tereny Balcerka - to samo, zostawić można na parterze targ owocowo-warzywny.

      - Tereny po Zelmerze

      I kolejna sprawa. Trzeba dać kierowcom alternatywę, tak by nie musieli pchać się w środek miasta.



      • Gość: ds16 Re: asfaltowo-kładkowo, ale nie tylko o drogach IP: 91.225.135.* 04.12.12, 00:05
        Dziękuję za ten wątek.
Pełna wersja