Jak organista zagrał księdzu na nosie. ''Dość b...

    • Gość: Korek Jak organista zagrał księdzu na nosie. '&a... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 18:24
      "Tu, w regionie, jako organista już pewnie nie będę pracował. Taką mi opinię proboszcz zrobił. Ale cóż... Na Podkarpaciu świat się nie kończy" - mówi pan Lis - a kto chciałby mieć pana na głowie. Proboszcz zrobił opinię - chyba sam pan o to zadbał.
      • lechowski51 Re: Jak organista zagrał księdzu na nosie. '&a... 10.12.12, 21:21
        Obroncom Pana Lisa dla lepszego wspolzycia pomiedzy nami chrzescijanami,pare dobrych rad.
        PS.Oczywiscie przedatne sa tez dla Dobrych Ateistow.
        -Powiedz w grzeczny sposób swojej rodzinie,że jesteś ateistą, zachowaj spokój i nie wszczynaj kłótni.
        -Szanuj ich religię, a z czasem oni również uszanują Twoją.
        -Nie możesz dać się do niczego zmusić. jeśli poproszą Cię byś poszedł z nimi do kościoła, odmów w grzeczny sposób.
        -Jeśli zaczną Cię prześladować bądź utrudniać Ci życie, spróbuj znaleźć jakieś społeczności ateistów, z którymi mógłbyś nawiązać stosunki.
        -Jeśli zaczną Cię tyranizować albo wpędzać Cię w depresję, poszukaj pomocy u szkolnego pedagoga, z którym mógłbyś porozmawiać.
        -Na początku Twoja rodzina może być zła na to, że chcesz porzucić ich wiarę ale musisz nad tym zapanować i powiedzieć im, że to Twoje życie i Twój wybór.
        -Poszukaj w Twoim otoczeniu innych ateistów, z którymi mógłbyś porozmawiać.
        -Nie traktuj ateizmu zbyt poważnie, ciesz się życiem takim jakie jest.
        -Nie kłóć się ani nie odseparowuj od rodziny. jesteś ateistą i oni z czasem to zaakceptują, zaczniecie żyć normalnie, poza pewnymi niewielkimi zmianami jakie się pojawią jak chociażby nie chodzenie do kościoła etc.
        -Nie próbuj wcisnąć swojej rodzinie do gardła ateizmu! czasami rodzina może być przesadnie religijna i próbować nawrócić Cie na chrześcijaństwo. -
        -Jeśli będą Cię zmuszać, szukaj pomocy u przyjaciół bądź krewnych inaczej sprawy się tylko pogorszą. Zawsze możesz też skorzystać z pomocy ateistycznych duchownych, dyżurujących na forum onetu.
        • Gość: Purysta Re: Jak organista zagrał księdzu na nosie. '&a... IP: *.rzeszow.hypnet.pl 10.12.12, 22:19
          Jak Ci się udało tak obłędnie rozwalić ten, tak przejrzyście skomponowany tekst w praktypedia.pl?
          I czy aby wiesz, że bez zgody autora nie wolno Ci było go kopiować, bo to pospolita kradzież. Bez zgody wolno Ci jedynie zamieszczać fragmenty wspierające Twoje myśli (o ile takie miewasz), wskazując jednak autora.
          Pamiętaj, kradzież to zawsze tylko kradzież. Nawet, jeśli wszyscy kradną!
    • Gość: łiłi Re: Jak organista zagrał księdzu na nosie. ''Dość IP: 91.196.11.* 11.12.12, 07:43
      Organiste oplacają parafianie, nie ksiądz ze swoich pieniędzy- jeli jest ich stac na ZUS to czmu nie, ale w Lutoryżu mieszka 1500 osób, napeno nie stac ich po prostu nato, bo wioska jest za mała. On chciał ZUS od tych 200 zł ??????. to można mu pomniejszyc tą kwotę o ZUS.
      Ile może uzbierać parafia na potrzeby kościoła - przypominam, że tylko jedna skladka w miesiącu idzie na ten cel.
      • yan.nick Re: Jak organista zagrał księdzu na nosie. ''Dość 11.12.12, 18:15
        Gość portalu: łiłi napisał(a):

        > Organiste oplacają parafianie, nie ksiądz ze swoich pieniędzy- jeli jest ich st
        > ac na ZUS to czmu nie, ale w Lutoryżu mieszka 1500 osób, napeno nie stac ich po
        > prostu nato, bo wioska jest za mała. On chciał ZUS od tych 200 zł ??????. to m
        > ożna mu pomniejszyc tą kwotę o ZUS.
        > Ile może uzbierać parafia na potrzeby kościoła - przypominam, że tylko jedna sk
        > ladka w miesiącu idzie na ten cel.
        Nawet gdyby chciał odprowadzić tylko składkę na kasę chorych, to mu zabraknie. Taki jest system. I tu nie tylko PO jest winne. W PL nie opłaca się pracować, bo jak zarobisz 600 PLN, to od tej sumy 900 PLN odprowadzisz na ZUS. Rachunek jest prosty.
        • Gość: cóż... Re: Jak organista zagrał księdzu na nosie. ''Dość IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.12, 01:45
          Skoro wioska mała, nie stać na organistę, żeby mu normalną pensję płacić i do tego oczywiście prawnie umocowaną, to nie powinien tam NIKT, jak i w każdej podobnej grać.
          Proste.

          Poza tym, co to za tłumaczenie? Ksiądza i budynek kościelny są parafianie w stanie utrzymać... ale osobę, która przyczynia się w sposób bezpośredni do życia parafii to już nie?

          A może tylko takie gadanie, po to, by proceder "zatrudniania" organistów, czy pseudoorganistów dalej kwitł w najlepsze, tzn. na czarno, albo na tzw. "wolontariat"...

          I to jest instytucja, która naucza o sprawiedliwości...
          Śmiech.
Pełna wersja