Skąd krytyka Ferenca?

29.12.12, 15:16
Rozumiem, że krytycy Prezydenta Ferenca byli zadowoleni z rewelacyjnych osiągnięć i wielkiego rozkwitu Rzeszowa w czasach Zdzisława Banata? A może Mieczysława Janowskiego? Nie, to raczej niemożliwe, bo tych dwóch panów nie zrobiło nic. Mniej niż zero jak śpiewa jedna kapela.

To w takim razie pozostaje Andrzej Szlachta, który w końcu musiał się zgodzić na powstanie Mostu Zamkowego. Szukam w pamięci innych zasług dla Rzeszowa jakoś nie widzę. Może ktoś pomoże?
Za to dla kleru i owszem całkiem sporą listę można napisać. IMHO właśnie za te "czarne zasługi" ktoś powinien już od dawna i na bardzo długo pójść siedzieć.

Za to od 10 lat obserwuję duże zmiany in plus w mieście. Ile tylko km dróg zostało wyremontowanych i przebudowanych? Z głównych to chyba, na koniec została tylko Rejtana. Popatrzcie na deptak, Rynek, Bulwary, Lisią Górę, Park Papieski, czy Park Łączności itd. Przypomnijcie sobie jakie chodniki mieliśmy 15 lat temu. Porównajcie smak i zapach wody z kranu 15 lat temu i dziś. Zauważcie tysiące zielonych nasadzeń, place zabaw dla dzieci, ścieżki rowerowe oraz miejsca dla uprawiania wypoczynku, rekreacji i sportu. Popytajcie uczniów i studentów ile miasto ufundowało im stypendiów. Zaglądnijcie do Gastronomika, Elektronika i kilku innych szkół. Zapytajcie, co się zmieniło? Może Wam pokażą np. salę gimnastyczną na europejskim poziomie, nowy budynek dydaktyczny lub basen?
O sieci Resman słyszeliście? Też jest beeeeee? Wymieńcie proszę polskie miasta, które posiadają podobną.
Może Wybierzecie się na spacer? Polecam trasę podziemną. Potem posłuchacie kapeli grającej na jednej z kilku estrad lub pójdziecie na mecz siatkówki do hali na Podpromiu. Możecie też dzieciaka wysłać do skateparku lub oglądać z nowej trybuny zawody żużlowe. Chcecie pokopać piłkę? OK, nie ma problemu, ale pewnie nawet nie widzieliście nowych boisk za zrewitalizowanym stadionem miejskim.
Mógłbym tak jeszcze sporą chwilę, ale mam raczej skromną nadzieję, że choć kawałeczek rzeczywistości w końcu dotrze do krytykantów. Brak mi wiary, że osoby, które potrafią wyłącznie narzekać i nie chcą dostrzec sukcesów innych w końcu przemyją oczy. Choć jak nie chcą pomagać OK, ich sprawa, ale niech, chociaż nie przeszkadzają.

Zastanówcie się chwilę i zadajcie sobie pytanie, co by dziś było w miejscu dawnego Hotelu Rzeszów gdyby nie Podkulski, jego "układy" i pieniądze? Jakaś strasząca dziura? A może przerwana budowa i kolejny szkielotor szumnie nazwany cośtam Tower? Chyba, że wolelibyście tam klon "arcydzieła architektonicznego" w postaci HartBexowskiego bloku mieszkalnego, który możemy "podziwiać" nad zalewem.
Jakieś inne pomysły?

Dzięki Podkulskiemu szybko i sprawnie powstał imponujący kompleks nowoczesnych budowli, który naprawdę świetnie wygląda i budzi podziw przyjezdnych. Że o udrożnieniu Jabłońskiego i nowym przejeździe pod wiaduktem nie wspomnę.

W końcu dochodzimy do nieszczęsnej kładki.
Co widzicie w niej złego? Dlaczego uważacie, że nie powinno jej być w Rzeszowie?
Tylko błagam nie piszcie, że za droga. To argument ludzi którym nie wystarcza wyobraźni, by poczuć się jak gospodarz, którego budżet wynosi 1,5 miliarda + minimum drugie tyle dofinansowań centralnych i unijnych. Szerokość ich widzenia nie potrafi się uwolnić od kilku tysięcy miesięcznie. Dla nich faktycznie kwota kilkunastu milionów to kosmos. To tak ogromna góra pieniędzy, że faktycznie szkoda jej na jakąś durnowatą kładkę.

Może odrobina matematyki.
Załóżmy budżet roczny takiego człowieka na 50.000zł, czyli nieco ponad 4.000 zł miesięcznie. Podstawmy to do proporcji. Do tego budżet Rzeszowa + dofinansowania oraz 14 milionów kosztów kładki. Już wiecie ile proporcjonalnie kosztowałaby taka kładka budowana w Waszym ogródku? To ok. 233zł. Tak nie pomyliłem się to nieco ponad DWIEŚCIE złotych. Teraz byłoby Was stać ta taką ekstrawagancję we własnych ogródkach? Nie plulibyście, że drogo?

Jak widzicie mądrze prawił jeden brodacz pisząc, że byt określa świadomość. Mając do wydania kilka miliardów, kilkanaście milionów to drobiazg. Jednak mając kilkadziesiąt tysięcy sprawa wygląda zupełnie inaczej. Teraz kilkanaście milionów to kilkaset rocznych budżetów, czyli kwota niewyobrażalna, której cała rodzina nie jest w stanie zarobić w ciągu kilku pokoleń. Dokładnie ten dysonans widać w Waszych wypowiedziach.

Osobiście nie uważam kładki za niezbędną inwestycję, ale skoro już jest, to cieszę się, że w moim mieście jest jedyne, takie rozwiązanie w Polsce i jedno z nielicznych na świecie. Cieszę się, że kładka, a z nią Rzeszów stały się głośne i popularne. Stara zasada marketingowa głosi: nie ważne jak mówią. Ważne, że mówią.

A tak po cichu, między mami, nawet mi się ta „aureolka Prezydenta Ferenca” podoba. Szczególnie oświetlona wieczorem wygląda imponująco. Za „całe 233 zł” myślę, że było warto ;-)))

Wiem, że lepsze jest wrogiem dobrego i na pewno kiedyś Rzeszów będzie miał lepszego prezydenta, ale jak do tej pory Ferenc nie miał nawet namiastki konkurencji. Może dawno temu tow. Kruczek, który przekształcił zapyziałą, kresową wiochę w miasto wojewódzkie...

Na dzień dzisiejszy nie widzę nawet śladu kontrkandydata na ten urząd. Wszyscy już pokazali, co potrafią. Jak ktoś lubi Cyprysia proponuję popytać absolwentów II LO, czego tam „dokonał” i kim tak naprawdę jest?
Później oczywiście można zapytać mieszkańców Nowego Miasta czy, tęsknią za Ferencem?
    • prof.tarantoga Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 15:24
      Ty tak na poważnie...?

      Cóż za przejmująca wizja!
      • Gość: leCHUJarek Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.ostnet.pl 29.12.12, 15:28
        Pod koniec roku niektórym się pierdzieli pod czapką. Ale żeby aż tak ?
        • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 15:36
          Możesz nieco rozszerzyć?
          Czy to tylko taki sobie, jednorazowy wytrysk mądrości?
      • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 15:29
        Nie potrafię ustosunkować się do potęgi Twoich argumentów.
        • prof.tarantoga Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 15:48
          Tak jak ja do rozmiaru Twego intelektu...

          Ale łów, łów dalej może coś złapiesz... tylko pamiętaj, intelektu nie złapiesz "na żywca"
          • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 15:59
            Zapraszam do dyskusji. Nie do pieniactwa.
            Dyskusja opiera się na argumentach, a nie .... no właśnie... na czym? Nie potrafię nazwać Twojej wypowiedzi.
            • prof.tarantoga Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 16:25
              Chłopie/babo... dyskusje na ten temat trwają w nieskończoność także tu na tym forum i staje się to już nudne. Nie mam zamiaru wdawać się w kolejne jałowe przepychanki z których nic nie wynika. Uważasz tak jak uważasz i żadne argumenty Cie nie przekonają. Dobrze o tym wiem. Nie wszczynaj więc kolejnej dyskusji "o wyższości jednego na drugim" bo to tylko mielenie ozorem. Jeśli dobrze Ci z tym co jest obecnie to Twoja sprawa. Są ludzie którzy uważają inaczej i musisz to zaakceptować. Poczekamy do wyborów, to tylko dwa lata i wtedy okaże się czy "król jest nagi".
              A co do Twojego durnego porównania budżetu to nie wnikając w jakość Twoich wyliczeń powiem tylko, że niezależnie od wysokości kwoty jaką się dysponuje należy wydawać ja oszczędnie i z głowa na karku. Parafrazując twoje porównanie powiem tylko, ze jeśli się wyda głupio 233 zł to jeszcze niewielka strata, ale jak 13 milionów to już ma znaczenie.
              • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 20:22
                > Chłopie/babo... dyskusje na ten temat trwają w nieskończoność także tu na tym f
                > orum i staje się to już nudne. Nie mam zamiaru wdawać się w kolejne jałowe prze
                > pychanki
                z których nic nie wynika.

                A to jest jakaś ciekawostka.
                Na 16 postów Twoich jest 5, a jak wyżej piszesz nie masz zamiaru....

                > Jeśli dobrze Ci z tym co jest obecnie to Twoja sprawa.
                Dziękuję.

                > Są ludzie którzy uważają inaczej i musisz to za akceptować.
                Niczego nie muszę prócz dokonania żywota, ale to, że każdy ma prawo do swojego zdania akurat akceptuję. Oczywiście jeśli za słowami "własne zdanie" kryje się jakiś punkt widzenia, który podmiot potrafi choćby składnie określić, a nie emocjonalne wycieczki osobiste lub inne przejawy pospolitego chamstwa, którymi interlokutor, zamiast siłą argumentów, usiłuje wymusić przyznanie racji [patrz np. GPS]
                Postawami typu "nie bo nie" lub "nie bo inni są na nie" gardzę i raczej nigdy nie zaakceptuję. [patrz np. GPS]

                > Poczekamy do wyborów, to tylko dwa lata i wtedy okaże się czy "król jest nagi".
                OK. Jednak pozwól, że nieśmiało zapytam. Czy tu jakaś cisza przedwyborcza obowiązuje?
                Jeśli nie, to skąd tyle emocji w Twoich wypowiedziach?
                Naprawdę nie wolno już pogadać o za i przeciw Ferencowi?

                > A co do Twojego durnego porównania budżetu to nie wnikając w jakość Twoich wyli
                > czeń powiem tylko, że niezależnie od wysokości kwoty jaką się dysponuje należy
                > wydawać ja oszczędnie i z głowa na karku. Parafrazując twoje porównanie powiem
                > tylko, ze jeśli się wyda głupio 233 zł to jeszcze niewielka strata, ale jak 13
                > milionów to już ma znaczenie.

                Rozumiem, że masz trudność z uchwyceniem pojęcia relatywizmu i widzisz przepaść pomiędzy wydaniem 10 gr dla posiadacza 1.000 i 100 zł przez posiadacza 1.000.000 zł. Proporcjonalnie rzecz biorąc, to w jednym i drugim wypadku 1% budżetu, czyli relatywnie rzecz ujmując tyle samo.
                Myślę, że to proste porównanie powinno pomóc.
    • dr_psychol Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 15:45
      "Przypomnijcie sobie jakie chodniki mieliśmy 15 lat temu. Porównajcie smak i zapach wody z kranu 15 lat temu i dziś. "

      Ale jak człowiek wyglądał 15 lat temu... Wyjmij album fotograficzny i popatrz dzisiaj w lustro...


      Hehehe, ten tekst jest przymiarką do jakiejś szopki noworocznej? Podobno tylko IRA miała być :)))

      Ja napiszę jedynie iż żaden poprzedni prezydent, nie przejawiał bardziej wiernopoddańczej postawy wobec Kościoła, niż Tadeusz Ferenc. Oddał i odda im wszystko co zechcą, jeszcze kaplicę na boisku szkolnym dołoży.
      Muzeum Okręgowe już dawno biskupowi przyrzeczone.
      O pomniku chapniętym przez Bernardynów nie wspominając. Słowem się w sprawie pomnika nie zająknął, do dzisiaj. Nie ma sprawy ...
      • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 15:56
        > Ale jak człowiek wyglądał 15 lat temu... Wyjmij album fotograficzny i popatrz
        > dzisiaj w lustro...
        Co Różnice w wyglądzie mają wspólnego ze stanem chodników lub jakością wody w wodociągu? Nie obejmuję skrótu myślowego.

        > Ja napiszę jedynie iż żaden poprzedni prezydent, nie przejawiał bardziej wierno
        > poddańczej postawy wobec Kościoła, niż Tadeusz Ferenc. Oddał i odda im wszystko...

        Nigdzie nie twierdziłem, że Ferenc jest idealny. Napisałem jedynie, że Rzeszów do tej pory nie miał lepszego prezydenta i nie widać nawet kandydata na takowego.

        Krytykanctwo uprawiać może każdy. Do tego nie potrzeba nawet specjalnego intelektu. Instynkt stada i moda to znane zachowania społeczne. Jednak może zastanówmy się kto i co mógłby zrobić lepiej? Czy Ferenc jest naprawdę taki zły? Ja twierdzę, że nie.
        • dr_psychol Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 16:38
          Ale jak człowiek wyglądał 15 lat temu... Wyjmij album fotograficzny i pop
          > atrz
          > > dzisiaj w lustro...
          > Co Różnice w wyglądzie mają wspólnego ze stanem chodników lub jakością wody w w
          > odociągu? Nie obejmuję skrótu myślowego.

          No właśnie nie obejmujesz i nie obejmiesz :))) Skromne te Twoje podróże w czasie, czemu tylko 15 lat wstecz? Strzel od razu; a pamiętacie jak wyglądał Rzeszów 30 lat temu ... co tam Rzeszów, Polska jak wyglądała i tak dalej :)))

          Dodam do poprzedniej wypowiedzi, coś na temat wody, bo zapomniałem. Program poprawy jakości wody pitnej rozpoczął Janowski, kontynuował Szlachta, a skończył Ferenc. Skończył bo musiał. Gdyby miał zacząć, posadziłby w zamian więcej kwiatków.

          KOmentowanie tego co wyżej napisałeś mija się z celem. Większość inwestycji które przytaczasz, na dowód wielkich osiągnięć obecnego prezydenta, jest mniejszymi lub większymi gniotami i niedoróbami, tyle że ludzie Twojego pokroju nigdy tego nie dostrzegą, a nawet jeśli, nigdy się do tego przed samym sobą nie przyznają.

          Wkleję ino po raz enty jedną rzecz, odnośnie prezydentury tak opluwanego Szlachty i jego zastępcy Wiesława Walata. Jeśli to co zrobili, de facto w trzy i pół roku, jest niczym godnym uwagi, co zatem powiedzieć o dekadzie Ferenca? Przecież ten gość przez 5 kadencji by tego nie zrobił, dysponując o wiele większymi środkami, niż mieli jego poprzednicy kilkanaście lat temu.


          "Wiesław Walat urzędował w Ratuszu, w tym czasie zdążył zrealizować wiele inwestycji. Tak mówi o swoich osiągnięciach: „III kadencja trwała tylko trzy i pół roku. Za swój sukces uważam zrealizowanie tak wielu inwestycji (o których poniżej) w tak krótkim czasie. W latach 1999-2002 byłem wiceprezydentem odpowiedzialnym za inwestycje, gospodarkę komunalną i politykę przestrzenną. Powstałe wówczas najważniejsze inwestycje to: - hala na Podpromiu, która była realizowana z dużymi przerwami przez 30 lat; trzeba było się przy niej mocno natrudzić, zastałem wszystko w stanie szczątkowym, tj. dokumentację i źródła finansowania; jaką dziś rolę spełnia, to każdy widzi, - trasa zamkowa – ta inwestycja powstała w ciągu 3 lat od „zera”; wiadomym było tylko, że miastu było potrzeba trzeciej przeprawy w Śródmieściu przez rzekę Wisłok; szczególnie się cieszę, że przez mieszkańców przyjęta została nazwa tego mostu – Most Zamkowy – zaproponowana przeze mnie, - w latach 2000-2002 powstały dwa baseny (Delfin i Muszelka), - oddane do użytku zostały inwestycje: Teatr „Maska”, Gimnazjum Nr 11 na Nowym Mieście, Muzeum Miasta Rzeszowa, I etap Trasy Podziemnej, - przeprowadzono duże remonty kapitalne: Wiadukt Śląski, Most Lwowski, - wykonanie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej na osiedlu Staroniwa, - wykonanie sieci kanalizacyjnej na osiedlu Pobitno, - liczne remonty w układzie komunikacyjnym miasta, np. ul. Olbrachta, Al. Powstańców Warszawy, ul. Konfederatów Barskich i inne. Zwracam również uwagę na fakt pozostawienia przygotowanych dokumentacji na realizacje, takie jak:
          - I odcinek obwodnicy północnej miasta rondo Pobitno – rondo na Załężu
          - trzeci basen na osiedlu Krakowska Południe (z zezwoleniem na budowę),
          - sala wystawiennicza Zespołu Szkół Plastycznych,
          - sala gimnastyczna Zespołu Szkół Gastronomicznych,
          - remont kapitalny Mostu Karpackiego (z zezwoleniem na budowę) i inne.
          Sukcesy I kadencji prezydenta Ferenca mają i tu swoje korzenie”.


          • prof.tarantoga Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 16:46
            Apeluję
            Nie karmcie trolla ciągle wałkowanymi tematami i przykładami. Jego i tak nic nie przekona.
            Nudne to zaczyna być...
            Olać go...
            • dr_psychol Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 16:54
              Zgadzam się, jednak gdy zobaczyłem że dyskusja się rozkręca, postanowiłem wlepić to i owo, w ramach polityki: tłuczenia do łbów.

              zawsze to jakieś działanie.

              Więcej się produkował nie będę.
          • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 20:44
            > KOmentowanie tego co wyżej napisałeś mija się z celem. Większość inwestycji któ
            > re przytaczasz, na dowód wielkich osiągnięć obecnego prezydenta, jest mniejszym
            > i lub większymi gniotami i niedoróbami,

            OK, ciesze się, że zbliżamy się do argumentów. Jeśli byłbyś tak uprzejmy prosiłbym o pójście krok dalej. Chciałbym wiedzieć jakie inwestycje Ferenca i dlaczego są Twoim zdaniem mniejszymi lub większymi gniotami lub niedoróbami.
            Pogadajmy o tym spokojnie i rzeczowo.

            > tyle że ludzie Twojego pokroju nigdy te go nie dostrzegą, a nawet jeśli,
            > nigdy się do tego przed samym sobą nie przyznają.

            Proszę! Opanuj emocje i powstrzymaj puste domysły. Nie znasz mnie i nie możesz mieć żadnego pojęcia o "moim pokroju". To, że pozwoliłem sobie tu na "pojechanie po jednym, czy kilku schamiałych półgłówkach" jeszcze nie świadczy o tym, że nie potrafię dyskutować, czy przyznać racji. ROZMAWIAJMY, ARGUMENTUJMY, a nawet kłóćmy się, ale MERYTORYCZNIE!

            > Wkleję ino po raz enty jedną rzecz, odnośnie prezydentury tak opluwanego Szlach
            > ty i jego zastępcy Wiesława Walata (...)
            > "Wiesław Walat urzędował w Ratuszu, w tym czasie zdążył zrealizować (...)
            > (...) Sukcesy I kadencji prezydenta Ferenca mają i tu swoje korzenie”.

            OK, ciekawe, co piszesz. Nie miałem tych informacji wcześniej. Szlachta w moich oczach jest całkowicie skompromitowany. Można rzec, że mam na niego alergię. Uprzedzając pytania, na forum publicum nie odpowiem dlaczego.

            Podsumowując.
            To może Walat powinien zostać następnym prezydentem naszego miasta?
            Poradzi sobie? Będzie lepszy od Ferenca? A może to tylko fachowiec do roboty Szlachty, który ma zerową siłę przebicia?
            Jak myślicie?
            • who.is.zed Re: Skąd krytyka Ferenca? 01.01.13, 23:11
              taka mała dygresja.. skoro nie masz pojęcia, co przyznajesz, czego dokonali poprzedni prezydenci, to dlaczego u diabła w pierwszym poście piszesz, że zrobili "mniej niż zero"? już to doszczętnie Cię kompromituje, nie uważasz?

              i drugi off dotyczący chodników. 15 lat temu mieliśmy chodniki dziurawe, ale "wielkomiejskie", tzn. szerokie na 3-4m. Teraz mamy chodniki "gminne". Paski betonowej kostki o szer. 1.5m. Takie jak w każdej wsi. Ponieważ dużo chodzę piechotą, strasznie mi to przeszkadza. O fakcie, że te wąziutkie chodniki są dodatkowo zastawione samochodami nawet pisać mi się nie chce...
              • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 01.01.13, 23:32
                who.is.zed napisał(a):

                > taka mała dygresja.. skoro nie masz pojęcia, co przyznajesz, czego dokonali pop
                > rzedni prezydenci, to dlaczego u diabła w pierwszym poście piszesz, że zrobili
                > "mniej niż zero"? już to doszczętnie Cię kompromituje, nie uważasz?

                Nie uważam tak.
                Po pierwsze.
                Jako człowiek jestem istotą omylną i niestety nie wszechwiedzącą, co chyba mnie raczej nie kompromituje.
                Zawsze można mnie poprawić i przekonać, że się mylę.

                Po drugie.
                Oddaje polę innym, by wymienili ich zasługi i osiągnięcia.
                Jak na razie pojawił się jeden post i to nie o jakimkolwiek prezydencie, tylko o vice.

                A może Ty przypomnisz nam zasługi panów Banata i Janowskiego?

                > i drugi off dotyczący chodników. 15 lat temu mieliśmy chodniki dziurawe, ale "w
                > ielkomiejskie", tzn. szerokie na 3-4m. Teraz mamy chodniki "gminne". Paski beto
                > nowej kostki o szer. 1.5m. Takie jak w każdej wsi. Ponieważ dużo chodzę piechot
                > ą, strasznie mi to przeszkadza. O fakcie, że te wąziutkie chodniki są dodatkowo
                > zastawione samochodami nawet pisać mi się nie chce...

                Zgadzam się. Chodniki powinny być szerokie.
                Choć z drugiej strony wydaje mi się, że "starym" chodnikom nie zmieniano szerokości. Wymieniono płyty na kostkę i tyle. Inaczej jest w dobie rządów pieniądza. Teraz każdy inwestor szanuje ziemię, bo ona kosztuje i to słono.
                Nie sądzę by UM miał wpływ na szerokość chodników budowanych przez niezależnych inwestorów. A może się mylę? Jeśli tak - poprawcie.
          • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 22:29
            > "Wiesław Walat urzędował w Ratuszu, w tym czasie zdążył zrealizować wiele (...)

            Czy to czasem nie prezes Stowarzyszenia Opieki nad Starym Cmentarzem w Rzeszowie, który tak strasznie pomstował ze względu na "naruszenie świętości" żydowskiego miejsca pochówku, po którym od wielu, wielu lat nie ma najmniejszego śladu?
    • kmdr_rohan Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 16:20
      Kolejny wytrysk wazeliny. 120 zł do poborów w rartuszu więcej. Gartulacje!
      • prof.tarantoga Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 16:46
        Apeluję
        Nie karmcie trolla ciągle wałkowanymi tematami i przykładami. Jego i tak nic nie przekona.
        Nudne to zaczyna być...
        Olać go....
        • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 30.12.12, 12:11
          Rozumiem, że się przestraszyłeś.
          OK, masz prawo, szczególnie jeśli moje, dotychczasowe teksty na tym forum weszły w rezonans i trafiły w Twoje czułe punkty.
          Cóż zrobić, takie życie ;-)))
      • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 20:49
        > Kolejny wytrysk wazeliny. 120 zł do poborów w rartuszu więcej. Gartulacje!
        O czym Waść prawisz?
        Czyżbyś sugerował, że jestem pracownikiem UM lub w jakikolwiek sposób osiągam korzyści materialne z napisania kilku życzliwych słów o Prezydencie miasta?
        • Gość: Rico Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.31.25.203.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.12.12, 22:32
          > Czyżbyś sugerował, że jestem pracownikiem UM lub w jakikolwiek sposób osiągam korzyści
          > materialne z napisania kilku życzliwych słów o Prezydencie miasta?

          Panie MARKU, pan da spokój. :-) Czym panu płacą za tę agitację? SPIRTEM? :-))))
    • smalltownboy Re: Skąd krytyka Ferenca? 29.12.12, 17:36
      Woda ma dużo kamienia.

      Czy robicie coś by przekonać mieszkańców okolicznych wiosek do przyłączenia, czy tylko klepnęliście uchwałę?
    • Gość: b Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 29.12.12, 21:40
      Nic nie wiem o Cyprysiu więc nie zaszkodzi trochę plotek,przed ew.kandydowaniem na miejsce Ferenca.
      Mam nadzieję,że to nie będzie żle widziane.
      • Gość: awz5 Ciepłownicza, Bieniek to są symbole Rzeszowa IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 29.12.12, 23:13
        Kolego ( koleżanko ) porozmawiajcie sobie najpierw z pracownikami PAIZ to może zdradzą wam jak Rzeszów robi wszystko żeby nie zdobyć zagranicznych inwestorów, porozmawiajcie sobie z kolegą partyjnym Ferenca Tomkiem Wojnarem z zarządu RARR Rzeszów i wymyślanym na poczekaniu bredniom nt. RARR i jego zadaniom dt. pozyskiwania inwestorów, z dyr. Bienkiem głównym specjalistą ds. pozyskiwania inwestorów w wydziale promocji miasta Rzeszowa, z marszałek Kowalską nt. min. jej wycieczek do Dubaju w celu pozyskiwania inwestorów dla Rzeszowa to wówczas zrozumiesz dlaczego jedyna przemysłowa działka na Ciepłowniczej jest sprzedawana od 10 lat. Jednego nie da się zakrzyczeć tj. koszmarnego przygotowania merytorycznego tzw. podkarpackiej elity szczególnie SLD ( Kamiński, Kowalska, Wojnar, Fiołek, Felenc ). Po za tym bardzo brzydki zwyczaj pielęgnuje prezydent Rzeszowa wmawiając jeszcze rok temu że na działkę przy Ciepłowniczej było rzekomo 3 chętnych, teraz okazuje się że prezydent to taki mały kłamczuszek.
        • lowca_intelektow Re: Ciepłownicza, Bieniek to są symbole Rzeszowa 29.12.12, 23:25
          Nieco się gubię czytając Twój post. Możesz to jakoś uładzić?
          Poproszę również o nie odsyłanie nas do jakiś tam urzędników. Dyskutujemy na forum i myślę, że tu powinny być przedstawiane poglądy, informacje i argumenty.
    • lowca_intelektow O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny PR? 30.12.12, 13:56
      Coś na tym forum jest chyba nie tak. Jakaś psychoza, a może paranoja?
      Co by się mieście nie stało. nie ważne dobrego, czy złego winny zawsze jest Ferenc.
      Stłuczka pod kładką - Ferenc.
      Opłatek w Ratuszu - Ferenc.
      Galeria XXX - Ferenc
      Coś tam....coś tam - zawsze Ferenc

      Dziś przeczytałem o konkursie pt. ""Świeć Się z ENERGĄ" i oczywiście iluminacja miasta jest beeeeee i winny jak zwykle jest Ferenc.
      Ciekawe, czy jak kury w dopiero, co przyłączonym do Rzeszowa kurniku przestaną znosić jaja to też będzie winny Ferenc?

      O co tu chodzi?

      Rozumiem, że jesteśmy na forum GW, która chronicznie go nie cierpi. Kilka razy byłem pod wrażeniem "kunsztu dziennikarskiego i wyjątkowej wagi" artykułów o Ferencu. Choćby szpalta traktująca o tym, że Ferenc często przekręca nazwiska i dywagacje, czy czyni to z rozmysłem, czy też nie.
      Następny etap profesjonalnego dziennikarstwa, i tematów wagi międzynarodowej, to będzie zapewne analizowanie zużycia papieru w toalecie najbliższej jego gabinetu. Oczywiście z uwzględnieniem kątów podcierania, kolorków i zapaszków.

      Ludzie! IMHO chyba już znaczna część z Was "dała się zwariować". Jesteście tego świadomi? Naprawdę lubicie jak się Wami manipuluje?
      A może musicie mieć zawsze chłopca do bicia? Wystarczy go Wam tylko sprytnie podrzucić.
      Wtedy za zorzę polarną, miesiączkowanie pingwinów i buczenie transformatorów odpowiada oczywiście Kaczyński.... sorrki Ferenc ;-)))

      Nie twierdzę, że Ferenc jest ideałem, ale na tym forum tworzycie jego obraz na kształt średniowiecznej dżumy. Czy na pewno w 100% zasłużenie?
      • smalltownboy Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 14:10
        No napisz, co robicie, żeby skutecznie przekonać mieszkańców wsi do przyłączenia?
        • lowca_intelektow Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 14:21
          > No napisz, co robicie, żeby skutecznie przekonać mieszkańców wsi do przyłączenia?

          Wy to znaczy kto?
          Ja osobiście nie chcę żadnego przyłączania. Uważam, że już dziś doszło do paranoi. Tablice "Rzeszów" stoją w, delikatnie mówiąc, mocno abstrakcyjnych miejscach. Szczególnie gdy się zbliżamy do miasta od strony Lubeni, Przylasku, czy Hermanowej.

          Zapewne ratuszowi zależy na przyłączaniu, bo to większe wpływy z podatków, większe możliwości otrzymywania zewnętrznych funduszy, poprawa statystyk etc.
          Jednak IMHO wokół i tak już jest tak ogromna ilość "krowodojarek" i "gnojowyrzutników", że następnych naprawdę nie pragnę.
          • smalltownboy Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 14:28
            Widziałeś obrzeża Krakowa czy Warszawy? Tam też jest normalna wieś.
            W sprawie przyłączeń powinna być zgoda wszystkich sił politycznych, bo to sprawa przyszłościowa i dobra. Powinni za jednym zamachem włączyć co trzeba, a nie bawić się na raty.
            Włączyć to Trzebownisko, Krasne, tereny pod Głogów oraz tu pisali o jakiejś Kielanówce, że też chcą. Nie znam tych opłotków dookoła, bo ja nietutejszy, tzn. mieszkam dopiero od pół roku.
            • lowca_intelektow Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 14:38
              > Widziałeś obrzeża Krakowa czy Warszawy? Tam też jest normalna wieś.

              Tak, ale czy to dobrze?
              Mnie bardziej podoba się model zachodnio-niemieckich miast średniej wielkości.
              W mieście są urzędy, rozrywka, szkolnictwo, kultura, sport itd. Wokół są dziesiątki satelickich miasteczek-sypialni. Wszystko połączone świetną siecią dróg i bezpłatnych autostrad. Gdzieś pomiędzy są wkomponowane hipermarkety.

              > W sprawie przyłączeń powinna być zgoda wszystkich sił politycznych, bo to spraw
              > a przyszłościowa i dobra.

              Tu mamy różne zdania. Miasto to IMHO miasto, a nie kurniki, buraki i chlewnie.
              W mieście nie powinno być ani jednego cm2 gruntu rolnego.
              • smalltownboy Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 14:45
                No tak, ale żyjemy w Polsce i skoro inne miasta takie są to i my musimy się upodabniać. Nie chciałbym mieszkać w województwie krakowskim czy lubelskim. Nie po to kupowałem mieszkanie w mieście wojewódzkim, by ono za jakiś czas mogło stać się powiatowe.
                Przyjeżdża do mnie znajomy, który pracuje w Kielcach i mówi, że tamto miasto jest niby podobne i wielkościowo i ludnościowo, ale sprawia wrażenie wsi. Rzeszów mu się podoba, bo jak mówi, jest takie wszystko zwarte i gęste jak w Krakowie. Tzw. planowanie przestrzenne czy jak to zwał inaczej jest przyjazne, a tam nieprzyjazne, takie depresyjne, chłodne. Porównuje to do umeblowania mieszkania. Mogą być dwa takie same lokale, ale każdy inaczej umeblowany i w każdym z nich czujemy się zupełnie inaczej.
                • lowca_intelektow Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 15:06
                  To prawda. Rzeszów na tle Polskich miast jawi się sympatycznie. Czysty, zielony, bezpieczny, a i tempo życia wyważone. Szybciej niż w Lublinie, a wolniej niż w Poznaniu.

                  > Porównuje to do umeblowania mieszkania.
                  > Mogą być dwa takie same lokale, ale każdy inaczej umeblowany i w każdym z nich c
                  > zujemy się zupełnie inaczej.

                  Dokładnie tak.
                  Poza tym każdy czuje się dobrze w innym umeblowaniu.
                  Mnie osobiście Rzeszów już drażni. Generalnie, od dobrych kilku lat drażni mnie Polska i podjąłem decyzję o emigracji. Znalazłem sobie kawałek swojego miejsca nad Morzem Śródziemnym. Z dala od miasta i ludzi. W ciszy i spokoju. W zapachu oliwnego gaju, wśród pomarańcz, brzoskwiń i winorośli.

                  A może generalnie to ludzie mnie już drażnią?
                  • smalltownboy Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 15:24
                    Nigdy więcej upałów ! Byłem nad tym morzem kilka razy i rzeczywiście ładnie jest, ale upały od maja do września non stop są nie na moją psychikę. Poza tym, to teren sejsmiczny. Bałbym się tam inwestować kasę w nieruchomość.
                    Podczas 2 tygodniowego pobytu na Krecie odliczałem dni i godziny do końca (jak w wojsku czy więzieniu). Tak mi się tam podobało :))))
                    • lowca_intelektow Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 15:51
                      > Nigdy więcej upałów !

                      No widzisz. To dokładnie tak samo jak z "umeblowaniem miast". Ty nie cierpisz upałów, a ja już się nie mogę doczekać.
                      Choć miejsce, które wybrałem raczej przesadnie upalne nie jest. To chorwacka wyspa. Teraz jest tam ok. 12-13*C, a w najcieplejszych miesiącach temperatura rzadko sięga 30. Do tego dochodzi bryza od morza, która powoduje, że odczuwalność temperatury jest niższa o jakieś 5*.

                      Siadasz sobie wieczorkiem na tarasie. Nad tobą granatowy nieboskłon rozgwieżdżony miliardem błyszczących gwiazd. Wokół grają cykady, do nogi przytulił się pies. Nosem wciągasz jedyną w swoim rodzaju mieszankę aromatu gajów, ziół i kwiatów, a kubki smakowe radują się kolejnym rocznikiem udanego wina.
                      Żadnych ludzi w zasięgu wzroku i uszu.
                      I ta niemal boska świadomość, że tusko-niesiołowsko-palikotowe miernoty zostały gdzieś bardzo daleko. Nie mają już żadnego wpływu na twoje życie. Teraz urządzają piekiełko wyłącznie własnym wykształciuchom.
                      Ehhhhhh rozmarzyłem się.... ale już niedługo.
                      • smalltownboy Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 19:15
                        Każdy chciałby mieć taką wyspę tylko dla siebie:)
                        Ja zdecydowanie chłodniejszą.
                        pizzaproject.wrzuta.pl/audio/7YQEbc3CTx3/grzegorz_mierzejewski_-_wyspa_moich_marzen
                        • lowca_intelektow Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 19:38
                          > Każdy chciałby mieć taką wyspę tylko dla siebie:)

                          Niestety na całą mnie nigdy nie będzie stać, to szmat ziemi, ale taki fajny kawałeczek, taki że nikt mi do zatoczki zaglądał nie będzie już sobie wykroiłem.
                          Problemem jest słodka woda. Najbliższy wodociąg jest w odległości ok. 9-10 km.
                          W studni woda jest słonawa. Do kąpieli się nadaje, ale do spożycia pozostaje tylko odsalarka osmotyczna.
      • Gość: gość Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P IP: *.play-internet.pl 30.12.12, 18:47
        Bo taki mamy narodek. Historia pokazuje, ze Polacy ile razy mieli odrobinę wolności i władzy tyle razy kłucili sie i napieprzeli miedzy soba sprzedaswali obcym aż w końcu trach i koniec.
        Przysłowie mówi, że gdzie polaków dwóch tam 3 zdania, a bismarc się śmiał że dajmy Polakom wolność to sami się wybija Teraz tusku podzielił na pisuarów i wykształciuchów i gotowe.
        Podkarpacie= zaścianek. tu od zawsze panowały głód, smród, chamstwo i tępota. Rzeszowianie kto to jest, ilu jest tu potomków rzeszowskich mieszczan lub starej inteligencji? 99% to napływ wiochy a po przyłaczaniu nowych już chyba 100. Metropolia w której wsioki bija sie o bylejaska robote za 1200zł smiechu warte. A zrób im dobrze jak ferenc to dopiero poczujesz czym jest galicyjska wiocha

        Żeby nie było nie jeswtem z tad. Tylko chwilowo robie zlecenie i znikam. i nie pochodze z wsiockiej rodziny
        • smalltownboy Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 19:13
          A z kąd przybyłeś?
          • fo.ka Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 19:51
            Siadasz sobie wieczorkiem na tarasie. Nad tobą granatowy nieboskłon rozgwieżdżony miliardem błyszczących gwiazd.
            Wokół grają cykady, do nogi przytulił się pies.
            Nosem wciągasz jedyną w swoim rodzaju mieszankę aromatu gajów, ziół i kwiatów, a kubki smakowe radują się kolejnym rocznikiem udanego wina.
            Żadnych ludzi w zasięgu wzroku i uszu.


            Ten lowca_intelektow to jakiś młodzian pełen romantyzmu ,którego rzuciło na to forum.
            Skończył niedawno studia i wydaje mu się , że cały świat przed nim.
            I on używając bez przerwy IMHO chwyta go za mordę rozkwasza mu łeb.

            IMHO czyli "moim skromnym zdaniem", daj sobie dziecko spokój.
            • lowca_intelektow Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 20:01
              > Ten lowca_intelektow to jakiś młodzian pełen romantyzmu (...)

              Pięknie dziękuję. Bardzo to miłe.
        • lowca_intelektow Re: O co tu chodzi? Zbiorowa paranoja... czarny P 30.12.12, 19:20
          Mocnych słów użyłeś, ale coś w tym jest.
          Grzebiąc nieco w historii okaże się, że gros rzeszowskiej, przedwojennej inteligencji stanowili Żydzi i polska szlachta, której liczebność tu niestety można było policzyć na palcach. Żydzi zwiali przed Hitlerem. Szlachta przed Żydami, którzy wracali pod skrzydłami NKWD. Jak się ktoś zagapił to kończył w Oświęcimiu, tudzież Katyniu. Dzieło zniszczenia dokończyli wspólnie rusko-żydowsko-polscy bandyci spod czerwonego sztandaru i Syberia.


    • Gość: awz5 Ciepłownicza, Bieniek to symbole nieudolności Fere IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 30.12.12, 21:31
      Kolego ( koleżanko ) przeanalizujcie sobie najpierw min. koszmarną promocję wśród inwestorów zagranicznych ( min. wyjazdy z programu Polski Wschodniej ) prowadzoną przez dyr. Bieńka, koszmarną promocję przez COI Rzeszów ( fatalne oceny przez PAIZ od 3 lat ), kompletną nieznajomość tematu promocja Rzeszowa przez Prezydenta Felenca a potem możemy zacząć dopiero rozmowę na argumenty. Po rozmowach z panami Felencem, Bienkiem, Wojnarem, czy paniami Zajchowską, Szymańską, Patro- Zagają i Chlebek z COI Rzeszów nasuwa się tylko 1 wniosek totalne lenistwo, koszmarne kłopoty z ligicznym myśleniem a w przypadku członka zarządu RARR pana Wojnara totalny brak wiedzy merytorycznej. Dopóki takie miernoty jak Wojnar będą zatrudniane z pensyjką 7-8 tys zł dopóty Podkarpacie będzie tylko Polską B, niestety. I nic tu nie da zaklinanie rzeczywistości łowco ...
      • Gość: jo Re: Ciepłownicza, Bieniek to symbole nieudolności IP: *.rzeszow.vectranet.pl 30.12.12, 22:16
        @awz5:

        www.youtube.com/watch?v=nnLYaSfo7n0&gl=PL&hl=pl
      • lowca_intelektow Re: Ciepłownicza, Bieniek to symbole nieudolności 30.12.12, 22:27
        > Kolego ( koleżanko ) przeanalizujcie sobie najpierw min. koszmarną promocję wśr
        > ód inwestorów zagranicznych
        Nie mogę się z Tobą zgodzić lub nie zgodzić z bardzo prostej przyczyny. Nigdy nie rozmawiałem z wymienionym i nie interesowałem się zbytnio tematami promocji Rzeszowa na zewnątrz.
        Raczej interesowały mnie bardziej przyziemne tematy w stylu jakość życia w Rzeszowie. A z tych Ferenc wywiązuje się chyba całkiem przyzwoicie.

        Poza tym RARR jest spółką akcyjną, w której najwięcej do powiedzenia ma Urząd Marszałkowski, a nie Miejski, czyli Ferenc praktycznie nie ma tam nic do gadania.
        Prezesem RARR jest Krzysztof Kłak, który to wzrastał politycznie w klimatach solidarnościowych, by ostatecznie wylądować w PO. Czyli tu znowu daleka droga do Ferenca, który jak powszechnie wiadomo jest zdeklarowanym komunistą.

        > Dopóki takie miernoty jak Wojnar
        > będą zatrudniane z pensyjką 7-8 tys zł dopóty Podkarpacie będzie tylko Polską
        > B, niestety.
        Zgadzam się, jednak dalej nie rozumiem co z RARR i jej wiceprezesem Tomaszem Wojnarem ma wspólnego UM Rzeszowa i jego prezydentem?
        Prywatnie może i panowie się znają [nie wiem], ale Ferenc nie może zwolnić Wojnara. Ba, nawet polecenia wydać mu nie może.
        • Gość: Toudi Strapa i jego nieudolne rządy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.12, 13:34
          Prawda o nieudolnych rządach Ferenca. W ostatnim, świątecznym wydaniu tygodnika Polityka, ciekawy wywiad z dr Moniką Milewską autorką książki "Bogowie u władzy". Polecam go wyborcom naszego słoneczka Podkarpacia oraz przedstawicielom mediów, którzy swoim ograniczonym krytycyzmem (dworskim) bardzo ochotnie brali udział w kreowaniu mitu o "przeprezydencie". A w nim między innymi, cyt.

          "Czy standardowy tyran od dzieciństwa uważa sam siebie za zjawisko niezwykłe?
          A kiedy dochodzi się do pełnego przekonania, że jest się „tym, który jest"?
          Całe życie, (...)
          Natomiast wszyscy- niezależnie od tego, co myśleli o sobie - dbali o boski wizerunek zewnętrzny, który uważali za niezbędny do rządzenia. l im bardziej rozpędzał się marketing wizerunkowy, tym bardziej tyran utwierdzał się w micie swojej boskości. Pojęcie mitu jest spoiwem, którym wiąże pani swoje postaci. W każdej kulturze będzie on wyglądał nieco inaczej, (...)Czy w ludzkiej kulturze istnieje coś w rodzaju panmitu o boskim władcy - wszechmocnym, nieomylnym, (...) To doskonała metafora ślepoty całych narodów. Które nie tylko nie widzą niskiego wzrostu czy szpetoty tyrana, ale nie widzą, kim on jest w rzeczywistości. (...)
          Mechanika dworu
          (...)Zajmijmy się mechaniką boskiego dworu. Poddani raczej nie przyjmują do wiadomości, że to bóg podjął złą decyzję, skrzywdził. Czy regułą jest, że ofiarą padają ci, którzy wynieśli go do boskiej władzy? Z punktu widzenia ludu król jest zawsze dobry, doradcy go oszukują. (...)A kto otacza boga? Sam pracuje nad rekrutacją kadr? Jeśli jest mocno zakompleksiony - a oni zazwyczaj byli - to tak. Otacza się miernotami, żeby dobrze czuć się na tym tle. Nikt nie może wyrastać ponad niego. Co to za kompleksy? Paradoksalnie te same, które wynoszą do władzy. Wspomniany wzrost, jakieś odrzucenie w dzieciństwie, toksyczny ojciec, poczucie bycia gorszym, słabszym, trudna młodość. Oni nie dają sobie z tym rady. Zresztą, czy ktokolwiek z nas jest wolny od kompleksów?
          Czy zdarzyło się, żeby ktoś dotarł do boga z informacją, dokąd zmierza? Zazwyczaj - do apokaliptycznego upadku.
          Narody poddane tyranii zazwyczaj kończą źle, tyrani - niekoniecznie.
          "[/b]STOP niszczeniu przestrzeni miejskiej Rzeszowa
          • lowca_intelektow Re: Strapa i jego nieudolne rządy... 31.12.12, 14:02
            Bardzo dziękuję za wklejkę. Temat i mechanizmy znane, ale może jeszcze komuś się przydadzą.
            Nie bardzo rozumiem, co psychologiczne i socjologiczne tła tyranii mają lub mogą mieć wspólnego z tematem tego wątku?

            Jestem na tym forum nowy. Widzę, że jest tu grupa osób bardzo niechętna Ferencowi. Chciałem dowiedzieć się dlaczego? Jakie konkretne zarzuty mają pod jego adresem?
            Czego ich zdaniem nie zrobił, a powinien i mógł?
            Co zrobił źle i dlaczego?

            Zamiast tych pozornie prostych do wyartykułowania argumentów czytam "teorie tyranii", nawoływania do bojkotu moich postów, nazwania trollem i opisy odruchów wymiotnych.
            Jeden rozsądny post, na temat się i owszem pojawił, ale jak widać rozmył w "instynkcie stada".

            Hmmmm..... dziwnawe to nieco, ale co zrobić. Inteligencji i umiejętności samodzielnego myślenia i samostanowienia nie otrzyma się w genach od potomków mieszkańców czworaków.
            • Gość: T Re: Strapa i jego nieudolne rządy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.12, 14:29
              "Nie bardzo rozumiem, co psychologiczne i socjologiczne tła tyranii mają lub mogą mieć wspólnego z tematem tego wątku?"
              Łączy je nazwisko... Ferenc :)

              "Co zrobił źle i dlaczego?"
              Wystarczy przejrzeć albumy fotograficzne na podanej (zlinkowanej) stronie, poczytać zlinkowane artykuły i komentarze i... wszystko jasne. A kwestia "dlaczego?", to już inna bajka, może dlatego że jest ordynusem, który uwierzył we własną nieomylność.
              • lowca_intelektow Re: Strapa i jego nieudolne rządy... 31.12.12, 14:45
                > Łączy je nazwisko... Ferenc :)
                Hmmmmm... no można i tak.

                > Wystarczy przejrzeć albumy fotograficzne na podanej (zlinkowanej) stronie, pocz
                > ytać zlinkowane artykuły i komentarze i... wszystko jasne.

                OK, choć wygląda jak jedynie słuszna, ideowa stronka wsparcia dla ojca od termoreligii olsztyńskiej, tudzież SPA maryjnego muszę się przemóc i zapoznać.



                • Gość: Beata Re: Strapa i jego nieudolne rządy... IP: *.podkarpacki.net 31.12.12, 15:06
                  Toruńskiej
                  • lowca_intelektow Re: Strapa i jego nieudolne rządy... 31.12.12, 16:54
                    Tak. Dziękuję za poprawienie błędu.
            • Gość: Sic! Jestem na tym forum nowy. IP: *.30.63.234.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.01.13, 22:18
              > Jestem na tym forum nowy.

              Za często to powtarzasz. Jak ludzie, którym zależy na tym aby w to inni uwierzyli. Ja nie wierzę :-)
              • lowca_intelektow Re: Jestem na tym forum nowy. 01.01.13, 23:07
                Gość portalu: Sic! napisał(a):

                > > Jestem na tym forum nowy.
                >
                > Za często to powtarzasz. Jak ludzie, którym zależy na tym aby w to inni uwierzy
                > li. Ja nie wierzę :-)

                OK, masz pełne prawo nie wierzyć.
                A tak z ciekawości. Masz jakiś pomysł na temat motywu mojego domniemanego kłamstwa?
                Co chciałbym osiągnąć lub zyskać kłamiąc?
    • Gość: czytający moje zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.12, 15:32
      Myślę, że owa krytyka nie wzięła się z niczego. Osobiście sam głosowałem na Niego po pierwszej kadencji bo miałem wrażenie, że wreszcie coś się w Rzeszowie zacznie zmieniać na lepsze. Niestety obecnie zmieniłem zdanie. Mnie osobiście najbardziej drażni fakt popierania przez Ferenca jedynego słusznego inwestora, stawiającego kolejne baraki handlowe i blokowanie innych, którzy być może by chcieli zainwestować w naszym mieście (np. sprawa z tzw. Bella Dolina). Ułatwienia wszelkiej maści temu Panu aż biją po oczach i świadczą o wielkiej arogancji wobec innych potencjalnych inwestorów. To raz. Po drugie Pan Prezydent ma dziwne fantasmagoryczne wizje, które nie mają szans realizacji ale są uparcie co jakiś czas przywoływane (np. kolejka gondolowa). Budowa kładki, która pochłonęła naprawdę wielkie fundusze jest dla mnie przykładem niegospodarności. Lekceważenie głosu mieszkańców, nie liczenie się z ich potrzebami dyskwalifikuje w moich oczach tego Pana zupełnie (jesteś nowy jak sam napisałeś, więc zapewne nigdy nie byłeś na spotkaniu osiedlowym stąd nie masz pojęcia jakie jest podejście Prezydenta i Jego klakierów do mieszkańców).
      To, że w mieście jest czysto, to żaden wielki wyczyn. To psi obowiązek służb, na które idą nasze podatki. Mojej czary goryczy dopełnia to, że Pan Ferenc jest nieokrzesanym gburem traktującym nie tylko swoich podwładnych ale i zwykłych obywateli jak poddanych z okresu pańszczyzny.
      I tak oto przez te lata urzędujący Prezydent wypracował sobie właśnie tę negatywną opinię.
      • lowca_intelektow Re: moje zdanie 31.12.12, 18:40
        > Mnie osobiście naj
        > bardziej drażni fakt popierania przez Ferenca jedynego słusznego inwestora, sta
        > wiającego kolejne baraki handlowe i blokowanie innych, którzy być może by chcie
        > li zainwestować w naszym mieście (np. sprawa z tzw. Bella Dolina).

        Sprawa "jedynego słusznego inwestora" zaczyna już zakrawać na chorobliwe wypaczenie rzeczywistości lub co najmniej zbiorowe zatrucie. Pamiętasz jak psy wieszano na Ferencu i straszono, że się przejedzie na tzw. "dziurze Ferenca"? Że nie będzie inwestora, który to udźwignie. Że w samym centrum będą straszyć wykopy i nikt nic z tym nie zrobi? Że będzie wstyd na pół Europy itd?

        Mayland i owszem chciał wybudować Bella Dolinę, ale ona zupełnie tu nie pasowała. Mayland to deweloper, który buduje obiekty na sprzedaż. Bella Dolina została zaprojektowana jako jednokondygnacyjne, wielkopowierzchniowe centrum handlowe. Coś na kształt kompleksu Auchan - Leroy Merlin w Krasnem. Wewnątrz handel i żarcie. Na zewnątrz parkingi, ronda, uliczki, skwery i tyle.
        Galeria Rzeszów to jednak obiekt zupełnie innej klasy. Cztery poziomy, a na nich prócz galerii handlowych i żarcia swoje miejsce znalazły: hotel, usługi, centrum biznesowe, zdrowie/fitness i rozrywka.

        Bella Dolina nie miała żadnych szans na upchnięcie w tym miejscu. Poza tym, to właśnie miał być, jak napisałeś "barak handlowy". Szczególnie na tle imponującej architektury Galerii Rzeszów.

        Ktoś słyszał o innym inwestorze, który mógłby fizycznie gwarantować, że reprezentacyjny obiekt wysokiej klasy, wizytówka miasta powstanie szybko i sprawnie? Czy ktoś, poza Podkulskim miał na to pieniądze i możliwości? Mało tego. Podkulski zobowiązał się do przewiercenia się pod wiaduktem i udrożnienia dla miasta ul. Jabłońskiego.

        Jeszcze raz zapytam.
        Czy był ktokolwiek inny, kto chciał i mógł to wszystko zrobić?

        Podpisać umowę można z każdym. Tylko co potem robić ze szkieletorem typu strasząca nad Wisłokiem Capital Towers, jak się inwestorowi skończą pieniążki, bank odmówi kredytowania, nie będzie chętnych na lokale lub zmieni się koniunktura?

        > Ułatwienia wszelkiej maści temu Panu aż biją po oczach.

        Postaw się na miejscu Prezydenta miasta i zastanów jak Ty byś się zachowywał mając takiego inwestora?
        Ja nosiłbym go na rękach. Gość wykłada miliardy, daje pośrednio i bezpośrednio pracę tysiącom, płaci u mnie podatki i buduje reprezentacyjne obiekty jakich nie powstydziłyby się Europejskie stolice. Przy okazji można z nim wynegocjować wybudowanie czegoś pożytecznego i przekazanie miastu.
        Innych inwestorów brak, nawet potencjalnych, lub mają mało akceptowalne wizje lub horrendalne wymagania.

        Podkulski daje mało? OK, możesz tak uważać, ale napisz kto chciał i mógł dać tyle samo?
        Nie mówiąc o więcej.

        > i świadczą o wielkiej arogancji wobec innych potencjalnych inwestorów.
        Jakich inwestorów? Potencjalnych.... hmmmm.... ;-)))

        Mylandu, który chciał budować kolejny kurnik i przy tym nic dla miasta? Do tego nie wiadomo komu by ten kurnik sprzedali i co w nim by było?
        Półtorakowie, z tego co wiem, nie byli zainteresowani kolejną, tak dużą inwestycją, do tego prowadzoną niemal równolegle z Millenium.
        Pawłowski to historia.
        O wierzy Misiołka już pisałem.
        Cała reszta była po prostu za cienka.

        > Pan Prezydent ma dziwne fantasmagoryczne wizje,
        > które nie mają szans realizacji ale są uparcie co jakiś czas przywoływane
        > (np. kolejka gondolowa).

        Poczytaj o historiach powstania np. Kanału Panamskiego, Wierzy Eifla, Golden Gate, czy lotniska w Hong Kongu. Bez wizjonerów nigdy by ich nie było.

        > Budowa kładki, która pochłonęła napra
        > wdę wielkie fundusze jest dla mnie przykładem niegospodarności.

        No proszę Cię. "Naprawdę wielkie fundusze"????
        13, czy 14 milionów w budżecie który składa się z 1,5 miliarda + drugie tyle zewnętrznych funduszy to mają być wielkie pieniądze? Nie żartuj, to 0,47% budżetu. Czyli relatywnie tyle samo, co wydanie dla faceta zarabiającego 5.000 zł zawrotnej kwoty 23,50 zł. Jedna buteleczka podłej wódki lub 4 litry paliwa.

        > Lekceważenie gł
        > osu mieszkańców, nie liczenie się z ich potrzebami dyskwalifikuje w moich oczac
        > h tego Pana zupełnie (jesteś nowy jak sam napisałeś, więc zapewne nigdy nie był
        > eś na spotkaniu osiedlowym stąd nie masz pojęcia jakie jest podejście Prezydent
        > a i Jego klakierów do mieszkańców).

        Jestem nowy na forum. W Rzeszowie mieszkam, z niewielkimi przerwami, 50 lat.

        Masz rację, nigdy nie byłem na osiedlowym spotkaniu z Prezydentem jednak znając życie i nasz "narodek" jestem w stanie sobie wyobrazić jaki to może być i za pewnie jest cyrk.
        Gdybym ja był prezydentem miasta, żeby nie osiwieć, nie zwariować i nie nabawić się wrzodów nie dałbym się na taką imprezę zaciągnąć pod lufą karabinu. A Ty?

        > To, że w mieście jest czysto, to żaden wielki wyczyn. To psi obowiązek służb, n
        > a które idą nasze podatki.

        A to ładne jest :-)))
        Podobnie psim obowiązkiem policji jest dbanie o nasze bezpieczeństwo, lekarzy o zdrowie, GDDKiA o autostrady, a nauczycieli o wychowanie i wiedzę naszych dzieci.
        Jeśli powyższy argument nie trafił zapraszam do innych miast Polski. Tam też mają prezydentów i służby, których psim obowiązkiem jest.... a jednak... ;-)))

        > Mojej czary goryczy dopełnia to, że Pan Ferenc jest
        > nieokrzesanym gburem traktującym nie tylko swoich podwładnych ale i zwykłych ob
        > ywateli jak poddanych z okresu pańszczyzny.

        Tu muszę Ci uwierzyć na słowo. Nie poznałem Ferenca i nie słyszałem takich opinii z pierwszej ręki. Obiegówki i owszem, wiele razy, ale traktuje je na zasadzie plotki lub rewelacji z Faktu.







        • lowca_intelektow Re: moje zdanie 01.01.13, 13:32
          Doczytałem nieco informacji o Bella Dolina i okazuje się, że wszystko jest OK. Miasto się dogadało we wszystkich kwestiach z francuskim inwestorem, firmą Mayland. W tym rozwiązano problem nieszczęsnych dwóch działek. Bella Dolina powstaje w okolicach ulicy Lubelskiej.
          Czyli w czym jest problem i dlaczego Ferenc jest nadal beeeeee?

          Negocjacje to trudna sztuka. Czasem trwają długo, czasem krócej. Czasem trzeba rozwiązać górę problemów i różnic interesów, a czasem nie i dochodzi się do porozumienia błyskawicznie. Jak było w tym wypadku nie wiem i nie sądzę by ktokolwiek spoza zainteresowanych stron znał szczegóły.

          Jak już pisałem wyżej Bella Doliny i jej podobnych inwestycji w żaden sposób nie można porównywać z obiektami budowanymi przez Podkulskiego. Po prostu centrum Bella Dolina będzie zajmować tak ogromną powierzchnię, że nie udałoby się go upchnąć w żadnym miejscu centrum miasta.
          Poza tym dochodzi kwestia ceny gruntów. Nie sądzę by Mayland byłby zainteresowany zapłaceniem ogromnej kwoty za działkę po Hotelu Rzeszów. A już na pewno nie chciałby wybudować na niej jednokondygnacyjnego obiektu. To po prostu nieopłacalne. Ceny ziemi w centrach miast są tak wysokie, że wymuszają powstawanie bardzo wysokich budowli. A tu mówimy o "dopieszczonym, wielkim kurniku".
          • dr_psychol Re: moje zdanie 01.01.13, 18:14
            Łowco pisz dalej. Jest z czego pośmiać :))))))))))))
            • lowca_intelektow Re: moje zdanie 01.01.13, 21:38
              Ciesze się, że moja pisanina sprawia Ci radość.
              To chyba fajnie mieć tak niski próg wrażliwości, by nawet moja pisanina budziła radość?



            • Gość: sic! > Łowco pisz dalej. Jest z czego pośmiać :))))))) IP: *.30.63.234.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.01.13, 22:15

              > Łowco pisz dalej.

              Moja propozycja: poszukaj na FB gościa pt. Marek Kuźmicz. Na pewno się dogadacie. Szczególnie jako użytkownicy niereglamentowanej ilości wazeliny wytryskiwanej w kierunku Ferenca. Najlepszego w Nowym, 2013 roku. :-)))))

              • lowca_intelektow Re: > Łowco pisz dalej. Jest z czego pośmiać 01.01.13, 23:02
                Wiesz na czym polega dyskusja?
                Mnie się wydaje, że niekoniecznie.
                Niby starzy wyjadacze na tym forum, a teksty i zachowania jak u nieopierzonych trolli.
                Chcesz dyskutować OK zapraszam. Proszę o argumenty, rzeczową dyskusję i kulturę wypowiedzi. W przeciwnym wypadku chyba lepiej zastosować się do odezwy prof.tarantogi.


                P.S.
                Marka Kuźmicza niestety miałem nieprzyjemność poznać jeszcze kiedy wraz z Lidią Ch. działali w Firmie Dystrybucyjnej Amway Inwestwork i kiedy prezesował spółce Winfra. Niestety, szczególnie za tą drugą działalnością smród ciągnie się do dziś. Długi, niezapłacone f-ry, wyroki sądowe, towary zajęte na składzie celnym itp.
                Nie sądzę żeby ktokolwiek, kiedykolwiek dobrze wyszedł na współpracy z panem Kuźmiczem poza nim samym. On zawsze spadał na cztery łapy. Nawet jego własny syn jest od dłuższego czasu w kręgu ścisłego zainteresowania organów ścigania i sprawiedliwości, a tatuś fiu fiu fiu.... PR pierwsza klasa. Ciekawe ile w tym blichtru, a ile rzeczywistości? Jednak może naprawdę świat się zmienił i dziś MK jest uczciwym biznesmenem po przejściach?
        • Gość: s-wizor Re: moje zdanie IP: *.rzeszow.vectranet.pl 01.01.13, 21:58
          Ja tak sobie czytając-myślę,że możnaby zatrudnić w podobnych konfliktach superwizorów/np.mnie/,bo to są ,jak widac z przebiegu,niebezpieczne rozmowy,które mogą mieć też miejsce w ratuszu,przy dyskusjach kluczowych dla miasta.Superwizor wtedy dostrzega w nich zawczasu inne/niezwiazane z tematem/ pobódki,dla których trwa kłótnia.
          A ludzie muszą być na tyle uspokojeni,żeby nie trollować lecz zając się problemem wiodącym.
          • lowca_intelektow Re: moje zdanie 01.01.13, 23:13
            Gość portalu: s-wizor napisał(a):

            > Ja tak sobie czytając-myślę,że możnaby zatrudnić w podobnych konfliktach superw
            > izorów/np.mnie/,bo to są (...)

            Fajny pomysł.
            W ogóle, w dzisiejszych, mocno porąbanych, czasach dobry, doświadczony psycholog to skarb.

            > A ludzie muszą być na tyle uspokojeni,żeby nie trollować lecz zając się problem
            > em wiodącym.

            W tym wątku faktycznie trollowania jest zdecydowanie więcej niż dyskusji. Staram, ale sam z sobą ....
        • Gość: kacper Bredzisz chłopie IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 02.01.13, 07:48
          Budżet Rzeszowa to nie jest żadne 1,5 miliarda i nie ma żadnego drugie tyle z zewnętrznych funduszy. Budżet miasta to ok. miliard, z czego większość to są sztywne wydatki związane z bieżącym funkcjonowaniem i miasto nie ma tu żadnego pola manewru. Za te pieniędzy które poszły na kładkę, można by wybudować np. 3-4 żłobki. Ostatni raz, żłobek w Rzeszowie wybudowano prawie ćwierć wieku temu, ale co tam, kładka ważniejsza. To porównanie z buteleczką wódki byłoby dobre, ale to nie wódka, tylko drogie whisky. A ten kupujący to ojciec wielodzietnej rodziny, mieszkający w rozlatującej się chałupie, dach przecieka, grzyb na ścianach, na ubrania dla dzieci nie ma, na podręczniki nie ma... A tatuś kupuje sobie drogie whisky, stać go, co nie?
          • lowca_intelektow Re: Bredzisz chłopie 02.01.13, 14:56
            > Budżet Rzeszowa to nie jest żadne 1,5 miliarda i (...)
            OK. Masz rację. Niedokłądnie doczytałem. Jednak co to zmienia? Z butelki wódki zrobi się:
            > to nie wódka, tylko drogie whisky.
            Rząd wielkości podobny.

            Za te pieniędzy które poszły na kładkę, można by wybudować np. 3-4 ż
            > łobki. Ostatni raz, żłobek w Rzeszowie wybudowano prawie ćwierć wieku temu, ale
            > co tam, kładka ważniejsza.

            Prawdę Waść piszesz. Można by było zbudować. Tylko po co budować żłobek, który będzie stał pusty? Biednych nie stać na opłaty, a bogaci mają nianie. Niestety życie nam to pokazało.
            Chyba, że pragniesz powrotu czasów Gierka i prawie darmowych żłobków. Fajnie było - wiem, ale to już nie wróci.
            Dziś żłobek musi zarobić na siebie, a jedyne dochody to opłaty. Ekonomii nie da się oszukać i opłata za miesięczny pobyt dziecka w żłobku musi wynosić od 600 do 1000zł. Czy matka zarabiająca minimum odda do niego dziecko?

            Z drugiej strony, choć wcale tego nie popieram, ale musimy sobie powiedzieć prawdę.
            Nasz świat się mocno zmienił. Zdecydowanie odszedł od gierkowskiego "czy się stoi, czy się leży..." w stronę twardej, wręcz bezwzględnej polityki społecznej.

            Jesteś specjalistą, masz dużą wiedzę, pomysły, kapitał, umiesz sobie radzić na wolnym rynku, masz dobre układy, byłeś oficerem specsłużb PRL, w porę się zorientowałeś i zdążyłeś "załapać na pociąg pt. kapitalizm" lub miałeś inny, skuteczny pomysł na siebie żyjesz i to na bardzo fajnym poziomie.
            Jesteś ojcem wielodzietnej rodziny. Nie radzisz sobie, nie umiesz niczego, co można godziwie sprzedać, wyciągasz ręce po zapomogi i marzysz o darmowym żłobku niestety, ale giniesz.

            Nie możesz mieć o to pretensji do Ferenca. To nie on wpadł na pomysł, że już czas zamienić czerwoną władzę pały, kazamatów i Syberii sprawowaną przez KGB i podległe służby z krajów Europy wschodniej na władzę pieniądza. To nie on wymyślił pierestrojkę. To nie on działał w KOR, nie on przeskakiwał przez mur stoczni i nie on przy wódeczce robił biznesiki i dzielił polski majątek z kolegami przy Okrągłym Stole.



            • Gość: kacper Re: Bredzisz chłopie IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 02.01.13, 17:30
              Zanim napiszesz kolejną bzdurę, zorientuj się nieco w sytuacji, to naprawdę dobrze robi. Miejsc w żłobkach w Rzeszowie brakuje od lat, ale o tym propaganda milczy, więc skąd masz o tym wiedzieć?
              • lowca_intelektow Re: Bredzisz chłopie 02.01.13, 17:33
                Gość portalu: kacper napisał(a):

                > Zanim napiszesz kolejną bzdurę, zorientuj się nieco w sytuacji, to naprawdę dob
                > rze robi. Miejsc w żłobkach w Rzeszowie brakuje od lat, ale o tym propaganda mi
                > lczy, więc skąd masz o tym wiedzieć?

                Naprawdę???
                A to ciekawe jest.
                Potrzebujesz miejsce dla dzieciaka? Chcesz namiary na żłobek takowe posiadający?
                Tylko pytanie. Zapłacisz rynkową stawkę?
                • Gość: kacper Re: Bredzisz chłopie IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 02.01.13, 19:57
                  Ja nie potrzebuję miejsca dla dziecka, ale staram się patrzeć trochę dalej niż na czubek własnego nosa. Jak miasto zainwestuje w młodego człowieka, to jest szansa, że wszyscy na tym kiedyś skorzystają. Także bezdzietni i ci którzy z różnych powodów nigdy by dziecka do żłobka nie dali, zresztą nie tylko o żłobki tu chodzi, to był tylko przykład. Ferenc tego nie rozumie i m. in. dlatego jest fatalnym prezydentem.
        • shepard102 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś 02.01.13, 10:25
          "... 13, czy 14 milionów w budżecie który składa się z 1,5 miliarda + drugie tyle zewnętrznych funduszy to mają być wielkie pieniądze? Nie żartuj, to 0,47% budżetu. Czyli relatywnie tyle samo, co wydanie dla faceta zarabiającego 5.000 zł zawrotnej kwoty 23,50 zł. Jedna buteleczka podłej wódki lub 4 litry paliwa.... "

          Nawet 20 PLN, jeśli jest wyrzucone w błoto - oznacza dokładnie to, że JEST WYRZUCONE W BŁOTO. Jeśli jesteś dumny z porównania, które tu zaaplikowałeś - sam zwiąż sobie rękawy...
          W prywatnym funduszu możesz sobie roztrwonić każde pieniądze. To Twoja i tylko Twoja rzecz. Ale publiczne środki - od jeden do miliard jeden złotych polskich - to zupełnie inna kwestia, jeśli tego nie rozróżniasz - będziesz łowił intelekty do usr... śmierci, bez skutku.

          W tym akurat przypadku - komentowana Okładka - mamy przykład totalnej niegospodarności i swawolnego marnotrawstwa publicznych środków w celu zaspokojenia chorych ambicji garstki ludzi, którzy skupili się wokół jednego despoty. A najciekawsze jest to, że oni wszyscy - doskonale o tym wiedzą, jakiego babola sobie zafundowali, bo skąd inaczej ta pandemia w okolicach ratusza, i embargo na sam termin "OKRĄGŁA KŁADKA"??? :-)

          • lowca_intelektow Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś 02.01.13, 15:17
            shepard102 napisał:

            > Nawet 20 PLN, jeśli jest wyrzucone w błoto - oznacza dokładnie to, że JEST WYRZ
            > UCONE W BŁOTO.
            Pieniądze nie zostały wyrzucone w błoto. Powstała za nie kładka, która jednym się podoba innym nie.
            Mnie na przykład się podoba. Myślisz, że powinniśmy się przekonywać do swoich racji? A może zastosować zasadę, która mówi, że o gustach się nie dyskutuje?

            Dla ciebie być może kilkanaście milionów to kwota niewyobrażalna. A wydanie jej na fajny, oryginalny jednak niekoniecznie niezbędny gadżet, to prawie zbrodnia przeciw ludzkości. OK, takie masz wzorce myślenia i zachowań. Taki jesteś i nikt nie ma prawa tego negować lub oceniać.
            Jednak czasem pomyśl, że są ludzie, którzy mają inne wzorce. Prezentują inne postawy. Mają inne możliwości i priorytety. Nie nazywaj ich skupioną wokół despoty garstką ludzi z chorymi ambicjami. W przeciwnym wypadku ktoś oceni Ciebie, a uwierz, że nie chciałbyś tej oceny usłyszeć.
            • Gość: mieszkaniec Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś IP: *.158.217.195.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.01.13, 15:28
              > są ludzie, którzy mają inne wzorce. Prezentują inne postawy. Mają inne możliwości i priorytety.

              i to ich upoważnia do szastania publicznymi pieniędzmi??? daruj sobie ten wywyższony bełkot. zgadzam się z przedpiszącymi; gdyby wydawali swoje pieniądze, nikt by słowa nie powiedział, ale marnotrawią środki publiczne. to jest kryminał, bez względu na to, jak to nazwiesz.
              • lowca_intelektow Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś 02.01.13, 16:54
                Gość portalu: mieszkaniec napisał(a):

                > > są ludzie, którzy mają inne wzorce. Prezentują inne postawy. Mają inne mo
                > żliwości i priorytety.
                >
                > i to ich upoważnia do szastania publicznymi pieniędzmi??? daruj sobie ten wywyż
                > szony bełkot.

                Nie zrozumiałeś, ale postaram się wytłumaczyć.
                Są ludzie, którzy egzystują na początku drabiny społecznej. Ich myśli i pragnienia nie sięgają dużo dalej od możliwości. To zaspokojenie podstawowych potrzeb fizjologicznych oraz potrzeby bezpieczeństwa.
                Idąc wyżej w hierarchii potrzeb człowieka, na samym szczycie dochodzimy do potrzeby samorealizacji, w skład której wchodzą potrzeby estetyczne oraz poznawcze. Tu rozróżniamy między innymi potrzebę piękna, harmonii i nowości.

                Już rozumiesz dlaczego dla tych "startujących" najważniejszym celem jest własne locum [dom, mieszkanie] oraz zapewnienie egzystencji i bezpieczeństwa [jedzenie, ubranie, zdrowie, oszczędności na czarną godzinę, stała praca, ubezpieczenie itd.] ?

                Za to ludzie będący na końcu drabiny społecznej swoją uwagę koncentrują raczej na potrzebach estetycznych i duchowych [sztuka, kultura...], lubią ekstrawaganckie, oryginalne nowinki [samochody, jachty, samoloty...] oraz harmonijnie aranżują swoją przestrzeń [posiadłości, ogrody...]

                Te dwie grupy krańcowo różnie postrzegają rzeczywistość.

                Dla pierwszych subiektywnie droga ekstrawagancja jest nagannym zachowaniem nie możliwym do zrozumienia. Bo jak można sobie postawić w ogrodzie taką beznadziejnie brzydką rzeźbę, która ponoć kosztowała milion!!! To jest przecież chore!!! Milion wyrzucony w błoto, a ja za to żyłbym i regularnie płacił rachunki przez 20 lat i jeszcze wysłałbym dzieci na dobre studia.

                Druga grupa, jako że już dawno zabezpieczyła swoje podstawowe potrzeby, będzie tą samą sytuację postrzegała zupełnie inaczej. Jej członkowie docenią piękno rzeźby harmonijnie współgrającej z bajkowym ogrodem. Będą się zastanawiać nad przesłaniem niesionym przez surrealistyczną formę i dyskutować o wielu, różnych aspektach tej instalacji.

                Nie ma tu lepszych i gorszych. Obydwie grupy są w każdym społeczeństwie potrzebne i spełniają ściśle określoną rolę.
                Z resztą nie są to jedyne grupy oraz jedyne potrzeby. Zainteresowanych odsyłam do podstaw socjologii.

                Podsumowując.
                Jeden w kładce zobaczy marnotrawstwo, chore ambicyjki snobów i despotyzm, a inny piękny, oryginalny element krajobrazu nowoczesnego miasta.
                • ouimet to w koncu 02.01.13, 17:19
                  kladka ma byc funkcjonalna,czy ma sie jedynie podobac niektorym ?

                  Nie moge sie polapac.
                  Miala usprawnic i pomoc,a taraz wystarczy ze sie podoba?
                  :))))
                  • lowca_intelektow Re: to w koncu 02.01.13, 17:27
                    ouimet napisał:

                    > Nie moge sie polapac.

                    Przykro mi.
                • Gość: rz Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś IP: *.181.149.226.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.01.13, 17:34
                  > Podsumowując.
                  > Jeden w kładce zobaczy marnotrawstwo, chore ambicyjki snobów i despotyzm, a inny piękny,
                  > oryginalny element krajobrazu nowoczesnego miasta.

                  Idąc tym tokiem rozumowania, każdy kto w ten sposób krytykuje kładkę nie docenia piękna, kultury i sztuki a jego potrzeby pozostały na pierwotnym, bardzo pierwotnym etapie? O.K.
                  CHoć mnie osobiście bawi, że do tej grupy zaliczyłeś np. Tarantogę albo Sheparda, Faktycznie jesteś nowy ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • lowca_intelektow Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś 02.01.13, 18:02
                    Gość portalu: rz napisał(a):

                    > Idąc tym tokiem rozumowania, każdy kto w ten sposób krytykuje kładkę nie doceni
                    > a piękna, kultury i sztuki a jego potrzeby pozostały na pierwotnym, bardzo pier
                    > wotnym etapie? O.K.

                    Nie każdy, bo to nie działa z automatu. Poza tym wymieniłem tylko trzy potrzeby należące do grupy samorealizacji. Są ludzie, którzy samorealizują się w zupełnie innych dziedzinach niż piękno, kultura i sztuka. Nawet samo odczucie piękna jest mocno subiektywne.

                    Poza tym wcale nie uważam, że kładka jest dziełem sztuki, czy dziedzictwem kulturowym narodu. Choć taka osoba może istnieć. Jedynie staram się wytłumaczyć, że człowiek, który nie zaspokoił swoich najniższych potrzeb nie jest w stanie zrozumieć lub tym bardziej chcieć zaspokajać najwyższych.
                    Wyobrażasz sobie człowieka któremu grozi eksmisja na bruk, który za pierwsze pieniądze kupi karnet do Opery Wiedeńskiej?

                    > CHoć mnie osobiście bawi, że do tej grupy zaliczyłeś np. Tarantogę albo Shepar
                    > da, Faktycznie jesteś nowy ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))

                    Poczytaj troszkę podstaw socjologi. Wtedy będziesz wysnuwał bardziej trafne wnioski.




                    • astrogator_horpach Nie karmic trolla ! 02.01.13, 18:27
                      Dajcie se siana.. dajcie mu tylko pożywkę dla jego subiektywnych teorii.
                      Tarantoga miał rację
                • dr_psychol Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś 03.01.13, 14:34
                  :)))))))))))))

            • shepard102 Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś 03.01.13, 08:02
              "... Nie nazywaj ich skupioną wokół despoty garstką ludzi z chorymi ambicjami..."

              Com napisał - napisałem...

              "... W przeciwnym wypadku ktoś oceni Ciebie, a uwierz, że nie chciałbyś tej oceny usłyszeć..."

              Dawaj, Fredo... ciekawym nad wyraz opinii kogoś... NOWEGO tutaj... ;-)
              • lowca_intelektow Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś 03.01.13, 10:40
                shepard102 napisał:

                > Dawaj, Fredo... ciekawym nad wyraz opinii kogoś... NOWEGO tutaj... ;-)

                Z zasady nie lubię sprawiać ludziom przykrości.
                Nawet tak odjechanym, że nadają mi dziwaczne imiona.
            • Gość: rzeszowianka Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś IP: *.230.91.155.rzeszow.mm.pl 08.01.13, 01:42
              Łowco intelektów podziwiam,że Ci się chce tak długo dyskutować z ludzmi,którzy na Ferenca reagują alergicznie i nic do nich nie dociera.Całe -długie-życie mieszkam w Rzeszowie,i widzę,że dopiero za rządów p.Ferenca miasto wypiękniało jest czyste i wielu moich krewnych i znajomych z innych miejscowości którzy mnie odwiedzają ,podziwiają i zazdroszczą tak dobrego gospodarza.Niestety dla niektórych osobiste lub partyjne animozje są ważniejsze niż rzeczywistość.Pozdrawiam.
              • lowca_intelektow Re: 13 czy 14 milionów to naprawdę pikuś 08.01.13, 15:02
                Dziękuję za Twoje słowa.
                Celem mojego postu było odkrycie motywów lub innych powodów działania grupy osób negatywnie nastawionych do Ferenca. Wydawało mi się, że niemożliwe jest postrzeganie człowieka absolutnie jednostronne. Po prostu nierealne. Zdrowy człowiek nie może widzieć wyłącznie czarnego, a wszystkich odcieni szarości i bieli nie. Takie postrzeganie to patologia.
                Nawet Hitler, czy Stalin w swym szaleństwie uczynili gdzieś, jakieś maleńkie dobro. Każdy, nawet bardzo stronniczy recenzent musi to przyznać. Najbardziej rozbudowana i odrealniona propaganda też. Choćby w celu zachowania pozorów wiarygodności.

                Tu jednak nie. Żaden z przeciwników Ferenca nie potrafił zauważyć śladu czegokolwiek dobrego. 100% dezaprobata i potępienie. Nawet za tematy, które leżą daleko od kompetencji UM i prezydent nie ma na nie żadnego wpływu, tu obrywa się Ferencowi. Jakieś niewyszukane nibyżarciki, przypinania łatek, a nawet prostackie wycieczki osobiste pominę jako przejawy odzwierciedlające jedynie żenujący poziom piszących.

                Ekipa zaiste dziwaczna. Pierwszy raz się spotkałem się z tak bardzo nieobiektywnym postrzeganiem rzeczywistości. Na ich tle moskiewska "Prawda" za czasów ZSRR jawi się jako kryształowy wzór uczciwości i prawdomówności.

                Taka jest jedna z cech demokracji. Każdy może myśleć, mówić i pisać, co tylko mu "się objawi". Może być obiektywny, stronniczy, a nawet 100% jednostronny. Czy zostanie okrzyknięty mesjaszem, człekiem wiarygodnym, oszołomem, czy zwichrowanym dewiantem zależy wyłącznie od poziomu wyrobienia odbiorców. A na tym forum widać ich pełny przekrój.





    • salwador1 Re: Skąd krytyka Ferenca? 01.01.13, 20:51
      Nie bardzo mi się chce pisać na ten temat. Bo żadnych osiągnięć tego Pana nie widzę!
      Wymienię na pierwszym miejscu minusy:
      Rozp... komunikację miejską!~
      Dał zielone światło dla "galerii handlowych" - największy metraż w Polsce!
      Zapragnął i zrealizował, bzdurną kładę za 12 mln. z drewnem z Kamerunu!
      Kazał pomalować kamienice z zewnątrz a w środku wszystko się sypie!
      Zrobił z rzeszowskiego Rynku targowisko, pełne kebabów i mordowni.
      Co roku oświeca parę ulic światełkami albo za 600 tys. lub 480 tys. a żałuje na oświetlenie ulic.
      Po prostu to jest picer! Żal mi tego miasta pod rządami tego pana (celowo z małej litery).
      Staruszek jak dziecko, to kolejki, to świecidełka, albo pospólstwu galeryjki handlowe!
      A kultury za grosz!
      Nie jestem rodowitym rzeszowianinem, dlatego widzę ten cały bałach, mydlenie oczu!
      Kochacie swoje miasto to spójrzcie z perspektywy ludzi odwiedzających Rzeszów!
      Tak prawdę powiedziawszy turysta nie ma po co tutaj zaglądać! Niestety głęboka prowincja!!!
      • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 01.01.13, 22:38
        salwador1 napisał:

        > Nie bardzo mi się chce pisać na ten temat. Bo żadnych osiągnięć tego Pana nie w
        > idzę!
        Mam rozumieć, że wszystko, co wymieniłem wyżej plus spora lista innych osiągnięć np. przewiert pod Mostem Karpackim, który nas nic nie kosztował, bo został wynegocjowany w ramach budowy elektrowni nie istnieją?

        > Wymienię na pierwszym miejscu minusy:
        > Rozp... komunikację miejską!~

        Możesz opisać na czym to rozpirzenie polegało?
        Nie korzystam z MPK, ale widzę, że działa, ma nowe, piękne autobusy na CNG, ładne przystanki, ludzie nie gniotą się jak kiedyś. Czytałem, że mają być jakieś innowacyjne rozkłady jazdy z wyświetlaczami i jakimiś tam jeszcze udogodnieniami. Monitoring w autobusach i ...

        > Dał zielone światło dla "galerii handlowych" - największy metraż w Polsce!

        Co byś zrobił na jego miejscu, skoro inwestorzy chcieli budować galerie, a innych nie było?
        Zostawił dziury, puste place, szukał inwestorów, którzy chcieliby budować zupełnie nieopłacalne filharmonie, teatry, biblioteki, przedszkola etc? Czyli czekaj tatka latka. A może podzielił tereny na małe działeczki, sprzedawał każdemu, kto ma pieniążki i niech sobie budują, co tylko tam chcą? Jeden strzeli sobie willę z basenem, drugi serwis MAN'a, a trzeci piekarnię.

        > Zapragnął i zrealizował, bzdurną kładę za 12 mln. z drewnem z Kamerunu!

        Dla jednych bzdurną, dla innych nie. Myślę, że jest to kwestia swoistej wrażliwości i czegoś, co nazywam stopniem "przyziemności". Człowiek bardzo przyziemny za 12 milionów nakupiłby ziemniaków, kapuchy, gulaszowego III klasy i nakarmił mieszkańców bloków rotacyjnych. Samotnym matkom dał Bebiko i Dosię, a tatusiom od ich dzieci kufajki lub węgiel na zimę.
        Wizjoner wybudował kładkę, która nie zostanie przeżarta w miesiąc, nie utwierdzi "króliczego" przekonania, że mi się należy i będzie cieszyć jednych, a drażnić innych przez lata.
        Co lepsze? Nie wiem. Dla każdego coś miłego.

        > Kazał pomalować kamienice z zewnątrz a w środku wszystko się sypie!

        Możesz napisać konkrety?
        Gdzie, czyje, kiedy?

        > Zrobił z rzeszowskiego Rynku targowisko, pełne kebabów i mordowni.
        On zrobił? Zastanów się chwilę, proszę.
        Tymi kwestiami rządzi rynek. Najwyższe oferty dzierżawią powierzchnię, niższe nie. Niestety do przetargu na powierzchnię płyty Rynku nie staną żaden rzeźbiarz, czy letnie przedszkole. A może uważasz, że Ferenc powinien dofinansować Koło gospodyń z Budziwoja (obecnie dzielnica Rzeszowa), które zapragnęło wyszywać pod rzeszowską chmurka swoje serwetki?

        A może masz własne pomysły na to komu i na co wynająć płytę Rynku?
        Podziel się nimi - proszę.

        > Co roku oświeca parę ulic światełkami albo za 600 tys. lub 480 tys. a żałuje na
        > oświetlenie ulic.

        To ponownie kwestia wrażliwości i stopnia "przyziemności". Mnie się iluminacja podoba. Moi goście z Polski i za granicy są z reguły zachwyceni. Z reguły, bo parze Czechów się nie podobało, ale odniosłem wrażenie, że to chyba zazdrość. Szczególnie, że ich miasto jest wyjątkowo szaro-bure i ponure.
        Ciebie poproszę o rozszerzenie o konkrety tematu "żałuje na oświetlenie ulic."


        • Gość: salwador Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.13, 23:35
          Nie chce mi się mówić o Tobie (z dużej litery, bo Ciebie szanuję!) pajacu, ale odpowiadając na Twoje pytania to proszę:
          W 2003 roku np. były kursy autobusów i o 1 w nocy i 3 - takowych niet :)
          Godzina 23 (prowadzę knajpę) wszyscy podnoszą d... aby zdążyć na ostatni autobus!
          W 2003 do 2007 było ok.
          A tak na marginesie, przyłączyć wioski i zabrać im komunikację!
          To jest odpowiedź na Twoje pytanie!
          Galerie handlowe,
          Dziwnym trafem, Rysiu potrzebuje i Rysiu ma, galeria graffica zarejestrowana jest jako magazyn, tak samo z promocją w lokalnych mediach!
          Ważne wydarzenie : zabrakło prądu w millenium hall.
          Tak jak wybudowali Wam w latach 50 wielką cipę tak teraz Ferenc doprawił do niej kolczyk w postaci kładki! Komuna jak ch....
          Nie opłacalne filharmonie... to tylko świadczy o mieszkańcach, w Krakowie jest 12 teatrów.

          "Zrobił z rzeszowskiego Rynku targowisko, pełne kebabów i mordowni."

          A widziałeś przetargi na lokale MZBM? więc nie pitol, kogo na to będzie stać?
          Rusz d... do świata do miasta jakim jest Wrocław czy Kraków i wtedy się wypowiadaj!

          Nie myśl o płycie rynku tylko w sezonie letnim, kiedy wynajmują je lokale gastronomiczne, popatrz po sezonie wtedy jest syf! Jak się dowiedziałem, to gdy wynajmują rynek gastronomi to mają w umowie, że muszą sprzątać rynek w około 2 m swojego ogródka, więc nie pitol to chyba najlepszy okres dla czystości runku!

          Jeżeli chodzi o światełka, to Gdynia która jest 3 x większa od stolicy imitacji wydała 130 tys.

          Więc człowieku









          • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 02.01.13, 00:23
            Gość portalu: salwador napisał(a):

            > W 2003 roku np. były kursy autobusów i o 1 w nocy i 3 - takowych niet :)
            > Godzina 23 (prowadzę knajpę) wszyscy podnoszą d... aby zdążyć na ostatni autobus!
            > W 2003 do 2007 było ok.

            Myślisz, że to Ferenc układa rozkład jazdy rzeszowskiego MPK?
            A może odpowiada za frekwencję w knajpach dla mieszkańców okolicznych wiosek?
            Ja myślę, że go przeceniasz. Aż tak wszechmocny nie jest ;-)

            > Galerie handlowe,
            > Dziwnym trafem, Rysiu potrzebuje i Rysiu ma,

            Wiesz o innym inwestorze, który mógł w miejscach "obiektów Rysia" wybudować coś "lepszego" dla miasta, na takich samych lub lepszych warunkach?

            > galeria graffica zarejestrowana jest jako magazyn,

            Zaraz, zaraz.... to Ferenc ją rejestrował? A może on ma pilnować żeby była zarejestrowana inaczej? Przecież to sprawa właściciela i służb niezależnych od UM.

            > tak samo z promocją w lokalnych mediach!
            Tego nie rozumiem.

            > Ważne wydarzenie : zabrakło prądu w millenium hall.

            Tego też.

            > Tak jak wybudowali Wam w latach 50 wielką cipę tak teraz Ferenc doprawił do nie
            > j kolczyk w postaci kładki! Komuna jak ch....

            Ciekawa wizja artystyczna, nie powiem. Podoba mi się ten "kolczyk" ;-)
            Tylko niczego nie wnosi do dyskusji.
            Wielką Rzeszowianie raczej lubią. Przynajmniej tak mówiły wszelkie sondaże.
            Przez lata stała się elementem identyfikacji miasta. Troszkę śmiesznym, troszkę poważnym, dla niektórych groteskowym.... Ważne, że przez większość lubianym.
            Jak będzie z kładką zobaczymy za 60 lat.

            > Nie opłacalne filharmonie... to tylko świadczy o mieszkańcach, w Krakowie jest
            > 12 teatrów.

            Przykro mi. Niestety Rzeszów jest zamieszkały w znakomitej większości przez element napływowy z podkarpackich wsi i miasteczek. Przy takich obywatelach nawet jeden teatr świeci pustkami, a Ferenc nawet gdyby się rozmnażał jak szalony, nie ma na to większego wpływu. Choć i on sam pochodzi chyba z Budziwoja.

            > A widziałeś przetargi na lokale MZBM? więc nie pitol, kogo na to będzie stać?

            Nie widziałem. Napisz więcej szczegółów.

            > Rusz d... do świata do miasta jakim jest Wrocław czy Kraków i wtedy się wypowia
            > daj!
            W Krakowie byłem w jesieni i nie widziałem na Rynku niczego poza ogródkami piwnym, postojami dorożek i tradycyjnymi kwiaciarkami.
            Rzeszowska starówka jest na dorożki za mała, a kwiaciarki próbowały. Niestety Rzeszowianie wolą browary od róż, ale na to Ferenc chyba też ma niewielki wpływ. Szczególnie, że jak się popatrzy na rejestracje samochodów zaparkowanych w letnią sobotę wokół Rynku, to się okazuje, że Rzeszowiaków tam jak na lekarstwo.

            Wrocław odwiedziłem 2 lata temu i też nie widziałem na tamtejszym Rynku szkół jogi, ani śpiewających przedszkolaczków.

            > Nie myśl o płycie rynku tylko w sezonie letnim, kiedy wynajmują je lokale gastr
            > onomiczne, popatrz po sezonie wtedy jest syf! Jak się dowiedziałem, to gdy wyna
            > jmują rynek gastronomi to mają w umowie, że muszą sprzątać rynek w około 2 m sw
            > ojego ogródka, więc nie pitol to chyba najlepszy okres dla czystości runku!

            Tego również nie rozumiem.
            Chodzi o czystość płyty w zimie? Czy o coś innego?

            > Jeżeli chodzi o światełka, to Gdynia która jest 3 x większa od stolicy imitacji
            > wydała 130 tys.

            Skąd masz te dane o wydatkach Rzeszowa i Gdyni?
            • shepard102 Re: Skąd krytyka Ferenca? 02.01.13, 10:13
              "... Wiesz o innym inwestorze, który mógł w miejscach "obiektów Rysia" wybudować coś "lepszego" dla miasta, na takich samych lub lepszych warunkach?... "

              O jakich warunkach piszesz? Np. o tym, że można rozpocząć budowę ZANIM otrzyma się na nią pozwolenie? A może o tym, że formalności związane z użytkowaniem obiektu WIELKOPOWIERZCHNIOWEGO można załatwić w dowolnym momencie, np. po roku użytkowania?
              Na Twoje pytanie dotyczące "innych inwestorów" odpowiadam: KAŻDY, kto miałby tak skutecznego haka na urzędujących w ratuszu, co Pan Rysio... :-) I większość to wi i rozumi, ino Ty udajesz głupa...

              Pozdrawiam.
              • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 02.01.13, 15:26
                shepard102 napisał:

                > O jakich warunkach piszesz? (...)
                Nie kompromituj się proszę.

                > Na Twoje pytanie dotyczące "innych inwestorów" odpowiadam: KAŻDY, kto miałby ta
                > k skutecznego haka na urzędujących w ratuszu, co Pan Rysio... :-)

                Wymień proszę jednego z Twojej listy pt. "KAŻDY".
                Tylko konkrety proszę, bo posiadanie haków, bosaków, osęk tudzież wędek podlodowych nieco mało mnie interesuje i nie ma nic wspólnego z tematem.

                > I większość to wi i rozumi, ino Ty udajesz głupa...

                Nastała jasność. Ręce opadły, a ludzie którzy choć otarli się o inteligencję oraz kulturę, nie mówiąc o polonistach, wstają z grobów.
                • Gość: mieszkaniec Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.158.217.195.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.01.13, 15:40
                  > I większość to wi i rozumi, ino Ty udajesz głupa...

                  Nastała jasność. Ręce opadły, a ludzie którzy choć otarli się o inteligencję oraz kulturę, nie mówiąc o polonistach, wstają z grobów.

                  łowca jest zdziwiony? nieprzyzwyczajony? a to przecież kol. Shepard użył tylko dialektu, tak charakterystycznego dla wypowiedzi p. Rysia.
                  • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 02.01.13, 17:30
                    Gość portalu: mieszkaniec napisał(a):

                    > łowca jest zdziwiony? nieprzyzwyczajony?
                    Zdziwiony - nie. Nie oczekiwałem więcej.
                    Nieprzyzwyczajony - tak.

                    > a to przecież kol. Shepard użył tylko
                    > dialektu, tak charakterystycznego dla wypowiedzi p. Rysia.

                    A ja głupi tylko go prosiłem o wskazanie choć jednego, alternatywnego inwestora.
            • Gość: iwabradyna Krótkie resume dotychczasowej dyskusji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.13, 10:45
              Podziwiam łowcę za determinację, z którą usiłuje polemizować z dyżurnymi malkontentami i opluwaczami. Trochę to przypomina rozmowę głuchego ze ślepym o kolorach. Nikt nikogo nie przekona. Jak mawiał pewien mój znajomy - mam w tej sprawie własne zdanie, ale się z nim nie zgadzam.
              Po raz kolejny konstatuję dziwny zbieg okoliczności - dr psychol chwali byłego wiceprezydenta Rzeszowa. Z analizy jego aktywności snuję podejrzenie o ... autopromocji!
              Szanowni Państwo! (trochę przesadziłem z tym "szanowni", ale niech tam).
              Nie da się niestety zrobić powtórki z rozrywki. Co się stało, to się nie odstanie. Kładki się nie wyburzy, pomnika - mam nadzieję - też. Że prezydent uprawia wazelinę wobec kleru? A kto decyduje o tym, jak motłoch głosuje?!!! Kto "zatwierdza" wszelkie nominacje, kandydatury na stanowiska, do wyborów i różne tam takie w naszym pięknym ultrakatolickim kraju?!!!!
              Coś tu cisza zapadła.
              Trzeba oddzielić strategię od taktyki. Trzeba czasem i biskupowi wleźć bez wazeliny. W polityce (a rządzenie miastem, niestety też jest uprawianiem polityki) nie ma sentymentów. Jest zimna, cyniczna, często wyrachowana gra.
              Niejednokrotnie chwaliłem obecnego prezydenta Rzeszowa uważając, że był (i jest) do tej pory najlepszy. Poczytajcie, jak gaśnie gwiazda Dutkiewicza. Uświadomcie sobie wreszcie, ile może prezydent miasta. Co mu wolno, a czego nie. Jakie ma pole działania i jakimi przepisami jest spętany.
              Porównajcie jego aktywność i chęć do pracy ze swoimi. Niejednemu by się już dawno nie chciało. Zapewniam was, że on tak nie dla apanaży, on po prostu tak ma.
              Jak mawiał Ferdek Kiepski: ty dopiero wtedy otworzysz oczy, kiedy ja je zamknę.
              I na koniec - uprzedzając wasze bluzgi - nie mam nic wspólnego z ratuszem, nie jestem opłacanym klakierem.
              Wiem, że wam trudno w to uwierzyć, ale TAK JEST.
              PS. Mnie się też kładka podoba.
              • shepard102 Re: Krótkie resume dotychczasowej dyskusji 02.01.13, 10:51
                "... Trzeba czasem i biskupowi wleźć bez wazeliny... "

                Nawet jeśli Masz obrzydliwą rację, to pozostaje do wyjaśnienia jeszcze jedna tylko kwestia: W IMIĘ CZEGO?
                I warto DOBRZE przemyśleć odpowiedź... ;-)

                Pozdrawiam.

                P.S. Mnie się kładka nie podoba: ani jako FORMA ani jako FUNKCJA. Jednak o ile mogę się zgodzić, że nie ma możliwości zmiany obecnego jej stanu... kwantowego :-) to KOSZTY jakie pochłonęła - są wyjątkowo nieprzyzwoicie duże i odwrotnie proporcjonalne do jakości, jaką w zamian otrzymaliśmy...
                • Gość: iwabradyna Re: Krótkie resume dotychczasowej dyskusji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.13, 10:58
                  Dla Ciebie i mnie - koszty są wielkie. Łowca to celnie wyliczył - dla miasta to znacznie mniej bolesny wydatek. Bezdyskusyjny jest zysk marketingowy: nieważne, jak mówią - źle czy dobrze, ważne że MÓWIĄ!
                  Podobnie jest ze światełkami: 400 czy 600 tysięcy to mój życiowy dorobek. Ale dla miasta? To jak dla mnie kilka złotych. Przyznam ze wstydem - ja też kupiłem światełka za 50 czy 60 złotych, chociaż budżet trochę zajęczał. Proporcjonalnie wydałem więcej niż Rzeszów. Efekt nawet trudno porównać.
                  A sąsiad zamiast światełek wypił innowacyjną flaszkę.
                  • shepard102 Re: Krótkie resume dotychczasowej dyskusji 02.01.13, 11:09
                    "... Łowca to celnie wyliczył - dla miasta to znacznie mniej bolesny wydatek. Bezdyskusyjny jest zysk marketingowy: nieważne, jak mówią - źle czy dobrze, ważne że MÓWIĄ! ..."

                    Ma Pan rację i - nie ma Pan racji... :-)
                    Matematyka to tylko operacje na liczbach: to tak jak z tym traktorem z benefisu Laskowika: wszystko zależy od punktu widzenia. Dla mnie - to nie jest żaden argument, bo tak jak napisałem, nawet złotóweczka zmarnowana - pozostanie zmarnowaną, bez względu na wielkość procesu marnotrawstwa i promile.
                    CO do zysku marketingowego, cóż... zawsze można zamiast Dnia Odkrywców zapłacić desperatowi, który w trybie live - obleje się benzyną na Miejskim i podpali. Spoko, ludzie przyjdą i w mediach na pierwszych stronach pokażą...
                    Kwestia smaku...



                    • Gość: iwabradyna Re: Krótkie resume dotychczasowej dyskusji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.13, 11:21
                      To już taki urok statystyki: jest jak kostium bikini - pokazuje wszystko, ale najważniejsze zasłania.
                      Trudno mi jednak porównywać podpalenie się desperata z niecodziennym dla wielu kształtem kładki. Co gorsza (dla krytykantów), miałem ostatnio gości, w tym zagranicznych i im się, kurna, kładka podobała!!!
                      • jasioplo ale co innego jest dość ważne ! 02.01.13, 11:28
                        Ale co innego jest dość ważne !
                        Gdyby ta kładka naprawdę rozwiązywała by problem komunikacyjny w tym miejscu lub przynajmniej nie utrudniała (a tak teraz jest) poruszania się pieszym to nie było wogóle tego tematu - po prostu !
                        • lowca_intelektow Re: ale co innego jest dość ważne ! 02.01.13, 18:06
                          jasioplo napisał:

                          > Gdyby ta kładka naprawdę rozwiązywała by problem komunikacyjny w tym miejscu lu
                          > b przynajmniej nie utrudniała (a tak teraz jest) poruszania się pieszym to nie
                          > było wogóle tego tematu - po prostu !

                          W takim razie zaproponuj lepsze rozwiązanie problemu komunikacyjnego w tym miejscu.

                          • astrogator_horpach Nie karmic trolla ! 02.01.13, 18:26
                            Dajcie se siana.. dajcie mu tylko pożywkę dla jego subiektywnych teorii.
                            Tarantoga miał rację!!
                            • lowca_intelektow Re: Nie karmic trolla ! 02.01.13, 19:01
                              astrogator_horpach napisał:

                              > Dajcie se siana..
                              No jak mamy SEdać siana, to jesteś usprawiedliwiony ;-)))
                          • jasioplo Re: ale co innego jest dość ważne ! 03.01.13, 08:38
                            >>>> W takim razie zaproponuj lepsze rozwiązanie problemu komunikacyjnego w tym miejscu.

                            A to czemu ja mam proponować ?
                            Nie ma nikogo takiego w ratuszu żeby zaproponował coś alternatywnego ?

                            fakt - faktem kładka wcale nie ułatwiła i nie uczyniła bezpieczniejszym przekraczania ulic dla wszystkich pieszych w tym miejscu
                            A korki, które miały zniknąć czy się zmniejszyć to dalej bardzo często sięgają aż po plac Wolności ...
                            Na szczęście udrożniła się druga jezdnia [ J E D Y N I E ]
                            - no i drugie "szczęście" - kładka podoba co niektórym ...
                            • lowca_intelektow Re: ale co innego jest dość ważne ! 03.01.13, 10:43
                              jasioplo napisał:

                              > A to czemu ja mam proponować ?
                              > Nie ma nikogo takiego w ratuszu żeby zaproponował coś alternatywnego ?

                              Wiesz czym się różni krytyka od krytykanctwa?

                              > fakt - faktem kładka wcale nie ułatwiła i nie uczyniła bezpieczniejszym przekra
                              > czania ulic dla wszystkich pieszych w tym miejscu

                              Dlaczego twierdzisz, że nie uczyniła bezpieczniejszym?
                              Możesz wyjaśnić?

                              • jasioplo Re: ale co innego jest dość ważne ! 03.01.13, 11:28
                                1. wiem, że moja krytyka jest słuszna, bowiem prawdą jest, że nowa organziacja ruchu pod kładką nie rozwiązała głównych problemów w tym miejscu a nawet spotęgowała, bowiem jak nazwać chaos spowodowany przez zmodernizowane skrzyżowanie, z których to zmian pod osłoną nocy się wycofano ...
                                krytyka danego rozwiązania nie musi się łączyć (choć może) z podaniem własnego sposobu na zaradzenie danej sytuacji

                                2. na dwóch pozostałych zebrach (a nie ma tam sygnalizacji) wzrosło znacznie niebezpieczeństwo !
                                - zwiększył i to znacznie ruchu pojazdów
                                - zlikwidowane zostały wyspy (azyle) dla pieszych
                                - do przekroczenia jest więcej pasów niż było poprzednio
                                Czyli obecnie starsza osoba (lub z ciężkimi bagażami, czy mama z wózkiem), która wcześniej mogła przejść przez Piłsudskiego bezproblemowo i bezpiecznie na "światłach" !!! to teraz by dostać się do windy M U S I !!! przekroczyć jezdnię o 3 pasach (były nawet 4 ale zdążyli przemalować) bez sygnalizacji, gdzie zlikwidowano nawet wyspę (azyl) dla pieszych - podobnie jest z drugiej strony ...
                                - pieszemu wiatr zawsze w oczy
                                - z deszczu pod rynnę

                                • lowca_intelektow Re: ale co innego jest dość ważne ! 03.01.13, 13:26
                                  jasioplo napisał:

                                  > 1. wiem, że moja krytyka jest słuszna, bowiem prawdą jest, że nowa organziacja
                                  > ruchu pod kładką nie (...)
                                  OK, tu się zgadzam i zgadzałem od samego początku.
                                  Mało tego uważam, że trzeba być niespełna rozumu, a dyplom inżyniera ruchu drogowego otrzymać "za tatowe świniaki", by wymyślić tak idiotyczne rozwiązanie, jakie widzieliśmy po oddaniu kładki. Uruchomienie możliwości jazdy prosto i lewoskrętów z obu kierunków Grunwaldzkiej, to po prostu szczyt braku wyobraźni, nie mówiąc o profesjonalizmie. Ciekawe kto to wymyślił i czy jeszcze pracuje? A może autorem była jakaś firma zewnętrzna?
                                  >
                                  > 2. na dwóch pozostałych zebrach (a nie ma tam sygnalizacji) wzrosło znacznie ni
                                  > ebezpieczeństwo (...)
                                  Aż się muszę tam przejechać i dokładnie przyglądnąć. Na razie ta argumentacja wygląda mi na mocno naciąganą.
                                  • jasioplo to są fakty ... 03.01.13, 13:54
                                    1. inwestorem było miasto i to ono, a nie ktoś inny (spoza ratusza) zawarł w przetargu założenia organizacji ruchu w tamtym miejscu

                                    >>Na razie ta argumentacja wygląda mi na mocno naciąganą.
                                    2. tzn. który konkretnie argument jest naciągany ? to co przedstawiłem to są fakty ...
                                    • lowca_intelektow Re: to są fakty ... 03.01.13, 14:39
                                      jasioplo napisał:

                                      > 2. tzn. który konkretnie argument jest naciągany ? to co przedstawiłem to są fa
                                      > kty ...
                                      Spokojnie. Ja rzadko chodzę po mieście. Chyba, że z psem po plantach, Lisiej Górze, czy Kopcu Konfederatów. Podjadę sobie w okolice kładki, zobaczę dokładnie, co się zmieniło i wtedy pogadamy.
                                      • jasioplo Re: to są fakty ... 03.01.13, 14:48
                                        >>> Spokojnie ...
                                        zarzucasz mi naciąganie faktów (pisanie nieprawdy)

                                        >>>Podjadę sobie w okolice kładki, zobaczę dokładnie,
                                        - szkoda czasu i ruszania samochodu (korki), wszystko można zobaczyć w internecie
                                      • stop_n_rz Re: to są fakty ... 03.01.13, 14:58
                                        Ale... czemu to się dziwić że jest, jak jest?!

                                        Proces decyzyjny tej inwestycji za 12,5 mln zł przebiegał następująco:

                                        Ferenc pojechał do Chin _stop_ zobaczył tam okrągłą kładkę _stop_ zachwycił się _stop_ wrócił do Stolicy Imitacji _stop_ zakomunikował swojemu dworowi "Chcę taką kładeczkę w Rzeszowie" _stop_ kładeczkę, zgodnie z prezydenckim kaprysem wybudowano!

                                        Tak w 18 tysięcznym mieście mieniącym się "stolicą innowacji" podejmuje się decyzje o inwestycjach w komunikacji za 12,5 mln zł.

                                        W innych mniej "innowacyjnych mieścinach" takie decyzje podejmują specjaliści od rozwiązań komunikacyjnych, studiują problem, projektują, sprawdzają symulacje na urządzeniach zwanych komputerami i dopiero później mówią jakie są możliwe rozwiązania.

                                        U nas decyduje kaprys ekonomisty kształconego w głębokim PRL-u.
                                        • lowca_intelektow Re: to są fakty ... 03.01.13, 15:07
                                          stop_n_rz napisał:

                                          > Ferenc pojechał do Chin _stop_ zobaczył tam okrągłą kładkę _stop
                                          > _ zachwycił się _stop_ wrócił do Stolicy Imitacji _stop_ zak
                                          > omunikował swojemu dworowi "Chcę taką kładeczkę w Rzeszowie"
                                          _stop_ kład
                                          > eczkę, zgodnie z prezydenckim kaprysem wybudowano!


                                          Kurcze... fajnie być sobie takim Ferencem...ehhhhh....

                                          Eureka!
                                          Już wiem w jakim celu uprawiasz tą swoją czarną propagandę ;-)))
                                          • stop_n_rz prezydencki kaprys 03.01.13, 15:23
                                            Oficjalna wykładnia trybu podejmowania decyzji w sprawie podobnych inwestycji dokonana przez rzecznika prezydenta - Video - Polsat.
                                            • lowca_intelektow Re: prezydencki kaprys 03.01.13, 15:35
                                              stop_n_rz napisał:

                                              > Oficjalna wykładnia trybu podejmowania decyzji w sprawie (...)
                                              Nie kompromituj się proszę. To jest taka sama oficjalna wykładnia, jak uczciwa i obiektywna jest Twoja stronka.

                                              Czego jeszcze mam się spodziewać po człeczynie uzurpującej sobie prawo do bycia ekspertem w kwestiach transportu publicznego, który swoje "uprawnienia" opiera między innymi o strach przed Disneylandem? ;-)))
                      • shepard102 Re: Krótkie resume dotychczasowej dyskusji 02.01.13, 12:25
                        To już taki urok impression: jednym się podoba Concorde innym - He-219...
                        Tutaj nie wygląd jest najważniejszy, tylko, niestety - CENA. I nie ma co owijać w bawełnę: to co stoi nad skrzyżowaniem obok UW, NIE JEST WARTE środków, które nań wydano... (a oglądając ostatnio przy okazji przejazdu obok - te odłażące płaty szarej farby podkładowej czy chagiewu jakiej - tylko utwierdzam się w przekonaniu, że wciśnięto nam chiński bubel, tandetnie wykonany i zupełnie niefunkcjonalny). Miś Barei w rzeszowskim, innowacyjnym wcieleniu, który sobie zgnije...
                        Plus to o czym wspomina Jasio: NICZEGO nie rozwiązano... niczego o czym gardłowano i stawiano jako argumenty "za"... od stosów trupów - po usprawnienie ruchu nad i pod. Tak sobie myślę, że gdyby miast farmazonów w stylu radnego Chlebka, postawiono sprawę jasno: tak i tak, trzeba było dać zarobić temu i owemu, kazałem zbudować coś, co ludziom obiecałem - i basta - byłoby uczciwiej. Przynajmniej. ;-)

                • lowca_intelektow Re: Krótkie resume dotychczasowej dyskusji 02.01.13, 17:40
                  shepard102 napisał:

                  > P.S. Mnie się kładka nie podoba: ani jako FORMA ani jako FUNKCJA. (...)
                  > :-) to KOSZTY jakie pochłonęła - są wyjątkowo nieprzyzwoicie duże i odwrotnie p
                  > roporcjonalne do jakości, jaką w zamian otrzymaliśmy...

                  Masz pełne prawo tak uważać. Mało tego masz 100% racji z Twojego punktu widzenia.
                  Jednak powinieneś zauważyć fakt, że wszechświat w swej różnorodności, pozwolił również na istnienie istot mających dokładnie odwrotne zdanie.
                  Szerzej w tym poście:
                  piramida potrzeb człowieka

                  Gdyby Ci się jeszcze udało zaakceptować ich istnienie i fakt, że oni również, tym razem ze swojego punktu widzenia, mają 100% racji, byłoby świetnie :-)))
              • lowca_intelektow Re: Krótkie resume dotychczasowej dyskusji 02.01.13, 17:26
                Gość portalu: iwabradyna napisał(a):

                > Podziwiam łowcę za determinację, z którą usiłuje polemizować z dyżurnymi malkon
                > tentami i opluwaczami. Trochę to przypomina rozmowę głuchego ze ślepym o kolora
                > ch. Nikt nikogo nie przekona.

                Ciesze się niezmiernie, że zauważyłeś komizm sytuacji :-))

                Jednak nie mam zamiaru nikogo przekonywać do kładki. Życie mnie nauczyło, że sens przekonywania "absolwenta" OHP do myśli niesionych pędzlem Max'a Ernst'a jest taki sam, jak namawianie księżniczki Monaco do zrozumienia romantyzmu rozrzucania obornika po świeżo zaoranym polu.

                > Po raz kolejny konstatuję dziwny zbieg okoliczności - dr psychol chwali byłego
                > wiceprezydenta Rzeszowa. Z analizy jego aktywności snuję podejrzenie o ... auto
                > promocji!

                Mam podobne odczucia, ale to Jego sprawa. Jego uczciwość, wiarygodność i honor.

                Mnie bardziej uderzyło tu zjawisko pt. "huzia na Józia". Wszystko, co się komukolwiek nie podoba, czasem z bardzo indywidualnego punktu widzenia, jest winą Ferenca. Gdzieś tu nawet przeczytałem zarzut sugerujący, że odpowiada za nocne kursy autobusów w MPK.

                Nikt nie napisał, że fajne są ścieżki rowerowe, skatepark, czy cokolwiek innego z długiej listy. Nie przeczytałem, że rzeszowskie ulice, na tle znakomitej większości polskich miast, są po prostu rewelacyjnie.
                Owszem są i błędy, ale ich nie popełnia tylko ten, który nie robi nic.

                Należymy do gatunku homo sapiens, więc myślmy i dzielmy się naszą kreatywnością i wiedzą ku lepszej przyszłości. A nie cofajmy do homo prostakus, który potrafi jedynie narzekać i nigdy, przenigdy nie przyzna nawet przed samym sobą, że ktoś inny zrobił coś fajnego.

                Krytyka OK, ale konstruktywna, a nie krytykanctwo. Że o chamskich wycieczkach osobistych, typu satrapa, czy despota nie wspomnę.

                > Trzeba oddzielić strategię od taktyki. Trzeba czasem i biskupowi wleźć bez waze
                > liny. W polityce (a rządzenie miastem, niestety też jest uprawianiem polityki)
                > nie ma sentymentów. Jest zimna, cyniczna, często wyrachowana gra.

                Ciesze się, że ktoś w końcu to rozumie.

                > Niejednokrotnie chwaliłem obecnego prezydenta Rzeszowa uważając, że był (i jest
                > ) do tej pory najlepszy. Poczytajcie, jak gaśnie gwiazda Dutkiewicza. Uświadomc
                > ie sobie wreszcie, ile może prezydent miasta. Co mu wolno, a czego nie. Jakie m
                > a pole działania i jakimi przepisami jest spętany.

                Otóż to. Jednak spora grupa forumowiczów sprawia wrażenie jakby im się wydawało, że bycie prezydentem miasta, to tak samo jak u nich w domu lub jednoosobowej firemce.

                > PS. Mnie się też kładka podoba.

                :-))
                • jasioplo Re: Krótkie resume dotychczasowej dyskusji 03.01.13, 08:57
                  >> Nikt nie napisał, że fajne są ścieżki rowerowe, >>

                  Bo wcale nie są ...
                  Nawet te najnowsze mają całą masę bubli i niezgodności z obowiązującym prawem a kierowane pisma o ich poprawę pozostają bez echa ...
                  Nie ma ich też 95 km jak chwali się w całej Polsce Ferenc, zawyżył ich długość o ok 45 %
                  Jest ich obecnie ok. 65 km

                  >>>> Owszem są i błędy, ale ich nie popełnia tylko ten, który nie robi nic. <<
                  no i tu jest pies pogrzebany - bo jest inne bardzo mądre powiedzenie:
                  Ucz się na błędach - najlepiej innych ...
            • Gość: Beata A piramida gdzie? IP: *.podkarpacki.net 02.01.13, 18:27
              Byłeś na RG w Krakowie i nie zauważyłeś piramidy szklano - "wodziankowej"???? Hmmmm proponuje wizytę u okulisty;-)
        • jasioplo bredzisz trochę .... 02.01.13, 09:18
          >>>Może Wam pokażą np. ... basen?
          - nie pokażą - Ferenc nie wybudował żadnego ...

          >>>przewiert pod Mostem Karpackim, który nas nic nie kosztował, bo został wynegocjowany w ramach budowy elektrowni nie istnieją?
          - g***o prawda, poza tym Ferenc tunel ten zapowiadał od 2006 roku, i co roku opowiadał bajki, że zrobi to już za chwilkę - już za momencik ...

          >>>> Możesz opisać na czym to rozpirzenie polegało?
          > Nie korzystam z MPK, ale widzę, że działa, ma nowe, piękne autobusy na CNG, ładne przystanki, <<
          - a tę poniższą informację o tzw. Pragramie Transportowym jak skomentujesz - inaczej niż rozpirzenie kom. zbiorowej ?
          życzę długiej i niemiłej lektury ... nic z tego co tam przedstawiono w planach i harmonogramach nie zostało zrealizowane, ciekawe dlaczego ...
          "Zintegrowany Plan Rozwoju Transportu Publicznego Rzeszowa na lata 2005 - 2013 "
          bip.erzeszow.pl/plany-i-programy/986,zintegrowany-plan-rozwoju-transportu-publicznego-rzeszowa-na-lata-2005-2013.html
          - w tym roku zapowiadano początek prac nad realizacją strefy płatnego parkowania (zniesionej przez Ferenca), ciekawe czy teraz Ferenc cokolwiek popchnie tą sprawę do przodu ? - bo trzeba mieć świadomość, że do tej decyzji - o strefie trzeba mieć tzw. "jaja" ;-)
          a zbliżają się wybory i za miesiąc, za dwa okaże się, że na razie nici z tych działań.
          A strefa będzie miała wpływ na "porzucenie" samochodów i przesiadkę na te nowe autobusy.
          "ładne przystanki" - że nie jeździsz MPK - to w takim razie nie wiesz jak pięknie one wyglądają w rzeczywistości ...
          • lowca_intelektow Re: bredzisz trochę .... 02.01.13, 18:25
            jasioplo napisał:

            > >>>Może Wam pokażą np. ... basen?
            > - nie pokażą - Ferenc nie wybudował żadnego ...

            A Karpik w Zespole Szkół nr 6 na Solarza z 2005 roku?
            A może uda Ci się jeszcze coś znaleźć?
            Choć już widać poziom krytykanctwa.

            > >>>przewiert pod Mostem Karpackim, który nas nic nie kosztował, bo
            > został wynegocjowany w ramach budowy elektrowni nie istnieją?
            > - g***o prawda,
            A to ciekawostka. Proszę o fakty.

            > poza tym Ferenc tunel ten zapowiadał od 2006 roku, i co roku op
            > owiadał bajki, że zrobi to już za chwilkę - już za momencik ...

            Już pisałem o negocjacjach. Czy Tobie się naprawdę wydaje, że negocjacje inwestor-miasto wyglądają tak samo jak gotowanie zupy w Twoim domu?

            > >>>> Możesz opisać na czym to rozpirzenie polegało?

            > - a tę poniższą informację o tzw. Pragramie Transportowym jak skomentujesz - in
            > aczej niż rozpirzenie kom. zbiorowej ?
            > życzę długiej i niemiłej lektury ... nic z tego co tam przedstawiono w planach
            > i harmonogramach nie zostało zrealizowane, ciekawe dlaczego ...

            Zdecyduj się proszę. Albo komunikacja została rozpirzona, albo jeszcze nie zrealizowano planów?
            Nazywając opóźnienie inwestycji rozpirzeniem komunikacji uprawiasz czarny PR, mocno rozmijasz się z prawdą i manipulujesz czytelnikami.

            > - w tym roku zapowiadano początek prac nad realizacją strefy płatnego parkowani
            > a (zniesionej przez Ferenca), ciekawe czy teraz Ferenc cokolwiek popchnie tą sp
            > rawę do przodu ? - bo trzeba mieć świadomość, że do tej decyzji - o strefie trz
            > eba mieć tzw. "jaja" ;-)
            Rozumiem, że nie masz samochodu. OK, rozumiem Twoje stanowisko. Ja mam inne.

            > "ładne przystanki" - że nie jeździsz MPK - to w takim razie nie wiesz jak piękn
            > ie one wyglądają w rzeczywistości ...

            To prawda, nie jeżdżę, ale gdyby nawet wyglądały fatalnie to chyba nie uważasz, że Ferenc ma pilnować podróżnych?
            • jasioplo masz rację - Karpik - to jest to ! 02.01.13, 22:25
              > > - nie pokażą - Ferenc nie wybudował żadnego ...
              >
              > A Karpik w Zespole Szkół nr 6 na Solarza z 2005 roku?
              > A może uda Ci się jeszcze coś znaleźć? >

              Masz rację - Karpik - inwestycja przygotowana przez poprzednią "ekipę"
              Szukałem, ale nic nie znalazłem - szkoda ...

              PS
              Tyle tych basenów u nas w Rzeszowie, że czasem nie wiadomo, że kto inny zaczął a ktoś inny kończył i pijał szmpana na otwarciu
              • lowca_intelektow Re: masz rację - Karpik - to jest to ! 02.01.13, 22:37
                jasioplo napisał:

                > Masz rację - Karpik - inwestycja przygotowana przez poprzednią "ekipę"

                Oficjalne informacje mówią o latach 2002 do 2005, czyli raczej Ferenc.

                Parafrazując. Ciekaw jestem komu przypisano by zasługi gdyby np. w 2020 roku oddano w Rzeszowie do użytku kolejkę gondolową? ;-))


                • stop_n_rz gondole 03.01.13, 13:38
                  "(...)komu przypisano by zasługi gdyby np. w 2020 roku oddano w Rzeszowie do użytku kolejkę gondolową?"

                  "Zasługę"?!

                  Przecież to byłaby jeszcze większa GŁUPOTA niż obecna Aureola Ferenca. Kolejne "rozwiązanie", które niczego by nie rozwiązało!
                  • lowca_intelektow Re: gondole 03.01.13, 14:36
                    stop_n_rz napisał:

                    > Przecież to byłaby jeszcze większa GŁUPOTA niż obecna Aureola Ferenca. Kolejne
                    > "rozwiązanie", które niczego by nie rozwiązało!

                    Opisz swoje doświadczenia, wykształcenie i wiedzę z zakresu transportu publicznego.

                    • stop_n_rz Re: gondole 03.01.13, 15:13
                      Najwyraźniej... trzeźwy osąd rzeczywistości, większy niż tego ekonomisty kształconego w PRL-u, który ma komunikacyjne kaprysy. Ja po prostu korzystam z tego... transportu publicznego i jestem zdania że podobne decyzje powinny być podejmowane innym trybem niż obecnie się to dzieje, czyli na podstawie opinii specjalistów, a nie... kaprysem prezydenckim!

                      Przypomnę że gondole były pierwszym kaprysem Ferenca, potem była wycieczka do Szwajcarii i tam wpadł w zachwyt gdy zobaczył kolejkę jednoszynową i to był kolejny kaprys, który obecnie forsuje.

                      Strach człowieka ogarnia, kiedy pomyśli że Ferenc mógłby się wybrać na wycieczkę do Disneylandu.

                      Jeżeli uważasz że to jest właściwy tryb, to jestem dosłownie porażony Twoim "doświadczeniem, wykształceniem i wiedzą".
                      • lowca_intelektow Re: gondole 03.01.13, 15:24
                        stop_n_rz napisał:

                        > Najwyraźniej... trzeźwy osąd rzeczywistości, (...)
                        > Ja po prostu korzystam z tego... transportu (...)
                        > (...) a nie... kaprysem prezydenckim! (...)
                        > Strach człowieka ogarnia, kiedy pomyśli że Ferenc mógłby się wybrać na wycie
                        > czkę do Disneylandu.

                        Rozumiem, że to nie wykształcenie, doświadczenie i fachowa wiedza z zakresu transportu publicznego lecz "trzeźwy osąd rzeczywistości", "korzystanie z MPK", "brak kaprysów (szczególnie prezydenckich)" i strach przed Disneylandem czynią z Ciebie eksperta.

            • jasioplo Re: bredzisz trochę .... 03.01.13, 09:23
              > > >>>przewiert pod Mostem Karpackim, który nas nic nie kosztował, bo został wynegocjowany w ramach budowy elektrowni nie istnieją?

              >> - g***o prawda,

              >>>>> A to ciekawostka. Proszę o fakty. ...
              .....Już pisałem o negocjacjach. Czy Tobie się naprawdę wydaje, że negocjacje inwestor-miasto wyglądają tak samo jak gotowanie zupy w Twoim domu? <<<<

              -----2009 info prasowe
              W ramach offsetu na rzecz miasta inwestor dołoży się do budowy tunelu pod zaporą łączącego pasaż spacerowy po lewej stronie Wisłoka.
              - Ten udział to 750 tys. zł, czyli połowa niezbędnej kwoty - precyzuje M. Chłodnicki rzecznik prezydenta. -----

              w sumie tunel kosztował 4,5 mln ! czyli udział ofsetu zmalał kilkukrotnie ! i na co się zdały negocjacje ?
              z prasy --
              • lowca_intelektow Re: bredzisz trochę .... 03.01.13, 11:01
                jasioplo napisał:

                > w sumie tunel kosztował 4,5 mln ! czyli udział ofsetu zmalał kilkukrotnie ! i n
                > a co się zdały negocjacje ?

                Na 750 tyś. Dobre i to, bo tak, czy tak miasto musiało ten przewiert zrobić?
                To źle, że Ferenc wynegocjował tą kwotę, że właściciel elektrowni się dołożył? A może źle że powstał ten tunel?
                A może farbka odchodzi lub ma brzydki kolor? ;-))))

                A poważniej - dzięki za precyzyjne info.

                > > Zdecyduj się proszę. Albo komunikacja została rozpirzona, albo jeszcze ni
                > e zrealizowano planów?
                > - przyczyna - skutek: nie zrealizowano planów - nastąpiło znaczne pogorszenie j
                > akości i stanu K.M. w naszym mieście

                Czyli uprawiasz czarny PR, bo pomiędzy pogorszeniem jakości i stanu komunikacji miejskiej a jej ro......m jest przepaść. Tym bardziej, że sytuacja już ulega poprawie, choćby przez zakup Mercedesów, o których sam piszesz. A to nie koniec.

                > - Ferenc ma pilnować (taki ma obowiązek) by dobrze działały miejskie jednostki
                > - w tym przypadku ZTM

                Czyżbyś uważał, że ten ZTM ma, na polecenie Ferenca, postawić ciecia z pałą na każdym przystanku, który będzie pilnował, by jakieś małorolne, bezmózgie bydle nie potraktowało rozkładu jazdy 13-nastki zapalniczką?

                • jasioplo Re: bredzisz trochę .... 03.01.13, 11:51
                  1. Źle, że napisałeś nieprawdziwą inormację i teraz po jej "zdemaskowaniu" nie byłeś w stanie nawet napisać, że nie miałeś racji - w odróżnieniu ode mnie, bo miałem klasę i przyznałem się do własnego błędu z "Karpikiem"

                  > Na 750 tyś. Dobre i to, bo tak, czy tak miasto musiało ten przewiert zrobić?
                  2. Tylko czemu nie zrobili go w 2007, 2008 czy 2009 roku ?
                  Było by znacznie taniej, "szybciej bezpiecznie" oraz udział kosztów były by po połowie a nie stosunku 1/6 !

                  >>> A może farbka odchodzi ...
                  3. A to trafiłeś !!! bo tyle miesięcy minęło a ratusz nie wygzekwował od wykonawcy do tej pory naprawy "łuszczącej" się farby - taka prozaiczna rzecz, a nie dało się ...

                  >>>> Czyli uprawiasz czarny PR, bo pomiędzy pogorszeniem jakości i stanu komunikacji miejskiej a jej ro......m jest przepaść. <<<
                  - czepiasz się słówka (którego "użyczyłem" z innej wypowiedzi) i formy wypowiedzi a nie odnosisz się do meritum

                  jaka zwał tak zwał i P O W T A R Z A M:
                  - nie zrealizowano planów - nastąpiło znaczne pogorszenie jakości i stanu K.M. w naszym mieście
        • shepard102 Wizjoner wybudował kładkę... 02.01.13, 10:05
          Daj Pan spokój z takimi alegoriami, bo uwłaczasz pojęciu „wizjoner”…

          Ktoś z horyzontami szerszymi niż kanał ulgi dla Mikośki, zainwestowałby pieniądze np. w Centrum Nauki. Nie – żadne tam „małe Koperniki” tylko oryginalny projekt placówki, gdzie dzieci i młodzież mogłyby spędzać wolny czas UCZĄC się i BAWIĄC.
          Do tego – taka placówka mogłaby zwyczajnie ZARABIAĆ ( a nie tylko: generować koszty jak O-KŁADECZKA, którą trzeba będzie już niedługo odmalować, bo „wspaniałe i szlachetne” i DROGIE materiały, z których ją wykonano już pomalutku… odpadają :-) a jako PIERWSZA tego typu w regionie – stałaby się naturalną atrakcją turystyczną po tej stronie Wisły.

          I TO jest wizjonerstwo. Bo jeśli coś jest INNOWACYJNEGO w zasięgu ręki – to NAUKA na pewno.

          P.P.
          • Gość: mieszkaniec Re: Wizjoner wybudował kładkę... IP: *.147.164.159.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.01.13, 15:33
            I tu się zgodzę. taka inwestycja z pewnością znalazłaby wiele pozytywnych opinii, o wiele więcej niż np. kładka.
          • lowca_intelektow Re: Wizjoner wybudował kładkę... 02.01.13, 18:32
            shepard102 napisał:

            > Ktoś z horyzontami szerszymi niż kanał ulgi dla Mikośki, zainwestowałby pieniąd
            > ze np. w Centrum Nauki. Nie – żadne tam „małe Koperniki” tylk
            > o oryginalny projekt placówki, gdzie dzieci i młodzież mogłyby spędzać wolny cz
            > as UCZĄC się i BAWIĄC.

            Ciekawy pomysł.
            Jak takie centrum widzisz i czym miałoby się różnić od Małego Kopernika?




            • Gość: ewa Re: Wizjoner wybudował kładkę... IP: *.204.110.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.01.13, 22:43
              > Ciekawy pomysł.
              > Jak takie centrum widzisz i czym miałoby się różnić od Małego Kopernika?

              O tym pomyśle mówi się w Rzeszowie od dobrych paru lat. Skoro Pan nie słyszał, należy szybko nadrobić zaległości. Warto. Pozdrawiam Ewa.
            • shepard102 Re: Wizjoner wybudował kładkę... 03.01.13, 07:59
              "... Ciekawy pomysł...."

              Tak, tak. Wiem.

              Jak takie centrum widzisz i czym miałoby się różnić od Małego Kopernika?

              Bądź konsekwentny, przyjacielu: niby jesteś tu nowy, niby nie wiesz nic o projektach CN, o których bębnimy na lewo i prawo od kilku lat, ale... o "małym Koperniku" już słyszałeś, prawda? No nic. Teoretycznie - jest to możliwe. Ale o.k. Możemy i o tym podyskutować, ale nie tutaj. Proponuję na żywo przy kawie, albo w innych, bezpośrednich okolicznościach (może nawet parę zainteresowanych osób taką dyskusją też się przyłączy? :-)... przy okazji okaże się czy jesteś facetem z wiedzą i refleksem a nie np. avatarem stworzonym po to, żeby robić tutaj quasi-kampanię :-) Ja tam nie mam nic do ukrycia i to co piszę tutaj - mogę śmiało powtórzyć... na antenie :-)

              Pozdrawiam,
              P.P.
              • lowca_intelektow Re: Wizjoner wybudował kładkę... 03.01.13, 11:15
                shepard102 napisał:

                > Bądź konsekwentny, przyjacielu: niby jesteś tu nowy, niby nie wiesz nic o proje
                > ktach CN, o których bębnimy na lewo i prawo od kilku lat, ale... o "małym Koper
                > niku" już słyszałeś, prawda?

                Już któryś raz spotykam się tu z dziwaczną podejrzliwością.
                Po co usiłujecie budować wizje spiskowych teorii? Nie wystarczy wrzucić w wujka G hasła "Centrum Nauki Rzeszów" i zobaczyć, że o Koperniku jest sporo, a o "Waszym" nic?

                > Możemy i o tym podyskutować, ale nie tutaj. Proponuję na żywo przy kawie, albo w
                > innych, bezpośrednich okolicznościach (może nawet parę zainteresowanych osób t
                > aką dyskusją też się przyłączy? :-)...

                Fajny pomysł. Co prawda kawy nie pijam, ale na herbatkę powinienem się załapać ;-)

                > przy okazji okaże się czy jesteś facetem
                > z wiedzą i refleksem a nie np. avatarem stworzonym po to, żeby robić tutaj qua
                > si-kampanię :-)
                Hahaaaa... w tej misji dziejowej pomagają mi zieloni cykliści i zbuntowane członkinie komunistycznych sił specjalnych ;-)))))))

                > Ja tam nie mam nic do ukrycia i to co piszę tutaj - mogę śmiało
                > powtórzyć... na antenie :-)
                Planujesz montować same mikrofony, czy również kamery? ;-))))

                • shepard102 Re: Wizjoner wybudował kładkę... 03.01.13, 11:44
                  "... Fajny pomysł. Co prawda kawy nie pijam, ale na herbatkę powinienem się załapać ;-) ..."

                  Trzymam za słowo.
                  Pozostaje ustalić tylko banalną kwestię, tj. KIEDY i GDZIE?


                  • lowca_intelektow Re: Wizjoner wybudował kładkę... 03.01.13, 13:06
                    shepard102 napisał:
                    >
                    > Trzymam za słowo.
                    > Pozostaje ustalić tylko banalną kwestię, tj. KIEDY i GDZIE?

                    Wybieraj. Ja, jako że mam nadmiar wolnego czasu dostosuję się.
                    • shepard102 Re: Wizjoner wybudował kładkę... 03.01.13, 13:37
                      Jasne... gdybyś tylko jeszcze aktywował konto... można by skorzystać z tej formy komunikacji. ;-)
                      • lowca_intelektow Re: Wizjoner wybudował kładkę... 03.01.13, 14:30
                        shepard102 napisał:

                        > Jasne... gdybyś tylko jeszcze aktywował konto... można by skorzystać z tej form
                        > y komunikacji. ;-)

                        OK, już się robi.
            • Gość: iwabradyna Re: Wizjoner wybudował kładkę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.13, 09:34
              Coś mi się zdaje, że gdyby powstało centrum nauki (czy jak je tam zwał) to shepard (nick NIEPRZYPADKOWY) miałby robotę. Nieźle płatną.
              • shepard102 Re: Wizjoner wybudował kładkę... 03.01.13, 10:05
                Tak, tak...
                Obłowiłby się chłop, że palce lizać :-))))
                Tak jak na dotychczasowych działaniach tego typu.

                Marzenia nic nie kosztują ale konkretne prace - już tak. A jak na razie - trzeba je finansować z własnej kieszeni, pro publico bono. Potrafisz tak? No to - zapraszam do współpracy.

                P.S. Ad. nick NIEPRZYPADKOWY: nie do końca jest tak jak myślisz. Pasterz - pisze się po angielsku nieco inaczej. Ten "Shepard" jest zupełnie od czegoś innego... to echa fascynacji historią podboju kosmosu i pierwszym załogowym programem Mercury ;-)
    • stop_n_rz Re: Skąd krytyka Ferenca? 02.01.13, 18:05
      Cyt. "Krytyka OK, ale konstruktywna, a nie krytykanctwo. Że o chamskich wycieczkach osobistych, typu satrapa, czy despota nie wspomnę."
      Nie jest niczym przyjemnym pisać tak, i czytać, o prezydencie miasta w którym się mieszka :( ale powyższe nie jest niczym innym jak stwierdzeniem smutnego... FAKTU :(

      Dodam kolejny FAKT że Ferenc jest ordynusem i na poparcie powyższego posłużę się jego słowami:
      "Gdyby pan był na moim spotkaniu z urzędnikami, pomyślałby pan o mnie ''niezły z niego sku...syn'' - mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa(...) Ja nie przeklnę za kółkiem, na korcie, ani w domu. Ale w pracy nie ma, że boli: czy to jest mężczyzna czy kobieta.(...)Czy to prawda, że stanął pan w kolejce w wydziale komunikacji. I gdy zobaczył, jak urzędniczka obrócona tyłem je bułkę, posypały się przekleństwa. - Tak było..."
      Całość - Prezydent Rzeszowa: czasem trzeba zakląć

      Tak "promuje" nasze miasto... prezydent miasta :(

      Pytano tutaj skąd nagle wziął się "lowca_intelektow"?

      Do pewnego momentu strona urzędnicza zadowalała się delegowaniem na front "internet" bytów wirtualnych klepiących na jedno kopyto, peany na cześć naszego "słoneczka Podkarpacia" w stylu "Rzeszów pięknieje pod rządami Pana Ferenca, a jak ci się nie podoba to spadaj z naszego pięknego miasta".

      Jako że od dłuższego już czasu, krytyków odpornych na prymitywną, populistyczną propagandę ratusza, na tym forum i ogólnie w sieci zaczęło przybywać i nie da się ich zbyć trollowaniem jak wyżej, delegowano do klepania w klawiaturę jakąś poważniejszą... personę :) Niniejszym pozdrawiam... tą osobistość ;)

      Cyt. "(...) piękne autobusy na CNG, ładne przystanki" :)))))))))))))))
      O tych autobusach im przystankach pisałeś ?

      Rzeszowski WSTYD komunikacyjny

      STOP niszczeniu przestrzeni miejskiej Rzeszowa na Facebooku
      • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 02.01.13, 18:59
        stop_n_rz napisał:

        > Dodam kolejny FAKT że Ferenc jest ordynusem i na poparcie powyższ
        > ego posłużę się jego słowami:
        > "Gdyby pan był na moim spotkaniu z urzędnikami, pomyślałby pan o (...)
        Przeczytaj całość i postaraj się zrozumieć sens, a nie wymowę fragmentów wyjętych z kontekstu. OK?
        Poza tym fajnie byłoby gdybyś zauważył drobną różnicę pomiędzy ostrym opiórkaniem podległego i winnego zaniedbań pracownika w czterech ścianach, a wypowiedziami na forum publicum.

        > Pytano tutaj skąd nagle wziął się "lowca_intelektow"?
        Teraz się zacznie się spiskowa teoria dziejów ;-) Uwaga ;)))))

        > Do pewnego momentu strona urzędnicza zadowalała się delegowaniem na front "inte
        > rnet" bytów wirtualnych klepiących na jedno kopyto (...)
        >
        > Jako że od dłuższego już czasu, krytyków odpornych na prymitywną, populistyc
        > zną propagandę ratusza
        , na tym forum i ogólnie w sieci zaczęło przybywać i
        > nie da się ich zbyć trollowaniem jak wyżej, delegowano do klepania w klawiatur
        > ę jakąś poważniejszą... personę :) Niniejszym pozdrawiam... tą osobistość ;)

        Zapomniał Waćpan o wspierających mnie cyklistach i spisku gospodyń domowych ;-)))

        A nieco poważniej. Nie powiem, że nie jest miło mieć połechtane w ten sposób Ego.
        Pięknie dziękuję

        > O tych autobusach im przystankach pisałeś ?
        Nie jeżdżę autobusami i nie obserwuję przystanków z lupą. Z za szyby samochodu wyglądają dobrze.
        Poza tym chyba nie chcesz powiedzieć, że to Ferenc ma pilnować przystanku żeby jakieś schlane, bezmózgie bydle go nie zdewastowało? Od tego jest raczej policja, a ta jak wiadomo UM nie podlega.

        > STOP niszczeniu przestrzeni miejskiej Rzeszowa

        Już drugi dzień usiłuje się zabrać za tą stronkę i mam pełną świadomość, że powinienem. Jednak tak bardzo pachnie indoktrynacją jedynie słuszną ideologią, żeby nie powiedzieć "sztuczną inseminacją", że jako osoba o swobodnej myśli i poglądach mam odruch wymiotny.
        • stop_n_rz Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 09:22
          Zestawiam Twoje wypowiedzi
          1. Cyt. "(...) piękne autobusy na CNG, ładne przystanki"

          2. Cyt. "Nie jeżdżę autobusami i nie obserwuję przystanków z lupą. Z za szyby samochodu wyglądają dobrze."

          i stwierdzam że albo świadomie mijasz się z prawdą inaczej... kłamiesz (być może (?) niejako z urzędowego obowiązku), albo nie potrafisz obiektywnie ocenić tego co widać gołym okiem. Rzeszowska komunikacja (MPK) czyli przedsiębiorstwo MIEJSKIE, będące w gestii prezydenta miasta, przypomnę że jest nim Ferenc jest w nędznym stanie, autobusy pełne reklamowego "śmiecia", którymi wytapetowane są ponad wszelką miarę szyby, obskurne przystanki. A nasz "przeprezydent" woli zajmować się porządkami w obcych firmach jak LOT, ORLEN (populistyczne zagrania pod publikę, szyte grubymi nićmi) a nie potrafi zająć się porządkami na własnym "podwórku".

          Jeżeli jest tak wspaniale jak Ty piszesz, to czemu jest tak parszywie jak widać na tych zdjęciach przedstawiających stan faktyczny, a nie rzeczywistość wirtualną rodem z ratuszowej propagandy sukcesu, którą uprawiasz:

          Rzeszowski WSTYD komunikacyjny

          Jak może wyglądać... cywilizowana komunikacja miejska można zobaczyć na tych zdjęciach i nie trzeba kosztownych wycieczek na drugi koniec świata prezesa i jego dworu, aby coś podobnego zobaczyć. Ten przykład jest o "rzut beretem" w Krakowie:

          Kraków - komunikacja miejska

          Oczywiście padnie argument że Rzeszów to nie to co "bogaty" Kraków :) To jeszcze dla równowagi kolejne miasto z tzw. "biednej" ściany wschodniej i jego komunikacja miejska:

          Białystok - komunikacja miejska

          STOP niszczeniu przestrzeni miejskiej Rzeszowa na Facebooku
          • lowca_intelektow Re: Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 13:02
            stop_n_rz napisał:

            > Zestawiam Twoje wypowiedzi
            > 1. Cyt. "(...) piękne autobusy na CNG, ładne przystanki"
            >
            > 2. Cyt. "Nie jeżdżę autobusami i nie obserwuję przystanków z lupą. Z za szyb
            > y samochodu wyglądają dobrze.
            "
            >
            > i stwierdzam że albo świadomie mijasz się z prawdą inaczej... kłamiesz

            Hahahahaaa.... jasne, bo przecież jeżdżąc autem nie widzę autobusów, szczególnie tych najbardziej zwracających uwagę, bo nowych i innych od tych, które się już opatrzyły.

            Jednak nie. By w oczach wypaczonego lub inaczej - sfiksowanego w nienawiści do Ferenca niejakiego stop_n_rz wyglądać wiarygodnie i nie zostać okrzyknięty kłamcą, muszę poszukiwać na przystankach nadpalonych przez buraków rozkładów jazdy i innych skutków ludzkiego chamstwa i głupoty. Przecież nie można przyznać, że są też ładne, czyste i niezdewastowane przystanki. Nieeeeeee.... bo to zakazane i niezgodne z jedynie słuszną ideologią głoszoną przez stop_n_rz.
            Ciekawe, czy innym też coś taka postawa i ideologia przypomina?
            Mnie komunistyczny Dziennik Telewizyjny prawiący o USA, radio Wolna Europa o ZSRR lub rozgłośnię Rydzyka o KRRiT.

            > być może (?) niejako z urzędowego obowiązku),
            Ciekawe, czy potrafisz żyć normalnie, tak po prostu. Wierząc, że nie wszyscy kłamią i oszukują? Że są jeszcze ludzie niezależni, którzy mają własne zdanie oraz chcą i potrafią go bronić? Czy potrafisz iść ulicą nie oglądając się za siebie i nie wypatrując śledzących agentów? Czy udaje Ci się, choć na chwilę, uwolnić od wewnętrznego imperatywu nakazującego 100% podejrzliwość do wszystkiego i wszystkich? Bardzo mnie ciekawi czy Twój umysł jeszcze potrafi przyznać, ba zarejestrować jakieś dobre i pożyteczne przejawy obecności oraz działania innych [o Ferenca boję się zapytać]?

            > Jeżeli jest tak wspaniale jak Ty piszesz, to czemu jest tak parszywie
            > jak widać na tych zdjęciach
            przedstawiających stan faktyczny, a nie rzeczy
            > wistość wirtualną rodem z ratuszowej propagandy sukcesu, którą uprawiasz:

            Pisząc to chcesz mnie zainspirować do wzięcia aparatu foto i ruszeniu na miasto celem sfotografowania kilku czystych i ładnych przystanków? Czyli zrobienia czynności dokładnie odwrotnej do tej, którą ty zrobiłeś? A może chcesz mi wmówić, że masz wyłączność na prawdę i rzeczywistość?

            Przecież rzeczywistość jest taka, że są przystanki ładne i brzydkie, Nowe i stare. Jedne są zdewastowane inne nie. Sfotografowanie i umieszczenie na stronie, z odpowiednimi komentarzami tylko jednych lub drugich jest właśnie kłamstwem i manipulacją rzeczywistością, których się dopuszczasz teraz, a może kiedyś dopuścił się Ratusz [nie widziałem].

            > Jak może wyglądać... cywilizowana komunikacja miejska można zobaczyć na tych zd
            > jęciach (...) w Krakowie:

            Jasne, że tak może wyglądać jeśli się zrobi odpowiednie zdjęcia.
            Chyba nie chcesz mi wmówić, że w Krakowie nie ma brudnych lub zdewastowanych przystanków?
            Gdybyś w desperacji i zaślepieniu nienawiścią do Ferenca jednak chciał, to pierwej zerknij tu:
            d.naszemiasto.pl/k/r/d1/25/4edf80876a688_g1.jpg]
            d.naszemiasto.pl/k/r/d9/eb/4edf807f9a7ef_g1.jpg

            > Oczywiście padnie argument że Rzeszów to nie to co "bogaty" Kraków :)

            No popatrz jaki jesteś superktoś. Jeszcze nie przeczytałem tego postu, a Ty już wiesz jakiego argumentu użyję. Tylko pogratulować.

            Tak swoją drogą napisz proszę o motywach zrobienia tej propagandowej strony na FB, którą się podpierasz. Jakie masz z niej korzyści?
            Przecież robienie zdjęć starannie wyszukanym i dobranym wg klucza obiektom, obróbka, publikacja, pisanie opisów, wyszukiwanie i umieszczanie artykułów oraz informacji wymagało ogromu pracy i czasu. Co z tego masz poza satysfakcją z bycia "lokalnym Rydzykiem bis"?

            Ja tu sobie podpisuję drugi, czy trzeci dzień, a już pomału zaczynam mieć dość. Drażni zacietrzewienie i niereformowalność [czasem sprawiająca wrażenie chorobliwej nienawiści] jednych. Nudzi monotonność drugich. Więc zapewne niedługo odpuszczę.
            A tam ogrom pracy non stop. Misja, imperatyw, nakaz ideowy, objawienie duchowe, zlecenie na kampanię czarnego PR, a może własny interes? Jaki?



            • stop_n_rz Re: Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 13:32
              "Pisząc to chcesz mnie zainspirować do wzięcia aparatu foto i ruszeniu na miasto celem sfotografowania kilku czystych i ładnych przystanków?"

              Do dzieła, czekam na efekty :)

              "swoją drogą napisz proszę o motywach zrobienia tej propagandowej strony na FB, którą się podpierasz."

              Bardzo proszę :) Miałem serdecznie dosyć tej lejącej się propagandy sukcesu i kultu jednostki, którą uskuteczniają urzędnicy, a służącej jedynie prywatnym interesom jednego, kiepskiej próby polityka jakim jest Ferenc.

              Słysząc, czytając, o... "pięknieniu Rzeszowa pod rządami prezydenta Ferenca", krainie wzorcowej pod każdym względem czy to czystości, estetyki i w zasadzie każdej inne, która przyjdzie na myśl, a równocześnie stykając się na każdym kroku z bylejakością i zwykłym bajzlem postanowiłem zadać podstawowe pytanie -

              Jeżeli jest tak wspaniale jak twierdzi Ferenc i jego propagandyści, to czemu jest tak parszywie jak widać na prezentowanych na STOPI-e zdjęciach?

              A cel? Bardzo skromny :)
              Np. zamiast bezczelnego ściemniania o tym jakim to "reprezentacyjnym deptakiem" jest ul. 3 Maja, oczekiwałbym od władz miasta doprowadzenie tego traktu do takiego stanu, żeby bez wstydu można tam zaprowadzić gości i powiedzieć, patrzcie to jest reprezentacyjny deptak miasta. Zamiast wydania 12,5 mln na prezydencki kaprys, ten pomnik próżności i .... Ferenca wolałbym przeznaczyć te pieniądze np. na uczciwy, a nie pozorowany (to ostatnie malowanie ławek i donic) remont 3 Maja.

              Korzyści?
              Będę miał satysfakcję jeżeli w bliższej lub dalszej perspektywie co się zmieni na plus w tej naszej siermiężnej rzeczywistości obecnej Stolicy... Imitacji
              • who.is.zed Re: Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 13:36
                amen.:)
                mam nadzieje, ze Twoja walka z nasza pszenno-buraczaną rzeczywistością przyniesie jakiś skutek. gratuluję samozaparcia:)
                • stop_n_rz Re: Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 13:46
                  Dziękuję :)

                  Mam nadzieję że pierwszym warunkiem do zmian na lepsze jest skończenie z tą lokalną BUFONADĄ i prężeniem wątłych muskułów. Po prostu zdjęcie "różowych okularów" i zmierzenia się z... rzeczywistością. Oby to nastąpiło prędko, bo inaczej obudzimy się z "ręką w nocniku" :(
              • lowca_intelektow Re: Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 14:28
                stop_n_rz napisał:

                > Bardzo proszę :) Miałem serdecznie dosyć tej lejącej się propagandy sukcesu
                > i kultu jednostki
                , którą (...)

                > A cel? Bardzo skromny :)
                > Np. zamiast bezczelnego ściemniania o tym jakim to "reprezentacyjnym deptaki
                > em
                " jest ul. 3 Maja, oczekiwałbym od władz miasta doprowadzenie tego traktu
                > do takiego stanu, żeby (...)

                > Korzyści?
                > Będę miał satysfakcję jeżeli w bliższej lub dalszej perspektywie (...)

                OK, czyli jesteś idealistą, społecznikiem i wizjonerem bezinteresownie walczącym o dobro rzeszowskiego narodu. Poświęcając setki, jeśli nie tysiące godzin własnej pracy, umiejętności i pieniądze. Taki Lenin w skali mini.

                A wiesz, że Lenin był niemieckim szpiegiem, którego zadaniem było rozwalenie Rosji od środka? Cała jego rewolucja została zrealizowana za niemieckie pieniądze. Rewolucja była po prostu znacznie tańsza od wojny i nie groziła klęską.

                Pytanie numer 2.
                Nie sądzisz, że gdybyś w swoich osądach odszedł od absolutnie jednostronnej propagandy opartej o wybiórcze fakty i jedynie słuszną ideologię, przez pryzmat której stronniczo interpretujesz rzeczywistość, byłbyś zdecydowanie wiarygodniejszy i skuteczniejszy?
                Może wtedy Twoja stronka nie budziłaby uśmieszku i nie indukowała myśli "o następny nawiedzony wojownik", jakiś "mini Rydzyk bis"?

                Rzeszów pod rządami Ferenca nie jest czarno-biały, a tym bardziej czarny jak Ty go przedstawiasz. Są w nim wszystkie odcienie szarości oraz biel i czerń. Ferenc popełnia błędy. Rzeszowskie inwestycje zawierają niedoróbki. Mnie też się nie podobają "trumienki" na 3-go Maja i bus-pasy na Sikorskiego, ale są też pozytywne strony jego działalności. Osobiście uważam, że tych dobrych jest znacznie więcej od nietrafionych.

                Ty masz prawo uważać inaczej, ale uczciwie jest zauważać obydwa aspekty, a tylko w ten sposób można uzyskać wiarygodność u wolnego od uprzedzeń internauty.
                pokazując wyłącznie błędy patologie - wszystko, co złe i czarne nie tylko stajesz się niewiarygodny, ale wystawiasz samemu sobie bardzo złe świadectwo. Budujesz wizerunek jednostronnie/ujemnie spolaryzowanego oszołoma.
                Masz tego świadomość?

                • who.is.zed Re: Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 15:40
                  To co robi stop_n_rz to wlasciwa reakcja na propagande ratuszowych urzedasow i podlizujacej im sie prasy lokalnej. Propaganda ta, niczym w prl, przedstawia nasze miasto jak istny cud swiata. Wg slow Prezydenta, co rusz zdobywamy nagrody w kraju, w europie, na swiecie. Rece opadaja, ale wielu ludzi w to wierzy. Powtarzaja w kolko jak mantre, jak w rzeszowie czysto, jak ladnie, jakie drogi a chodniki. A prawda jest taka, ze Rzeszow jest przebrzydki. Kocham to miasto tylko i wylacznie dlatego, ze stad pochodze. Na kazdym kroku kroluje pszenno-buraczana estetyka i bylejakosc. Jako estete wyjatkowo mnie to boli, co sie u nas robi z przestrzenia publiczna (dygresja, do Twojej wczesniejszej wypowiedzi, ze niby o gustach sie nie dyskutuje. owszem, nie dyskutuje, jesli chodzi o to jak sobie pomalowales sypialnie, urzadziles lazienke, jakiej sluchasz muzyki czy tez czy masz spojler na aucie. Ale juz nie w przypadku ksztaltu domu, koloru elewacji - bo to oddzialuje to przestrzen publiczna, z ktorej korzystamy wszyscy - rozumiesz to?)
                  Przyklady naszej wiesnackiej rzeczywistosci? Bez zastanowienia, jednym tchem:
                  - "Pomniki" Gorskiego, Papieża,
                  - nieumiejetnie zerzniete z warszawskich drogowskazy i tablice z nazwami ulic (proporcje, ze pozal sie Boze, musial to robic wyjatkowy debil)
                  - samochody na pseudodeptakach
                  - otoczenie rzezby Szajny
                  - skandaliczna w formie scena na rynku (Chlodnicki-klamca zaklinal sie, ze scena bedzie demontowana miedzy imprezami. jak jest,kazdy widzi)
                  - plac przed filharmonia
                  - reklamy w mpk (nie to, ze sa, tylko ich forma i ilosc; reklamy sa zawsze w srodkach komunikacji publicznej, ale mozna to zalatwic estetycznie, albo w stylu chloporobotnika, czyli dykta i drutem)
                  - pasaz rzeszow
                  - "wzorowo" odsniezone waskie jak na wsi chodniki
                  - niespelniajace norm sciezki rowerowe (wg przepisow sciezka JEDNOKIERUNKOWA powinna miec 1,5m)
                  - kladka
                  - otoczenie dworca
                  - "plac" garncarski
                  - remont parku kolo rosiru
                  - ogrodzenie ogrodow Bernardynow (wiecej nie widzialem poki co:))

                  Wszystko na poziomie estetycznym co najwyzej miasteczka powiatowego na prowincji, a nie miasta wojewódzkiego z aspiracjami.
                  W Rzeszowie nie ma ani jednego placu, który się jakoś prezentuje (poza rynkiem, który jest co najwyżej przeciętny). Szokiem było dla mnie gdy nawet w zapyziałych miasteczkach wielkości poniżej 10tys mieszkańców spotykałem fajne fragmenty zaprojektowanej publicznej przestrzeni. Ale gdzie indziej można to zlecić fachowcom i im zaufać. U nas robią to chyba inżynierowie drogowi pod dyktando wszechwiedzącego Szeryfa. Zamiast wycieczek na koniec świata do wielomilionowych miast, warto by się przejechać po Polsce, albo wybrać do Niemiec, Holandii , Danii i tam szukać inspiracji i rozwiązań sprawdzonych w miastach podobnej wielkości a nie bajać o podniebnych kolejkach. (Kolejna dygresja - kolejka w Sydney ma być demontowana w przyszłym roku, może się Ferenc zgłosi, może nam ja sprezentują za cenę złomu? Ratuszowi, do dzieła!). Z drugiej strony co się dziwić, jak cala nasza rzeszowska elita władzy to w znakomitej większości ludzie, którzy w pierwszym (lub drugim) pokoleniu używają widelca i noża. Nie ich wina, ze tak postrzegaja świat i że takie maja poczucie estetyki. Ich wina zaczyna się jednak, gdy uważają się za nieomylnych i "upiększają" nasze miasto bez zważania na opinie fachowców.

                  W swoich wcześniejszych wywodach łowca_intelektów przekonywał o drabinie społecznej i wyższych potrzebach. Wszystko racja, tylko wnioski wyciągnięte zupełnie opacznie. Bo sugerowanie, ze rządy TF to zaspokajanie "wyższych potrzeb" należy zakwalifikować do bredzenia schizofrenika.
                  Większość pieniędzy z budżetu idzie na asfaltowanie (starych ulic), wydatki miejskie na kulturę są rok w rok coraz niższe, miasto uchyla się nie tylko od finansowania jednostek kultury, ale także inicjatyw jak piknik wynalazków. Jeśli impreza "kulturalna" to występ kola gospodyń wiejskich i tego typu atrakcje. Jeśli dla Ciebie, łowco, sadzenie kwiatuszków i rzeźby w stylu wymienionych przeze mnie to odpowiedz na "potrzeby wyższe" to chyba sam "jesteś potomkiem mieszkańców czworaków" co próbujesz wciskać swoim oponentom.

                  Kwestia zatwierdzenia Galerii Grafica jako magazynu - pisał ktoś o tym, na co wszechwiedzący łowca odpowiedział, ze to nie prezydent zatwierdza. Otóż informuje cie, ze projekt budowlany zatwierdza i pozwolenia na budowę udziela organ o nazwie PREZYDENT m. Rzeszowa.

                  Przyzwyczajony do używania komunikacji publicznej w miastach, gdzie studiowałem i pracowałem wcześniej, próbowałem też tego po powrocie do Rzeszowa. Nie da się. Po 2 miesiącach wybrałem nogi. Nie wszędzie da się jednak dojść pieszo i byłem zmuszony kpić drugie auto.

                  Basen karpik - śmiech na sali. To taki jak W Cmolasie, tylko bez zjeżdżalni?;) Zdałem sobie sprawę ostatnio, ze w Rzeszowie, mieście wojewódzkim, nie tylko nie ma aquaparku czy krytego lodowiska, ale nawet basenu ze zjeżdżalnią, jaki ma co druga okoliczna gmina. Poprawcie, jeśli się mylę:)

                  Kończąc swój chaotyczny wywód - wg mojej opinii TF byłby pewnie dobrym dyrektorem MZD. Niestety jako prezydent sie nie sprawdza. Za ciężkie pieniądze nasze miasto traci (może bezpowrotnie) szanse na zmianę swojego prowincjonalnego wizerunku. To, ze porównania z dużymi miastami, jakie serwuje ratusz są śmieszne i kłamliwe wiedziałem od zawsze. Trochę jednak pojeździłem po Polsce tego lata i zauważyłem ze zgrozą, że nawet miasteczka wielokrotnie mniejsze maja lepsza przestrzeń publiczną. A często też wachlarz dostępnych usług, bo u nas poza handlem niewiele jest do zaoferowania niestety.
                  • stop_n_rz Re: Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 16:37
                    Od dawna utrzymuję że prawidłowa nazwa miejskiego wydziału promocji powinna brzmieć "Wydział Propagandy Sukcesu i Kultu Jednostki". Wiele decyzji inwestycyjnych podejmowanych jest nie z uwagi na interes miasta i mieszkańców tylko z uwagi na kalendarz wyborczy. Tak było np. ze "słynnym" rowerem... wyborczym. Pierwsze stacje powstawały na wariackich papierach i musiały być rozbierane, później na "gwałtu, rety!" przed samymi wyborami, szumnie otwarto... trzy stacje przed samą zimą. Chyba wyłącznie po to żeby prezydent mógł się przedwyborczo pochwalić że... JEST! Mamy! Rower... wyborczy!

                    Teraz w planach jest budowa mostu, ale w projekcie nie uwzględniono ścieżek rowerowych. Obiecują że ścieżka będzie zamiast jednego chodnika, a i to dopiero po medialno-forumowej awanturze. A pośpiech stąd że most ma być kończony przy okazji kolejnych wyborów, więc kto by sobie tam zawracał "gitarę" zmianami projektów z powodu takiej dupereli jak ścieżki rowerowe.
                  • lowca_intelektow Re: Satrapa i jego nieudolne rządy... 03.01.13, 16:59
                    who.is.zed napisał(a):

                    > To co robi stop_n_rz to wlasciwa reakcja na propagande ratuszowych urzedasow

                    Wybacz, ale nigdy się nie zaakceptuję zwalczania propagandy, propagandą, kłamstwa, kłamstwem lub agresji agresją.

                    > i podlizujacej im sie prasy lokalnej.

                    Nie czytam prasy, ale z racji naszych dywagacji ostatnio przeczytałem kilka art. z Gazety.
                    Jeśli tak ma wyglądać podlizywanie prasy, to obojętności tejże Ferenc nie miałby szans przeżyć ;-))))

                    > A prawda jest taka, ze Rzeszow jest przebrzydki.

                    Pięknością, fakt nie jest, ale przebrzydki.....

                    > Przyklady naszej wiesnackiej rzeczywistosci? Bez zastanowienia, jednym tchem:
                    > - "Pomniki" Gorskiego, Papieża, (...)

                    W większości podanych przykładów przesadzasz. W jednych mniej, w innych bardziej np. samochody mieszkańców, inwalidów etc. muszą mieć i mają prawo wjazdu na deptak. Egzekwować należy zakaz parkowania.

                    Ciesze się, że podałeś konkretne przykłady. Choć nie wymieniłeś tych IMHO najbardziej burackich, w stylu ławeczko-kwietniczko-trumienek z 3-go Maja.
                    Jeszcze fajniej byłoby gdybyś obok podał przykłady rzeczy bardzo dobrych, dobrych i przyzwoitych.

                    > Szokiem było dla mnie gdy nawet w zapyział
                    > ych miasteczkach wielkości poniżej 10tys mieszkańców spotykałem fajne fragmenty
                    > zaprojektowanej publicznej przestrzeni. Ale gdzie indziej można to zlecić fach
                    > owcom i im zaufać.

                    Myślisz, że uprawianie krytykanctwa i potępianie Ferenca w czambuł na tym forum i stronce na FB coś zmieni? Że gdyby nawet tu wszedł i poczytał lub ktoś mu zrobił streszczenie, to Ferenc przyjmie Wasze działania za dobrą monetę i otworzy się na fachowców?

                    Postaw się na jego miejscu. Idziesz do szpitala z kwiatami i wyprawką pogratulować mamie szczęśliwego urodzenia pierwszego w 2013 roku Rzeszowianina. Zwykły, sympatyczny ludzki gest. A na tym forum czytasz.... ehhhh... nawet cytowanie tego wytrysku "mądrości i kultury" jakoś średnio mi idzie. Co pomyślisz o ludziach, którzy się tu udzielają?

                    > Z drugiej strony co się dziwić, jak ca
                    > la nasza rzeszowska elita władzy to w znakomitej większości ludzie, którzy w pi
                    > erwszym (lub drugim) pokoleniu używają widelca i noża. Nie ich wina, ze tak pos
                    > trzegaja świat i że takie maja poczucie estetyki.

                    Nie tylko nasza niestety. Im większe kompleksy, tym większe parcie na władzę, kasę i kilka innych rzeczy. Psychologia.

                    > W swoich wcześniejszych wywodach łowca_intelektów przekonywał o drabinie społec
                    > znej i wyższych potrzebach. Wszystko racja, tylko wnioski wyciągnięte zupełnie
                    > opacznie. Bo sugerowanie, ze rządy TF to zaspokajanie "wyższych potrzeb" należy
                    > zakwalifikować do bredzenia schizofrenika.

                    Nigdy tego nie sugerowałem. Sorry pomyłka.
                    Tłumaczyłem jedynie różnice w postrzeganiu rzeczywistości przez różnych ludzi i udowodniłem, że człowiek będący na początku drabiny potrzeb nie jest w stanie nawet zrozumieć potrzeby zaspokajania tych najwyższych.


                    > Zdałem sobie sprawę ostatnio, ze w Rzeszowie, mieście wojewódzkim, nie tylko ni
                    > e ma aquaparku czy krytego lodowiska, ale nawet basenu ze zjeżdżalnią, jaki ma
                    > co druga okoliczna gmina. Poprawcie, jeśli się mylę:)

                    Tu Cię popieram w 100%. Szczególnie w kwestii aquaparku.

          • Gość: GPS reklama ... IP: *.podkarpacki.net 03.01.13, 14:07
            Białystok poczekajmy jeszcze chwilę - kmbial.blogspot.com/2010/07/solarisy.html
            Kraków - reklama.mpk.krakow.pl/ i reklama.mpk.krakow.pl/pl/cennik-reklam/reklama-calopojazdowa/document,598.html
            A może coś o kosztach przejazdu w poszczególnych miastach?
    • astrogator_horpach Nie karmić trolla ! 02.01.13, 18:25
      Dajcie se siana.. dajcie mu tylko pożywkę dla jego subiektywnych teorii.
      Tarantoga miał rację!
      • lowca_intelektow Re: Nie karmić trolla ! 02.01.13, 21:54
        astrogator_horpach napisał:

        > Dajcie se siana..

        To ładne jest.
        Rzekłbym pointa lub bardziej wskazanie rodowodu opluwaczy, malkontentów i krytykantów.

        Gratuluję klasy.
      • Gość: Nawigator R Re: Nie karmić trolla ! IP: *.31.19.42.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.01.13, 00:20
        A próbowałeś znaleźć "łowcę androidów" wypisującego swoje dyrdymały w jakimś innym temacie na tym forum? I ten "bank informacji" o niejakim Marku K. Zadziwiający zbieg okoliczności i zdarzeń, nieprawdaż?, czekam na ulubiony ciąg dalszy.
    • Gość: marc Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.13, 18:38
      To ja coś posklejam. Po pierwsze to budżet Rzeszowa to nie 1,5 mld jak ktoś wypomniał tylko ok. 1mld. Z tego na inwestycje jest ok. 360mln, więc wyliczenia stają się już mniej różowe. Po drugie budżet już zakłada deficyt, czyli zaciągamy kolejny kredyt do spłacenia. Argument "inni też tak robią" jest tak wyświechtany, że lepiej go nie przytaczaj. A jak przytoczysz to zastanów się, kto będzie ten kredyt spłacał - prezes czy pan i pani, czyli my wszyscy.
      A teraz jak wyglądają osiągnięcia prezesa z mojej strony:
      - drogi, tak są lepsze, nie jest to sukces bo to zadanie własne gminy. Nie pisz że argument śmieszny, bo gmina ma to za zadanie zrobić? To w takim razie, po co wszyscy płacimy podatki? Prezes lobbuje i przyłącza kolejne tereny, ale dróg na nich nowych niet. Conajwyżej asfalt nowy się położy. Przejedź się Kwiatkowskiego w godzinach szczytu - korek przy dobrych wiatrach na kilometr. A to ulica którą prezes jeździ - widać ma to gdzieś. Ile km nowych dróg wybudowano za te trzy kadencje? Marniutko...
      - czystość i zieleń, tak jest względnie czysto. Zieleń - jest bardzo dobrze. To są chyba najlepiej wydatkowane pieniądze w całym budżecie
      - fabryka wody, owszem jakość wody się poprawiła, ale nie drastycznie. Jak dobra jest to widać przy źródełkach, gdzie można sobie nabrać naprawdę dobrej wody (np. w Przylasku jak nie wiesz gdzie). Sprawa druga - zalew zamula się coraz bardziej, kwestia czasu kiedy zamuli się ujęcie. Napiszesz, że zarząd zalewu w Krakowie i prezes nie ma nic do tego. A zalew też jest w Krakowie czy w Rzeszowie? Skoro tak prezesowi zależy na dobru mieszkańców, to czemu na zalewie coraz większy syf?
      - promocje miasta zawsze i wszędzie. Jaki jest sens reklamowania Rzeszowa w Rzeszowie? Jaki jest realny wymiar tej promocji? Kolejne pieniądze wywalone w błoto. Napiszesz pewnie że grosze, bo co to jest kilka patyków przy takim budżecie. Tutaj sprawa następna...
      - wycieczki zarządu miasta. Pojechali do Chin, do Dubaju, hgw gdzie jeszcze. Co przywieźli - śmietniki oblepione folią w kwiatki. Nie uważasz, że na wydarzenie nagłaśniane z wielką pompą, to trochę kiepski wynik? Oczywiście wycieczka kilkunastu osób to grosze przy takim budżecie (tak wiem że część była finansowana nie z budżetu, przynajmniej nie z tego budżetu)
      - przetargi na studia wykonalności, projekty i inne bzdury, które wylądowały w szufladach i nikt ich już nie widział. Co wygrywająca firmy miały zarobić to zarobiły. Oczywiście kolejne grosze przy miliardowym budżecie.
      - nierealne obiecanki. Prezes jest dobry w jednym - w obiecywaniu. Acha - jeszcze w drugim - w niespełnianiu tych obietnic. Choć może lepiej żeby jego utopijne wizje nie doszły do skutku.
      - inwestorzy - powiedz mi ilu inwestorów, którzy postawili tutaj coś z dziedziny produkcji, a nie handlu prezes czy też jego świta pozyskała? Ja nie kojarzę.
      Można by długo tak jeszcze... A na koniec zdanie wyrwane z jakiegoś wywiadu - "... radni mi nie głosują, jak bym chciał ...". Tak to zdanie prezesa. Czy to świadczy o tym, że liczy się z głosem innych?
      • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 02.01.13, 21:33
        Dziękuję.
        Nareszcie post ukazujący stanowisko poparte argumentami. Co najciekawsze ze sporą ich częścią się zgadzam.
        Jednak czy wypunktowane tu błędy Ferenca dyskwalifikują go jako Prezydenta Miasta lub, co jeszcze bardziej irracjonalne, mogą być powodem potępiania go w czambuł jako totalnego nieudacznika i despotę, który wszystko, czego się dotknął zepsuł?

        Przecież istnieje i to całkiem spora (moim zdaniem znacznie większa) lista zasług. Chyba każdy mieszkaniec widzi jak Rzeszów się zmienił na przestrzeni ostatnich 10 lat.
        Dlaczego więc jest na tym forum tak bardzo niedoceniony? Ba potępiany jako zło wcielone?

        ========================

        Pozwól, że ustosunkuje się tylko do tych argumentów z którymi częściowo lub w pełni się nie zgadzam.

        > - fabryka wody, owszem jakość wody się poprawiła, ale nie drastycznie. Jak dobr
        > a jest to widać przy źródełkach, gdzie można sobie nabrać naprawdę dobrej wody
        > (np. w Przylasku jak nie wiesz gdzie).

        Nie możesz porównywać wody z publicznego wodociągu z tą z leśnego źródełka, które od wieków ma opinię cudownego. Z resztą coś w tej "cudowności" chyba jest, bo nie dalej jak dwa tygodnie temu znalazłem w jadalni butlę z tą wodą, która musiała tam przeleżeć minimum pół roku. Żadnych zmętnień, glonów, czy innych zmian. Smak i zapach idealny. Dla mikrobiologa chyba niemożliwe, a jednak...

        > Sprawa druga - zalew zamula się coraz ba
        > rdziej, kwestia czasu kiedy zamuli się ujęcie. Napiszesz, że zarząd zalewu w Kr
        > akowie i prezes nie ma nic do tego.

        Ferenc od lat mocno naciska i walczy o odmulenie zalewu. Niestety gąszcz przepisów i uprawnień, zupełnie niezainteresowany tematem właściciel zalewu, czyli RZGW w Krakowie skutecznie temat rozmydlali. Kilka lat temu już było widać światełko w tunelu, bo pojawiła się firma, która chciała zalew odmulić bezpłatnie. W zamian chciała jedynie zabrać wydobyty muł. Niestety larum podnieśli ekolodzy i temat po raz kolejny upadł. Bodajże w lipcu br. zmienił się dyrektor w krakowskim RZGW. Ferenc od razu podjął temat po raz kolejny i tfu tfu tfu... żeby nie zapeszyć, wszystko jest chyba na dobrej drodze.


        > - nierealne obiecanki. Prezes jest dobry w jednym - w obiecywaniu. Acha - jeszc
        > ze w drugim - w niespełnianiu tych obietnic. Choć może lepiej żeby jego utopijn
        > e wizje nie doszły do skutku.

        Co nazywasz utopionymi wizjami?

        > - inwestorzy - powiedz mi ilu inwestorów, którzy postawili tutaj coś z dziedzin
        > y produkcji, a nie handlu prezes czy też jego świta pozyskała? Ja nie kojarzę.

        Od pozyskiwania inwestorów jest przede wszystkim RARR.
        Wiesz może skąd w Rzeszowie wzięły się: United Technologies, Gerber, Nestle, Valeant, Sanofi i kto ściąga konsorcjum Bosch und Siemens Hausgeräte GMbH?

        > A na koniec zdanie wyrwane z jakiegoś wywiadu - "
        > ... radni mi nie głosują, jak bym chciał ...". Tak to zdanie prezesa. Czy to św
        > iadczy o tym, że liczy się z głosem innych?

        Widziałeś kiedyś dobrego i skutecznego gospodarza, który zachowuje się inaczej?
        Wyobraź sobie firmę, w której szef nie ma władzy. Nie rządzi tylko konsultuje każdą propozycję z radą pracowniczą, związkami zawodowymi i podstawową komórką religijną. Kasę trzyma ktoś tam, a ostateczny głos ma rada, którą trzeba przekonać, przekupić, zastraszyć, czy jeden Bóg wie co jeszcze.
        Takiego koszmaru nawet Orwel nie wymyślił, a Ferenc w nim działa.


        • jasioplo gdzie te wszystkie firmy ? 02.01.13, 22:18
          > Od pozyskiwania inwestorów jest przede wszystkim RARR.
          - no to w takim razie czy pozyskał kogoś kto zainwestował na terenie maista ?
          jeśli nie pozyskano to dlaczego i co stało na przeszkodzie ?

          > Wiesz może skąd w Rzeszowie wzięły się: United Technologies, Gerber, Nestle, Va
          > leant, Sanofi i kto ściąga konsorcjum Bosch und Siemens Hausgeräte GMbH?
          1. UT nie ma w Rzeszowie,
          2. Gerber - obecnie Nestle - to "spuścizna" po polskiej Alimie
          3. Valeant to "spuścizna" po polskiej Polfie
          4. Sanofi wchłonęło Biocom (wcześniejszy Comindex)
          5. Bosch und Siemens Hausgeräte GMbH - tylko czemu tej firmy również nie ma w naszym mieście ?
          • lowca_intelektow Re: gdzie te wszystkie firmy ? 02.01.13, 22:50
            jasioplo napisał:

            > - no to w takim razie czy pozyskał kogoś kto zainwestował na terenie maista ?
            > jeśli nie pozyskano to dlaczego i co stało na przeszkodzie ?
            O to musisz pytać RARR S.A., a głównym udziałowcem, de facto właścicielem tej spółki jest Urząd Marszałkowski.

            > 1. UT nie ma w Rzeszowie,
            Jest, ale doczytałem, że to Minister Skarbu Państwa w styczniu 2001r. ogłosił zaproszenie do rokowań w sprawie zakupu akcji WSK. A 21.09.2001. została podpisania w Wa-wie umowa sprzedaży 85% akcji WSK firmie United Technologies Holding S.A.

            > 5. Bosch und Siemens Hausgeräte GMbH - tylko czemu tej firmy również nie ma w n
            > aszym mieście ?
            Wieść gminna niesie, że ma kupować dawny Zelmer.
            • jasioplo Re: gdzie te wszystkie firmy ? 03.01.13, 09:46
              >>>> > 1. UT nie ma w Rzeszowie,
              > Jest, ale doczytałem, że to Minister Skarbu Państwa w styczniu 2001r. ogłosił zaproszenie do rokowań w sprawie zakupu akcji WSK. A 21.09.2001. została podpsania w Wa-wie umowa sprzedaży 85% akcji WSK firmie United Technologies Holding S.A.

              - to takie samo "przejęcie" (wchłonięcie) jak w pozostałych trzech przypadkach

              PS
              Po co wgóle podniosłeś temat tych firm w wątku o Ferencu ?
              • stop_n_rz Re: gdzie te wszystkie firmy ? 03.01.13, 09:57
                Jak to po co :)

                Żeby "pokazać ogrom dokonań" Ferenca :))) Potok słów, z których po przytknięciu szpilki zostaje "gumowy flak".
                • shepard102 Re: gdzie te wszystkie firmy ? 03.01.13, 10:08
                  "... Potok słów, z których po przytknięciu szpilki zostaje "gumowy flak"... "

                  Chyba nie, Kamerad...
                  NADĘTY balon po użyciu szpilki - PĘKA z HUKIEM. I zostają po nim... nieuporządkowane elementy. To się nazywa - entropia...
                  :-)
                  • stop_n_rz Re: gdzie te wszystkie firmy ? 03.01.13, 10:20
                    Jakby nie było ;) flak czy też nieuporządkowane elementy, to i tak jednoznacznie, dobitnie, będą one świadczyły o... "ogromie dokonań" :)
                    • lowca_intelektow Re: gdzie te wszystkie firmy ? 03.01.13, 12:30
                      stop_n_rz napisał:

                      > Jakby nie było ;) flak czy też nieuporządkowane elementy, to i ta
                      > k jednoznacznie, dobitnie, będą one świadczyły o... "ogromie dokonań" :)
                      >

                      A może o poziomie Twoich wypowiedzi.
              • shepard102 Re: gdzie te wszystkie firmy ? 03.01.13, 10:39
                "... PS Po co w ogóle podniosłeś temat tych firm w wątku o Ferencu ? ..."

                Bo tak miał napisane w odGÓRNYCH wytycznych do tej dyskusji? ;-)

              • lowca_intelektow Re: gdzie te wszystkie firmy ? 03.01.13, 12:32
                jasioplo napisał:

                > Po co wgóle podniosłeś temat tych firm w wątku o Ferencu ?

                Bo chciałem się dowiedzieć jak wyglądała historia, szczególnie kulisy, ale....
            • jasioplo wieść gminna niesie ... 03.01.13, 10:17
              >>>> Wieść gminna niesie, że ma kupować dawny Zelmer.

              wieść gminna niesie, że dziesiątki miejskich hektarów inwestycyjnych leży odłogiem od wielu wielu lat ...
              i tylko sarny i zające są z tego faktu zadowolone ;-)
              • stop_n_rz Re: wieść gminna niesie ... 03.01.13, 10:24
                A może to jakiś przebiegły i "Top Secret"-ny plan naszego "wizjonera" aby budować bazę agroturystyczną połączoną z "polowaniami" z teleobiektywem?

              • shepard102 Re: wieść gminna niesie ... 03.01.13, 10:36
                "... tylko sarny i zające są z tego faktu zadowolone... "

                A dziki? Dziki!!!

        • Gość: marc Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.13, 18:35
          Dobra, to jeszcze pociągnę chwilkę. Pierwsza kadencja prezesa była jedyną dobrą. Jazda po pochylni w dół zaczęła się z jej końcem. Nie wiem czy jakiekolwiek powiązania istniały między nim a naczelnym inwestorem miasta, ale łatwość z jaką naczelny inwestor kupował i zabudowywał kolejne tereny jest conajmniej zastanawiająca. Castorama której budynek wybudował, a potem opylił, była budowana bez zezwolenia. Zezwolenie "objawiło się później". Inni tzw. inwestorzy (bo większość i tak chciała wystawiać budy handlowe) nie mieli już tak łatwo. Carrefour (chyba) przejechał się na jakimś chronionym kwiatku, Bella Dolina... dzieje się coś w tym temacie? Pamiętam że był jeszcze taki, co chciał parking piętrowy przy Szopena postawić - ale urzędasy zastanawiały się tyle, że nie zauważyli kiedy sobie znudzony poszedł.
          A teraz krótko o tym co wcześniej napisałem:
          - tak, woda źródlana będzie zawsze lepsza. Tylko po co stosować górnolotną nazwę "fabryka wody" i piać zachwyty że "jak źródlana"? To zwykła woda z wodociągu trochę lepiej odfiltrowana. Wsio.
          - prezes naciska i walczy o zalew. I jaki efekt? Zero - syf coraz większy. Tak - gąszcz przepisów i ogólne trudności. Niezła i uniwersalna wymówka. Taką samą można stosować w przypadku burdelu przy dworcach pkp i pks. Jeśli przypadkiem zapląta się tutaj turysta z dalekiego kraju i zapyta czemu tu taki burdel, to co mu odpowiesz? "A bo to nie nasze"?
          - utopijne wizje? Proszę bardzo - kolejka. 5 sztuk kilkuosobowych wagoników mknących z zawrotną prędkością 30km/h. Przedstawiane z wielką dumą jako alternatywa transportu miejskiego. Wg mnie i pewnie sporej liczby ludzi to po prostu gadżet rozrywkowo-turystyczny. Ale przecież tak się publicznie nie powie bo tzw. "poparcie" spadłoby do zera. Kolejna wizja - zoo (przynajmniej kiedyś). Niby gdzie jest tak duży teren pod zoo? Kolejna - storczykarna. Owszem byłoby fajnie, ale w sytuacji kiedy na drogach jest coraz gorzej, bo nowych niet to potrzebna jest? Kolejna - przebudowa mostu Narutowicza (niestety będzie realizowana). Co zmieni taka przebudowa? Przecież zaraz jest skrzyżowanie na Szopena, które już jest niewydolne. To teraz dowalmy więcej samochodów w to miejsce. Kolejna - buspasy bo program transportowy i "coś cza robić". I znów kłania się brak dróg alternatywnych. Dobra - nie chce mi się już tego tematu ciągnąć...
          - dobry, skuteczny gospodarz? No przepraszam bardzo - to prezydent. A prezydent to nie król, rada miasta to nie dwór, a mieszkańcy to nie poddani. Skoro poruszasz temat skuteczności to ja odpowiem tak - pisał prezes listy z pytaniami/prośbami/pogróżkami o obniżenie cen biletów do lotu i cen paliw do orlenu. Co wskórał? Tymczasem rada miasta podniosła ceny biletów mpk, "zachęcając" do korzystania z komunikacji miejskiej. Tego nie zauważył pewnie...
          • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 03.01.13, 18:56
            Gość portalu: marc napisał(a):


            > Dobra - nie chce mi się już tego tematu ciągnąć...

            Otóż to, mnie też.

            Jedno jest pewne.
            Ferenc zapewne nie jest idealnym prezydentem miasta, ale zdecydowanie nie sługuje na opinię, którą czytam na tym forum.
            Tu jawi się durny, tępy despota, który czego się nie dotknie, to spieprzy.
            O wątkach wręcz kryminalnych nawet nie wspomnę.

    • stop_n_rz "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 12:46
      Komunikacja miejska (MPK) to jak widzę temat zbyt trudny dla "lowcy...", więc może "Coś", co prezydent Ferenc raczy nazywać "reprezentacyjny deptak Rzeszowa". Proszę się nie śmiać i zachować powagę, już samo nazywanie tego "CZEGOŚ" na ul. 3 Maja deptakiem świadczy o wybitnym poczuciu humoru :)

      "Reprezentacyjny deptak Rzeszowa"

      Żeby nie było od razu narzekań że tylko się czepiam to podaję od razu przykłady prawdziwie reprezentacyjnych miejsc z kilku miast w Polsce. Oczywiście jest ich więcej, ale na początek i te są wymowne:

      Poza granicą rzeszowskiego Rynku wyłożonego naturalnym kamieniem, "króluje" betonowa kostka brukowa. Ulice (podobno miejskie deptaki) straszą samochodami, kruszącą się kostką betonową i koszmarnymi (3 Maja) ławeczkami w cmentarnej stylistyce, którym po ostatnim "remoncie kapitalnym" brakuje do towarzystwa jedynie gipsowych krasnali. W wielu miejscach miasta ekrany dźwiękochłonne, straszą swoim smutnym obliczem. Tymczasem można inaczej. Na początek kilka przykładów z innych miast. Porównajcie to ze "standardem" naszego wg. ratusza reprezentacyjnego "deptaku" z betonową kostką, szkaradnymi ławeczkami i śmigającymi samochodami. Zwróćmy również uwagę na najzwyklejszy bałagan w MPK, którego autobusy wyglądają jak "śmietniki" z pozaklejanymi reklamowym śmieciem oknami. Skończmy z miejską bylejakością i tandetą, tak umiłowaną przez prezydenta i jego otoczenie, w przeciwnym razie Marką miasta w niezbyt odległym czasie będzie "Stolica Tandety i Kiczu". Zacznijmy uczyć się od innych, to żaden wstyd i co najważniejsze aby pobrać taką naukę nie trzeba latać do Szwajcarii, Dubaju ew. Chin, co wyjdzie dla miasta... taniej.
      • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 15:21
        Przeczytałem komentarze, ze szczególnym uwzględnieniem tekstów łowcy_intelektów i mnie głowa rozbolała. Infantylność tych wynurzeń nie jest już nawet zabawna.

        Najkrócej rzecz ujmując, prezydent miasta nie odpowiada praktycznie za nic, na terenie miasta. Szczególnie za kształt miejskich inwestycji, albo spółki miejskie, np MPK :)))

        Rzeszów jest miastem o miliardowym budżecie i co to dla takiego miasta, wydać 12,5 miliona złotych na kładkę, bo procentowo, mlam mlam, to jest rozumicie, mlam ciam ciam ... itd.
        Tyle że należy z tego budżetu wykroić olbrzymią częśc wydatkowaną na koszty stałe i wyliczać procentowo, jaką część budżetu inwestycyjnego, stanowią środki wydane na budowę kładki (zupełnie niepotrzebnej, bo nikt nie zauważyłby nawet, gdyby ten obiekt nie powstał).

        12,5 miliona złotych to konkrete pieniędze, a ich siła nabywcza jest znaczna.

        Dla przykładu, inkubator przedsiębiorczości powstały niedawno w Tajęcinie (na szczęście pod Rzeszowem), kosztował 4 miliony złotych (reszta kosztów - 80% została pokryta z funduszy unijnych).

        Szanowny Łowco - proszę jeszcze o kilka panegiryków pod adresem jedynie słusznego biznesmena i ślycznej wręcz Galerii Rzeszów. Prokuratura pracuje nad sprawą zakładów graficznych, chyba już dwa lata, tyle że nic o owocach jej pracy nie słychać ... mam nadzieję że wymiar sprawiedliwości oczyści z wszelkich zarzutów Pana Ryśka oraz jego zięcia i dobro znów zatryumfuje :) Bez tego człowieka nic by w Rzeszowie nie było. Ryszard = cywilizacja, zaś historię Rzeszowa, zaczyna liczyć się od momentu panowania Tadeusza Ferenca. Przed nim nikt NIC nie zrobił, ani nawet nie planował zrobić :)))





        • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 15:39
          dr_psychol napisał:

          > Przeczytałem komentarze, ze szczególnym uwzględnieniem tekstów łowcy_intelektów
          > i mnie głowa rozbolała (...)

          Chyba bardzo mocno, co?
          • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 15:44
            Ehe ;)
            • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 15:50
              dr_psychol napisał:

              > Ehe ;)

              To współczuję i z wirtualną infantylnością przytulam ;-)))
        • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 15:49
          W ogóle to widzę tu terapeutyczną grupę wsparcia, a dokładniej wzajemnego dołowania widzących wyłącznie na czarno.
          Naprawdę kręci i podnieca Was widok dziury w ścieżce rowerowej, a orgazm osiągacie tylko po wirtualnym skopaniu Ferenca lub wysikaniu się na Ratusz?

          Czy nikt tu nie umie*, nie chce*, brzydzi się*, ma wewnętrzny opór*, głosy mu nie pozwalają* [*niepotrzebne skreślić] zauważyć choć raz coś, może nie od razu białego, ale na przykład ciemnoszarego?
          • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 16:14
            Czy nikt tu nie umie*, nie chce*, brzydzi się*, ma wewnętrzny opór*, głosy mu n
            > ie pozwalają* [*niepotrzebne skreślić] zauważyć choć raz coś, może nie od razu
            > białego, ale na przykład ciemnoszarego?

            Chodzi Ci o ślyczny, tzw. biały ogród?
            Jeśli tak, chylę czoła, trudno o lepszy przykład ciemnoszarej białości :)

            Moment, momencik mam wizję, otwieram trzecie oko... widzę, WIDZĘ błysk mosiądzu udającego złoto ... "Stolicy Innowacji za najbielszy odcień szarości PIERWSZA NAGRODA"

            Myly Państwo, warto było czekać na te piękne czasy ...:)))
            • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 16:29
              > Moment, momencik mam wizję, otwieram trzecie oko... widzę, WIDZĘ (...)

              Poddaje się. Do takich klimatów nawet się nie zbliżam ;-))))
              • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 16:46

                - RZESZÓW! JEST W PYTKĘ! (niskim męskim głosem)...

                Lepiej? :)))
                • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 17:03
                  dr_psychol napisał:

                  > Lepiej? :)))

                  Zdecydowanie :-)))
                  • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 19:34
                    Co do Karpika, Ferenc zbudował, co mu Walat zaplanował i przygotował :)

                    Sam z siebie, mógłby kazać, położyć trochę papy, na sąsiedniej podstawówce. Ewentualnie przerobić ją na instytut pastoralny, seminarium duchowne albo kaplicę XXI wieku (dyplom gwarantowany).

                    Jako że dyskusję naszą, można rozpatrywać jedynie w kategoriach kawalarskich, skupiłbym się na najśmieszniejszych pomysłach, naczelnego stratega, mających w jego zamyśle zrobić z Rzeszowa Stolicę Innowacji.
                    Świetnym przykładem tego typu działań, może być idea organizacji w naszej metropolii olbrzymich dożynek, czym kilka lat temu chciał nasz super prezydent żażyć całą Polskę :)))
                    • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 19:36
                      Zażyć nie żażyć i nie prezydent, a gospodarz... chociaż bardziej pasowałoby gospodorz :)

                    • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 21:32
                      Wybacz, ale już mi się nie chce. Poza tym czuję się źle. Ściska mi gardło i pojawia się odruch wymiotny gdy czytam niektóre "wytryski" intelektu i kultury homo ex sapiens.
                      Nie piję tu do Ciebie i innych mych adwersarzy w tym wątku, bo tu o dziwo....
                      Ale generalnie ... ehhh.... naprawdę nie mam już ochoty babrać się w polsko-podkarpackim piekiełku. Jad, nienawiść, zazdrość, ujadanie i pospolite, przesycone agresją prostactwo nie jest moim chlebem powszednim i nie chcę by kiedykolwiek się stało. Staropolskie porzekadło mówi coś o krakaniu między wronami.
                      Tu już niemal wszyscy kraczą niemal tym samym głosem, a ja nie mam najmniejszej ochoty dołączać.

                      • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 22:02
                        Cóż, fakty mogą być dla niektórych trudne do przyjęcia. Jednak jak mówią słowa dawnego szlagier: życie to nie jest bajka.

                        Staropolskie porzekadło mówi coś o krakaniu między wronami.
                        > Tu już niemal wszyscy kraczą niemal tym samym głosem, a ja nie mam najmniejszej
                        > ochoty dołączać.

                        Pozostało Ci zatem jedynie krakanie, na forum rzeszowskich przeeepięknych ulic, przystanków, magli, bazarów ... na ratuszowych dżamprezach i przykościelnych spędach, tam kraczą równo, swojsko i optymistycznie, czyly jak trzeba.
                        Poza tym można sobie pogęgać o jadzie, zazdrości (komu? czego?), ujadaniu, karawanach i szczekających psach, prostactwie, frustracji i polskim piekiełku. Językowy konformizm i życiowy oportunizm, są w Polszcze normą. Poczujesz się wreszcie u siebie.

                        Na koniec mam dla Ciebie zadanie matematyczne, gdyż z tego co zauważyłem lubisz liczyć.

                        Jaką częśc naszego wypasionego budżetu, stanowi 4,5 miliona podarowanego inwestorowi offsetu, który miał wnieść na rzecz przebudowy Rejtana? Rzecznik Chłodnicki stwierdził iż żadne to pieniądze...
                        Chciałbym jedynie uzmysłowić ów fakt, wszystkim chorym ciemniakom z forum, za pomocą procentów. Inaczej nie zrozumieją ;)))

                        • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 22:37
                          dr_psychol napisał:

                          > Pozostało Ci zatem jedynie krakanie, na forum rzeszowskich przeeepięknych ulic,
                          > przystanków, magli, bazarów ... na ratuszowych dżamprezach i przykościelnych s
                          > pędach (...)
                          hehehhheeee... umiesz człowiekowi zdegustowanemu humorek poprawić. Dzięki :-)
                          Najładniejsze są magle :-))))))))


                          > Poza tym można sobie pogęgać o jadzie, zazdrości (komu? czego?), ujadaniu, kar
                          > awanach i szczekających psach, prostactwie, frustracji i polskim piekiełku. Ję
                          > zykowy konformizm i życiowy oportunizm, są w Polszcze normą. Poczujesz się wres
                          > zcie u siebie.

                          Nie, to nie moja bajka. U siebie to ja jestem na łódce gdzieś tam na falach, z dala od magli, doktorów, psycholi i piekiełek wszelakich ;-)))))
                          • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 22:52
                            Bajka jak najbardziej Twoja. Choćbyś fizycznie był i na Księżycu, koniec końców stanie na oklepanych do bólu: jadzie, zawiści, judzeniu i szczekaniu psów na karawan, sorry karawanę :)
                            Skoro wchodzisz na forum, widocznie brakuje Ci tego swojskiego klimatu. Tymczasem życzę miłego bujania ... na falach, czy obłokach.

                            Nie piszę złośliwie, bo myślę że intencje masz dobre, jedynie obiektywizmu brakuje. Jeszcze 9 8 lat temu, moglibyśmy rozmawiać na poważnie. Dzisiaj już nie ;)))
                            • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 23:03
                              Jedno mnie zafrapowało. 98 jeszcze bym załapał jako docelowe 15, ale dlaczego akurat ze spacją?
                            • dr_psychol Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 23:10
                              Coś palce nie takie. Oczywiście nie 98 lat temu. 9-8 lat temu.

                              Co zaś ptasich skrzeków i treli: jeśli chcesz sobie pokrakać na pochwalną nutę, odnośnie poczynań prezydenta Ferenca oraz jego niezmiernych dokonań, na polu szeroko rozumianego rozwoju Rzeszowa, trzeba Ci niechybnie wracać. Tylko rzeszowskie magle, ulyce i bazary, piejo jeszcze, choć rzadziej niż kiedyś, owo radosne kukuryku.

                              Na forum gazety ino żółć, plwociny i wywracanie bebechów :)))
                              • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 04.01.13, 15:42
                                dr_psychol napisał:

                                > Na forum gazety ino żółć, plwociny i wywracanie bebechów :)))

                                To ja już wolę Twoje "otwieranie trzeciego oka i złote wizje" ;-)))
          • stop_n_rz Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 16:19
            "Naprawdę kręci i podnieca Was widok dziury w ścieżce rowerowej"

            Tak :) szczególnie jak do łatania (nieudolnego) jednej dziury stanowiącej poważne zagrożenie dla rowerzystów zabierają się coś ok.... 6 (słownie: sześciu) miesięcy. Pewnie Ferenc musiał osobiście zadecydować ;)

            A wiele innych dziur ma się dobrze i nawet się już zielenią.
            • lowca_intelektow Re: "reprezentacyjny deptak Rzeszowa" 03.01.13, 16:34
              stop_n_rz napisał:

              > "Naprawdę kręci i podnieca Was widok dziury w ścieżce rowerowej"
              >
              > Tak
              > A wiele innych dziur ma się dobrze i nawet się już zielenią.

              No to masz raj na ziemi. Prawdziwy harem.
              Tylko, że w takich temperaturach, to chyba tylko kaczorowi ;-)))
              • Gość: iwabradyna żeby była jasność... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.13, 14:45
                Sarkofagi na 3 Maja są wytryskiem intelektu architektonicznego niejakiego pana Krzaklewskiego (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa!) a powstały w epoce przedferencowskiej.
                Przypominam, bom człek leciwy, acz pamiętliwy.
                Tak, że z pretensjami tym razem do swoich idoli, bardzo proszę!
                • stop_n_rz Re: żeby była jasność... 04.01.13, 14:56
                  żeby była jasność...
                  Nie kieruję pod adresem Ferenca pretensji za autorstwo tego betonowego kiczu, tylko za to że po tylu latach istnienia tego badziewia,toleruje i konserwuje (ostatni pseudo remoncik) ten kompromitujący miasto stan rzeczy. Mało tego, wbrew faktom, nazywa to miejsce "reprezentacyjnym deptakiem Rzeszowa". Już samo to że nazywa tą ulicę "deptakiem" świadczy o tym iż nie ogarnia rzeczywistości.
                • who.is.zed Re: żeby była jasność... 04.01.13, 17:54
                  @iwabradyna czy nadużywanie przy każdej okazji słowa "wytrysk" wynika z jakiejś choroby, osobistej trumny czy po prostu tęsknoty?:)

                  Nazywanie wszystkich krytyków polityki Szeryfa zwolennikami Szlachty czy Janowskiego ("wasi idole") świadczy tylko i wyłącznie o mocno ograniczonych horyzontach myślowych. Świat nie jest czarno-biały.

                  • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność... IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 21:36
                    Zamknijcie buźki bo nic konkretnego nie macie do powiedzenia.
                    • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 21:49
                      wchodząc w ten temat muszę Wam się przyznać że nie przeczytałem żadnego wpisu i wszystkie z góry uważam za denne , przepraszając też z góry. Bredzicie chłopcy w ćwierćprzykrótkich majteczkach nie mając najbledszego pojęcia o cyklu inwestycyjnym w Rzeszowie który mam na papierze. Może on potrwać nawet cztery lata. Z jakiego powodu też jeszcze nie napiszę mając na cynglu wiele decyzyjnych osób.
                      • ouimet Re: żeby była jasność ! 04.01.13, 22:48
                        Gość portalu: Prześmiewca napisał(a):

                        > wchodząc w ten temat muszę Wam się przyznać że nie przeczytałem żadnego wpisu
                        > i wszystkie z góry uważam za denne , przepraszając też z góry.

                        #####
                        nasladujesz min.Muche?
                        Tez taka "wszystkowiedzaca"...:)))) bez wnikania w istota rzeczy/tematu/
                        :(
                        • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 23:11
                          Jak w temacie . Nie muszę.
                          • dr_psychol Re: żeby była jasność ! 05.01.13, 00:02
                            Ja za to nie muszę czytać Twoich wynurzeń, by z prawdopodobieństwem, graniczącym wręcz z pewnością, stwierdzić, iż są nie tylko pozbawione sensu, ale i nudne jak flaki z olejem :)

                            Jak nie musisz, nie muś. TEMPO może poczytaj, zamiast się wywnętrzać.
                            • lowca_intelektow Re: żeby była jasność ! 05.01.13, 15:08
                              dr_psychol napisał:

                              > Jak nie musisz, nie muś. TEMPO może poczytaj, zamiast się wywnętrzać.

                              To Tempo jeszcze żyje?
                              • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 21:18
                                Żyje, a doktorkowi się wydaje że kawał opowiedział . Żyje z znanym redaktorem naczelnym.
                                • lowca_intelektow Re: żeby była jasność ! 05.01.13, 21:42
                                  Gość portalu: Prześmiewca napisał(a):

                                  > Żyje, a doktorkowi się wydaje że kawał opowiedział .

                                  To chyba fajnie wieść sobie taki beztroski żywot w oparach iluzji. Zero stresu i pełny luz.
                                  • dr_psychol Re: żeby była jasność ! 06.01.13, 17:16
                                    Wiecie chłopaki, co wam polecę, jako drugą lekturę? Franciszka Rabelais, Gargantua i Pantagruel - proces imć pana Powąchaj z imć panem Pocałuj.

                                    Gadkę macie podobną hehe ;)))
                                    • lowca_intelektow Re: żeby była jasność ! 06.01.13, 18:48
                                      Humanistyczne satyry w formie fantastycznych epopei nie są moją, ulubioną dziedziną literatury.
                                      Rabelais nudził mnie już w szkole średniej.
                                      Jednak nie jestem specjalnie zdziwiony faktem, że poleca go cytuję:
                                      "prosty zjadacz śledzi w pomidorach", który ma "prawo nie rozumić, i nie rozumim"

                                      Poza tym, nie pojmuję, co Twoje ambicyjki, urażone dumy i gusty mają wspólnego z Prezydentem m. Rzeszowa?

                                      P.S.
                                      Przypomnę, że zacytowanymi słowami określasz sam siebie usprawiedliwiając problemy z odróżnieniem poziomu estetycznego kładek rzeszowskiej i dębickiej.
                                      • dr_psychol Re: żeby była jasność ! 08.01.13, 00:27
                                        Ehe :)))

                                • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 22:06
                                  A "prawda" nakręcana przez polityków jest okrutna i bywa zabójcza dla przedsiębiorców. Tylko niewielu w obliczu grożącej upadłości (brak zleceń) potrafi racjonalnie myśleć a nawet na to nie ma czasu.
                                  Przykładem są ostatnio budowane w naszym rejonie autostrady. Prawda jest taka że przystępując do przetargu trzeba mieć podpisanych kilka wstępnych umów ( kruszywo , cement, stal , asfalt) Nie będę się tu wymądrzał tylko przedstawię fakty. Poszukajcie sami największe upadłości firm polskich w 2012r Firma budująca autostradę upada bo nie dostaje w terminie koncesji na eksploatację kruszywa i zamiast z 4km wozi je z 50km itd.
                                  • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 22:22
                                    wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,13132286,Rzez_budowlanki__czyli_dziesiec_najglosniejszych_bankructw.html#BoxBizTxt
                                    ku przestrodze.
                                    • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 22:26
                                      Zwróćcie uwagę na pozycję Nr8.
                                      • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.13, 09:17
                                        Wiem szanowni adwersarze, że macie mnie za przemądrzałego dupka ale kiedy przez kolejny przypadek odmienicie nazwisko naszego prezydenta miasta musicie pamiętać o założeniach które nie zostały zrealizowane.
                                        1. Kluczowymi inwestycjami dla całego Podkarpacia w tym Rzeszowa są niezrealizowane do dzisiaj A4 (wytyczona 1985r) i S19 (tyczą) wszyscy mądrzy uznali to za aksjomat.

                                        Kiedy od dwudziestu lat słyszę o decentralizacji władzy to można uznać to już za bajki.
                                        Nie możemy zbudować 3000 km autostrad gdzie na niewiele większym obszarze za Odrą jest 30000 km. Okazuje się że do ekologów, archeologów , urologów i ginekologów dołączyli urzędnicy warszawscy którzy potrafią opieszałością w działaniu zlikwidować dobrze prosperującą firmę i stąd mamy na Podkarpaciu kolejne dwa lata w plecy.Ciekaw jestem jak z wyżej wymienionymi przeszkodami poradzili sobie za Odrą, tylko mi nie mówcie że przez 27 lat nie było pieniędzy na wykopaliska , ekologię i nikt nie wiedział że to nastąpi.
                                        To samo dotyczy naszej GDDKiA w analizie ofert wykonawców . Jasio pierwszoklasista wie że jest zima i związane z nią utrudnienia w pracach i można je kontynuować ale za większe pieniądze. Jak oni analizują te oferty to nie mam pojęcia. Ktoś tam wspomniał o rozmowach z potencjalnymi inwestorami odnośnie działek przy Ciepłowniczej i okazuje się że mamy jeszcze dużo czasu do 2014r. Powiem tak, działek uzbrojonych w SSE do wyboru do koloru, czy uzbrojenie Dworzyska coś zmieni? Sprzedaż działki przy Ciepłowniczej to pieniądze dla miasta i to wszystko. Korzystniejszym byłoby przeforsowanie budowy S19 Świlcza-Barwinek o co zabiegają prezydenci Krosna, Jasła i Sanoka. Jeśli macie jakieś wątpliwości to patrzcie na punkt pierwszy a że to jest klucz przekonały się o tym władze Świlczy.
                                        • lowca_intelektow Re: żeby była jasność ! 07.01.13, 19:17
                                          Autostrady to zupełnie inny temat. Nie tylko dlatego, że nie mają prawie nic wspólnego z Ferencem, ale przede wszystkim dlatego, że tak na prawdę nikomu z "grupy trzymającej władzę" na ich powstaniu nie zależy. Były i są jedynie pretekstem do kolejnego napchania prywatnych kieszeni kosztem podatnika.

                                          Mechanizm tego "przekrętu" jest banalnie prosty.
                                          Pomyśl chwilkę i nie odrzucaj najgłupszego rozwiązania ;-)
                                          • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.13, 20:49
                                            Wybacz ale autostrady mają dużo wspólnego z planami Ferenca a na mechanizmach , napiszę nieskromnie, to ja się znam.
                                            • lowca_intelektow Re: żeby była jasność ! 07.01.13, 21:36
                                              > Wybacz ale autostrady mają dużo wspólnego z planami Ferenca,
                                              Owszem, łączniki, drogi dojazdowe tak, ale autostrady? Możesz uzasadnić?

                                              > a na mechanizmach, napiszę nieskromnie, to ja się znam.
                                              OK, w takim razie opisz na czym polega kant, uwzględniając "winę Ferenca".
                                              • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.13, 17:37
                                                Pęknę ze śmiechu,"łowca intelektu" chce abym pluł na człowieka który autentycznie jest zaangażowany w sprawy Rzeszowa. Nie ma żadnego kantu "łowco intelektu", popatrz jeśli potrafisz jak rozwiązywały "Twoje problemy" największe demokracje tego globu.
                                                • lowca_intelektow Re: żeby była jasność ! 09.01.13, 21:04
                                                  > Pęknę ze śmiechu,"łowca intelektu" chce abym pluł na człowieka który autentyczn
                                                  > ie jest zaangażowany w sprawy Rzeszowa.

                                                  Przepraszam. Już chyba od tego nawiedzenia w czarnowidzeniu i zapalczywości w kopaniu Ferenca i mnie coś na mózg się rzuciło.
                                                  • Gość: Prześmiewca Re: żeby była jasność ! IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.13, 21:00
                                                    Odpocznijmy więc razem i poczytaj dalej co mam na ten temat do powiedzenia.
    • Gość: zombi Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 06.01.13, 13:01
      zapomniales dodac najnizszą stope bezrobocia w kraju i zamiar budowy fabryki limoniady
    • Gość: bandyta w mundurze Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.rz.izeto.pl 09.01.13, 16:09
      Faktycznie, "argumenty" nie do obalenia.
      1. Może nie wiesz, ale Polska należy do UE od 1 maja 2004 roku. Ferenc został prezydentem w roku 2002. No to teraz oświeć mnie, jak Szlachta, Janowski czy Banat mieli wykorzystywać pieniądze z UE? Nawet Ty w roli prezydenta miasta wiedziałbyś jak na wrzeszczeć na urzędników, żeby zaczęli pisać wnioski do UE o dofinansowanie.
      2. To w Rzeszowie mamy "deptak"? Nie wiedziałem, że taki zabawny z Ciebie gość. :D Przy okazji - wczoraj czy przedwczoraj prasa pisała, że "deptak" się sypie, zapada, ciekawe czy od deptania? Wiesz coś na ten temat?
      3. Park Papieski... to mój ulubiony argument. To faktycznie park jak przystało na stolicę innowacji. W parku tym bowiem nie ma ani jednego drzewa. Oj, jaka szkoda. Są za to porozjeżdżane alejki, poniszczone kosze na śmiecie, zdewastowane ławki i biegające samopas psy. A ile ludzi tam wypoczywa! Ah, jaki wspaniały park.
      4. Lisia Góra? Mówisz o zdecydowanie za wąskich ścieżkach rowerowych/chodnikach, czy może o osuwiskach na ul. Leśnej, czy może o dzikim wysypisku śmieci przy tej samej ulicy?
      5. "Tysiące zielonych nasadzeń" - to też mi się podoba. To nie miliony? Najbardziej lubię te nasadzenia, które skutecznie ograniczają widoczność kierowcom, jak np. te innowacyjne nasadzenia na pasie zieleni na ul. Kopisto.
      6. Place zabaw dla dzieci - powstają na osiedlach, finansowane są z budżetów spółdzielni, czyli z pieniędzy mieszkańców. Miasto nie dokłada do nich ani grosza.
      7. Ścieżki rowerowe??? Zwężane chodniki z wymalowanymi symbolami roweru, pełne dziur i pęknięć, z poustawianymi na środku latarniami i koszami na śmiecie to nie ścieżki rowerowe.
      8. Miejsca do rekreacji? Jedna, zabawkowa pseudosiłownia i kilka wbitych w trawniki tablic z napisem "miejsce do wypoczynku". To nazywasz terenami do rekreacji? A może przeludniona, brudna żwirownia, na której ktoś regularnie się topi?
      9. Gastronomik? Woow, nie wiedziałem że wielmożny Ferenc finansuje też Ministerstwo Edukacji!
      10. O Resmanie słyszałem. Nawet raz próbowałem skorzystać. Skończyło się na dzwonieniu pod numer telefonu po jakiś kod aktywacji. Po 10 minutach nieodbierania słuchawki zrezygnowałem, poszedłem do kafejki internetowej. Fantastyczna sprawa, szkoda tylko, że nie działa.
      11. Kilka estrad mamy w Rzeszowie? Wymieniaj, bardzo proszę. To szpecące rynek metalowe "coś" też nazwiesz estradą? Stojącą na bulwarach scenę, nieużywaną chyba z 10 lat też nazwiesz estradą? Co jeszcze?
      12. Drużyna siatkarska nazywa się Asseco, drużyna żużlowa PGE Marma. O ile wiem Ference nie jest właścicielem tych firm.
      13. Skatepark... no tak, idealna atrakcja zwłaszcza w zimie i jesieni, wiosną też dobra.
      14. Stadion Miejski - ten, z cieknącym dachem? Boiska do gry w piłkę? Te pozamykane na cztery spusty?
      15. Budżet. 1,5 miliarda złotych... z czego większość... na kredyt. Ty już tego spłacał nie będziesz, więc w sumie przejmować się nie musisz.

      Coś jeszcze?
      • Gość: Prześmiewca Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.13, 17:54
        1. Były środki przedakcesyjne.
        2. Sypie się Twoja wyobraźnia.
        3.Gość napisał że w parku tym nie ma "ani jednego drzewa" .Szanowny "bandyto w mundurze" drzewa rosną!!!!!
        Od czwartego punktu do trzynastego sobie odpuszczę z powodu nie przystoi się wygłupiać.
        14. "Stadion miejski z cieknącym dachem" o ile mnie pamięć nie myli rzecznik powiedział że ten stadion w przeciwieństwie do innych miast będziemy budować do 2020r .Gratuluję Ci jeszcze raz prezydencie właściwej decyzji. O cieknącym dachu nie wspomnę bo to bzdury w kontekście wszystkich cieknących dachów na stadionach świata. Napiszcie mi więcej , przykładowo gdzie po raz pierwszy takie dachy zafunkcjonowały a będzie to koniec krytyki.
        15. W punkcie piętnastym adwersarz nie zadbał nawet o prawdziwość cyfr.
      • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 09.01.13, 20:56
        > Faktycznie, "argumenty" nie do obalenia.
        Takie nie istnieją.

        > 1. Może nie wiesz, ale Polska należy do UE od 1 maja 2004 roku. Ferenc został p
        > rezydentem w roku 2002. No to teraz oświeć mnie, jak Szlachta, Janowski czy Ban
        > at mieli wykorzystywać pieniądze z UE? Nawet Ty w roli prezydenta miasta wiedzi
        > ałbyś jak na wrzeszczeć na urzędników, żeby zaczęli pisać wnioski do UE o dofin
        > ansowanie.

        Jeśli wg Ciebie praca prezydenta polega na wrzeszczeniu na urzędników, to ja bardzo przepraszam. Nie zwykłem dyskutować na takim poziomie. Jednak mimo zniesmaczenia postaram się dokończyć ten post.

        2. To w Rzeszowie mamy "deptak"? Nie wiedziałem, że taki zabawny z Ciebie gość.
        Nie, to przecież w oczach czarnowidza wiejska miedza.

        > :D Przy okazji - wczoraj czy przedwczoraj prasa pisała, że "deptak" się sypie,
        > zapada, ciekawe czy od deptania? Wiesz coś na ten temat?
        Najlepszy jest fakt, że Ferenc nie ma nic wspólnego z deptakiem. Wiesz choć za jakiego prezydenta powstał?

        Mam dość, jednokolorowego postrzegania rzeczywistości i specyficznej formy wypowiedzi, która mnie mierzi. Przepraszam.





        • dr_psychol Re: Skąd krytyka Ferenca? 09.01.13, 22:36
          Jeśli wg Ciebie praca prezydenta polega na wrzeszczeniu na urzędników, to ja bardzo przepraszam.

          Za długo siedzisz na swoich Bergamutach. Pisałem Ci wcześniej. Nie wiesz co sie dzieje sie :)))


          Za pozwolenia na wjazd do centrum, odpowiada Ferenc. Osobiście, gdyż jazda samochodem i zastawianie ludziom bram, jest jego ulubioną zabawą. Taki z 3 Maja deptak, jak z Rzeszowa Stolica Innowacji.
          • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 11.01.13, 19:27
            > Za pozwolenia na wjazd do centrum, odpowiada Ferenc. Osobiście, gdyż jazda samo
            > chodem i zastawianie ludziom bram, jest jego ulubioną zabawą. Taki z 3 Maja dep
            > tak, jak z Rzeszowa Stolica Innowacji.

            Mieszkasz na 3-go Maja, pracujesz lub dysponujesz jakąś statystyką?
            Czy tak sobie usiłujesz zmienić deptak w "niedeptak", bo pasuje do jedynie słusznej ideologii pt. Ferenc beeeeeeeee....?
            • dr_psychol Re: Skąd krytyka Ferenca? 11.01.13, 19:36
              A Ty potrafisz przyjąć do wiadomości fakty, czy umiesz jedynie być złośliwym i udawać idiotę? :)))))

              • Gość: Prześmiewca Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.13, 22:13
                Ten nasz "Łowca" to prawdziwy "intelekt".
                • dr_psychol Re: Skąd krytyka Ferenca? 11.01.13, 23:31
                  Mi się wydaje że takie intelekty, słuchają różnych psychicznych, dla uspokojenia. Ja prosty chłop czworakowy, się na tym po prawdzie nie znam, ale polecam dla uspokojnia tych niżej, obszczymurów. Robić ni ma komu, a do kociej muzyki wszystkie:


                  www.youtube.com/watch?v=D7KXq6RJ0PA
                  • Gość: bezdomny Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.podkarpacki.net 11.01.13, 23:42
                    > Ja prosty chłop czworakowy, się na tym po prawdzie nie znam,

                    Z Baranówki
                  • Gość: Prześmiewca Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.13, 18:39
                    W czym rzecz, szanowny "doktorku". Pisząc że nie czytałem a wypowiadam się na temat skłamałem. Przedstawiono trzech prezydentów działających w różnych realiach ekonomicznych i proponuje się im współzawodnictwo. Który prezydent dokonał więcej? Taka relacja jest z góry skazana na ośmieszenie. Trzech prezydentów : Janowski, Banat , Ferenc. Z tej trójki znam dwóch i dla świętego spokoju napiszę . Żyjmy przyszłością, nie sięgajmy tam gdzie nie mamy wiedzy aby oceniać ludzi, a dla przykładu że takie są realia przywołuję opracowania IPN.Czytam te wypociny i już dzisiaj ogłaszam totalną klęskę tej "prawdzie".
              • lowca_intelektow Re: Skąd krytyka Ferenca? 12.01.13, 00:33
                > A Ty potrafisz przyjąć do wiadomości fakty,

                Halo tu Ziemia. Halo tu Houston.
                Ja pożądam, wręcz pragnę faktów, a nie opowiastek dziwnej treści w stylu cyt. "Osobiście, gdyż jazda samochodem i zastawianie ludziom bram, jest jego [Ferenca] ulubioną zabawą. Taki z 3 Maja deptak, jak z Rzeszowa Stolica Innowacji.". Czyje to słowa? Jakiejś nawiedzonej nastolatki, gospodyni domowej powtarzającej plotkę, a może "Twoje fakty"?

                Czy ja aby później nie pytam o fakty, liczby lub dowody słowami cyt. " Mieszkasz na 3-go Maja, pracujesz lub dysponujesz jakąś statystyką? "?

                > czy umiesz jedynie być złośliwym i udawać idiotę? :)))))
                Umiem jedno i drugie, a nawet potrafiłbym stawiać te durne, prostackie uśmieszki na końcu zdań. Jednak tego ostatniego bym się wstydził.
                • Gość: Prześmiewca Re: Skąd krytyka Ferenca? IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.13, 19:42
                  "Halo tu ziemia" I tyle prawdy na ten temat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja