niedlapoprawnosci Po każdej stronie są fundamentaliści 09.01.13, 11:47 Jako ateista nie widzę problemu. Dla mnie krzyż jest symbolem kulturowym i naprawdę nie przeszkadza mi, że wisi. Czasami mam wrażenie, że ateiści podobnie jak osoby wierzące chcą być żarliwymi wyznawcami swojej "wiary". Wierzący są bardziej wierzący od samego Boga, a ateiści bardziej ateistyczni niż to można sobie wyobrazić. Nie wierzę w Boga, tak jak nie wierzę w UFO i jeszcze wiele innych rzeczy. Ale to jest moja prywatna i osobista pewność. Mój ateizm jest więc niewiarą w Boga, wieczność itp., ale nie jest niechęcią do wszystkiego co religijne. Wręcz przeciwnie. Jako człowiek kultury zdaję sobie sprawę, że jest ona zbudowana na fundamencie religijnym z całą jej symboliką, topiką, archetypicznością itd. Zachowajmy umiar i nie popadajmy w skrajne i modne ostatnio postawy, bo niedługo jakiś ateista wymyśli, że przeszkadzają mu kościoły, gdy przechodzi obok. A ja bardzo lubię architekturę kościołów. Bycie ateistą nie zwalnia nas z myślenia, dlatego krzyż, gwiazda Dawida, szahada czy półksiężyc naprawdę mnie nie rażą. Mało tego, gdy przeczytałem, że we francuskim świeckim przedszkolu zdecydowanie zrezygnowano ze św. Mikołaja bo jest symbolem religijnym to zacząłem się wstydzić za swój ateizm i stwierdziłem, że świeckość jest nowym wyznaniem wiary, a ja jestem ateistą dlatego, że NIE WIERZĘ więc każda wiara mnie nie interesuje. Ale cóż fundamentaliści są po każdej stronie. Gdyby wyrzucić św. Mikołaja to trzeba by zrezygnować ze sporej części literatury, filmów czy nawet sztuki. Sami amputujemy sobie pewne kulturowe dziedzictwo. A, że jest ono religijne? Cóż, z historią kultury nie mam zamiaru ideologicznie polemizować. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Po każdej stronie są fundamentaliści 09.01.13, 12:17 niedlapoprawnosci napisał: > Jako ateista nie widzę problemu. Dla mnie krzyż jest symbolem kulturowym i napr > awdę nie przeszkadza mi, że wisi. Kochanie, nie obraź się, ale mnie to w ogóle nie interesuje, co tobie przeszkadza, a co nie. Niestety Konstytucja RP z 1997 r. stanowi wyraźnie, że władze publiczne, do których zaliczają się również władze miasta, zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych i światopoglądowych. Wieszania symbolu jednej religii (który przecież z definicji - jak każdy symbol - służy informowaniu, że tej właśnie religii jest się wyznawcą), nie da się pogodzić z ww. konstytucyjnym nakazem. Ten krzyż powinien być czym prędzej zdjęty, bez względu na to, czy komuś to przeszkadza, czy nie. Ten przepis konstytucji nie jest dyspozytywny... S. Odpowiedz Link Zgłoś
niedlapoprawnosci Re: Po każdej stronie są fundamentaliści 09.01.13, 12:50 Nie mam nic przeciwko Twojej argumentacji, choć się z nią absolutnie nie zgadzam, bo jak zauważyłem dla mnie krzyż nie jest symbolem religijnym tylko kulturowym. Jako ateista nie mogę inaczej go traktować. Prawdopodobnie gdybym był wierzący (obojętnie jakiego wyznania) to wtedy traktowałbym to inaczej. Poza tym sądzę, że spór o to czy powieszenie krzyża w urzędzie nie jest lub jest zachowaniem bezstronności religijnej żadną miarą nie jest do rozstrzygnięcia, bo obie strony miałby worki argumentów i w końcu doszłoby do jak zwykle bezmyślnej jatki. A moim skromnym zdaniem to nie jest dziś fundamentalny problem naszego państwa. Ja tego typu akcje traktuję jako mało wyrafinowaną demonstrację własnej niezależności. Wojna i krew pociąga wszystkich więc fajnie tak czasami się powyżywać, dowalić. Słabe to jest jak dla mnie, bo nadal uważam, że to czy tam wisi krzyż czy nie, nie stanowi problemu w tak zwany ogólnie pojmowanym życiu. Gdyby okazało się, że urzędnicy są skorumpowani, aroganccy, niekompetentni, wtedy należy reagować. Ale to moja opinia. Ja w każdym razie nie lubię wojen. A zbyt wiele w historii mieliśmy wojen religijnych. Teraz rzekomi ateiści toczą kolejne krucjaty i chcą zdobyć Jerozolimy tolerancji i areligijności. Tylko że się nie da. Po pierwsze ateizm w naszym kraju często jest wynikiem nie deklaracji światopoglądowej, ale niechęci wobec skorumpowanego kleru. A nawet zatwardziały ateista wie, że kościół to nie kler, ale pewne dogmaty światopoglądowe. Ten rodzaj ateizmu zbieżny jest z pewną wersją antysemityzmu, która wynika z tego, że nienawidzimy Żydów, bo są mądrzejsi i bogatsi i rządzą światem (obiegowa opinia). Nikt więc nie zgłębia judaizmu, tylko tropi Żydów wszędzie, gdzie się ta. Podobnie jest z tym ateizmem. Choć duchownych w Polsce i na świecie jest wielu, to jeśli tylko któryś z nich palnie wierutną głupotę, to od razu media z lubością to cytują. Zapewne, gdyby media cytowały każdą głupotę, którą ja wypowiedziałem lub ty dziś bylibyśmy na szczycie nienawiści. Po drugie już rewolucja francuska próbowała "wyczyścić" religię ze świadomości. Stworzono więc nowe wyznanie wiary. Podobnie opisał to Krasiński w tej obrzydliwie reakcyjnej, zacofanej i paskudnie konserwatywnej "Nie-boskiej komedii". Nawiasem mówiąc rewolucja październikowa także chciała to zmienić. Nie udało się. Zresztą mam wrażenie, że religijność najlepiej się rozwija w momentach prześladowania, czas pokoju jej nie służy. Ok, ale moglibyśmy tak długo. Jak już wspomniałem dzięki za argumenty, ale bardzo proszę nie nazywaj mnie "kochanie", bo nie jestem ani twoim przyjacielem, ani kochankiem ani nawet rodziną (chyba). To forma, która według mnie nie pasuje, nawet jak starasz się jej użyć w wersji ironicznej i prześmiewczej. Ale zamiast kpić posługujmy się argumentami. Łatwo bowiem przejść na formę bardziej dosadną, rubaszną i dowcipną zacierając tym samym słabość swoich argumentów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1984 Re: Po każdej stronie są fundamentaliści IP: *.rz.izeto.pl 09.01.13, 14:42 Nie bardzo wiem na czym polega twój ateizm(?), tyle, że w tej akurat sprawie nie ma to znaczenia. Demokratyczne państwo opiera się na Ustawie Zasadniczej i wszystkie akty prawne i działania władz muszą być z nią zgodne. Eksponowanie symboli religijnych (a krzyż jest symbolem religijnym i to niezależnie od tego czy ty tak uważasz, to akurat katolicy sobie wybrali zamiast chrześcijańskiej ryby) w urzędach państwowych stoi w jawnej sprzeczności z konstytucją. Można więc trzymać się ducha ustawy i zlikwidować niezgodnie z prawem umieszczone symbole albo zmienić konstytucję dając pozycję uprzywilejowaną pewnej religii i świadomie godząc się na teokrację. Trzeciego wyjścia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niedlapoprawności Re: Po każdej stronie są fundamentaliści IP: *.ceti.pl 09.01.13, 15:56 Na czym ma polegać mój ateizm? Jeśli sądzisz, że na pyskówce z wierzącymi i walce z kościołem to się mylisz. Mój ateizm jest czysto światopoglądowy. Odrzucam ideę Boga jako takiego, w jakiejkolwiek formie, a tym samym wiarę w dogmaty dotyczące eschatologii, mistycycmu, teologii itp. Nie odrzucam za to dziedzictwa kulturowego, społecznego, które ową wiarą jest przesiąknięte. Wychowałem się w kraju i w kulturze, która posługuje się archetypami religijnymi w każdej niemal dziedzinie życia. Nie mogę ich odrzucać, bo odrzucam wtedy dziedzictwo kulturowe, także moją własną historię, historię mojej rodziny itp. itd. Tyle. Jak zaznaczyłem mój ateizm nie oznacza, że reaguję histerycznie na każdy symbol wiary kogokolwiek w cokolwiek. Zakładam, że istnieje jakaś duchowość, że ludzie jej potrzebują. Ja także potrzebuję czegoś takiego, ale nie w sensie trwałym, nie jako mistyki, ale na przykład potrzeby piękna. Ale według mnie to jest efekt procesów psychofizycznych, czystej biologii i fizjologii. Demokratyczne państwo opiera się na Ustawie Zasadniczej? Szkoda tylko, że zapominasz, że Ustawa Zasadnicza jest proweniencji religijnej. Powstała w oparciu o kodyfikacje religijne (piszę o wzorcowej amerykańskiej konstytucji, która była drugą, a w zasadzie pierwszą w świecie) i to one stanowiły dla niej wzorzec. Poza tym wedle idealnego wzorca Konstytucja jest z jednej strony niepodważalna z drugiej interpretowywalna. I jak już napisałem zapewne w walce o krzyż w USC jedna i druga strona sypnęłaby wielką ilością argumentów. A jak mówiłem nie o to chodzi. Dla mnie problem jest innego rodzaju. Gdyby osoba na przykład religijna zauważyła krzyż i powiedziała, że to jest niezgodne z Konstytucją wtedy rozumiem, że ktoś może taką sugestię rozważać. Ale jeżeli ateista stwierdza, że krzyż go obraża, to niestety jest idiotą, bo nie na tym polega ateizm. Wiem, że to pogląd nieelegancki i radykalny, ale dla mnie radykalne są marsze ateistów ich wykrzykiwania o braku poszanowania praw itp. Nigdy nie doświadczyłem żadnych przykrości z powodu mojego bałwochwalstwa. Zdarzało mi się dyskutować z duchownymi (nie tylko chrześcijańskimi), osobami wierzącymi. Zasadniczo były to rozmowy rozumne i roztropne. Owszem zdarzało mi się spotkać na swojej drodze fundamentalistów religijnych, ale i z nimi sobie jakoś radziłem, choć bywało różnie. Zasada jest jednak prosta, ja nie wierzę, co nie oznacza, że odrzucam wiarę innych. Jeśli ktoś wierzy i ma to wewnętrzne przekonanie w sobie, szacunek. Czasami pytam skąd takie przekonanie. Nikt mnie jeszcze nie przekonał, że jest ono racjonalne, ale nie każdy musi być racjonalistą. Ale szafowanie ateizmem i walczenie pod sztandarami ateizmu z krzyżem, uważam po prostu za słabe. Z logicznego punktu widzenia skoro nie wierzę, a nie wierzę, to krzyż jest dla mnie symbolem kulturowym, historycznym choć dla osób wierzących jest symbolem religijnym. Żydzi na przykład nie akceptują krzyża w żadnej formie, bo jest on symbolem chrześcijaństwa, a Chrystus jest na cenzurowanym. Dla nich, osób wierzących jest więc symbolem religijnym, ale obcym. Dla mnie nie ma różnicy między krzyżem, a mezuzą. Widząc te symbole odnoszę je do pewnego kodu kulturowego i historycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1984 Re: Po każdej stronie są fundamentaliści IP: *.rz.izeto.pl 09.01.13, 19:19 Obecna konstytucja Polski obowiązuje od 1997r i próżno, w przeciwieństwie do amerykańskiej doszukiwać w niej odwołania do Boga. Jeżeli eksponowanie symboli religijnych ma być interpretacją bezstronności państwa w sprawach wyznania to równie dyskusyjna może być równość wobec prawa czy ustrój polityczny. Takie ujęcie oznacza, że jest ona z gruntu bezwartościowym dokumentem co jednak nie ma miejsca w ustawodawstwach innych krajów. Nie uważam, że Kościół Katolicki wniósł jakąś jakość do dzisiejszego naukowego sposobu postrzegania rzeczywistości można powiedzieć, że było dokładnie odwrotnie. Być może uważasz, że największy jego wkład to istniejące do dziś budownictwo sakralne i jest ono wystarczającym powodem aby ogłosić go twórcą kultury czy cywilizacji. Wychowałem się w kraju, w którym panowała ideologia socjalistyczna gdzie obywatele i rządzący żyli w zupełnie różnych światach i przysługiwały im zupełnie różne prawa w ramach jednego porządku prawnego. Jako młody chłopak w dodatku ateista byłem bardzo niewygodny dla ówczesnych władz próbujących udawać, że system oparty jest o idee racjonalistyczne. Oczywiście nie dochodziło do żadnych drastycznych ataków na moją osobę, wszystko ograniczało się do zwykłego zaniżania ocen z niektórych przedmiotów, zachowania np. za brak uczestnictwa w akademiach ku czci. Było nas wielu, nikomu wtedy nie przeszkadzał mój brak wiary - mieliśmy wspólny cel i takie drobiazgi nie zaprzątały nikomu uwagi. Największe moje zdziwienie nastąpiło po 1989r. gdy wprowadzono naukę religii. Okazało się, ze brak uczestnictwa w dobrowolnej katechezie skutkował nieusprawiedliwionymi godzinami i wiążącym się z tym obniżeniem oceny z zachowania. Najdziwniejsze jednak było to, że brak dopasowania do wzorców chrześcijańskich zarzucali mi ci sami ludzie, którzy uprzednio to robili względem wzorca socjalistycznego. Nie czuję się szczególnie pokrzywdzony i nie będę budował martyrologii tak jak niektórzy korzystający garściami z byłego systemu a teraz kreujący się na bojowników. Twierdzisz, że ateiści powinni milczeć w tych wszystkich przypadkach gdy prawa demokratycznego państwa jest zagrożone. Próbę wprowadzenia normalności w stosunkach państwo - kościół nazywasz wojną i nieracjonalną walką z krzyżem. Chciałbym Ci przypomnieć, niektórzy używają krzyża do walki z innymi a stawianie go gdzie popadnie to sposób na zdobycie nowego terytorium dla kościoła (np. Stalowa Wola). Od kiedy zaczęto używać go właśnie w tych znaczeniach przestał on być jedynie symbolem wiary zupełnie obojętnym ateistom. Zasada jest prosta: jeżeli instytucje państwowe milczą w takich przypadkach to głos powinni zabrać obywatele i nie mam tu na myśli wyzywania katolików (sam zostałem już : głupkiem, zacofańcem, mordercą choć nie odwdzięczam się tym samym). Demokracja nie jest dana raz na zawsze i trzeba o nią dbać zwłaszcza wytykając władzy jej rażące błędy. Gdybyśmy żyli np. w Niemczech można by zapytać wprost Trybunał Konstytucyjny co o tym sądzi, my możemy w takich sprawach jedynie liczyć na dobrą wolę polityków, którzy budują swoje kariery w mniejszym lub większym związku z kościołem. Ateiści nie walczą ani z bogiem ani z religiami w tym kraju, chodzi o przywrócenie normalności - a czy chcesz czy nie nazywanie "kompromisem" ustaw wprowadzanych na życzenie kościoła nie ma nic wspólnego z demokracją. Tak więc kontempluj w spokoju swoją duchowość, a jeżeli już nie podoba Ci się sposób w jaki jest prowadzona dyskusja to rób to w stosunku do osób które to robią. Jak parę razy przeczytasz o sobie kilka ciepłych słów od jakiegoś katolika, to może przejrzysz na oczy. Spora ilość forumowiczów prześciga się jedynie w wyzywaniu oponentów i sprowadzają tą ideologię do tego samego poziomu do jakiego sprowadzają swoją religię "prawdziwi katolicy". Jest to zupełnie zrozumiałe gdyż bardzo łatwo to zrobić - nie trzeba podpisywać się swoim nazwiskiem, znacznie trudniej pomimo anonimowości zachować pewien poziom. Pozdrawiam. PS Jesteś jednak bardziej agnostykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 Re: Po każdej stronie są fundamentaliści 09.01.13, 21:53 niedlapoprawnosci napisał: > Jako ateista nie widzę problemu. Dla mnie krzyż jest symbolem kulturowym i napr > awdę nie przeszkadza mi, że wisi. Czasami mam wrażenie, że ateiści podobnie jak > osoby wierzące chcą być żarliwymi wyznawcami swojej "wiary". Wierzący są bardz > iej wierzący od samego Boga, a ateiści bardziej ateistyczni niż to można sobie > wyobrazić Podpisuję się pod twoją wypowiedzią. Kłopotem jest to, że przez fundamentalistów z jednej strony będziemy nazywani antychrystami, a przez tych z drugiej - "czarnosukienkowymi" czy sługusami Watykanu. No cóż, czasem trzeba zachować rozsądek, nie zważać na fanatyzm i głupotę i umieć siedzieć na barykadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kingsizemax "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 11:48 Mnie to może nie oburza , ale obwieszanie krzyżami wszystkich urzędów państwowych w kraju którego konstytucja mówi o świeckości państwa i rozdziale państwa od kościoła wygląda mówiąc delikatnie -dziwnie . Mniej delikatnie -te krzyże powinny zniknąć z urzędów państwowych . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SWIAT Re: 'W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę bra IP: *.pool.mediaWays.net 09.01.13, 11:49 Chciales zapewnie zablysnac... Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 11:50 Panie rzecznik - no to masz pan właśnie skargi. A teraz weź pan konstytucję i sie doucz... Odpowiedz Link Zgłoś
fjan "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 11:53 Kler katolicki to jak psy, musza obszczac kazde miejsce bo uwazaja ze jest ich. Odpowiedz Link Zgłoś
pewex0 mniejszość musi się grzecznie dostosować... 09.01.13, 11:54 mniejszośc musi się grzecznie dostosować do większości, na tym polega demokracja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: mniejszość musi się grzecznie dostosować... IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.01.13, 12:07 Ale większość musi prawa mniejszości uszanować - na tym też polega demokracja.. Twoja demokracja kol0ego (czy też koleżanko, co też być może) panowała na naszą obecną zachodnią granicą w latach 1933 - 1945. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.ablaze "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 11:54 "Polacy są na prostej, równej i strzelistej drodze, by zostać najbardziej bezbożnym, antyklerykalnym i ateistycznym narodem Europy, z religią, która jest parodią religii, w której jest wszystko, prócz Boga i Jezusa" Z.K. Odpowiedz Link Zgłoś
tmxt "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 11:54 No to właśnie, Panie Jerzy, nawet jeżeli do tej pory ich nie było, to skargi właśnie zaczęły się pojawiać - wszystko kiedyś musi się zacząć, nic nie trwa "od zawsze". A Pan, jako urzędnik państwowy, przedstawiciel władzy publicznej, jest z definicji bezstronny światopoglądowo (art.25 pkt. 2 Konstytucji RP), nawet jeżeli prywatnie jest Pan papieżem bądź też Nergalem. I to Pan sam powinien dbać o przestrzeganie przepisów a Konstytucji w szczególności, a nie olewać ją ciepłym moczem! A Panu Maciejowi do rozważania może pozostać co najwyżej to, czy sam wejdzie na drabinę i symbol religijny ściągnie, czy też miasto ogłosi przetarg na tę usługę. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.ablaze Klasyk, warto przemysleć 09.01.13, 11:55 "Polacy są na prostej, równej i strzelistej drodze, by zostać najbardziej bezbożnym, antyklerykalnym i ateistycznym narodem Europy, z religią, która jest parodią religii, w której jest wszystko, prócz Boga i Jezusa" Z.K. Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Klasyk, warto przemysleć 09.01.13, 12:24 andrzej.ablaze napisał: > > "Polacy są na prostej, równej i strzelistej drodze, by zostać najbardziej bezbo > żnym, antyklerykalnym i ateistycznym narodem Europy, z religią, która jest par > odią religii, w której jest wszystko, prócz Boga i Jezusa" > Z.K. . . . a to wszystko dzięki urzędnikom kościelnym, a szczególnie biskupom. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 11:56 Dla urzędnika, który składał przysięgę państwu, krzyż na ścianie w jego miejscu pracy nie stanowi problemu. Czyli żyjemy w państwie gdzie krzyż jest wykładniu prawa, a nie Konstytucja, jak wielu naiwnych ciągle wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
slicznekonto "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 12:00 Jestem niewierząca, to krzyż czy jakikolwiek inny symbol religijny, jest dla mnie tym samym co lampa na scianie. Wisi sobie, dla kogoś ma jakieś religijne znaczenie, dla mnie nie ma. Nie biorę slubu pod krzyżem, bo dla mnie jest on tylko kawałkiem drewna czy metalu. Równie dobrze mógłby tam wisieć "Hołd pruski". Taki element wystroju, dla mnie bez znaczenia. I myślę, że tak własnie jest dla znacznej wiekszości ateistów. Poza fanatykami. Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 a ja lubię, kiedy elementy wystroju 09.01.13, 13:11 wnętrza, w którym przebywam, są przemyślane :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mccudden "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 12:00 Coś mi się wydaje, że odwaga po raz kolejny mocno staniała i zaczynają się odzywać ateiści ślubowi. Potem pojawią się ateiści pogrzebowi - tacy,którym przeszkadzają krzyże na cmentarzu. Pytanie jest takie - czy odważna ateistka Pani Bożenka pojedzie do Arabii Saudyjskiej i będzie paradowała po ulicach w szortach i koszulce do pępka w imię wolności religijnej i obyczajowej ? Zupełnie na poważnie - zdaje się, że wreszcie próbujemy znaleźć proporcje pomiędzy tym, co boskie, a co cesarskie. Można się zastanawiać nad obecnością Kościoła Katolickiego w Polsce, nad pazernością kleru, nad wszelkimi zwyrodnieniami tej instytucji i to jest potrzebne. Natomiast chciałbym, żeby czasem na portalu Gazeta.pl znalazła się informacja o tym, że te durne klechy jednak utrzymują jadłodajnie i przytułki, hospicja i świetlice. Tymczasem w kraju,w którym chrześcijaństwo jest obecne od ponad tysiąca lat, sprawa jakiejś Pani Bożeny z Rzeszowa przeciwko krzyżowi, zajmuje miejsce w ogólnopolskim wydaniu portalu i nie chodzi o przymusowy chrzest, choć stawiam dolary przeciw orzechom, że Pani Bożena jednak ochrzczona jest. Śmiech i żałość, Gazeto.pl Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślu 09.01.13, 12:12 Coś mi się wydaje, że odwaga po raz kolejny mocno staniała i zaczynają się odzywać ateiści ślubowi. Jak z kolei twierdzę, że odwaga mocno zdrożała, skoro taki urzędnik jest bardziej ministrantem niż urzędnikiem, nie dość tego, rzecznikiem prezydenta miasta. To się w głowie nie mieści. A tak ad rem: mccudden, czy ty nie jesteć przypadkiem proboszczem? Nie czytałeś Biblii? Chciałbyś pochwały za przytułki? A wątpię, byś ty osobiście się angażował, próbujesz się przykleić do działalności osób godnych, robiących to nie dla chwały swojej, a Bożej. Odpowiedz Link Zgłoś
mccudden Re: "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślu 09.01.13, 12:41 nie jestem proboszczem. Nie próbuję się pod nikogo podczepić. Ale mam świadomość, że KK nie ma dobrej prasy, bo jeśli o Kościele się pisze, to najczęściej źle. Zresztą w takich wypadkach jak jazda po pijaku księży, molestowanie, nadużycia finansowe prasa zachowuje się uczciwie. W porządku. Natomiast robienie problemów z krzyża w sali jest dla mnie szopką. Latanie z tym do prasy - pieniactwem. PS.Wikarym też nie jestem. Ani duchownym żadnej religii. :) Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 12:01 Potwierdza to Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa: - Skarg co do krzyża nie było. Dlatego nie widzę powodu, żeby cokolwiek z tym robić - dodaje. - - - Jak zatrudniamy takich bezmyślnych urzędników, to nie dziwujmy się, że tak gada. Powinien być natychmiast zwolniony. Nie nadaje się na urzędnika państwowego. Odpowiedz Link Zgłoś
xsawer "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 12:02 Jerzy Wiktor, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Rzeszowie, jest zaskoczony tym, że krzyż stanowi problem Ten pan lepiej sprawdziłby się w roli ministranta niż kierownika USC. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkawrydzykach Komisja Majątkowa-największy przekręt w historii P 09.01.13, 12:03 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As PZPR-największy przekręt w histori Polski IP: *.play-internet.pl 09.01.13, 13:12 Złodzieje z Moskwy do spółki z dzisiejszą lewicą okradli Polaków na setki miliardów złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
fred_die "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 12:04 To jest łamanie konstytucyjnych praw i jawny brak szacunku do niewierzących. Sami na siebie katolicy kręcicie bicz. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanniegrozny "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 12:04 Jestem osobą niewierzącą. Dla mnie to tam mogą zawiesić choćby i totemy Papuasów (nie obrażając nikogo) - i tak nie zwrócę na nie uwagi - najwyżej potraktuję jako część wystroju. Nawet czasami dobrowolnie chadzam do kościoła, jako osoba towarzysząca, stojąc sobie z boku, i nie mdleję z przerażenia i chociaż czasami nudzę się niemiłosiernie, uważam że niektóre kazania bywają naprawdę barwne :)) Szkoda życia na drobiazgi Odpowiedz Link Zgłoś
fred_die Re: "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślu 09.01.13, 12:09 Mylisz się, od drobiazgów się zaczyna a kończy na obozach koncentracyjnych. Trzeba zwracać uwagę i bronić swoich praw nawet w tak drobnych sprawach bo kościół lubi wchodzić wszystkim na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jebac katoli Re: "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślu IP: *.home.aster.pl 09.01.13, 12:23 mylisz sie..od tego sie zaczyna, daj szczurowi palec to ci reke upie...!!! katole sa jak swzczury ,jak zaraza ktora sie pleni niczym karaluchy... ,robactwo ktorego celem jest zawlaszczac kolejne obszary przestrzeni publicznej. dzisiaj ustapisz w sprawie krzyza w usc to jutro bedziesz mial krzyz w sali sadu,na komisariacie policji itd.... miejsce krzyza jest w kosciele albo w ich anusach jak go sobie tam wcisna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: 'W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę bra IP: *.punkt.opole.pl 09.01.13, 12:06 może niech się bardziej martwi o przyszłe życie. ja pitole ja w dniu ślubu nie zwracałem na nic uwagi - taki stres a ta "zakochana" ma czas na lustrowanie ścian. nie ma jak to miłość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: 'W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę bra IP: *.as13285.net 09.01.13, 12:44 jesli ten slub byl dla Ciebie taki stresujacy to moze nie byla to najlepsza decyzja? Poza tym jaki zwiazek ma zakochanie z krzyzem na scianie? Odpowiedz Link Zgłoś
morsick Czemu ta pani tak się troszczy o innowierców? 09.01.13, 12:10 Przecież jest ateistką. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czemu ta pani tak się troszczy o innowierców? 09.01.13, 12:15 bo jest głupia Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Czemu ta pani tak się troszczy o innowierców? 09.01.13, 12:21 jakubszuba napisała: > bo jest głupia Sam o sobie dajesz świadectwo. Co byś powiedział, gdybyś usłyszał, że skoro wierzysz w aniołki, toś głupi? Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czemu ta pani tak się troszczy o innowierców? 09.01.13, 12:25 przykro mi, nie wierzę w aniołki ani w kosmiczną energię ani w nic po prostu zdechniemy kiedyś i zgnijemy Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Czemu ta pani tak się troszczy o innowierców? 09.01.13, 12:35 jakubszuba napisała: > przykro mi, nie wierzę w aniołki > ani w kosmiczną energię ani w nic > po prostu zdechniemy kiedyś i zgnijemy to jak? Jesteś niewierzący w aniołki i zachowujesz się jak jakiś chamski proboszcz? Bo jak inaczej potraktować nazwanie kobiety "głupia"? Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czemu ta pani tak się troszczy o innowierców? 09.01.13, 12:45 bo podnieca się dwoma skrzyżowanymi drewienkami zamiast się nie przejmować i cieszyć się że weźmie ślub z facetem jej życia (tudzież pewnego odcinka bo rozwody to chleb powszedni) Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:13 Ja pytam serio, sam nie wierzę i wstydzę sie "swoich" za takie bajdurzenie jak mogą ją razić dwa skrzyżowane kawałki drewna? No pytam się - jak? Odpowiedz Link Zgłoś
fred_die Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:18 Nie podlizuj się tym katolickim pijawkom nie zasługują na to. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:22 każe ci ktos ich finansować albo słuchać? nie sądzę Odpowiedz Link Zgłoś
fred_die Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:34 Oj karze, ile kasy przelewa się z budżetów samorządowych codziennie dla kleru, ile kasy idzie na tak zwaną religię w szkołach, na zarobki kapelanów itp. I jeszcze zmusza się ludzi do uznawania obcego symbolu w urzędach. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:39 nikt nie każe posyłać ci dziecka na religię nie ma chętnych - nie ma etatów, proste nikt nie zmusza do uznawania obcego symbolu, to tylko dwa skrzyżowane drewienka, jakby taki byl kaprys jakiegoś głównego urzędasa tam to mógłby powiesić różowe dildo na ścianie i co mi do tego? to tylko sztuczny penis Odpowiedz Link Zgłoś
fred_die Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 15:07 Nie posyłam , a ty nadal usprawiedliwiaj sobie zwykłe złodziejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? IP: 78.133.191.* 09.01.13, 16:03 od złodziejstwa jest policja i prokuratura Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:19 jakubszuba napisała: > Ja pytam serio, sam nie wierzę i wstydzę sie "swoich" za takie bajdurzenie > jak mogą ją razić dwa skrzyżowane kawałki drewna? No pytam się - jak? To ty jesteś ten z niewierzących proboszczów? Sądzę, że jakieś 30 % jest takich, dobrze im się żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:23 mam wywalone na wiarę, jestem szczęsliwy bez niej, natomiast takie chędożenie o zdejmowaniu krzyży ze ścian to uszczęśliwianie mnie na siłę, mnie np. rażą psie kupy na chodnikach i jakoś o tym nikt nie pisze Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:33 natomiast takie chędożenie o zdejmowaniu krzyży ze ścian to uszczęśliwianie mnie na siłę jakubszuba, przecież CIEBIE nikt uszczęśliwiać nie zamierza. Jak się odzywasz, to pewnie w stylu ty nożyć, co się odzywają? A o psich kupach też pisano, trza było czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:40 tyle że jakbym poszedł z płaczem do gazety że OLABOGA PSIE KUPY SOM I MNIE RAZĄ nie wzięto by tego tak poważnie jak sprawa biednej pani która boi się dwóch kawałków drewna Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:42 jakubszuba napisała: > tyle że jakbym poszedł z płaczem do gazety że > OLABOGA PSIE KUPY SOM I MNIE RAZĄ > nie wzięto by tego tak poważnie jak sprawa biednej pani która boi się dwóch kaw > ałków drewna Nie płacz, nie płacz. Byla akcja, nawet z wstawianiem flag i gazeta się o tym szeroko rozpisywała. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:47 nie płaczę, po prostu omijam bo i tak nic moje lamenty nie dadzą polecam to wszystkim wojującym ateistom - nie wychodzić z domu bo olaboga tam może byc kościół który WYPALA MÓZG a normalni niewierzący żyją sobie spokojnie i dziękują chrześcijanom za dni wolne od pracy, pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ede Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.01.13, 13:05 Człowieku - nie rozumiesz fundamentalnych zasad psychologii społecznej. Zawłaszczanie przestrzeni publicznej symbolami to znaczenie terenu. Nie na darmo tyle jest ich obecnych wokół nas - naprawdę myślisz że tylko po to żeby sobie były? Dlatego taka rozpaczliwa walka o nazwy ulic, pomniki (np. w przypadku Kaczyńskiego) itd. Właśnie dlatego, ze tego nie rozumiesz, tak łatwo tobą manipulować. Tobie krzyż nie przeszkadza i już. A to może być główny powód do tego, żeby np. nie udzielać ślubów niewierzącym (to jest przykład hipotetyczny), bo nietrudno przecież o księdza, który stwierdzi, że w sali gdzie wisi krzyż nie wolno świętego sakramentu udzielać (były już podobne głosy np. w Sejmie, przy okazji kontrowersyjnych ustaw). Ale skoro dla ciebie to nic nie znaczące skrzyżowanie dwóch deseczek, to zapewne też nie będzie ci przeszkadzać np. portret Putina? W końcu nie jesteś Rosjaninem... Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 13:13 bingo jak chcę sobie ślubu to mi żaden klecha nie jest potrzebny, idę do USC i robię swoje a to czy tam wisi krzyż czy cokolwiek średnio mnie obchodzi, jeśli małżeństwo będzie legalnie zawarte znaczenie terenu - na mnie jakoś to nie działa, do kościoła nie chodzę, kolęda mnie omija (trudno żeby przychodziła do wynajmowanych mieszkań gdzie rotacja lokatorów jest ogromna) a jak jest to nie daję koperty i tak, dzieci jak mi się zachce nie poślę na religię i tyle w temacie znaczenia terenu, są ważniejsze problemy np. drożejące bilety przy spadku jakości usług komunikacyjnych w poznaniu - z tego korzystam i to mnie obchodzi a putina zaraz sobie wydrukuję i powieszę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred_die Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? IP: *.icpnet.pl 09.01.13, 16:03 Rozumiem że ślub możesz brać nawet w kiblu i to ci nie będzie przeszkadzać, wręcz odwrotnie wchłoniesz atmosferę miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? IP: 78.133.191.* 09.01.13, 16:04 atmosfera mnie nie obchodzi, jeśli dostanę papier który prawnie legalizuje moje małżeństwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.13, 12:37 Won a naszego katolickiego kraju do niemca. Krzyż to świętośc a jak nie rozumie to do obozu zagłady bo to nie człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:40 Gość portalu: katolik napisał(a): > Won a naszego katolickiego kraju do niemca. Krzyż to świętośc a jak nie rozumie > to do obozu zagłady bo to nie człowiek Ty katolik to chyba jesteś jakiś proboszcz, bo twoje argumenty tego rodzaju. Równie dobrze mógłbym ci powiedzieć: won do Watykanu, gdzie twoje miejsce. Jak krzyż taka twoja świętość to powieś go nawet w swoim kiblu i kiblu swojej gosposi, ale żeby tak od razu w moim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.13, 12:43 Krzyz ma prawo wisiec wszędzie bo to świętośc jak ktoś tego nie rozumie to do komory gazowej go Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:41 jan paweł II gwałcił małe dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:44 jakubszuba napisała: > jan paweł II gwałcił małe dzieci Tak bym tego od razu mie ujmował. Ale przyjmowanie Maciela z Meksyku mogłoby być poczytywane za tolerowanie tego procederu. Nie mówiąc o Crimen Solicitationis. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:48 kurde, a już myślałem że ktoś dla odmiany z wojujących ale katoli tu przyjdzie wyłania mi się genialny obraz wszystkiego a) niewierzący to debile bo podniecają się drewienkami b) katole to debile bo sobie z JP2 bożka i kukłę do modlenia zrobili tyle wygrać, dwudziesty pierwszy wieku Odpowiedz Link Zgłoś
szats69 A urzędnicy udają, że nie widzą problemu. 09.01.13, 12:16 Ta kobieta ma rację, jeśli ktoś pragnie wziąć ślub wśród symboliki religijnej to może to zrobić bez problemu w kościele. Do urzędu natomiast przychodzą wszyscy - i ateiści/agnostycy i innowiercy. Dlaczego katolicy wszędzie muszą wpychać te krzyże... A potem jeszcze wielkie zdziwienie jeśli ktoś chce wziąć ślub świecki, a się okazuje, że nad głową powiesili mu krzyż. Ciekawe czy katolicy tak chętnie by wzięli ślub pod jakimś satanistycznym znakiem, oczywiście, że by nie wzięli, a tutaj wielkie zdziwienie. Ja postąpiłbym dokładnie jak ta pani i złożył skargę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dw Problem to ma ta baba a nie urząd IP: 194.181.92.* 09.01.13, 12:50 USC nie jest od rozwiązywania problemów psychicznych petenta. Od tego jest psychiatra. Odpowiedz Link Zgłoś
jantos51 "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 12:16 Wiadomo juz od dawna kto rządzi w Polsce. Kler katoliczki opanował liczne instytucje państwa Polskiego i zamienił Polskie Godło na swoje czyli krzyż. Jest to naruszenie Art.25 pkt 2 oraz Art. 28 w całości Koństytucji Rzeczpospolitej Polskiej. I widać jak jest przestrzegane prawo przez pana Prezydenta, Premiera marszałków Sejmu i Senatu. Jaka władz takie państwo. Nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz "W Urzędzie Stanu Cywilnego nie chcę brać ślubu... 09.01.13, 12:17 To jest w ogóle obrzydliwe, eksponować ohydny wizerunek zmasakrowanych zwłok na rzymskim narzędziu tortur i egzekucji. Przecież to mogą zobaczyć dzieci! A katolicy stawiają wszędzie to paskudztwo, jak psy szczające by zaznaczyć swoje terytorium. Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 a co ma zrobić nie-Polak?... A nie-rzeszowiak? 09.01.13, 12:18 dla którego ślub pod obcym godłem (tj. Orłem Białym) oznacza zdradę jego ojczyzny i rani jego uczucia narodowe? A co ma zrobić np. poznaniak, taki poznaniak z krwi i kości, który przyjechał do Rzeszowa, bo tam jego narzeczona mieszka - i okazuje się, że musi wziąć ślub pod herbem Rzeszowa! Skandal!! Pewnie zza grobu nawiedzi go jego dziadek, co walczył w Powstaniu Wielkopolskim i powie: "Zdradziłeś Poznań, mój synu. Zdradziłeś poznańskie pyry z gzikiem, zdradziłeś wielkopolskie andruty, zdradziłeś rogale świętomarcińskie, zdradziłeś kaczkę faszerowaną z jabami i modrą kapustą z naszej bamberskiej zagrody! Zdradziłeś, boś ślub złożył pod herbem Rzeszowa, zapomniawszy o Poznaniu! Wyklinam cię, o zdrajco! Bądź potępiony! Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: a co ma zrobić nie-Polak?... A nie-rzeszowiak 09.01.13, 12:28 wuk4 napisał: > dla którego ślub pod obcym godłem (tj. Orłem Białym) oznacza zdradę jego ojczyzny > i rani jego uczucia narodowe? A to takie dziwne, że w urzędzie będącym organem państwa wisi godło tegoż państwa? Czego innego miałby się spodziewać? Odpowiedz Link Zgłoś
szats69 Re: a co ma zrobić nie-Polak?... A nie-rzeszowiak 09.01.13, 12:32 nie rozumiesz istoty problemu. nie jest dziwne, że w Polsce używamy polskiego godła, nie jest dziwne, że Rzeszów posługuje się herbem Rzeszowa. natomiast Polska nie jest krajem katolickim, Rzeszów nie jest miastem katolickim - dlatego nie używamy symbolu katolickiego - proste. Analogia nietrafiona. Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 Re: a co ma zrobić nie-Polak?... A nie-rzeszowiak 09.01.13, 13:04 szats69 napisał: > nie rozumiesz istoty problemu. nie jest dziwne, że w Polsce używamy polskiego g > odła, nie jest dziwne, że Rzeszów posługuje się herbem Rzeszowa. natomiast Pols > ka nie jest krajem katolickim, Rzeszów nie jest miastem katolickim - dlatego ni > e używamy symbolu katolickiego - proste. Analogia nietrafiona. Analogię celowo doprowadziłem ad absurdum. Rozumiem istotę. I zgadzam się, że we współczesnej Polsce powinno się powoli dążyć do eliminacji symboli religijnych i instytucji typowo cywilnych. Ale nie zgadzam się, że sprawa jest taka jasna, jednoznaczna i prosta, jak to niektórzy twierdzą. Mówiąc konkretnie: w moich poglądach jestem często osobnikiem "siedzącym na barykadzie". Jeśli chodzi o krzyż - to po pierwsze nie jest on symbolem katolicyzmu (którego symbolami jest herb Watykanu, korona papieska i klucze św. Piotra), lecz chrystianizmu, a jednocześnie - w różnych swoich wariantach - elementem symbolicznych herbów wielu miast, państw, herbów rodowych, flag itp. Nie da się tego zapomnieć od zaraz. I flaga Anglii, i herby Rzeszowa czy Gdańska, i godło np. Węgier zawierają krzyż w różnych swoich wersjach. Europa wyrosła na chrystianizmie, cała nasza przestrzeń jest przez to ukształtowana. I nie da się tego wyprzeć. Inaczej trzeba by zacząć burzyć kościoły.( A chętnych budować meczety w Europienie brakuje.) Niestety, jeśli Kościół Katolicki będzie dalej zniechęcał ludzi zaglądaniem pod kołdrę i głoszeniem takich piramidalnych bredni, że np. antykoncepcja jest złem, to sam wiedzie się ku upadkowi. I nie dziwię się ludziom, którzy uciekają od Kościoła Katolickiego, sam zresztą od niego uciekłem. Co do ateistów, to można ich podzielić na tych, którym krzyż nie przeszkadza i tych, którym krzyż przeszkadza. Linia podziału raczej jest ostra i tworzy dwie różne grupy ludzi. Ale to już temat na inną dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubszuba Re: Czy ta pani nie ma poważniejszych problemów? 09.01.13, 12:22 napisałem że nie wierzę, czytaj ze zrozumieniem, gimbusie oh wait, tylko gimbusów ruszają symbole religijne Odpowiedz Link Zgłoś