Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy wła...

18.01.13, 09:26
"To jak w końcu jest? Ludzie chcą spektakularnych inwestycji czy nie? Dlaczego tak jest, że gdy w Rzeszowie powstaje okrągła kładka lub fontanna multimedialna, z forów internetowych wylewają się potoki żółci, a jednocześnie te inwestycje już w fazie budowy budzą tak ogromne zainteresowanie? Ludzie podglądają je i chętnie czytają relacje z budowy. Dlaczego na forum wyszydzamy kolejną galerię handlową, a jednocześnie materiał o jej otwarciu na rzeszow.gazeta.pl jest najchętniej czytany spośród wszystkich tekstów, które trafiły na portal w całym roku?"

Tyle, że tę żółć wylewa kilka, kilkanaście tych samych osób


    • e_w_a_21 Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w 18.01.13, 09:46
      Trudno jest nazwać budowanie nowych galerii, kładki czy fontanny spektakularną inwestycją. Dobry gospodarz rzeczywiście inwestuje w sprawy, które przyniosą jakąkolwiek korzyść dla ogółu a nie będą tylko pomnikami, które po sobie pozostawi.. Miarą wielkości polityków musi stać się liczba stworzonych miejsc pracy / tzw. "normalnych" / a nie liczba wznoszonych monumentów.
    • tomasz.michalski Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy wła... 18.01.13, 09:56
      No właśnie!
      Od prawie 5 lat, przy każdej okazji powtarzam, że projekt centrum edukacji interaktywnej (ICENT czy jak go tam nazwać) to nie tylko wspomaganie procesu uczenia. To także ogromna szansa dla miasta (i regionu) na stworzenie ośrodka który może być punktem centralnym nowej, ciekawie zagospodarowanej przestrzeni publicznej. Podobnie jak warszawski Kopernik który jest jednym z elementów tworzenia "nowego Powiśla" tak i nasz obiekt mógłby pełnić podobną rolę. Bo projekt ten oprócz swej roli edukacyjnej może i powinien pełnić rolę zarówno "atrakcji turystycznej" Rzeszowa jak i stać sie miejscem rodzinnego spędzania wolnego czasu. Tak jak to sie dzieje na całym świecie.
      To ważne by zarówno sam obiekt jak i jego otoczenie stało sie "ważnym punktem na mapie miasta". Przecież wciąz brakuje nam takich powszechnie dostepnych miejsc!
      Dlaczego nie ma woli działnia dla realizacji tego projektu? Nie wiem bo mamy wszystkie atuty, są ludzie, pomysły, koncepcje ( www.explores.pl/?projekty,26 ) Brakuje pomysłu na sfinansowanie choć powstają w innych regionach ośrodki tego typu. Nie tylko Kopernik w Warszawie ale i np w Trójmieście. Powstaje w Kielcach, są plany dla Lublina, Poznania. Ośrodki powstaja nie tylko w dużych aglomeracjach ale też i mniejszych. Fakt, Białystok też zostaje w tyle, tak jak Rzeszów.

      Nie powiem, że zmarnowalismy te 5 lat od kiedy ideę powstania Centrum Nauki w Rzeszowie została podjęta przez grupę zapaleńców. Pomysł okrzepł, nikt juz nie pyta po co? Wielu pyta kiedy. Ludzie przychodzący na "Dzień Odkrywców" czy inne tego typu wydarzenia są zachwyceni. Odwiedzający nasze miasto animatorzy z uznaniem wyrażają się o realizowanych projektach a przede wszystkim o znakomitych odbiorcach - mieszkańcach naszego miasta i regionu. To kapitał którego nie powinno się zmarnować.

      Czy propagowany od jakiegos czasu projekt utworzenia tzw "małego Kopernika" w planowanym budynku nowej biblioteki spełni te oczekiwania? NIE WIEM, bowiem nie uczestniczymy w planowaniu tego pomysłu. Moje obawy budzi fakt "dowiązania" ośrodka do innej instytucji. Jaka część obiektu zajmie ośrodek? Może skończy się na dwóch salkach? Nie znając planów trudno oceniać to rozwiazanie i jego spójność z ideą i założeniami nad którymi pracujemy od 5 lat.
      Ale podstawowym pytaniem jest czy naprawdę nie stać nas na utworzenie samodzielnego ośrodka tak jak to się czyni w innych miastach? Pozyskując dodatkowo oiekt o ciekawej architekturze który mógłby stać się perełką miasta i pełnić równiez funkcje społeczne.
      W Białymstoku chyba też tego nie widzą...
      • jamamota Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w 18.01.13, 10:59
        Jeśli powstanie (ICENT, mały Kopernik czy jak go tam nazwać) obojętnie jako samodzielna jednostka czy podpięta pod inną jednostkę, jeśli zapaleńcy sami będą finansować to i tak znajdą się malkontenci co im będzie przeszkadzało. Żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr przykład ostatnie instalacje pt. "EduStrada" kolegi Pawła Pasterza, nawet na tym forum nie obyło się bez żółci, może deka zawiści i oczywiście przytyku w stronę Ferenca
      • Gość: XXl Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w IP: *.31.103.48.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.01.13, 17:54
        I o co tyle krzyku? kogo obchodzi jakaś tam "eudkacyjnastrada"? Panie Michalski, bierz pan wiecznie sfrustrowanego Pasterza o sio, do Białegostoku! Będzie wreszcie spokój.
        • tomasz.michalski Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w 18.01.13, 23:31
          Ja się do Białegostoku nie wybieram więc nikogo "brać" nie mam jak. A i spokój nie zawsze jest pożądany:)
    • Gość: Ellipsis Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 18.01.13, 10:27
      Moi drodzy, ponieważ znam dobrze sytuację, powiem wam. Mam dane na temat pewnego kierunku technicznego, który ukończyło w zeszłym roku 60 osób. Jak myślicie, ile osób dostało pracę w Rzeszowie? Otóż JEDNA. Kilka dostało się na staż. Większość po kilku miesiącach wysyłania podań i CV wróciła do swoich rodzinnych miast albo wyjechała do Krakowa, Wrocławia lub Tarnowa. Takie właśnie możliwosci rozwoju daje Rzeszów. W ciągu pół roku stracił - tylko z tego kiernku - kilkadziesiąt młodych, zdolnych potencjalnych mieszkańców. Ale dla Ferenca ważniejsze są malawiaki. Przykro mi panie Ferenc, przez 10 lat miał pan szansę coś zrobić, żeby młodzi, zdolni ludzie zostawali w Rzeszowie. Wolał pan wywalić kasę w kładki, fontanny, kwiatuszki i światełka.
      • tarnowiak Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w 19.01.13, 04:41
        Gość portalu: Ellipsis napisał(a):

        Więk
        > szość po kilku miesiącach wysyłania podań i CV wróciła do swoich rodzinnych mia
        > st albo wyjechała do Krakowa, Wrocławia lub Tarnowa.

        Tarnowa a po co ??? - ściemniasz, to miasto jak dla mnie jest w coraz większej stagnacji, bezrobocie dwa razy wyższe niż w Rzeszowie, nie ma perspektyw, co roku ubywa kilkaset mieszkańców... jedyny pozytyw to ceny mieszkań, jest blisko o połowe taniej niż w Rzeszowie !
    • Gość: Tubylec Stagnacja i zjazd po równej pochyłej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 10:58
      Prawdziwy dylemat.
      Ale od czegoś trzeba zacząć by coś sensownego zrobić.
      Rzeszów swoje funkcjonowanie jak też rozwój opiera na zdaniu lokalnych "autorytetów"to jest ludzi o stosunkowo niskim horyzoncie widzenia lub mocno zaawansowanych wiekowo niezdolnych do opracowania nowych koncepcji jak też wizjonerstwa co miasto tej wielkości wymaga.
      Przykro to powiedziec ale trzeba całkowicie wyczyścić środowisko decydenckie naszego miasta.Tam nie ma nikogo,kto widzi rozwój Rzeszowa .Ich widzenie wymaga interwencji dobrego chirurga okulisty.
      Inaczej mowiąc trzeba wymieć i to jak najszybciej cały zarząd miasta i jego wykonawczą otoczkę.Ci ludzie już całkowicie się wypalili.
      Natomiast na ich miejsce znaleźć młodych energicznych wykształconych ludzi/nie po uczelniach rzeszowskich jak też krakowskich,które już nic nie wnoszą w dobre kształcenie/
      Dopiero ci ludzie w wykształceniu wizjonerzy potrafią opracować koncepcję i kierunki rozwoju miasta.Zrównoważonego rozwoju dla dobra mieszkańców jak też regionu.
      Jeżeli nie potrafimy tego zrobić to niestety ale czeka nas długa stagnacja a później szybki zjazd po równej pochyłej.
    • passazer Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy wła... 18.01.13, 13:31
      Dziękuję Pani redaktor za podjęcie tematu, choć dyskusja poszła w jakimś zupełnie chorym kierunku. Chodziło mi tylko o to, że w Białymstoku, w przeciwieństwie do Rzeszowa, powstają ładne budynki. Dobra architektura jest wizytówką miasta, świadczy o jego rozwoju i nie muszą to być wcale gigantyczne obiekty za niebotyczne sumy. Przecież nie chodzi o to, żebyśmy naśladując Białystok, mieli na przykład budować w Rzeszowie operę za ćwierć miliarda. Nie ma takich planów i nie ma (moim zdaniem) takiej potrzeby. Mamy niewielką filharmonię, wyremontowaną niedawno bardzo dużym kosztem i jak ten budynek wygląda na zdjęciu, które dała Pani do jednego z wcześniejszych artykułów?
      rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/56,34962,13180172,Europejskie_Centrum_Sztuki_vs__Filharmonia_Podkarpacka,,2.html
      Najciekawszy element frontowej ściany, został zasłonięty reklamą volvo! Tak się w Rzeszowie dba o estetykę i żeby było śmieszniej, działo się to na gmachu instytucji kultury! Taki drobny przykład.
      • Gość: Tubylec Trzymajmy się dalej imitacji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 14:17
        Obojętnie jak spojrzymy to do niedawna nasi"rywale"ograli nas i to mocno
        Lublin już jest mocno poza naszym zasięgiem.Miasto przyjęło rozwój zrównoważony stawiając jednak na naukę i związane z tym inwestycje jako główny kierunek rozwoju powoli ale rzetelnie budujący centra naukowo badawcze na bazie istniejących uczelni.

        Białystok widzimy wyraźnie,że nas wyprzedził we wszystkich możliwych do wyprzedzenia dziedzinach.Stawia jako miasto centrum regionu zaspokajające potrzeby regionu praktycznie we wszystkich dziedzinach życia.Myślenie udane typowej metropolii.

        Olsztyn nabrał niebywałego tempa rozwoju zrównoważonego.Ukierunkowuje sie jednak jako centrum turystyczne a także badawczo rozwojowe szczególnie w kierunkach rolnych i spożywczych stanowiących bazę regionu.Inwestycje przemyślane zgodne z oczekiwaniami mieszkańców.Już nas wyprzedził i jedzie pełną rozsądną prędkością.

        I pozostał nam Kielce i Opole.
        Opole to inny świat.Nie potrafimy zrozumieć ich myślenia.Idą do przodu na sposób europejski
        ze wskazaniem niemieckiego stylu zarządzania.
        A Kielce już wystartowały.Ustawiają sie jako niszowe centrum wystawiennicze i handlowe z bardzo widocznymi sukcesami w tym kierunku.
        Infrastruktura już nas wyprzedzili.
        Mamy bardzo realną szansę być naprawdę ostatnim miastem w rozwoju z w/w miast z którymi startowaliśmy z równej pozycji.Trzymajmy się dalej imitacji.
        • Gość: iwabradyna Nie możemy być Białymstokiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.13, 14:55
          bo nie mamy Kononowicza.
      • e_w_a_21 Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w 18.01.13, 14:22
        Jednym na sercu leży architektura, innym miejsca pracy lub kształcenie. Ale żeby to była chora dyskusja ? Dobrze, że taka dyskusja w ogóle zaistniała. Tak na marginesie, to jak chce się dyskutować o elewacjach to niech nie rzuca się tematu inwestycji.
        • passazer Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w 18.01.13, 16:27
          Dobra, cofam taśmę, składam samokrytykę. Tylko dyskusje o wszystkim i o niczym są coś warte w dzisiejszym świecie. Postmodernizm dotarł do Rzeszowa, Alleluja i do przodu. Dołączmy jeszcze problem kolejek do lekarzy specjalistów, obszary Natura 2000 i brak miejsc w przedszkolach i żłobkach. Remont filharmonii za 50 baniek, to dla nas żadna inwestycja. Phi, co to za śmieszna suma w ogóle?
      • Gość: stary Re: Iść taką drogą jak Białystok czy Olsztyn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 01:11
        Przede wszystkim dziękuję Michałowi (chyba) że wreszcie na tym forum zrobił kawał porządnej roboty. Chylę czoła.
        Proponuję jednak dać sposój "malawiakom", bo poszerzanie miasta na jego naturalne przedmieścia też jest jedną (jeśli w naszym zapyziało-zaściankowo-biednym przypadku nie jedyną) możliwością stworzenia miastu dwóch zarazem rzeczy: przestrzeni do budowy choćby takich (LUB PODOBNYCH) gmachów jakie nam tu linkujesz. Po drugie szansą na zatrzymanie odpływu mieszkańców i za nimi podatków na bliskie przedmieścia. Bo dziś miasta żyją z podatków, przede wszystkim swoich miaeszkańców.

        Ktoś tu po sąsiedzku pisze o zrównoważonym rozwoju. Ano właśnie - żeby mógł być, mógł zaistnieć, musi być na to miejsce. Od tego trzeba zacząć i chwała za to Ferencowi.
        Reszta już wypada gorzej, ale, z całym szacunkiem - ten prezydent nie jest wieczny, choć mam nadzieję - zdąży dokończyć co zaczął lub przekonać do tego następców.

        Co jest magnesem, który powodowłaby zatrzymanie mieszkańców w mieście?

        Po pierwsze przestrzeń miejska - dobrze urządzona, skomunikowana, obejmująca bliskie przedmieścia, dająca mieszkańcom możliwość dobrze płatnej pracy,a le iteż - nie mniej ważne - wypoczynku w bezpośrednim sąsiedztwie (mierząc do kilku kilometrów) od miejsca zamieszkania. Ładne i wygodne osiedla i mieszkania, za w miarę przyzwoite pieniądze. Jeśli scieśnione miasto otacza 7 gmin, to potencjalnie mogącą pełnić taką rolę okolicę zapaskudzą one przemysłem/chaotyczną sub-urbanistyczną zabudową i - na wyścigi z sąsiadami - równie chaotyczną zabudową jednorodzinną. Bo dla nich liczy się nie rozwój zrównoważony - tylko kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Tak wokół ścieśnionego miasta powstaje chaos. Dlatego generalnie Ferenc ma rację poszerzajac i chcąc nadal poszerzac Rzeszów. To jest szansa na mądre i na lata zagospodarowanie przestrzeni tak uformowanego miasta, ale i sąsiednich gmin, z odsunięciem suburbiów - bo im dalej od śródmieścia tym co prawda taniej za teren, ale i drożej i trudniej z dojazdem do pracy czy szkoły.

        Drugą - słusznie - i bardzo ważną rzeczą - w tej idei "zrównoważoności" jest podaż miejsc pracy. Jest tak jak piszesz, znam podobne sytuacje - ich skali nie oddają optymistyczne statystyki niskiego bezrobocia w Rzeszowie. Proszę, zauważcie, że taki jak opisujesz stan rzeczy jest mimo tych wszystkich sukcesów Marszałka, Powiatu, RARR-u, z PPNT i MTU, Worg-Borgnerem itp. W Rzeszowie na mieszkańca przypada najwięcej studentów w Polsce i to jest jedna z przyczyn tego co opisujesz. Kiedyś były np. eksportowe firmy budowlane budujące w Libii, Egipcie, Niemczech, Czechosłowacji, Chinach, ZSRR i ludzie mieli pracę. Ale zostały - jako państwoe - zlikwidowane. Dziś do tego co buduje się w Rzeszowie (a jest tego i tak niemało jak na nasze możliwości) wystarczy grupa zasiedziałych w największych rzeszowskich firmach budowlanych inżynierów. Dla reszty nie ma pracy, albo jest - w magazynie składów budowlanych na wózku widłowym.

        Teraz mamy pytanie: jaką politykę prowadzić, żeby to wszystko o czym wyżej realizować, albo przynajmniej do tego zmierzać. Przez ostatnie 10 lat wyszło tylko przesuwanie granic i bardzo dobrze, wspaniale, bo to daje miastu szanse na pozytywnego kopa w przyszłości!
        Urzędnicy w Warszawie patrzą tylko w rocznik statystyczny. A Rzeszów miast tracić mieszkańców jak jeszcze 12-14 lat temu - zyskuje ich, zyskuje ich podatki i pnie się mocno w górę w rankingu największych miast Polski, podczas gdy inni lecą w dół. Zaczyna być zauważalny, umacnia swoją pozycję miasta - stolicy regionu. Bo bez tego - cała reszta o kant 4 liter rozbić - posypie się.

        Wreszcie architektura. Nie patrzę na jej jakość przez pryzmat nawziska inwestora dlatego powiem, że ta z rogu Cieplińskiego i Piłsudskiego nie jest taka najgorsza. Jak na Rzeszów - naprawdę nieźle.

        Co zrobić, zeby była lepsza?
        Otworzyć okno! Wpuścić tu świeże powietrze. Nie bać się - jak w Białymstoku czy Olsztynie zlecać, nawet za granicą w dobrych pracowniach, dobrych projektów. Ogłaszać konkursy ogólnopolskie, europejskie, w których nagrodą będzie coś więcej niż chińskie pióro albo weekend w hotelu Polonia W Rzeszowie dla dwóch osób.
        Bo na razie kisimy się we własnym - przykro to mówić - ale ze względu na pochodzenie i lokalną mentalność wielu - urzędniczo-realizacyjnym sosie. I zachwycamy blaszaną elewacją Milenium Hall i topornym budynkiem uniwersytetu na Cegielnianej jako perłą stolicy innowacji.
        Owszem, fotografie wnętrz są całkiem przywoite. Ale to jest standard architketury w większości miast Polski. Natomiast wpasowanie budynków, ich ekspozycja, elewacja, matariał i detal na niej, sama koncepcja - a więc to co jest wizytówką, rzuca się w oczy jest zła, a niekiedy wołająca o pomstę do nieba. Piszę o Rzeszowie, nie o okolicy.

        Nie na darmo materiał porównujący inwestycje Rzeszowa i Białegostoku został tak spreparowany, żeby obciąć to co na fotkach czy wizualizacjach innego miasta świetne, a jednocześnie (np. przez pokazywanie tylko wnętrz rzeszowskich realizacji) pominąć to co w Rzeszowie słabe. To nie jest obiektywne. Tak samo jak wyciąganie daleko idących wniosków z ilości wejść na dany artykuł i pisanie, że "jednak się podoba, chociaż się odżegnujemy".
        Bo jeśli artykuł mówiłby np. o procesie księdza-pedofila - też by miał dużo odsłon, ale to na miły Bóg nie znaczy, że czytającym podoba się to, co oskarżony robił z dziećmi!

        Michał zlinkował w wątkach o Olsztynie rzecz bezcenną - pokazał, że można ( u nas nie można), że da sie (u nas się nie da), że możliwe ( u nas niemożliwe) robić fantastyczną, dopracowaną starannie w detalach, piękną i nowoczesną architekturę. Tylko trzeba przekroczyć granicę lęku przez wyzwaniem, przed decyzją!. Nie chodzi tu o budowę gigantycznych gmachów, kosztownych w utrzymaniu!
        Chodzi o inwencję, o pokazanie, że żyjemy w zatęchłym, choć z (naprawdę) - wielkimi perspektywami mieście i że nie trzeba naprawdę wiele, żeby to przysłowiowe okno na świat otworzyć. Tu chodzi o dobrą architekturę - jak np. ta niegdyś zlinkowana Biblioteka Miejska w Opolu - nie o budowanie drogich w realizacji i utrzmaniu kolosów!

        Może trzeba się nieco poprzymierzać, może trzeba kilka koncepcji, starannych, takich jak tamte, o nie na 100% pewnych możliwościach ich realizacji - ale trzeba oswajać władze, mieszkańców, dyrektorów jednostek miejskich odpowiedzialnych za architekturę, radnych architektów - z architekturą wysokich lotów.
        Żeby potem kilku dyżurnych lokalnych szefów pracowni nie nazywało architektonicznego banału awangardą, a szefowie biur i wydziałów nie ograniczali np. wysokości nowo wznoszonych obiektów do jedenj czy dwóch kondygnacji, żeby korespondowało z sąsiadującymi 100-letnimi wiejskimi chałupami.
        I nie pletli przy tym, co przeczytali bez zrozumienia w architektonicznych pisamach z antykwariatu lub dziesiątej ręki "że tak się dzisiaj nie buduje". Jeśli nie są w stanie tego objąć - wziąć innych - choćby z głębi Polski!

        Bo JAK (niekoniecznie w sensie skali) się dzisiaj buduje, pokazują właśnie linki z wcześniej Opola, a ostatnio, świetnie dobrane, z Białegostoku i Olsztyna.
        • prof.tarantoga Re: Iść taką drogą jak Białystok czy Olsztyn... 19.01.13, 17:07
          Michał..? Michał?.........WOŁODYJOWSKI ?!?!?

          Chyba on - wszak Kamieniec zdesurbanizował :)
        • passazer Re: Iść taką drogą jak Białystok czy Olsztyn... 21.01.13, 11:01
          Nie Michał, tylko Mariusz. A tak odnosząc się jeszcze do artykułu, to moim zdaniem problem jest źle postawiony. Nie chodzi o to jaką drogą mamy iść, tylko dokąd mamy dojść. Najpierw trzeba mieć sprecyzowany cel, który jest realny do osiągnięcia. A prawda jest taka, że nie ma żadnych konkretnych planów, jak nasze miasto ma wyglądać za powiedzmy 10-20 lat. Jak tu mówić o wyborze drogi, gdy nie wiadomo dokąd idziemy?

          Co do zrównoważonego rozwoju, to mam wrażenie, że doszło tu do pewnego nieporozumienia. Idea zrównoważonego rozwoju polega na tym, żeby nie zaspokajać swoich potrzeb kosztem przyszłych pokoleń. W praktyce chodzi o sposób wykorzystania zasobów naturalnych, ochronę środowiska przed zanieczyszczeniami, zachowanie bioróżnorodności, ochronę krajobrazu itd., tak aby przyszłe pokolenia też mogły zaspokajać swoje potrzeby korzystając z tych dobrodziejstw. Jak zrównoważony rozwój wygląda w Rzeszowie? Gdyby zapytać urzędników miejskich i radnych co to pojęcie w ogóle znaczy, to większość nawet nie wiedziałaby o co chodzi. A nawet jeśli niektórzy wiedzą, to miasto i tak tego nie realizuje.

          Trzeba sobie szczerze i jasno powiedzieć, że Galeria Rzeszów większości rzeszowian się podoba, mnie to wcale nie dziwi. Po pierwsze ten budynek nie jest wcale szpetny. Jego wygląd jest co prawda dość trywialny, ale w porównaniu z Grafficą, galerią na Słowackiego, czy galerią na rogu Piłsudskiego i Kolejowej, wygląda całkiem nieźle. Na tle tych rożnych paskudztw i pokrak, daje radę. Z tej strony patrząc, widać jakiś postęp. A po drugie, to mieszkańcy porównują do innych budynków w Rzeszowie, ewentualnie do wyglądu tego miejsca, gdy był tam krater po starym Hotelu Rzeszów, złośliwie nazywany "Dziurą Ferenca". Gdyby Galerię Rzeszów porównali np. Starym Browarem w Poznaniu, to może trochę inaczej patrzyliby na rodzime budowle. Nie mówię o tych wizualizacjach z Olsztyna, bo zawsze można odeprzeć, że to tylko wizualki, więc nie wiadomo jak to będzie w praktyce i czy w ogóle będzie. Tak jakoś jest, że rzeszowianie wolą porównywać swoje miasto do tego sprzed 20-30 lat, a nie do innych miast obecnie. Nie wiem, może się łudzą, że np. w takim Białymstoku czas zatrzymał się na latach 80. ubiegłego wieku. Ludzie tam dalej kupują w geesach, społem, a "pedet" to już szczyt lansu. Pewnie stąd taka nerwowa reakcja niektórych na tę dyskusję, trudno, ich problem. Nie zamierzałem zresztą nikogo przekonywać, że Białystok wyprzedził Rzeszów w rozwoju. Chciałem tylko zwrócić uwagę na jedną rzecz: u nich powstaje naprawdę niezła architektura. Nie żadna awangarda, jak to się przewijało w rozmowach prowadzonych przez p. Bujarę, ale porządna, dobrze przemyślana, nawiązująca do miejsca i funkcji architektura. Czyli coś czego u nas praktycznie nie ma.

          Poza tym nie liczę, że dobra architektura, czy patrząc szerzej, dobrze zorganizowana przestrzeń miejska zatrzyma odpływ młodych, zdolnych (może w bardzo niewielkim stopniu). Im potrzebne są przede wszystkim miejsca pracy, możliwość samorealizacji zawodowej. Tymczasem twórczy, ambitni ludzie, często czują się w Rzeszowie całkowicie niepotrzebni. Nawet w tym wątku proponuje się im wyjazd. Jasne niech wszyscy wyjadą, urzędnicy mieli wreszcie święty spokój. Ale to już temat na inną dyskusję.
        • dr_psychol Re: Iść taką drogą jak Białystok czy Olsztyn... 22.01.13, 00:19
          Podbijam, wątek do góry.

          Zgadzam się praktycznie ze wszystkim, z kilkoma zastrzeżeniami: budynkowi przy Cegielnianej daleko do toporności, a Millenium Hall - pomijając okropne reklamy - reprezentuje znacznie wyższy poziom, pod względem architektonicznym, niż Galeria Rzeszów - (nazbyt przysunięta do ulic, efekciarska). Toporny napis HOTEL RZESZÓW, na jej szczycie, najlepiej oddaje ducha naszego grajdołu.
    • dr_psychol Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy wła... 18.01.13, 15:42
      Żółć, jad, plwociny, wymiociny, gdzież miód, kadzidło i malyny :)

      Myly Państwo autorka artykułu, zdziwioną jest do szpiku w nozdrzach. Plwajom, kąsajom ale czytajom. Niebywałe... A gdyby tak nad Piłsudskiego zawiesić wielkie betonowe majtki, dopiro byłoby wejść, co wcale nie oznaczałoby że majtasy są czymś nie na miejscu. Cham się nie zna.

      Dla wszystkich ciaśniaków, których Hegel opuścił, piosenka napisana dawno temu, przez genialnego innowatora i wielkiego kantora, Aleksandra Gawronika.

      www.youtube.com/watch?v=n4RjJKxsamQ
      • Gość: pisul Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w IP: *.res.pl 18.01.13, 16:49
        Nie ma co tragizowac. Rzeszow vs Biełyjstok to jak hameryka vs trzeci swiat. Tak sie tu smieja doktory psychole czy inne walce drogowe i pluja na zmiane to na Rzeszow to na prezydenta ... z hasla "Rzeszow miasto innowacji" a popatrzcie jak ichni leja jad z "Lublin miasto inspiracji" - bareizmy.net/obrazek.php?265.

        Zreszta "dobry" dziennikarz i z najbogatszego miasta zrobi biedne ku uciesze lejacych jad. Przyklad Warszawy - www.sfora.pl/Wielka-nedza-Zobacz-jak-sie-zyje-w-Warszawie-a51250
        • Gość: Prześmiewca Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 17:58
          Pęknę ze śmiechu , Białystok przykładem. Tak z sentymentu proponuję.
          www.youtube.com/watch?v=WBvX6l_3fZA.
          • Gość: Prześmiewca Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 18:03
            Posłuchajcie dokładnie tego tekstu a jak się ktoś zdecyduje wejdźcie na oryginał.
            • Gość: olo Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w IP: *.rzeszow.mm.pl 18.01.13, 20:31
              Sprawa jest banalnie prosta. Tylko przemysł, produkcja i usługi gwarantują rozwój. Do tego bardzo dobre szkoły. Tylko ostatni burak kupuje za ostatnią kasę drogie auto dla szpanu zamiast do zarabiania. Dlatego śmieszą mnie w tych porównaniach widoki jakichś galerii handlowych, instytutów teologicznych budowanych za gigantyczne pieniądze. I coś mi się zdaje, że ściana wschodnia dalej będzie biedna i głupia.
              • Gość: Prześmiewca Re: Niech żyje "olo" IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 20:51
                Przyjechała w odwiedziny rodzina z Poznania........
              • Gość: pisul Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w IP: *.res.pl 18.01.13, 22:18
                Olo nie masz racji. Rozwoj miasta to nie kupno auta. Ludzi przyciaga luksus i cos ekstrawaganckiego lub po prostu szokujacego. Taka natura ludzka. Dziwne budowle lub inwestycje w zaden sposob nie oplacalne z biznesowego punktu sa magnesem ludzi orginalnych. Czym ich wiecej statystyczniej wiecej potencjalnych firm.

                Przykladem moze byc tu wieza Eifla czy Wieża Orbit Arcelor Mittal - bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85298,11328125,Wieza_Orbit_Arcelor_Mittal_nowym_symbolem_Londynu_.html Bezsensownie wydane pieniadze na takiego naszego slomianego misia a o tym sie mowi i to jest katalizatorem innych inwestycji rowniez tych potrzebnych
                • Gość: gtw pant "tubylec" nader aktywny IP: *.static.sl-net.pl 18.01.13, 23:16
                  za każdym miastem zostajemy w tyle, niedługo wyprzedzą nas Koluszki i Grójec

                  kazde z tych miast ma mądrego gospodarza, dbającego o świetlanom przyszlośc

                  a Białystok? najpierw niech wyrównają ulice, odnowią zrujnowana kamienice, pozbęda się bud bazarowych na każdym rogu i drewnianych chałupek

                  ups...i ci wspaniali szybcy i wściekli BI, BIA "rzondzoncy" na trasie Białystowk-Wawa :)))

                  prawda panie "tubylec"?
                  • Gość: Tubylec Re: pant "tubylec" nader aktywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 10:17
                    " gtw " zapomniałeś dodać,ze w Białymstoku biją murzynów.
                    Co innego w Rzeszowie.Jak idzie taki pan"Murzyn" to dziewczyny aż piszczą z radości i sikają po majtkach.Doskonale wiedzą,ze pokazał się w naszym pięknym mieście chłop z jajami.
                    To widać na każdym kroku i nie tylko na ulicach.
                    • Gość: gtw Re: pant "tubylec" nader aktywny IP: 195.158.247.* 22.01.13, 07:38
                      nie jestem ekspertem w temacie pisków, sikania, jaj i murzynów, mam nadzieję, że jako doświadczony w temacie nam go przybliżysz :)))
                      • Gość: Tubylec Re: pant "tubylec" nader aktywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.13, 10:00
                        Zapytaj Swoją dziewczynę.Jak będzie szczera to Ci wszystko wyjaśni.
                • shepard102 Re: Iść taką drogą jak Białystok czy wybierzemy w 21.01.13, 11:05
                  "... Ludzi przyciaga luksus i cos ekstrawaganckiego lub po prostu szokujacego..."

                  Racja. I pewnie dlatego buduje się u nas o-kładeczkę niż centrum nauki albo nowoczesne muzeum.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja