passazer
21.02.13, 08:20
"Rok 2006. Marzenie prezesa Dareckiego się spełnia - z linii WSK schodzi pierwszy silnik do amerykańskiego myśliwca F-16. Przez dwa lata firma wyprodukowała 48 takich napędów. Nie wiadomo, ile fabryka zarobiła. Wiadomo, że dzięki temu przybyło ok. 1,5 tys. nowych miejsc pracy i pozyskano najnowocześniejsze technologie."
A tutaj piszą trochę inaczej:
"Propaganda mówiła początkowo o produkcji silników do samolotów F-16 w ramach offsetu związanego z zakupem przez Polskę tych myśliwców. Skończyło się na końcowym montażu 54 silników z kilku modułów. Zatrudnionych było przy nim kilkunastu (!) pracowników, a zarobek na sztuce wynosił... 10 tys. USD.
WSK PZL Rzeszów zniknęła z listy producentów silników lotniczych, stając się w pełni zależnym poddostawcą części i podzespołów dla jednego odbiorcy, co oznacza nie tylko straty prestiżowe, ale i finansowe (zyski na wyrobach finalnych są znacznie większe niż na częściach)."
www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=2066
Gdzie jest prawda pani redaktor?