Woda w Rzeszowie - pralka

09.04.13, 18:13
Moi drodzy. mam pytanie. Czy używając pralkę automatyczną w Rzeszowie trzeba dodawać np. Calgon? Mieszkam od roku i na razie nie dodaję żadnych środków zmiękczających, ale docierają do mnie informacje, że pralkę może trafić szlag. Czy to prawda? Może ktoś się wypowie, kto dłużej tu mieszka?
    • Gość: Frania Re: Woda w Rzeszowie - pralka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.13, 19:44
      oczywiście !
      po roku masz już pół pralki
      - bez holajzy ani rusz -
      • Gość: erg Re: Woda w Rzeszowie - pralka IP: *.ostnet.pl 09.04.13, 20:10
        Calgon to jedna wielka ściema. Policz sobie dawkowanie x ilość prań x cenę. Za kilka lat używania calgonu masz nową pralkę a ja nie słyszałem u nikogo z moich znajomych żeby pralka poszła za sprawą kamienia. Jeżeli chcesz mieć pewność miękkiej wody to dosypuj do prania łyżeczkę soli (tak jak w zmywarkach) Efekt taki sam jak calgon a cena kilkadziesiąt razy niższa.
        • smalltownboy Re: Woda w Rzeszowie - pralka 09.04.13, 20:22
          Tak się właśnie zastanawiam. Przecież proszki do prania same w sobie powinny zmiękczać wodę. Poza tym, jeśli nawet dosypiemy Calgonu to będzie on tylko w tej wodzie z proszkiem. Potem jest kilkukrotna wymiana wody już bez proszku i Calgonu i wtedy może się osadzić kamień.

          Ale jak wygląda sprawa w Rzeszowie? Czy ktoś np. używa 5-10 lat pralkę bez zmiękczaczy i jest ok?
          • Gość: Franek Re: Woda w Rzeszowie - pralka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.13, 20:58
            Gotujesz wodę w czajniku np. elektrycznym ?
            Zobacz jak wygląda grzałka.
            Woda w Rzeszowie to koszmar !
            Na grzałce czajnika (Staromieście) po 3 miesiącach używania jest 2-3mm kamienia.
            kamień osadza się przy grzaniu wody (proszek + Calgon)
            płukanie masz zimną wodą.
            Nie namawiam i nie przekonuję Cię . . .
            ale napisz za rok, dwa, trzy - co z pralką.
            Mój Wh....ll chodzi 12 lat bez problemu.
            • smalltownboy Re: Woda w Rzeszowie - pralka 09.04.13, 21:08
              Gotuję w czajniku metalowym na gazie.
              Zaobserwowałem, że jeśli nie trzymam wody w czajniku tylko od razu wylewam to kamień się nie osadza. Jest malutka warstewka, ale ona sukcesywnie odpada po wypłukaniu.
              A w pralce przecież są proszki do prania, które powinny zmiękczać wodę.
            • Gość: z Re: Woda w Rzeszowie - pralka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.13, 06:52
              Franek Ty tak na powaznie?
              Używasz czajnika przez 3 miesiące bez stosowania "kuracji" kwaskiem cytrynowym?
              Przynajmniej raz na miesiąc gotuje się w czajniku wodę z kawaskiem cytrynowym i kamień odpada.
          • mal49 Re: Woda w Rzeszowie - pralka 09.04.13, 22:28
            smalltownboy :
            > Ale jak wygląda sprawa w Rzeszowie? Czy ktoś np. używa 5-10 lat pralkę bez zmiękczaczy
            > i jest ok?

            15 lat stuknęło mojej pralce (hiszpańska ignis, bez żadnych bajerów). Nigdy nie dosypywałam niczego, ani soli, ani calgonu tym bardziej. Czasami, gdy sytuacja wymaga, dodaję wybielacz (H2O2). Włączam pralkę średnio 2 x w tygodniu.
          • greven112 Re: Woda w Rzeszowie - pralka 10.04.13, 20:49
            smalltownboy napisał:

            > Tak się właśnie zastanawiam. Przecież proszki do prania same w sobie powinny zm
            > iękczać wodę. Poza tym, jeśli nawet dosypiemy Calgonu to będzie on tylko w tej
            > wodzie z proszkiem. Potem jest kilkukrotna wymiana wody już bez proszku i Calgo
            > nu i wtedy może się osadzić kamień.
            >
            > Ale jak wygląda sprawa w Rzeszowie? Czy ktoś np. używa 5-10 lat pralkę bez zmię
            > kczaczy i jest ok?
            I mądry z Ciebie GOŚĆ sam sobie odpowiedziałeś na własne pytanie!
    • reishof Re: Woda w Rzeszowie - pralka 09.04.13, 20:23
      Był u mnie fachowiec od pralki w tym roku ,naprawił i poradził mi żeby wlać do pralki kilka butelek octu.
      Posłuchałem człowieka i póki co holajza niepotrzebna.

      A gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowałaby i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne.
      A tak pufer trzeba było lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować
      • greven112 Re: Woda w Rzeszowie - pralka 10.04.13, 20:53
        reishof napisał(a):

        > Był u mnie fachowiec od pralki w tym roku ,naprawił i poradził mi żeby wlać do
        > pralki kilka butelek octu.
        > Posłuchałem człowieka i póki co holajza niepotrzebna.
        >
        > A gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosował
        > aby i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne.
        > A tak pufer trzeba było lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtowa
        > ć
        Ocet to sobie przyłóż na skacowaną głowę w postaci kompresu.Ocet na węglan wapnia? To już lepiej stary poczciwy Biseptol na odciski.
        • reishof Re: Woda w Rzeszowie - pralka 10.04.13, 21:36
          Ocet to sobie przyłóż na skacowaną głowę w postaci kompresu
          Dziękuję ale nie skorzystam. Powtarzam tylko co mi doradził fachowiec od pralek:
          1.Wyjąć pranie
          2.Wlać ocet do bębna 2-3 litry
          3.Zostawić na 30-60 min
          4.Przepłukać
          Octu używam też do odkamieniania czajnika. Działa rewelacyjnie i wychodzi najtaniej.
          Oczywiście tu też trzeba przegotować wodę po ''zabiegu" żeby nie śmierdziało.
        • reishof Re: Woda w Rzeszowie - pralka 10.04.13, 21:59
          Chciałem tylko dodać ,że w jednym z ostatnich odcinków serialu popularnonaukowego GALILEO ta metoda (na ocet) została sprawdzona i oceniona jako skuteczna. Chodziło o czajnik w tym przypadku.
    • Gość: Fabryka Wody Re: Woda w Rzeszowie - pralka IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.04.13, 15:57
      Ale przecież to jest woda z Fabryki Wody!
      • smalltownboy Re: Woda w Rzeszowie - pralka 10.04.13, 18:37
        Fabryka za dużo wapna przepuszcza.
        • mal49 Re: Woda w Rzeszowie - pralka 10.04.13, 20:42
          twardość trwałą naszej kranówy powodują siarczany wapnia i nie ma ich 'na wejściu', a są na końcówkach sieci; wniosek: sieć jest stara i należy ją wymienić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja