Czy kupię rower na giełdzie w Załężu?

10.04.13, 21:02
Czy kupię rower na giełdzie w Załężu w niedzielę?
Kupował ktoś w tym roku już?
Są tam nowe i uzywane?
    • Gość: a Re: Czy kupię rower na giełdzie w Załężu? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 10.04.13, 23:46
      Kupiłem w czerwcu 2011 r. na giełdzie od jednego z handlarzy rower górski marki Bulls za 360 zł . Jestem bardzo zadowolony z tego zakupu ponieważ stosunek ceny do jakości jest naprawdę wysoki, same przerzutki kosztują połowę tej wartości roweru. Nie pałam zbytnią sympatią do tej straganowo-jarmarkowej atmosfery giełdy samochodowej ale śmiało moge Ci polecić kupno tam roweru. Polecam przyjechać z samego rana ok. godziny 7-8. Wtedy jest szansa od jednego z 3-4 handlarzy rowerów coś wybrać fajnego. Mój rower przyjechał z Holandii, co prawda od razu złapał kapcia zaraz po wyjeździe z giełdy a zaraz potem urwałem linkę od hamulca, no ale jednak się opłaca, nowy rower tej klasy kosztuje ok 2500zł a przez czas który go użytkuje wydałem na naprawy i przeróbki ok 320 zł + ok 50 zł na dętki. Rower użytkowany jest na codzień przy dojeździe do pracy i czasem w weekendy na dłuższe przejażdżki. Polecam spisać umowę kupna/sprzedaży, masz pewność ,że nie był kradziony oraz nie ma potem problemu ze zarejestrowaniem go potem w bazie rzeszowskiej straży miejskiej
      • Gość: erg Re: Czy kupię rower na giełdzie w Załężu? IP: *.ostnet.pl 11.04.13, 08:31
        Jakim to sposobem masz gwarancję , że rower nie jest kradziony? Ma jakieś numery seryjne lub rejestracyjne ? Nie bądź naiwny. Na umowie masz że kupujesz rower marki takiej a takiej za cenę taką a taką. To nie samochód z numerami nadwozia i silnika. A wiekszość używanych rowerów na giełdzie, o ile nie są to złomy z wykładek, to kradzione sztuki.
        • Gość: a Re: Czy kupię rower na giełdzie w Załężu? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 11.04.13, 08:56
          > Jakim to sposobem masz gwarancję , że rower nie jest kradziony? Ma jakieś numer
          > y seryjne lub rejestracyjne ?

          Owszem ma, każdy rower posiada numer seryjny pod ramą a dokładniej pod korbą. Skąd wiesz co mam na umowie ?:)

          >To nie samochód z numerami nadwozia
          > i silnika.

          Zgadza się, to tylko rower z numerem ramy.


          >A wiekszość używanych rowerów na giełdzie, o ile nie są to złomy z
          > wykładek, to kradzione sztuki.

          Taaaa...i ja jestem tego znakomitym przykłaadem ... pozdrawiam, miłego dnia
          • Gość: erg Re: Czy kupię rower na giełdzie w Załężu? IP: *.ostnet.pl 11.04.13, 09:53
            Kupiłeś za 360 rower wysokiej klasy i nawet cienia refleksji skąd możliwa taka cena ? Ktoś kupił za bezcen od naiwnego Holendra/Niemca , poniósł koszty transportu do wschodniej Polski , koszty giełdowe , dodał marżę (bo przecież musi zarobić) i wyszło 360 zł ? Jesteś naiwniakiem albo takiego udajesz. A numery ramy miałyby jakiekolwiek znaczenie gdyby była obowiązkowa rejestracja rowerów . Co ci daje wpisany do umowy jakiś numer ramy ? Mnie parę lat temu ukradziono rower i nie miałem pojęcia jaki miał numer ramy i tak jest w 99 % przypadków.
          • ex_lowca Re: Czy kupię rower na giełdzie w Załężu? 11.04.13, 10:13
            Gość portalu: a napisał(a):

            > >A wiekszość używanych rowerów na giełdzie, o ile nie są to złomy z
            > > wykładek, to kradzione sztuki.
            >
            > Taaaa...i ja jestem tego znakomitym przykłaadem ... pozdrawiam, miłego dnia

            Za 360 zł kupiłeś rower warty 2500zł i sam piszesz, że od handlarza, a nie z Caritasu.
            Reszty się domyśl.
    • Gość: iwabradyna No, pewnie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.13, 09:12
      Na 99,9 % zajumany. Tamże w dużym asortymencie - wszystko. Z karabinami włącznie. Też zajumanymi.
      • Gość: stachu Re: No, pewnie! IP: *.sin.nokia.net 11.04.13, 14:45
        ale zazdroscicie gosciowi :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja