Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy"

01.05.13, 21:10
Powszechną praktyką w Rzeszowie jest brak dbałości o bezpieczeństwo rowerzystów. W zi,ie nikt nie utrzymywał ścieżek rowerowych w przejezdności, a wręcz odwrotnie służyły za składowiska śniegu z chodników. Piesi powszechnie chodzą po ścieżkach rowerowych i nie ustępują przed rowerzystami. Kierowcy samochodów powszechnie najeżdżają na przejazdy rowerzystów przy zielonym świetle rowerowym. Nie pozostawiają na skrzyżowaniach po prawej stronie samochodu dla rowerzysty. Wymuszają pierwszeństwo przy przejeżdżaniu przez ścieżki rowerowe. Prezydent, Policja i Straż Miejska mają w nosie bezpieczeństwo, biją pianę aby robić sobie PR. Zobaczcie jak w cywilizowanych krajach traktuje się rowerzystów. Rowerzyści nie powodują wypadków, a co najwyżej sami sobie zrobią krzywdę. Nie emitują spalin, a jazda rowerem przyczynia się do poprawy zdrowia.
Głupi dziennikarze piszą bzdury eskalując konflikty pomiędzy pieszymi a rowerzystami.
    • little.horn Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 01.05.13, 21:20
      art. 11 ust. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym:
      "Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi. "
      art. 33
      ust. 1 "Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. "
      ust. 6 "Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."
    • Gość: pol Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.13, 21:28
      Gałąź spedalonemu w szprychy ... to jedyny skuteczny sposób na to aby spedalony pajac jechał zgodnie z przepisami po ścieżce rowerowej, a nie po chodniku. Innych metod ta spedalona gawiedź nie rozumie ...
      • Gość: AMF Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: 91.240.130.* 01.05.13, 23:06
        Jak rozumiem ciągniesz za sobą wózek pełen koktajli mołotowa do robienia porządku z autami coby niedołęgi nauczyły się parkować zgodnie z przepisami. Wszak na tych zarozumiałych matołów innego sposobu nie ma.
        • Gość: pol Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.13, 15:52
          Parkowanie na chodnikach jest oznaką buractwa, jednak zaparkowany samochód przechodniowi raczej krzywdy nie zrobi, a spedalony poyebany ganiający po chodniku i owszem ...
          • Gość: AMF Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: 91.240.130.* 05.05.13, 05:06
            No tak, kierowcy je na plecach przecież wnoszą, potem na poduszkach stawiają (coby ktoś potem nie wy... na dziurach) i do tego zawsze w taki sposób by widoczności zwłaszcza przy przejściach nie ograniczyć. Nie to co rowerzyści którzy potrafią zmusić pieszych do wchodzenia na ulicę, bo inaczej przejść się ie da.
    • Gość: ptrk Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.rzeszow.hypnet.pl 01.05.13, 21:53
      No to fajnie. Dotąd współczułem rowerzystom, na których urządzane były łapanki w Krakowie, Wrocławiu czy w Bydgoszczy - tylko po to, aby podbić statystyki policji, a teraz u nas coś takiego ma być?
      Jeżdżę po chodnikach, jeśli widzę, że na jezdni ruch jest zbyt duży, żeby w miarę bezpiecznie tamtędy jechać - ale jeśli już to robię, to zawsze z poszanowaniem innych uczestników ruchu, którzy poruszają się tymi chodnikami. Z poszanowaniem i stosowną, spokojną prędkością.
      Po przejściach dla pieszych także najczęściej przejeżdżam - jednak zawsze jadę z prędkością ruchu pieszego - tak, aby było bezpiecznie. Obrazowo pisząc, niech osoby kierujące samochodami przed każdym przejściem wyjdą i wejdą do samochodu. Zobaczymy po jakim czasie szlag Was trafi, że musicie robić coś takiego :/
      Jestem zarówno kierowcą samochodu, motocyklistą, rowerzystą i pieszym. I uważam, że jeśli użytkownik ruchu szanuje tych pozostałych, to nie ma powodu mścić się na nim tylko dlatego, że porusza się na dwóch kółkach.
      Do tej pory podobało mi się to w rzeszowskiej policji, że nie czepiali się tego typu nieszkodliwych wykroczeń. Mam nadzieję, że pomimo treści zawartej w artykule, nic nie zmieni się w stosunku do kulturalnych uczestników ruchu drogowego.

      To nie ludzie są dla przepisów, tylko przepisy dla ludzi!
    • reishof Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 01.05.13, 22:01
      Jak jadę samochodem to wkurzają mnie niewidoczni piesi wieczorową porą.
      Jak jadę rowerem to złoszczę się na kierowców którzy bezczelnie na mnie trąbią.
      Gdy idę pieszo to mam ochotę dać po ryju młokosom którzy pędzą na oślep między chodnikami.

      • Gość: Olo UWAGA !!! IP: *.dynamic.mm.pl 02.05.13, 08:27
        Kiedy w końcu oddzieli się ścieżki rowerowe od chodników??? Jeśli chodnik połączony jest ze ścieżką rowerową, a część pieszych i rowerzysto/rolkarzy ma siano w głowie to bezkolizyjnie być nie może. To tak jak by wpuścić pieszych na ulice z autami. Sam jeżdze autem, rowerem i często spaceruje, więc widze co się dzieje.
      • chris1970 Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 10.05.13, 09:39
        reishof napisał(a):

        > Jak jadę samochodem to wkurzają mnie niewidoczni piesi wieczorową porą.
        > Jak jadę rowerem to złoszczę się na kierowców którzy bezczelnie na mnie trąbią.
        > Gdy idę pieszo to mam ochotę dać po ryju młokosom którzy pędzą na oślep między
        > chodnikami.
        >

        Do tego dodam obserwację na temat rowerzystów jeżdżących na rowerach bez świateł smigający po wiejskich drogach.

        Problem głównie leży w tym, że masa ludzie myśli tylko o osobie i żeby było "na moim". Reszta się nie liczy.

        Taki potrafi wyjechać z drogi podporządkowanej prawie przed maską, zmuszając mnie do hamowania, tylko po to, żeby skręcić w następną przecznicę.

        Do tego powszechna nieznajomość przepisów ruchu drogowego. Oczywiście, przyznaję, że wszystkich nie znam, bo trudno wiedzieć wszystko, ale jest coś takiego jak zdrowy rozsądek i traktowanie innych tak, jak chciałbym, żeby inni mnie traktowali.
        • jasioplo to przypadłości wyłącznie rowerzystów ? 10.05.13, 10:23
          >>> Problem głównie leży w tym, że masa ludzie myśli tylko o osobie i żeby było "namoim". Reszta się nie liczy.
          >
          > Taki potrafi wyjechać z drogi podporządkowanej prawie przed maską, zmuszając mnie do hamowania, tylko po to, żeby skręcić w następną przecznicę.
          >
          > Do tego powszechna nieznajomość przepisów ruchu drogowego. Oczywiście, przyznaję, że wszystkich nie znam, bo trudno wiedzieć wszystko, ale jest coś takiego jak zdrowy rozsądek i traktowanie innych tak, jak chciałbym, żeby inni mnie traktowali.

          - "dziwnym" trafem wymieniłeś "przypadłości", które nie dotyczą wyłącznie rowerzystów, ale są też nagminne u kierowców samochodów ... ;-)
          • ex_lowca Re: to przypadłości wyłącznie rowerzystów ? 10.05.13, 11:10
            jasioplo napisał:


            > - "dziwnym" trafem wymieniłeś "przypadłości", które nie dotyczą wyłącznie rower
            > zystów, ale są też nagminne u kierowców samochodów ... ;-)

            U agronomów też też. Podobnie u krowodojarek, ślusarzy, cieśli....
            • jasioplo Kolega Chris zapomniał ich wymienić ;-) 10.05.13, 12:40
              widzisz ...
              Kolega Chris zapomniał ich wymienić ;-)
    • bravocharlie Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 01.05.13, 22:44
      Artykuł jest tendencyjny IMO. Jestem ojcem, jeżdżę autem, rowerem również. Po pierwsze, wydaje mi się, że ludzie nie potrafią się znaleźć w sytuacji innych. I to jest główny problem. Drugi to generalizowanie i wrzucanie wszystkich do jednego wora.

      Kuriozalne jest twierdzenie, że rowerzyści stanowią zagrożenie dla pieszych na ścieżkach rowerowych. Kuriozalne jest zdanie 30letniej mamy, że nie mogą czuć się bezpiecznie idąc z dziećmi po plantach, często wkraczając na ścieżkę rowerową. Pani niedługo będzie mieć pretensje o to, że swobodnie dziecka nie będzie mogła puścić chodnikiem bo wypadnie w ferworze zabawy nie daj Boże na jezdnię. Może jeszcze w ogóle powinno zabrać się te marne imitacje ścieżek rowerowych?

      Osobiście często jeżdżę chodnikiem, raz dlatego, że bezpieczniej, dwa rozumiem kierowców pomstujących na rowerzystów którzy trzymają się środka jezdni z uwagi na wystające samochody czy zapadnięte studzienki. Jest po prostu wolniej.
      Tyle tylko, że potrafię jadąc tym chodnikiem zrozumieć pieszych i zsiąść z roweru, powiedzieć przepraszam i dziękuję kiedy ktoś przystanie przepuszczając mnie, tak jak pieszych na ścieżce gdy próbują chocby się wyminąć. Co do dzieci, rozumiem i rodziców. Ale na plantach też są miejsca gdzie tych ścieżek rowerowych nie ma.

      Pasuje teraz zrozumieć rowerzystów, którzy uciekają z dróg i jeżdżą ścieżkami.
      • ex_lowca Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 01.05.13, 23:28
        bravocharlie napisał:


        > Kuriozalne jest twierdzenie, że rowerzyści stanowią zagrożenie dla pieszych na
        > ścieżkach rowerowych. Kuriozalne jest zdanie 30letniej mamy, że nie mogą czuć s
        > ię bezpiecznie idąc z dziećmi po plantach, często wkraczając na ścieżkę rowerową.

        Kuriozalne bzdety Waść piszesz. Jesienią 2012 moja koleżanka potrącona na plantach i to nie na ścieżce rowerowej wylądowała w poważnym stanie w szpitalu. Gnojek na rowerze jeszcze się stawiał i tylko przytomności moich kolegów, którzy mnie powstrzymali zawdzięcza fakt, że nie wylądował w tym samym szpitalu w jeszcze cięższym stanie.
        Nieco mniej szczęścia miał inny młodzian, który w ferworze gnania na oślep po alejce wpadł na mojego psa i złamał jej żebro. Gwarantuję, że będzie ten dzień pamiętał do końca dni swoich.





        • bravocharlie Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 00:02
          przeczytaj artykuł.

          przeczytaj prosze raz jeszcze cytat ze mnie.

          a teraz swój post

          znajdz różnice

          • ex_lowca Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 00:28
            bravocharlie napisał:

            > przeczytaj artykuł.
            >
            > przeczytaj prosze raz jeszcze cytat ze mnie.
            >
            > a teraz swój post
            >
            > znajdz różnice
            >

            Raczysz Waść żartować.
            Jeśli myślisz co innego, piszesz co innego, a wychodzi jak widać, to bardzo proszę nie obarczaj winą za to mojej, skromnej osoby.
            • bravocharlie Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 09:23
              > Kuriozalne jest twierdzenie, że rowerzyści stanowią zagrożenie dla pieszych na
              > ścieżkach rowerowych. Kuriozalne jest zdanie 30letniej mamy, że nie mogą czuć s
              > ię bezpiecznie idąc z dziećmi po plantach, często wkraczając na ścieżkę rowerową.

              Abstrahując od obowiązującego prawa, ścieżka dla rowerów dla mnie osobiście to z samej nazwy ścieżka dla jadących rowerami, ergo nie są one przeznaczone dla pieszych. Więc jak rowerzysta, jadący poprawnie ścieżka rowerową może stanowić zagrożenie dla pieszego? No chyba tylko dla takiego, który nie zważając na znaki tam się nagle znajdzie. (nie mam tu na myśli przejść itp.).
              Wychodzi na to, że rowerzyści terroryzują nawet miejsca specjalnie przeznaczone dla nich.

              Nikt nie pisze, że kierowcy samochodów terroryzują ludzi idących sobie wzdłuż pasa, gdy obok jest chodnik. Pisze się, i słusznie, o kretyństwie w ten sposób chodzących.

              Przejaskrawiając, to tak jakby ktoś ostrzeżony, że wchodzi na moją posesję i gania po niej pies miał pretensje, że jest niebezpiecznie, że go terroryzuję.

              De facto wychodzi, że to rowerzyści są sekowani nie tylko przez kierowców, ale i przez pieszych. Nawet na drodze przeznaczonej dla rowerów.



              • ex_lowca Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 10:12
                bravocharlie napisał:

                > Abstrahując od obowiązującego prawa, ścieżka dla rowerów dla mnie osobiście to
                > z samej nazwy ścieżka dla jadących rowerami, ergo nie są one (...)

                Wszystko, co piszesz to prawda. Tyle, że na wspomnianych plantach ścieżki i chodniki są tym samym kawałkiem asfaltu oddzielonym jedynie namalowaną linią. Spora część jeżdżących tam rowerzystów zdaje się w ogóle tego faktu nie zauważać. Oni wzięli w posiadanie cała szerokość. Z resztą niemała grupa pieszych, nawet tych z małymi dziećmi, nie pozostaje im dłużna.

                Pół biedy na odcinku pomiędzy rozdzielną elektryczną, a zaporą. Tam jest na tyle szeroko, że wszyscy się pomieszczą i przy odrobinie rozsądku nic złego się nie stanie. Nieszczęście zaczyna się po przejściu pod zaporą i przeradza w horror za łącznikiem z Żeglarską. Co tam wyprawiają rowerzyści!!! Przejdź lub się przejedź, a zobaczysz na własne oczy. Ile tam jest wypadków potrąceń... do tego dochodzą rolkarze, wrotkarze, wózki, deskorolki dzieci i psy.
                • dr_psychol Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 06.05.13, 21:19
                  Jak to? Przecież Stolica Innowacji ma wspaniale rozwiniętą sieć, szerokich i równiutkich dróg rowerowych o wielkiej przepustowości. Wszędzie tam gdzie jest to możliwe, nie oszczędza się na asfalcie i stwarza ludziom znakomite warunki do podróżowania rowerem, tak by nie przeszkadzać innym ludziom pomykającym na piechotę.
                  Dla nich to od lat, buduje się wspaniałe, szerokie deptaki, w miejsce wąskich, rachitycznych chodników z minionej epoki :)))


                  Tak na marginesie, moi znajomi już dwa razy musieli stuknąć kogoś w łeb, na wspomnianych odcinkach, z zupełnie podobnych powodów.
                  Już kilka lat temu pisałem, że prezesowskie chodniczki, na których nie są w stanie wyminąć się dwie baby z siatami, albo dwa szersze chłopy z zasadami, będą generatorem złego humoru i miejscem starej dobrej napie...nki, na zasadzie: niech ten ch... zejdzie :)))
        • Gość: Aniela Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.13, 06:54
          Niestety, to co opisujesz, zdarzyło się również innym osobom. Mój daleki krewny, po potrąceniu go na chodniku przez rower, przeniósł się na łono Abrahama. A co z rowerzystą? Pewnie dalej śmiga pomiędzy pieszymi. Być może to wyjątkowy przypadek, ale wyjaśnijcie to osieroconym dzieciom.
        • Gość: zonk pan lowca pleciuga IP: *.podkarpacki.net 02.05.13, 08:46
          Pan bravocharlie, pisze o wyznaczonej ścieżce rowerowej choćby na plantach,po której śmigają rowerzyści i rolkarze, a na ktora dosc czesto wbiegają dzieciaki nie pilnowane przez rodziców, czy spacerują "damy" tudzież parki.Jesli ktos wlazi na taka sciezke, to niech później nie ma pretensji ,ze jakiś rowerzysta nie zdarzy wyhamować...

          Pieski, no tak kolejny "problem",pamietaj pieski trzyma się na smyczy!bo później sa takie właśnie sytuacje, ze pies wbiega sobie na ścieżkę rowerową i
          "bitny"właściciel ma pretensje, jakby wbiegł na ulice tez byś miał pretensje do kierowcy?
          • ex_lowca Re: pan lowca pleciuga 02.05.13, 09:50
            Gość portalu: zonk napisał(a):

            > Pan bravocharlie, pisze o wyznaczonej ścieżce rowerowej choćby na plantach,po (...)

            A ja pisze o miejscach, które ścieżkami rowerowymi nie są i na nich doszło do zdarzeń z udziałem rowerzystów.

            > Pieski, no tak kolejny "problem",pamietaj pieski trzyma się na smyczy

            Kolejna bzdura panie zonk!

            Kwestie wyprowadzania psów na tereny przeznaczone do wspólnego lub publicznego użytku reguluje Uchwała Rady Miasta Rzeszowa nr LIV/66 z 2006 roku, która w § 18 zezwala na cyt.

            Zwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone tylko w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec a właściciel (opiekun) ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem.

            Pomijam fakt, że trzymanie psa wyłącznie na smyczy, jak pan piszesz, jest niezgodne z aktami prawnymi wyższego rzędu np. Ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r o ochronie zwierząt lub Światową Deklaracją Praw Zwierząt uchwaloną przez UNESCO w dniu 15.10.1978.
            Czyli namawiasz pan do łamania prawa i to publicznie? Czy to aby nie jest łamaniem tegoż?


            > bo później sa takie właśnie sytuacje, ze pies wbiega sobie na ścieżkę rowerową

            Halo tu Ziemia.... halo tu Houston !!!! Mamy problem, bo ja chyba napisałem cyt.

            Nieco mniej szczęścia miał inny młodzian, który w ferworze gnania na oślep po alejce wpadł na mojego psa


            > i "bitny"właściciel ma pretensje, jakby wbiegł na ulice tez byś miał pretensje do
            > kierowcy?

            Jakby ścigał mojego psa samochodem po trawniku, a takiego porównania można tu użyć, to nie tylko miałbym pretensje ....
            Mój pies był NA ALEJCE, NIE NA ŚCIEŻCE ROWEROWEJ i nigdzie nie wbiegał.
            • bravocharlie Re: pan lowca pleciuga 02.05.13, 10:05
              Podsumowując mój dialog z jaśniepanem ex_lowcą, po prostu nie raczył on przeczytać, ze zrozumieniem, tego co napisałem.

              Z litości nie będę już czepiał się dywagacji dot. spuszczania psa ze smyczy.
              • ex_lowca Re: pan lowca pleciuga 02.05.13, 10:36
                bravocharlie napisał:

                > Podsumowując mój dialog z jaśniepanem ex_lowcą, po prostu nie raczył on przeczy
                > tać, ze zrozumieniem, tego co napisałem.

                Mylisz się. Obydwaj pisaliśmy o różnych wariantach, opisaliśmy różne doświadczenia i przedstawiliśmy różne poglądy. To Ty chciałeś porównań, co ja wyśmiałem.

                > Z litości nie będę już czepiał się dywagacji dot. spuszczania psa ze smyczy.

                Dziękuję za litość. Jest mi bardzo potrzebna ;-)))
                A poważniej, chętnie przeczytam, szczególnie z powodu, iż jestem w posiadaniu wyroku uniewinniającego posiadacza psa, który odmówił zapłacenia mandatu za spuszczenie psa ze smyczy właśnie na podstawie prawnej zacytowanej przeze mnie.

                Jedyną kwestią sporną była definicja "miejsca mało uczęszczanego", której w polskim prawie nie ma. Skwerek, trawnik lub park, gdzie biega pies, można przecież porównać do 3-Maja lub okolic dworca PKP. Wtedy będzie miejscem zdecydowanie mało uczęszczanym. Można też do na przykład ulicy Białogórskiej. Wtedy staje się miejscem "bardzo dużo uczęszczanym". A, że wszelkie wątpliwości mają być rozstrzygane na korzyść ...


                • Gość: roman Re: pan lowca pleciuga IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.05.13, 15:38
                  Nie chcę się wtrącać w ten światły dialog, ale śmiem wtrącić, że każdego z kundlem srającym po plantach winno się wieszać za obojczyki na zaporze.
                  • ex_lowca Re: troglodyta 02.05.13, 15:51
                    Gość portalu: roman napisał(a):

                    > że każdego z kundlem srającym po plantach winno się wieszać za obojczyki na zaporze.

                    Może nie każdego, ewentualnie tylko tych, którzy nie sprzątają po swoich pupilach.
                    Może nie z kundlem, bo chadza tam kilka psów wartych więcej niż Waść zarobisz w rok.
                    Może generalnie nieco grzeczniej i z odrobiną empatii, bo pies też stworzenie czujące, które musi załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne, a WC nie umie.

                    Chyba, że Waść za te obojczyki, to chcesz w ramach skruszenia mięska, a ze wszystkich piesków najlepszy jest gulasz? W takim razie przepraszam, że się wtrąciłem w jadłospis.
                • bravocharlie Re: pan lowca pleciuga 02.05.13, 15:56
                  Nie wiem czy Jaśniepanu ex_lowcy mam już dostarczyć wszystko na talerzu?
                  Chyba nie można było prościej, oddam się pod sąd innych forumowiczów, jak coś.

                  Co do orzeczenia dot. spuszczenia psa ze smyczy, boję się że przegram. Niestety nie dlatego, że masz jaśnie ex_lowco rację, ale jedynie dlatego, że chyba cię nie przegada;) Można i tak.



                  • Gość: rz Re: pan lowca pleciuga IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.05.13, 17:37
                    > Co do orzeczenia dot. spuszczenia psa ze smyczy, boję się że przegram. Niestety
                    > nie dlatego, że masz jaśnie ex_lowco rację, ale jedynie dlatego, że chyba cię
                    > nie przegada;)

                    Bo żeby gadać trzeba mieć co. a jak się nie ma co to się pitoli bez sensu, a ty masz co bo jakos nie zauwazyłem.
                  • ex_lowca Re: pan lowca pleciuga 03.05.13, 10:03
                    bravocharlie napisał:


                    > boję się że przegram. Niestety nie dlatego, że masz jaśnie ex_lowco rację, ale jedynie
                    > dlatego, że chyba cię nie przegada

                    No wzruszające. Zaraz łezkę uronię nad niewygadaną biedulinką.

                    • bravocharlie Re: pan lowca pleciuga 03.05.13, 19:55
                      ha no cóż... targają mną sprzeczne uczucia, może się odciąć, może pokazać i uzasadnić imo bełkot ex_lowcy.

                      ale chyba nie. jakoś tak mi szkoda tracić mój jakże cenny czas etc. na potyczki słowne z kimś, kogo nie da rady przekonać, nie dlatego, że nie potrafię, że nie udowodnię (wcale nie jestem nieomylny). mam ciekawsze rzeczy do roboty.

                      a tak w ogóle uwielbiam domorosłych prawników;P dla nich pozdrowienia

                      I coś mam takie przeczucie, że ex_lowco powinieneś przestać pisać z jednego adresu. to że się nie zalogujesz... sam wiesz;P a nie, nie wiedziałeś...

                      over and out
                      • ex_lowca Re: pan lowca pleciuga 03.05.13, 20:49
                        bravocharlie napisał:

                        > ha no cóż... targają mną sprzeczne uczucia, może się odciąć, może pokazać

                        Ty już lepiej niczego nie pokazuj... hahahhaaaa

                        > ale chyba nie. jakoś tak mi szkoda tracić mój jakże cenny czas etc. na potyczki
                        > słowne z kimś, kogo nie da rady przekonać,

                        Bardzo lubię potyczki słowne z osobami używającymi zwrotów w stylu "nie da rady".
                        Jeszcze bardziej z nie mającymi czasu na potyczki, ale je uprawiającymi.

                        > nie dlatego, że nie potrafię, że nie udowodnię

                        Jasne. Udowodnisz mi, że sąd nie wydał takiego wyroku, choć wydał :D
                        Jak dla mnie rewelacja godna wyróżnienia, jeśli nie podium, w konkurencji "teksty lechowskiego i jemu podobnych".

                        > a tak w ogóle uwielbiam domorosłych prawników

                        Nawet nie wiesz jak trafiłeś w moje gusta. Ja też uwielbiam, szczególnie tych, którzy chcą podważać zasadność prawomocnych wyroków, a z drugiej strony "polska język trudna język".

                        > I coś mam takie przeczucie, że ex_lowco powinieneś przestać pisać z jednego adr
                        > esu. to że się nie zalogujesz... sam wiesz;P a nie, nie wiedziałeś...

                        Mam nadzieję, że nie zarabiasz na chleb wróżeniem lub inną formą jasnowidzenia.
                        Jeśli tak, to zmieniaj szybko zawód, bo tu tego chlebka za wiele chyba nie będzie ;-))))

        • Gość: Andzrzej Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.13, 00:03
          Brawo! jak jeden z drugim taki s...syn wariat na rowerze zarobi pare razy w ryj, to zmądrzeje. oni innego języka nie rozumieją.
          • Gość: wesoły Romek Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.rzeszow.vectranet.pl 07.05.13, 22:05
            Zapomniałeś o jednym mój szanowny Andrzejku: to, że ktoś porusza się rowerem to nie znaczy, że ma anoreksję, niedokrwistość, adhd i nerwicę nóg. Pamiętaj pieszy Andrzeju, że równie dobrze możesz dostać w swój Andrzejowski pyszczek od rowerzysty :)

            A swoją drogą piesi ignoranci to wiocha sama w sobie - zapraszam wszystkich w niedzielę na trakt przy Wisłoku - spory ruch rowerowy - spróbujcie przyfikać samobieżni cwaniacy :)
      • Gość: Gość Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.ip.netia.com.pl 02.05.13, 07:50
        Jako rowerzysta niestety muszę zgodzić się z autorem - może nie generalizując, ale stwierdzając, że niestety są przypadki mocno hmmm dziwne. Przykładem są ludzie jeżdżący na ul. Jałowego po chodniku - rozumem, że na pasie rowerowym nagminnie zdarzają się parkujący kierowcy, że samochody nań wystają itp. Ale żeby tłuc się po chodniku, jak mam płaski i dobrze utrzymany odcinek bez studzienek przed sobą?

        Jazda bez świateł po zmroku - jakieś dwa razy zdarzyło mi się mało co nie wpaść na takiego delikwenta wypadającego z ciemnej podporządkowanej na mnie - a co ciekawe jechałem rowerem.

        Włączanie się do ruchu rodem z akrobacji chłopaków na Podpromiu - tam wygląda to przednie - na ulicy jest niebezpieczne.

        Uwagi do pieszych:

        - poruszający się po jezdni rower jest takim samym pojazdem, jak samochód i - co może niektórych zdziwić - ma określoną drogę hamowania, więc wychodzenie przed rowerzystę, który jest pół metra od nas jest średnio mądrym pomysłem.

        - ścieżka rowerowa jest, jak sama nazwa wskazuje dla rowerów - to nie palarnia (patrz fragmenty za prawie każdym przystankiem), to nie deptak spacerowy dla wózków - zdarzyło mi się omijać kolumny pań z wózkami radośnie idące ścieżką i chodnikiem na raz tak, że piesi mieli problem z ich minięciem. Więc jeśli chcecie być szanowani na chodniku, szanujcie też rowerzystów na ścieżkach.
    • ulau Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 01.05.13, 23:24
      Spodziewałam się takiego artykułu prędzej czy później.
      To, że niektórzy piesi łażą po ścieżkach rowerowych to fakt, ale myslę, że to minie i z czasem się nauczą, co jest ścieżką, co chodnikiem.
      Natomiast to co wyprawiają rowerzyści na chodnikach przy których nie ma ścieżek to się niestety prosi o solidne mandaty.
      Przykładowo - ul. Krakowska od skrzyżowania z Okulickiego w kierunku na Wiadukt Śląski - kierując się do podjeżdżającego na przystanek autobusu, można wpaść pod rower.
      Rowerzyści rozpędzają się tam na prostej wzdłuż warsztatów wojskowych i raczej nie zwalniają przy przystanku, tylko slalomem miedzy stojącymi.
      W ub. tygodniu czekałam tam zaledwie kilka minut na autobus, a takich pędziwiatrów przewinęło się kilkunastu.
      Obawiam się, że to niejedyne takie miejsce w naszym mieście...
    • oryona Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 02.05.13, 00:03
      Gdyby policja wzięła się za rowerzystów jeżdżących po chodnikach, to w na mandatach(100 PLN) zarobiła by więcej i szybciej .
      • wielki_zderzacz Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 01:19
        oryona napisał:

        > Gdyby policja wzięła się za rowerzystów jeżdżących po chodnikach, to w na manda
        > tach(100 PLN) zarobiła by więcej i szybciej .

        Gdyby wzięła się za pieszych i rolkarzy korzystających z nałogowym upodobanie ze ścieżek rowerowych, skuteczność by była nawet większa.

        Tak, rolkarzy też, bo w naszym kraju prędzej znajdziesz człowieka, który zna miejsce ukrycia skarbów Templariuszy, niż tego, który wie, że miejsce rolkarzy jest na chodniku.
      • Gość: her flick Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.play-internet.pl 02.05.13, 09:45
        i to jest myślenie CEPA GALICYJSKIEGO! zarobiłaby więcej i szybciej,,,, matole ! kara za wykroczenie drogowe ma mieć charakter prewencyjny a zarazem edukacyjny!!! Chodzi o bezpieczeństwo w tym twoje kmiocie zapchlony,a nie nabijanie kasy budżetowej.Tylko zastanawiam się czy od kogoś co używa połowy czapki zimowej można domagać się by myślał całym mózgiem ????
    • wielki_zderzacz Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 02.05.13, 01:09
      "Nie mogę pozwolić dzieciom na swobodną zabawę, a sobie na chwilę wytchnienia. Muszę być cały czas skoncentrowana, bo biegające swobodnie dzieci mogą wbiec pod koła roweru, bo rowerzyści zachowują się, jakby im wszystko było wolno, jak święte krowy"

      Tak samo jak dzieci mogą wbiec na ścieżkę rowerową pod koła roweru, tak samo mogą wbiec na ulicę pod koła samochodu... i to ma być powód, aby stawiać wszędzie progi zwalniające?

      Rodzic prowadzi dziecko (uwaga!) obok siebie, a nie jak to robi większość rodziców na bulwarach, czyli oni z papierosem i smartfonem w dłoniach, a kilkuletnie dziecko 10 metrów za nimi. A potem wina rowerzystów, rolkarzy, "bulwarowej ciuchci"... Wszystkich tylko nie troskliwych i odpowiedzialnych rodziców...

      "Idę chodnikiem, przechodzę przez ścieżkę rowerową, przez zebrę. I wpadam pod koła rowerzysty."

      Równie dobrze można napisać "przejeżdżam przez skrzyżowanie na czerwonym i ktoś we mnie wjeżdża"...

      Na ścieżce rowerowej pierwszeństwo ma rowerzysta i na zebrze na owej ścieżce także i pieszy ma obowiązek rozejrzeć się w takim miejscu tak samo, jak przechodząc przez ulicę.
      • Gość: Misiek Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: 195.206.127.* 02.05.13, 08:19
        Jedna i druga strona ma na swoim kocie większe i mniejsze grzeszki.
        Piesi chodzą cała szerokością czy to po chodniku czy po ścieżkach, mój dzwonek rowerowy jest gorący od ciągłego ostrzegania pieszych. Rowerzyści owszem śmigają zbyt szybko ale naprawe starają się pieszym krzywdy nie zrobić.
        Ale odpowiedzialni za ścieżki rowerowe cały czas dają ciała. Moja córka po 1 wycieczce rowerowej dodajmy że jechaliśmy tylko i wyłacznie ścieżkami rowerowymi na rozwalone kolana. Powód? Masy zalegającego po zimie piasku, którego nie ma kto uprzątnąć.
        Kolejna sprawa gdzie Straż Miejska i policja ? Ścieżki rowerowe przy Okulickiego permanentnie zastawione samochodami to jak mamy jechać ścieżką skoro jest taki stan a nie inny?
        Niech miasto da nam odpowiednie tereny i ścieżki do jazdy a gwarantuję, że rowerzyści nie będą pieszym utrudniać życia.
        • Gość: RZ1 Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.play-internet.pl 02.05.13, 09:53
          Srasz miejska ma się dobrze,jeździ, sobie po mieście,kasę Tadziu płaci,a robota to głupota,,,jak powiada przysłowie.
      • ex_lowca Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 10:43
        wielki_zderzacz napisał(a):

        > Na ścieżce rowerowej pierwszeństwo ma rowerzysta i na zebrze na owej ścieżce ta
        > kże


        Jesteś pewny?
        Bo mnie się wydaje, że tu jest analogia pomiędzy rowerem na ścieżce i samochodem na jezdni, a oznakowanym przejściem dla pieszych. Więc z tym pierwszeństwem rowerzysty na zebrze to raczej bym tak nie szarżował.
    • res-men Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 02.05.13, 09:53
      JEsli kiedys zobaczę interwencję policjanta dotyczącą chodzenia po scieżkach rowerowych całymi tabunami pieszych zgodzę sie z tym ze czasami jadac na rowerze wjadę na chodnik - ale na litość boską - aby pisać tego typu bzdury trzeba najpierw popatrzeć jak to wygląd naprawdę - sciezka roerowa koło Mercedesa i Milenium Hall - idzie matka z dzieckiem po sciezce rowerowej - jadę przepisowo sciezką i muszę wjechać na chodnik aby ją ominąc - zwracam grzecznie uwagę w trosce o dzieciaka i pani przechodzi na chodnik - po kilku metrach odwracam sie pani i dzieciak są z powrotem na sciezce rowerowej , asfaltowe scieżki za przystankami - częste miejsce na papierosa - jadę przed przystankiem no bo jak inaczej ... trakty pieszorowerowe - nie oznaczone a jesli juz to niewidocznie - piesi na pasach dla rowerów to normalka - sam miałem wypadek kiedy hamując na piasku po zimie aby uniknąc zderzenia z pieszym na scieżce wyleciałem na ulicę - oznaczeń scieżek praktycznie nie ma - sciezlki są nierówne , popękane , pełne przeszkód - ten artykuł to bzdury - moze wzorem jakiegoś kretyna postawić ograniczenia prędkosci do 10 km ? Kolejny problem to kierowcy wyjeżdzający z podporzęadkowanej i przecinający scieżki - kompletna ignorancja - rowerzysta to bidak co go nie stać na autobus - tu policja ma pole do popisu ...wystarczy podjechać pod Millenium Hall - 20 mandatów na godzinę jak w pysk ....suma sumarum wszystko zależy od punktu siedzienia a artykuł uwazam po prostu za niesprawiedliwy i niezgodny z prawdą - a poza tym po co są sciezki rowerowe ? no bo moze ja źle myslę bo wydaje mi sie ze do jazdy rowerem ...
    • 2vc1 Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 02.05.13, 10:18
      Podobnie jak część użytkowników - patrząc na "wyczyny" rowerzystów - byłem pewny, że prędzej czy później w prasie pojawi się artykuł na ich temat.
      Całkowicie zgadzam się z autorem, nawet miałem wielokrotnie okazje przechodzić przez wymienione przez Niego lokalizacje. Tam tego typu zachowania są na porządku dziennym (choć podejrzewam, że to i tak tylko wierzchołek góry lodowej, biorąc pod uwagę niewymienione inne miejsca). Pojawia się jednak pytanie, czego oczekiwać po rowerzystach? Wątpię, czy kultury (no może z malutkimi wyjątkami), patrząc na artykuły i wypowiedzi z poprzednich lat, ciężko tego od nich wymagać, przy ignorancji przepisów i wszechobecnej roszczeniowej postawie tej grupy. Święte krowy to bardzo trafne określenie: Po pierwsze: 1) Rower na jezdni? Niech się samochód martwi, co mnie tam, że jadę (najczęściej prawie środkiem) i spowalniam ruch, po co ułatwić wyprzedzanie? 2) Rower na chodniku? Co mi tam, że ścieżka jest w pobliżu, albo nawet bezpośrednio obok - nie chce się ruszyć, albo wykręt, że "nierówna" itp. itd., że zmieniony kierunek. Niech pieszy ucieka, ja jadę, jestem większy, szybszy i w ogóle "panysko".
      Poirytowani rowerzyści, którzy nader często używają dzwonka, albo drą swoje gęby (zwykle równolegle), są przezabawni. W 9 na 10 sytuacjach to oni stwarzają zagrożenie i przede wszystkim łamią przepisy. Nie zdziwię się, że któregoś pięknego dnia, naprawdę dojdzie do groteskowej sytuacji, kiedy wywiaże się nie tylko słowna "wymiana uprzejmości" między rowerzystą, a np. pieszym, bądź po prostu jadącemu rowerzyście "zasadzi się kopa", że po krótkim locie i lądowaniu na ziemi, kierowca jednośladu zrozumie, co to znaczy kulturalna i przepisowa jazda.
      • res-men Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 10:28
        własnie pokazałes swoją kulturę i mądrosć w rozwiązywaniu problemów - ciekawe jakbyś sie zachował gdybyś dostał kopa od rowerzysty bedąc na scieżce rowerowej - upraszaczając bo dla ciebie tak trzeba - sciezki rowerowe są dla rowerzystów a chodniki dla pieszych - zrozumiałeś ?
        • 2vc1 Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 11:00
          • Gość: romek Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.05.13, 15:45
            nie zrozumiał. Albo zdążył dostać kopa na ścieżce dla rowerów :)
    • e_w_a_21 Problem jest i warto dyskutować 02.05.13, 11:08
      Szkoda tylko, że ta dyskusja skupia się na temacie ( pieszy na ścieżce rowerowej ) a nie na (rowerzysta na chodniku ). Rowerzyści masowo skarżycie się na to, że kierowcy was olewają, że piesi chodzą po ścieżkach rowerowych. Biedni jesteście naprawdę. Tylko kiedyś, jak pójdziecie pieszo po chodniku, i rozpędzony rowerzysta z tyłu na was wjedzie to będziecie już świat widzieć w innych kolorach. Pieszy jest niestety bez szans, wystarczy jak zrobi jeden krok w prawo lub lewo i.............bumssss.
      • jasioplo przyczyny takiej a nie innej sytuacji ... 02.05.13, 22:30
        przyczyny takiej a nie innej sytuacji ...
        nie chcę tu mówić o plantach czy innych deptakach z dopuszczonym ! ruchem rowerów

        Obraz, który odczytujemy z tego artykułu fałszuje dość mocno istotę problemu ! Miesza jego skutki z przyczynami ...
        Trzeba poddać analizie i zdiagnozować dlaczego ci "terroryści" na swych "morderczych" maszynach wogóle znaleźli się na chodnikach ...

        Dość prosto wyrazili swoje zdanie we Wrocławiu, cyt:
        "Sposób na plagę rowerową jest prosty: zmniejszmy prędkość samochodów, jak w bardziej cywilizowanej części Europy, do prze-pi-so-wej! Tam zaś gdzie samochody powinny poruszać się szybko wybudujmy jak najszybciej, w wciągu kilku, a nie kilkunastu lat, ścieżki i pasy. Ręczę, że rowerzyście sami zrezygnują z chodników, bo jazda po nich nie jest dla nich ani komfortowa, ani przyjemna. Za zachowaniami rowerzystów, wbrew temu, co by się wydawać mogło, stoją zazwyczaj całkiem racjonalne przesłanki. Żeby rozwiązać problem trzeba je tylko zrozumieć ... "

    • kot_behemoth Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 02.05.13, 11:48
      Oj my to naprawdę popier.... narodem jesteśmy. Nam nawet wroga zewnętrznego nie trzeba. Sami się powyrzynamy. Kierowcy nastukają rowerzystom, rowerzyści pieszym, piesi kierowcom i tak dalej.
    • cupik Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 02.05.13, 14:59
      Ja napiszę coś od strony rolkarza. Co najmniej dwa razy w tygodniu skorzystam z plantów i oto co mi się nasuwa:
      - największym problemem są piesi, po pierwsze ignorują ruch prawostronny, chodzą grupami i często środkiem tak, że niestety gdy z naprzeciwka ktoś się zbliża nie ma jak wyprzedzić
      - ludzie uprawiający nordic walking też mogli by chodzić gęsiego a nie po dwie trzy osoby w rzędzie
      - rowerzyści akurat nie zauważyłem, żeby stanowili jakieś zagrożenie
      - rolkarze cóż niektórzy fakt preferują chyba za szybki styl jazdy na tak wąską ścieżkę chodź pamiętać trzeba, że rolkarz nie ma hamulców tarczowych i w miejscu się nie zatrzyma
      - niektórzy powinni też pamiętać, że asfalt nie służy do siedzenia

      Problem z plantami jest taki, że są za wąskie. Dawno już miasto powinno je poszerzyć i wydzielić osobny pas dla rowerzystów i rolkarzy. Po za tym proponuję remont ścieżki od fontanny do zapory bo to jest najgorszy odcinek. I proszę projektantów o rezygnację z kostki brukowej bo niestety rolki amortyzatorów nie mają a jednak jest to mało przyjemne.

      Mam nadzieję, że jak miasto znalazło na ławki na okrągłej kładce to i znajdzie trochę pieniędzy, żeby chociaż połatać ścieżki.
      • ex_lowca Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 15:26
        cupik napisał:

        > Ja napiszę coś od strony rolkarza. Co najmniej dwa razy w tygodniu skorzystam z
        > plantów i oto co mi się nasuwa:
        > - największym problemem są piesi,

        Hahahhahahaaaaaaaa ... no tak... piesi są największym problemem, bo na chodniku są u siebie. A pisze to rolkarz, który nie ma prawa jeździć po ścieżce rowerowej, a na chodniku jest gościem stojącym najniżej w drabinie pokarmowej. Nawet pies ma przed nim pierwszeństwo.

        • Gość: romek Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.05.13, 15:50
          Tak przeczytałem wszystkie Twoje posty łowco i muszę Cię porównać (niestety) do maciarewicza. Złym jest każdy, który się z Tobą nie zgadza. Rolek nie masz, na rower wstyd siąść, bo brzuch zwisa. Nawet rozumiem. Jednakże poza piszczeniem nic nie zmienisz. Wygra silniejszy :) Odwieczne prawo dżungli. Dlatego użyj rozumu i kiedy będziesz się toczył przez planty, trzymaj się prawej strony, pomoże! a na pewno nie zaszkodzi :) A i jeszcze jedno. Po kundlach się sprząta, nie zapominaj :)
          • ex_lowca Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 15:59
            Gość portalu: romek napisał(a):

            > Jednakże poza piszczeniem nic nie zmienisz. Wygra silniejszy :) Odwieczne prawo dżungli.

            Kilku już takich "silniejszych z dżungli" było. Jak przeryli nosem po kostce brukowej, a moje pieski dobrały im się do tyłków to natychmiast zmieniali front. Jeden nawet prokuratorem straszył, a skończyło się na tym, że skamlał, a może piszczał, jak to nazywasz, żeby mu sprawy o zwrot kosztów leczenia psa i odszkodowanie nie robić, bo i tak już dostał duży mandat, a ciuchy ma w strzępach.

            > Dlatego użyj rozumu i kiedy będziesz się toczył przez planty, trzymaj się prawej strony,

            Dziękuję za radę, ale nie skorzystam. Ty go nie używaj i wjedź we mnie, albo mojego psa. Wtedy poznasz prawo dżungli na własnym tyłku.





          • 2vc1 Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 02.05.13, 16:35
            "nie zrozumiał. Albo zdążył dostać kopa na ścieżce dla rowerów :)" - no niestety muszę zmartwić, gdyż nigdy coś takiego się nie zdarzyło (z prostego powodu - bo nie pakuję się na ścieżki dla rowerów). W każdym razie mogę spokojnie Cię zapewnić użytkowniku, że przy Twoim podejściu "rowerowym", niedługo wydarzy się taki scenariusz z Twoim udziałem, patrząc jaki styl reprezentujesz tutaj i przypuszczam na rowerze.
            "Prawa dżungli i motyw silniejszego" Któregoś dnia z powodu złamania przepisu, lub zwyczajną bezmyślność dojdzie do jakiegoś zdarzenia z przykrymi skutkami dla Ciebie lub osoby trzeciej, albo trafisz na silniejszego i wtedy zacznie się refleksja o prawie dżungli i sile (tylko po tym jak się boleśnie o tym przekonasz na własnej skórze)... A skoro już tak ochoczo zalecasz używanie rozumu i udzielasz wskazówek dot. poruszania się, to ja też mam kilka wskazówek. 1) Jedź ścieżkami rowerowymi. Nie po liniach i tym bardziej bez pakowania się albo na chodnik (zwłaszcza przed przystankami!) albo na ścieżkę dla pieszych, czy przejścia dla pieszych na skrzyżowaniach! 2) Jeśli już nie ma wyboru i jedziesz chodnikiem, to pamiętaj o pieszych i zachowaj ostrożność np. dostosowując prędkość - a nie jak niektórzy pseudokolarze jadący jak wariaci bardzo szybko, nie bacząc na szerokość chodnika, a tym bardziej na ludzi... Pamiętaj też, że to pieszy jest bardziej zagrożony niż rowerzysta! Uderzenie przy prędkości 30-40 km/h może doprowadzić do poważnego uszczerbku na zdrowiu! 3) Proponuję wybrać się na kilka pieszych wycieczek - to zobaczysz jak jest być pieszym, gdyż - stosując Twój styl - zakładam, że nie masz sadła i jesteś zdolny do wysiłku w postaci marszu. Pozdrawiam
          • Gość: res Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.05.13, 17:23
            Prawo dzungli to ty masz koles ale w telewizja jak sasiad okna nie zasloni.
            Chcialbym zebys z raz trafil na mnie a jeszcze lepiej braciaka. On leje takich jelopow za krzywe spojzenie a jakbys go trafil na chodniku to nawet sobie nie wyobrazam co by z ciebie jelonku zostalo
        • Gość: c Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.rzeszow.mm.pl 03.05.13, 19:18
          To nie jest chodnik! To jest ciąg rowerowo - pieszy. A rolkarz jest pieszym wg PoRD.
          • ex_lowca Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 03.05.13, 19:33
            Gość portalu: c napisał(a):

            > To nie jest chodnik! To jest ciąg rowerowo - pieszy. A rolkarz jest pieszym wg
            > PoRD.

            W PoRD nie ma ani jednego słowa o rolkach lub rolkarzach.
            Wrotki są wspomniane raz, ale w zupełnie niezwiązanym z naszą rozmową temacie.
      • e_w_a_21 Piesi nie chodzą gęsiego ! 02.05.13, 16:23
        Gostku - chyba Ciebie porąbało i to porządnie.
    • aminokwaskipat Obalamy mity!!!! 02.05.13, 15:49

      "Jak oni byli zagrożeni na jezdniach, tak teraz sami stwarzają zagrożenie na wąskich ścieżkach rowerowych sąsiadujących z jeszcze węższymi chodnikami dla pieszych, na deptakach i w parkach"- Po co użerać się z rowerzystami?! Najlepiej zabrać im ścieżki i zepchnąć na ruchliwą ulicę. Nareszcie wielce "pokrzywdzeni" piesi będą mogli czuć się bezpieczni ze strony dwukołowców, a na pewno zmniejszy się liczba wypadków i ofiar śmiertelnych z udziałem rowerzystów i kierowców samochodowych.

      Najbardziej rozbawi mnie ten oto fragment: "Mam dwoje małych dzieci (...) naturalnym celem naszych spacerów są Bulwary, ale zdarza się, że wypad na spacer to spory stres. Nie mogę pozwolić dzieciom na swobodną zabawę, a sobie na chwilę wytchnienia. Muszę być cały czas skoncentrowana, bo biegające swobodnie dzieci mogą wbiec pod koła roweru, bo rowerzyści zachowują się, jakby im wszystko było wolno, jak święte krowy" - To zapewne jedna z tych "mądrych i odpowiedzialnych matek", które sądzą, że ich przepisy nie dotyczą. Obecnie staje się to coraz powszechniejszym zwyczajem, iż owe dumne ze swego potomstwa kobiety jeżdżą sobie wózkami po ścieżkach rowerowych kiedy chodnik dla pieszych świeci pustkami. Podobnie jest gdy wybierają sie na spacer całe rodziny. Nie zważają którędy chodzą, nie pilnują dzieci które same wchodzą pod koła rowerzystom i nie jest to wina tych drugich.
      Chyba każdy mieszkaniec Rzeszowa przechadzający się po ulicy zauważył to, iż piesi nagminnie przesiadują za przystankami autobusowymi, przeszkadzając rowerzystom, gdyż najczęściej tamtędy biegną ścieżki rowerowe.

      "Pędzą ścieżką rowerową, nie zważając na to, że z chodnika ktoś nagle może wtargnąć im pod koła, np. małe dziecko, które wymknie się spod kontroli rodzicom. Teraz to piesi na chodnikach muszą mieć oczy dookoła głowy, żeby nie zostać staranowani przez rozpędzonego rowerzystę."- Szybka jazda po chodniku nie stworzy zagrożenia jeśli tylko piesi będą trzymali się swojej strony. Czy autor tekstu słyszał o czymś takim jak hamulce??

      "A ja przyłączam się do tego apelu. Mam nadzieję, że policja nie poprzestanie na ostrzeżeniach, a rowerzyści nie będą zapominać o tym, że nie są sami i świat nie kręci się tylko wokół nich."- A co z mandatami dla pieszych za przechadzanie się po ścieżkach rowerowych? Na nich dalej przymyka się oko!





      • Gość: ooo Re: Obalamy mity!!!! IP: *.gdynia.asseco.pl 02.05.13, 16:06
        Po Twoim wpisie jestem już pewien, że najlepszym rozwązaniem jest zlikwodowanie chodnikowych ścieżek rowerowych i oddanie tej przestrzeni z powrotem pieszym
    • muscicapa Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 02.05.13, 16:43
      Bałwan, który spłodził tekst powinien przeczytać jak powinno się pisać. oto przykład pierwszy z brzegu. polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,8410356,10_powodow__dla_ktorych_rower_w_miescie_jest_lepszy.html#BoxSport2img
      Może zlikwidujmy rowery i niech wszyscy przesiądą się do samochodów. W wypadkach samochodowych co 10 lat ginie 50 000 Polaków. Będą mieli mniej emerytów. Czy o to chodzi by więcej ginęło ludzi w Rzeszowie? Tak trzymać!!!!!
      • Gość: ooo Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.gdynia.asseco.pl 02.05.13, 16:59
        Propaganda rowerowa działa !!! Może tak zacznesz chodzić pieszo, zamiast jeździć rowerem.
    • Gość: az Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.13, 21:15
      redaktor to dopiero święta KROWA !!!!!
      • Gość: aaa Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.05.13, 21:38
        uczę syna jazdy na rowerze, chodzę z nim do tzw miasteczka ruchu drogowego koło rosiru. Niedawno pewna pojebana mamuśka przylazła z 1,5 rocznym dzieckiem puściła go samopas i dziecko łaziło sobie po asfalciku gdzie kilkoro dzieci uczyło się jeździć. Mój syn jeszcze nie opanował dobrze sztuki zatrzymywania i nie chcąc dyskutować z debilką wróciliśmy do domu.
        też wku...ają mnie kolarze na chodniku na Jałowego gdy obok jest pas dla rowerów.
        Podsumowując , myślenie jest funkcją niedostępną dla większości populacji jeżdżących i nie jeżdżących rowerami. Większość ma we łbie tylko prosty system podtrzymywania życia składający się z krasnoludka szepczącego do ucha :"wdech...Wydech...wdech..."
        • Gość: wodnik szuwarek Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: 89.230.64.* 02.05.13, 22:39
          "(...)Podsumowując , myślenie jest funkcją niedostępną dla większości populacji jeżdżących i nie jeżdżących rowerami. Większość ma we łbie tylko prosty system podtrzymywania życia składający się z krasnoludka szepczącego do ucha :"wdech...Wydech...wdech..."."

          Dobre. Mocne i prawdziwe (można się pobrechtać przy okazji:)
          Wyobraźnie, empatia i elastyczność działania. Tego nam brakuje:)
          Jeśli chodzi o politykę prorodzinną, to małe dzieci mogą bez obawy truchtać po placach zabaw - tam jest bezpiecznie. Rowerzyści powinni trzymać się ścieżek rowerowych a nie szarżować tyłki nieświadomym zbliżającego się niebezpieczeństwa pieszym.
          Piechurom i tak wiatr w oczy. Niedawno zrobiłem miejsce matce z wózkiem (bo by mnie stratowała) i naruszyłem magiczną linię ścieżki dla rowerzystów. Cudem uniknąłem dwukołowej torpedy napędzanej siłą umięśnionej emerytki. Ale wyhamowała:)


    • Gość: cyborg Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.189.219.106.skyware.pl 03.05.13, 00:13
      Ja tam jak mi który na ścieżce rowerowej pod koła wpadnie i przeżyje to mu jeszcze wpier...le. Nauczcie się w końcu, że chodzi się prawą stroną chodnika a nie jak te cielęta bez ładu i składu.
      • Gość: ooo Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.204.118.42.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.05.13, 00:59
        Piesi to nie pojazdy. Mogą chodzić jak chcą. Pojazdy nie powinny jeździć pomiędzy pieszymi, tylko po ulicach. Rowery na ulice, chodniki dla pieszych.
        • Gość: Wędrowiec Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.dynamic.mm.pl 03.05.13, 06:08
          Warto zobaczyć co znaczy niebezpieczna jazda rowerem
          www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=PpY4jV6URnY
          • reishof Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 03.05.13, 11:51
            Gość portalu: Wędrowiec napisał(a):

            > Warto zobaczyć co znaczy niebezpieczna jazda rowerem
            > www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=PpY4jV6URnY

            WARNING!!!

            What we're dealing with here is a total lack of respect for the law!
            (Czy to polscy wyrobnicy tak się spieszyli do przetwórni ogórków?)
      • Gość: p Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.13, 10:05
        Nie gnoju, chodzi się całą szerokością chodnika ...
    • Gość: heniu Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.dynamic.mm.pl 03.05.13, 10:31
      Sam jesteś głupi! przyglądnij się jak roweryści zjeżdżają z mostu na warszawską. Strach puścić dziecko samo do szkoły bo może być z niego marmolada. We łbach się wam poprzewracało! Chodnik jest przede wszystkim dla pieszych i tu mają czuć się bezpieczni!
    • Gość: Polak Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.podkarpacki.net 03.05.13, 15:34
      Wszyscy Polacy wszystkim są wzajem wrodzy.
      Każdy uważa, że moje jest mojsze!
      To nie rowerzyści są źli lecz nasi Rodacy.
      Niezależnie od miejsca (za kierownicą, na rowerze, czy pieszo) Polak Polaka nie lubi i ma go we wzgardzie.
      Wynika to z powszechnej głupoty i chamstwa.
      Do chamstwa i głupoty kierowców już żeśmy przywykli i nawet nie zauważamy jak nagminnie łamią przepisy. Tylko znikoma liczba kierowców jeździ w zgodzie z przepisami.
      Jeżeli policja zacznie restrykcyjnie egzekwować przepisy wobec rowerzystów, w efekcie znikną oni z naszych ulic i chodników.
      Uważam, że na większości chodników jest dość miejsca dla pieszych i rowerzystów - wystarczy tylko aby się szanować.
      • reishof Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow 03.05.13, 16:00
        Gość portalu: Polak napisał(a):

        > Wszyscy Polacy wszystkim są wzajem wrodzy.

        To przesada.
      • Gość: AMF Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: 91.240.130.* 05.05.13, 05:45
        Do tego dodajmy (często celowe) ignorowanie zasad (porządku) jako wspólny mianownik powyższych cech.
        Choć akurat jeśli chodzi o prawostronny ruch to ferencograd tymi durnymi (w ok 99%) przyciskami do niego zniechęca, no ale czego się po tych szacownych durniach spodziewać?
      • jasioplo jak to jest naprawdę ... 05.05.13, 14:13
        >>> Do chamstwa i głupoty kierowców już żeśmy przywykli i nawet nie zauważamy jak nagminnie łamią przepisy. Tylko znikoma liczba kierowców jeździ w zgodzie z przepisami ...

        - no właśnie - trzeba dostrzec co jest istotą a co tylko objawem pokazanej sytuacji ...
        głos z Wrocławia (Wrocławska Inicjatywa Rowerowa), cyt:
        " ...Sytuacja stoi na głowie. Paradoksalnie, samochodowy terror spotyka się za całkowitą niemal akceptacją społeczną, a stokrotnie mniej groźne łamanie zasad ruchu przez rowerzystę wzbudza głębokie oburzenie... "
    • Gość: cxxxxx Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.rzeszow.mm.pl 03.05.13, 19:33
      piesi chodzą jak stada otumanionych baranów a rowerzyści jeżdżą jak wariaci. Obie strony są siebie warte (jak już tak generalizujemy). Poza tym mamuśka jak zwykle przesadza (co w pewnym sensie jest racjonalnie wytłumaczalne bo ma młode i jest przewrażliwiona). Dużo jeżdżę na rowerze i równie dużo spaceruję, wariaci się zdarzają ale nie jest zjawisko nagminne.

      A poza tym w końcu należałoby remontować tak aby dało się wyznaczyć pas dla rowerów na jezdni albo wręcz zrobić trasę rowerową. Natomiast jak robimy "zwykłe' ciągi rowerowo - piesze to najlepiej (chociaż symbolicznie) odseparowane (np. 50 cm trawnika). Myślę, że już to znacznie poprawiłoby sytuację.

      Sytuacji nie poprawiają złośliwi kierowcy, którzy na centymetry wyprzedzają (mam wrażneie że niektórzy złośliwie) i znacznie przekraczają dopuszczalną prędkość. Tak że lepiej już dostać mandat za jazdę po chodniku niż zostać kaleką.
    • Gość: Homer Jay Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.centertel.pl 06.05.13, 16:58
    • Gość: Homer Jay Re: Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krow IP: *.centertel.pl 06.05.13, 17:00
    • b96 Rowerzyści terroryzują pieszych. "Święte krowy" 09.05.13, 04:49
      Świetny artykuł i w 100% się z nim zgadzam.
      Nie mam nic przeciwko rowerom na chodniku, pod warunkiem, że nie jeżdżą szybko nie zwracając kompletnie uwagi na pieszych.
      Niestety to co się obecnie dzieje to gruba przesada i mam nadzieję, że policja faktycznie zacznie baczniej przyglądać się poczynaniom rowerzystów!
      Tłumaczenia niektórych rowerzystów mówią same za siebie - łamią przepisy i to jest OK, no bo przecież nie będą się męczyć schodzeniem z roweru przed przejściem, czy zmianą strony ulicy, aby nie jechać pod prąd na trakcie pieszo-rowerowym itp itd. Ale jak inni złamią przepisy i wejdą/wjadą na ścieżkę to za obojczyki wieszać - bez komentarza...

      Poza tym wielu rowerzystów nie zwraca uwagi na fakt, że wiele "ścieżek rowerowych" to tak naprawdę nie ścieżki, a trakty pieszo-rowerowe, gdzie PIESZY MA BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO i może korzystać z całej szerokości chodnika, a rowerem można jechać tylko w wyznaczonym jednym kierunku - i na co dzień widzę, że jest to kompletnie ignorowane.

      "... Kuriozalne jest zdanie 30letniej mamy, że nie mogą czuć się bezpiecznie idąc z dziećmi po plantach, często wkraczając na ścieżkę rowerową. Pani niedługo będzie mieć pretensje o to, że swobodnie dziecka nie będzie mogła puścić chodnikiem bo wypadnie w ferworze zabawy nie daj Boże na jezdnię. ..."
      Dziecko bardzo dobrze odróżnia ulicę od chodnika, ale chodnik od innej części chodnika... i nie chodzi o zabawę na chodniku, ale o to, że dziecko jest ciekawe świata - tu patyczek, tam kamyczek - my jako małe dzieci mogliśmy z chodników korzystać swobodnie, nasze dzieci muszą być na chodnikach kurczowo trzymane za ręce i non stop ostrzegane UWAGA ROWER!

      "... "Pędzą ścieżką rowerową, nie zważając na to, że z chodnika ktoś nagle może wtargnąć im pod koła, np. małe dziecko, które wymknie się spod kontroli rodzicom. Teraz to piesi na chodnikach muszą mieć oczy dookoła głowy, żeby nie zostać staranowani przez rozpędzonego rowerzystę."- Szybka jazda po chodniku nie stworzy zagrożenia jeśli tylko piesi będą trzymali się swojej strony. ..."
      "... Nauczcie się w końcu, że chodzi się prawą stroną chodnika a nie jak te cielęta bez ładu i składu. ..."
      Co to znaczy, że piesi mają się trzymać swojej strony chodnika? Chodniki dla pieszych są dwukierunkowe i piesi mają prawo korzystać z całej szerokości chodnika.
      • Gość: Wezyr Re:Pokolenie wychowanych bezstresowo IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.05.13, 07:06
        weszło w dorosłe życie i wszyscy oni (mając już własne dzieci) są przekonani(bo tak ich uczyły mama i babcia) ze to oni są pępkiem świata. Stąd brak szacunku dla innych,nawet dla współmałżonków, co dopiero mówić o nauczycielu w żłobku,przedszkolu czy szkole i zachowaniu na drodze.
        - pieszy? kaptur lub czapka na głowie, słuchawki w uszach i nie patrząc na wchodzi pod auto.
        - rowerzysta podobnie, zero szacunku.
        - kierowca to samo...
        I jak widać wszyscy piszący mają rację... tyle że w realu życie jest jedno, to nie gra komputerowa. Więcej szacunku dla innych o który coraz trudniej...
      • jasioplo nie do końca masz rację ... 09.05.13, 08:23
        >>> > Poza tym wielu rowerzystów nie zwraca uwagi na fakt, że wiele "ścieżek rowerowych" to tak naprawdę nie ścieżki, a trakty pieszo-rowerowe,
        - tak, z tym się zgadzam ..

        >>> gdzie PIESZY MA BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO i może korzystać z całej szerokości chodnika,
        - nie zawsze jest tak, jak piszesz ...

        >>> a rowerem można jechać tylko w wyznaczonym jednym kierunku
        - z tym też nie zgodzę się w pełni ...

        PS
        1. te wszystkie naganne i nieprawrawidłowe zachowania rowerzystów mają gdzieś swoje przyczyny - pomyślałeś o tym ? Masz jakieś swoje zdanie na ten temat ?
        • Gość: wodnik szuwarek Re: nie do końca masz rację ... IP: 89.230.64.* 10.05.13, 00:34
          > te wszystkie naganne i nieprawrawidłowe zachowania rowerzystów mają gdzieś swoje przyczyny - pomyślałeś o tym ? Masz jakieś swoje zdanie na ten temat ?,

          To może ja odpowiem:
          - to, że nie ma wystarczającej ilości ścieżek rowerowych, nie jest winą pieszych.
          - rowerzyści nie przestrzegają zasad ruchu nie tylko na chodnikach - mało który zsiada z rowerów na pasach, więc nie ma co się dziwić, że chodnik traktują jak tor rowerowy.
          - gdyby rowerzyści respektowali pierwszeństwo pieszych na chodnikach, to nie byłoby problemu
          - brak mierzalności prędkości z jaka jadą rowerzyści, powoduje, że czują się bezkarni
          - podstawową przyczyną złego zachowania rowerzystów jest poczucie wyższości nad pieszymi i pewność siebie związana z posiadaniem roweru - my na swoich trampkach jednak przemieszczamy się wolniej i nie tak agresywnie:)
          • jasioplo skutki a przyczyny ... 10.05.13, 08:26
            1. opisane nieprawidłowe zachowania rowerzystów są tylko pochodną tego, że znaleźli się na chodnikach
            2. wogóle nie zastanowiłeś się i nie napisałeś dlaczego rowerzyści wogóle jeżdzą po traktach dla pieszych, bo wybacz "to, że nie ma wystarczającej ilości ścieżek rowerowych ..." nie jest głównym i jedynym powodem ...
            • b96 Re: skutki a przyczyny ... 11.05.13, 03:25
              Oj oj - a Ty w koło swoje - a czy rowerzyści utyskujący na pieszych włażących im na prawdziwe ścieżki rowerowe analizują skąd takie zachowanie???
              Dyskusja w tą stronę jest kompletnie bez sensu!
        • b96 Re: nie do końca masz rację ... 10.05.13, 02:05
          @ Jasioplo - ale z czym się nie zgadzasz i co nie jest do końca tak, jak piszę? Może by tak jakieś konkrety.
          Nie mam zamiaru analizować skąd takie, a nie inne zachowania niektórych rowerzystów, bo to kompletnie bez sensu - szukasz dla nich usprawiedliwienia? Nie ma usprawiedliwienia dla osób łamiących przepisy i stwarzających zagrożenie dla innych - takie jest moje zdanie.

          A Wodnik Szuwarek już Ci pięknie wszystko wyłuszczył :)
          • jasioplo dla Ciebie to bez sensu ? 10.05.13, 09:24
            >>>> Nie mam zamiaru analizować skąd takie, a nie inne zachowania niektórych rowerzystów, bo to kompletnie bez sensu
            - warto się często zastanowić czym ludzie kierują się w swoich działaniach, pozwala to np. na poznanie ich potrzeb czy zdiagnozowanie problemu i znalezieniu jakiegoś rozwiązania ...
            - dla Ciebie to bez sensu ? - no coments ...
            A Ty jeździsz na rowerze ? A Twoi najbliźsi, znajomi czy przyjaciele ?

            >>> szukasz dla nich usprawiedliwienia?
            - nie szukam dla nich uprawiedliwienia, zwłaszcza wtedy gdy powodują zagrożenie i niebezpieczne sytuacje ...
      • jasioplo przepisy ... 10.05.13, 09:08
        >>>trakty pieszo-rowerowe, gdzie PIESZY MA BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO i może korzystać z całej szerokości chodnika
        - drogi te zgodnie z Rozporządzeniem w sprawie znaków i sygnałów drogowych oznaczone są w trybie "nakazowym" (okrągłe tarcze znaków w kolorze niebieskim) !
        "Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oznaczają, że droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi; ruch pieszych i rowerzystów odbywa się:
        1) na całej powierzchni, jeżeli symbole oddzielone są kreską poziomą,
        2) odpowiednio po stronach drogi wskazanych na znaku, jeżeli symbole oddzielone są kreską pionową."
        - żaden zapis ustawy PoRD (ja obecnie nie znam żadnego takiego przepisu) nie mówi w tym przypadku, że ".. PIESZY MA BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO ..." !!!
        A wogóle na jakie prawo powołujesz sie w tym przypadku ?
        Poza tym oznakowanie stoi "wyżej" niż przepisy ustawy.

        >>>a rowerem można jechać tylko w wyznaczonym jednym kierunku ...
        - na jaki przepis (prawo) powołujsz się w tym przypadku ? bo ja nie znam żadnego takiego zapisu ...
        • Gość: wodnik szuwarek Re: przepisy ... IP: 89.230.64.* 10.05.13, 21:53
          > >>>a rowerem można jechać tylko w wyznaczonym jednym kierunku ...<<<<<

          > na jaki przepis (prawo) powołujesz się w tym przypadku ? bo ja nie znam żadnego takiego zapisu ...<

          No właśnie - i jedziesz sobie po chodniku wbity rozmyśleniami w podobny do tego ton i konflikt z pieszymi gotowy :)
          A tak przy okazji: chodnik jak sama nazwa wskazuje to nie jezdnik, i służy przede wszystkim do chodzenia - do jeżdżenia są ulice, tudzież ścieżki rowerowe.
          • jasioplo Re: przepisy ... 31.05.13, 15:18
            >> No właśnie - i jedziesz sobie po chodniku wbity rozmyśleniami w podobny do tego ton i konflikt z pieszymi gotowy :)
            - nie zarzucaj mi jazdy po chodnikach i nie stawiaj takiej tezy ...

            >> A tak przy okazji: chodnik jak sama nazwa wskazuje to nie jezdnik, i służy przede wszystkim do chodzenia - do jeżdżenia są ulice, tudzież ścieżki rowerowe.
            - a tak przy okazji, po co mi o tym piszesz ?
        • b96 Re: przepisy ... 11.05.13, 04:33
          Czy ty w ogóle przeczytałeś mój pierwszy wpis?
          Nie mam absolutnie nic przeciwko rowerzystom na chodnikach, ALE chcę żeby jeździli powoli i uważali na pieszych.
          Natomiast nie życzę sobie na chodnikach wyczynowców w kaskach i leginsach, czy półgłówków nie zważających na nikogo i na nic.

          "... - warto się często zastanowić czym ludzie kierują się w swoich działaniach, pozwala to np. na poznanie ich potrzeb czy zdiagnozowanie problemu i znalezieniu jakiegoś rozwiązania ... - dla Ciebie to bez sensu ? - no coments ... ..."
          Bez komentarza jest to, że wymagasz ode mnie analizowania dlaczego jakiś delikatnie mówiąc bezmyślny "rowerzysta" pędzi slalomem wśród pieszych stwarzając dla nich spore zagrożenie! Ty tak na poważnie???

          "... A Ty jeździsz na rowerze ? A Twoi najbliźsi, znajomi czy przyjaciele ? ..."
          Najczęściej przemieszczam się pieszo, ale autem i rowerem również, mój tato (emeryt) bardzo dużo jeździ rowerem po mieście, znajomi czasem jeżdżą rowerem - coś to zmienia?
          Jakkolwiek się przemieszczam, chcę to robić bezpiecznie - dla siebie i dla innych.

          "... - żaden zapis ustawy PoRD (ja obecnie nie znam żadnego takiego przepisu) nie mówi w tym przypadku, że ".. PIESZY MA BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO ..." !!! ..."
          PoRD:
          "Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."
          Czy "JEST OBOWIĄZANY ... USTĘPOWAĆ MIEJSCA PIESZYM" nie oznacza przypadkiem, że pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo?
          Bardzo wkurzają mnie widoki, gdy np na metrowym chodniku (z jednej strony ulica, z drugiej murek, czy żywopłot) jedzie dumny rowerzysta i ma w nosie, że spycha pieszych w krzaki, czy na ulicę.

          "... Poza tym oznakowanie stoi "wyżej" niż przepisy ustawy.
          >>>a rowerem można jechać tylko w wyznaczonym jednym kierunku ...
          - na jaki przepis (prawo) powołujsz się w tym przypadku ? bo ja nie znam żadnego takiego zapisu ... "
          Świetnie, że wspomniałeś o znakach - czy rowerzystów one nie obowiązują???
          No tak - nie znasz takiego przepisu, czyli nie istnieje?
          A znak D-3 znasz?
          Większość chodników, czy raczej obecnie traktów pieszo-rowerowych (kilka osiedli), którymi się poruszam oznakowane jest znakiem C-13/C-16 z linią poziomą + znak D-3 z dopiskiem "Dotyczy rowerzystów"
          (Przykład: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a5dda3e1bc6fde33.html )
          Czy muszę tłumaczyć, że taka kompilacja oznacza, że piesi i rowerzyści mogą poruszać się całą szerokością, czy dowolną stroną chodnika, ale rowerzyści tylko w jednym, wyznaczonym kierunku?

          Może problemem jest właśnie (jak widać na Twoim przykładzie) nieznajomość przepisów.
          Może, gdyby każdy kto chce wyjechać rowerem poza własne podwórko, musiał obowiązkowo zdać egzamin na rowerowe prawo jazdy to choć trochę zmniejszyłby się problem.
          W tej chwili niestety jest coraz więcej osób na rowerach traktujących chodniki jak pas dla rowerów, a pieszych na nich jak intruzów.
          • Gość: wigry3 Re: przepisy ... IP: *.dsl.intertele.pl 11.05.13, 20:38
            Was wszystkich pogieło.
            "Moja prawda jest mojsza" i basta.
            I jak zwykle każdy widzi swój czubek nosa i wczucie sie w sytuacje innego uczestnika ruchu to obraza majestatu.
            • b96 Re: przepisy ... 20.05.13, 10:47
              Tak, tak, oczywiście...
              W takiej sytuacji racja może być tylko jedna i albo wszyscy przestrzegamy przepisów, czyli każdy wie co gdzie może, albo nikt nie przestrzega przepisów i każdy jeździ/chodzi jak i gdzie chce.
              W chwili obecnej rowerzyści nie chcą przestrzegać niektórych przepisów, bo im nie wygodnie, bo im nie po drodze, bo to bez sensu itp - równocześnie od innych uczestników ruchu wymagają bezwzględnego przestrzegania przepisów - delikatnie mówiąc: chora i roszczeniowa postawa.
          • jasioplo Re: przepisy ... 31.05.13, 17:32
            >> Świetnie, że wspomniałeś o znakach - czy rowerzystów one nie obowiązują???
            - tak - masz rację - ale oznakowanie obowiązuje wszystkich, nie tylko rowerzystów

            >>No tak - nie znasz takiego przepisu, czyli nie istnieje?
            - Jest tylko ogólny zapis o stosowaniu się do oznakowania, nie ma natomiast (chyba) żadnego ogólnego czy szczegółowego przepisu określającego kierunek jazdy. Jeśli źle mówię to popraw mnie.
            Moja poprzednia wypowiedź odn. braku takiego przepisu miała mieć taki właśnie wydźwięk.

            >>znak D-3 znasz?
            - znam

            >>Większość chodników, czy raczej obecnie traktów pieszo-rowerowych (kilka osiedli), którymi się poruszam oznakowane jest znakiem C-13/C-16 z linią poziomą + znak D-3 z dopiskiem "Dotyczy rowerzystów"> (Przykład: el="nofollow">www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a5dda3e1bc6fde33.html )
            - Podaj jak możesz te kilka osiedli, gdzie jak piszesz większość traktów jest tak oznakowanych ...
            Bo z moich obserwacji doliczyłbym się w całym Rzeszowie tylko 10 no może 15 szt. ustawionych takich znaków pokazanych w linku (a zdjęcie to nie chyba jest z Rzeszowa ?), co daje ledwie kilka procent całości tak oznakowanych traktów a "dostępnych" dla rowerzystów

            >> Czy muszę tłumaczyć, że taka kompilacja oznacza, że piesi i rowerzyści mogą poruszać się całą szerokością, czy dowolną stroną chodnika, ale rowerzyści tylko w jednym, wyznaczonym kierunku?
            - nie musisz tłumaczyć, wiem i rozumiem o co chodzi ...

            > Może problemem jest właśnie (jak widać na Twoim przykładzie) nieznajomość przepisów.
            - "przyganiał kocioł garnkowi" - nie zarzucaj mi nieznajomości przepisów, bo to, że spytałem cyt: "...- na jaki przepis (prawo) powołujsz się w tym przypadku ? bo ja nie znam żadnego takiego zapisu ... " nie oznacza wcale, iż nie znam przepisów.
            A Ty też trochę nie popisałeś w tym wględzie pisząc nieprecyzjnie "... trakty pieszo-rowerowe, gdzie PIESZY ... może korzystać z całej szerokości chodnika ..."
            • res31 Re: przepisy ... 11.06.13, 11:20
              ex_lowca wygrał w tour de france
    • Gość: Jednoślad Analiza IP: *.rzeszow.vectranet.pl 20.05.13, 09:47
      Tak podczytując wszystkich dorzucam wątek psychologiczny, szczególnie dotyczący łowców, zatwardziałych pieszych i niereformowalnych kierowców swoich kewlarowych bolidów ;)

      opole.gazeta.pl/opole/1,35114,13482696,Kto_sie_wstydzi_jezdzic_na_rowerze__Ci_ktorzy_maja___.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja