Dodaj do ulubionych

Turystyczna miejscowość, a droga dojazdowa wygl...

04.07.13, 11:33
Artykuł pachnie mi medialną nagonką - tak jakby komuś zależało, aby zwrócić uwagę i wywrzeć presję. Ok, dobra, drogę należy wyremontować - faktycznie jest straszna (rok temu malo co nie poleciało mi na niej zawieszenie). Ale gdzie Wasz dziennikarski obiektywizm? Wystarczy przeczytać ostatnie zdanie - oj.... Następnym razem umieścice podpis "artykuł sponsorowany" albo coś w tym rodzaju - wtedy będzie ok.
Obserwuj wątek
    • rz-e Re: Turystyczna miejscowość, a droga dojazdowa wy 04.07.13, 11:53
      Ja tam wcale nie chcę żeby ta droge remontowac. Bieszczadzki worek to ostatnie miejsce bez wrzeszczacej ludzkiej masy ktora ciagle chce hotdogow pizy lezaczka basenu i bolca.
      ja tam sobie rowerkiem dojade nawet jak tą drogę trafi całkiem i będę sobie nogi moczył w strumieniu, pojeżdżę na koniku i przenocuję w Tarnawie Niżnej. A jak mnie najdzie to i na Bukowe Berdo bicycla wtransportuję i na drugą stronę do Wołosatego zjadę.
        • rz-e Re: Turystyczna miejscowość, a droga dojazdowa wy 04.07.13, 12:57
          lechujarek13 napisał(a):

          > "Postępu" waść nie zatrzymasz.

          No ja wlaśnie chciałbym ;D

          > Ale co prawda to prawda. Pierwszy raz w tamte st
          > rony zawędrowałem z plecakiem, pacholęciem niemal będąc, pod koniec lat 70-tych
          > . To były tereny i "czasy" .

          Az tak daleko nie siegam z racji wieku ale i dzis muczne, tarnawa dale w strone sianek lub z powrotem wzdluż ukrainskiej granicy płytami betonowymi na Dzwinacz to bajkowa trasa rowerowa. Żywej duszy tylko łąki, drzewa i lasy na horyzoncie a w samym środku wymarlego cmentarz z zadbanymi grobami, nawet palaca sie świece raz widziałem. Wrazenie niesamowite zwlasza gdy ma sie swiadomosc ze kilkadziesiat lat temu tam tetnilo zycie a sianki byly niedzynarodowym kurortem

          > Kto wtedy liznął Bieszczadów ten teraz ma mieszane uczucia.

          Ja bym kurna zakaz wjazdu postawił i ckm dla niepokornych choc niech ten jeden kawalek natury zostanie bez mc donaldsa
          • lechujarek13 Re: Turystyczna miejscowość, a droga dojazdowa wy 04.07.13, 13:11
            Pisałem o mieszanych uczuciach bo dla mnie tereny z masowym ruchem turystycznym przestają być interesujące ale rozumiem też mieszkańców tych terenów , którzy chcą mieć dobry dojazd i możliwość zarabiania na turystach. Ja , gdy chcę poczuć trochę tamtej atmosfery to jadę w Beskid Niski lub na Pogórze Przemyskie w okolice Rybotycz.
            • rz-e Re: Turystyczna miejscowość, a droga dojazdowa wy 04.07.13, 13:51
              lechujarek13 napisał(a):

              > w okolice Rybotycz.

              Tez zjezdzilem na rowerku. Zjazd z gorki kolo arlamowa w doline orlow, kolacja przy ognisku nad wiarem niezapomniane chwile.
              A propos koleszka mi mowil ze arlamow odwalili jak rezydencje dla obamy. Ponoc przepych i luksus pelna gebą
    • sceptyk31 Turystyczna miejscowość, a droga dojazdowa wygl... 04.07.13, 14:55
      Na drodze do Mucznego od lat stoi znak drogowy " droga nie remontowana na odcinku 11 km" jeśli dobrze pamiętam. Ale jak się znaleźć taki znak, to nie trzeba nie trzeba jechać aż tam, wystarczy ruszyć droga wojewódzka jak najbardziej nr 835, od rogatek Przeworska do rogatek Kańczugi jest taka droga, oczywiście też 11 i pół kilometra, znak jak ta lala stoi. I n ie jest to droga dla 45 mieszkańców, ale dla dwóch gmin w drodze do siedziby powiatu, nadto najkrótsza droga z powiatów sanockiego, brzozowskiego i przemyskiego do Lublina i Warszawy. A skoro o Mucznem - to dawny przysiółek nieistniejącej wsi Dzwiniacz. Przed wojna było tu 8 domów. Po wojnie az do lat 70-tych nikt tam nie mieszkał, potem powstało osiedle pracowników lasów państwowych. Więc Muczne to w istocie chyba jedyna miejscowość w Bieszczadach gdzie teraz więcej ludzi niż przed wojną.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka