PSL forsuje ustawę o elektrowniach wiatrowych

07.06.14, 08:25
Jaki cel ma ta partia w rozwijaniu techologii "wiatraków"
Bo chyba prawdziwi rolnicy znają złe strony tej technologii
A moze chodzi o to żeby znowu parę prominentnych dzialaczy PSL dużo zarobiło a wiatraki stojace na polach to pieniadze dla włascicielii i potencjalne głosy w wyborach
    • resmenov Re: PSL forsuje ustawę o elektrowniach wiatrowych 07.06.14, 10:56
      tylko debil blokuje rozwój energii naturalnej ...tylko debil
      • res_tka Re: PSL forsuje ustawę o elektrowniach wiatrowych 07.06.14, 12:24
        resmenov napisał(a):

        > tylko debil blokuje rozwój energii naturalnej ...tylko debil

        link dla debili

        www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1146052,Poslowie-PiS-PSL-dziala-na-rzecz-lobbystow-wiatrakowych
    • res_tka Re: PSL forsuje ustawę o elektrowniach wiatrowych 08.06.14, 11:36


      Rolnicy pytają – to wiatraki będą wszędzie, a my nigdzie?

      Najpierw podkomisja sejmowa wywaliła kluczowy przepis z PiS-owskiego projektu ustawy o wiatrakach, że maja być stawiane nie bliżej niż 3 kilometry od zabudowań. Juz nie ma mowy o trzech kilometrów, nie ma mowy o żadnej minimalnej odległości.

      Potem straż marszałkowska wywaliła z Sejmu grupę rolników, protestujących przeciw stawianiu wiatraków nad ich głowami. Protestujący oberwali zdrowo w kość, straż zabrała im laptopy i telefony komórkowe, potem policja wezwała ich na komisariat na Wilczej.

      A wczoraj rano na wniosek PSL większość sejmowej Komisji Rolnictwa uchwaliła, że słynne odrolnienie gruntów, dotychczas wymagające zgody ministra, już nie będzie wymagane w odniesieniu do działek nie większych niż pół hektara. Nie trzeba się będzie po ministerstwach wozić, wójt na miejscu odrolni co trzeba i biznes wiatrakowy pójdzie jak z płatka.

      Wieś się buntuje przeciw wiatrakom. Jeżdżę po wsiach, to wiem, że w coraz większej liczbie gmin jest to coraz większy problem. Wójt sprowadza firmę, firma sponsoruje projekt zmian w planie zagospodarowania przestrzennego, wyznacza lokalizację pod wiatraki i na nic protesty ludzi. Jedni maja z tego kasę, drudzy szum nad głową i w głowie, migotanie śmigieł, a potem migotanie serca.

      Wydarzenia w Sejmie pokazują jednak, że lobby wiatrakowe, z PSL na czele, prze do przodu i ani się obejrzymy, jak nam Polskę zawiatraczy.

      Pokręcą się te wiatraki, pohuczą, stargają ludziom nerwy, prądu dadzą tyle co kot napłakał – a potem zostaną w ziemi miliony ton betonu, jak bunkry w Albanii.

      A rolnicy pytają – to wiatraki będą wszędzie, a my nigdzie?

      Z blogu Janusza Wojciechowskiego
Pełna wersja