Optymizm Polaków w kanale

11.06.14, 22:42
Każ­dy sły­szał przez ostat­nie la­ta, jak wie­le Pol­ska osią­gnę­ła, ile wa­ży w świe­cie, jak się li­czy, a nad­wi­ślań­skim tu­byl­com na­ka­za­no się cie­szyć z suk­ce­su. Uśmiech­nij­cie się. Je­ste­ście w te­le­wi­zo­rze. No i sły­sze­li: by­li­śmy/je­ste­śmy bez­piecz­ni jak ni­g­dy przed­tem, po­tęż­ni i szczę­śli­wi no­wą Pol­ską. A od­kąd rzą­dzi Plat­for­ma tzw. Oby­wa­tel­ska, moż­na mó­wić o bom­bar­do­wa­niu opty­mi­zmem, o po­to­pie cie­płą wo­dą z kra­nu, moż­na wręcz mó­wić o me­dial­nym ar­ty­le­ryj­skim ostrza­le sa­my­mi do­bry­mi wia­do­mo­ścia­mi. W ga­ze­tach moż­na by­ło prze­czy­tać, w te­le­wi­zo­rze usły­szeć, jak tzw. III RP (brrrr) wiel­kim jest suk­ce­sem. Na mia­rę ty­sią­ca lat, od cza­sów sa­me­go Chro­bre­go. Na­le­ża­ło to gło­sić, a rze­czy­wi­stość po­ma­do­wać i wa­ze­li­no­wać, bar­wić na zie­lo­no, wci­skać po­tiom­ki­now­skie or­li­ki, a na­stęp­nie przed­sta­wiać prze­róż­ne sto­sow­ne son­da­że, jak im/Po­la­kom do­brze. Wzrósł im wskaź­nik za­ufa­nia, wskaź­nik ich opty­mi­zmu też idzie/szy­bu­je do gó­ry, co­raz wię­cej sa­mo­cho­du przy­pa­da na je­den łeb miesz­kań­ca. Tak Po­la­ków fa­sze­ro­wa­no opty­mi­zmem i gril­lo­wa­no przez ostat­nie ćwierć wie­ku.
(...)
Dwa­dzie­ścia lat for­ma­to­wa­li świa­do­mość Po­la­ków i na­gle się ock­nę­li.
W tym miej­scu nie mo­gę so­bie od­mó­wić za­cy­to­wa­nia ulu­bio­ne­go prze­ze mnie zda­nia au­tor­stwa Le­opol­da Tyr­man­da, któ­re jak ulał pa­su­je do ostat­nich na­głych olśnień w Pol­sce, na­zwij­my te otrzeź­wie­nia mel­le­ro­wy­mi, pa­su­je do trans­fi­gu­ra­cji po­glą­dów do­ko­ny­wa­nych na na­szych oczach w me­diach w ostat­nich ty­go­dniach. Oto ten cy­tat do­ty­czą­cy ni­by od­wil­ży w 1956 r.: „(…) trzy­dzie­sto­pa­ro­let­ni re­dak­tor i uczo­ny, po­lo­ni­sta i mark­si­sta, je­den z naj­tęż­szych umy­słów swe­go obo­zu nie ro­zu­miał te­go, co ro­zu­mia­ła już w Pol­sce każ­da pracz­ka, każ­dy tra­garz i każ­dy uczeń”. I da­lej w swo­ich „po­ra­chun­kach oso­bi­stych” Tyr­mand zaj­mu­je się pro­fi­lem mo­ral­nym i dia­lek­ty­ką po­stę­po­wa­nia Kot­tów i ich to­wa­rzy­szy z „pol­skie­go es­ta­bli­sh­men­tu”. Po­le­cam lek­tu­rę tym, co chcie­li mieć wy­łącz­ne pra­wo na­pra­wia­nia ze­gar­ka, któ­ry sa­mi ze­psu­li.

Z tym, że obec­nie ze świe­cą w rę­ku moż­na szu­kać u Po­la­ków mą­dro­ści pracz­ki i tra­ga­rza. Mróz ze Wscho­du, gro­za, gdy wi­dać po­ło­że­nie i bez­si­łę Pol­ski, a jed­no­cze­śnie dzi­siaj ra­no czy­tam, że tyl­ko 17 proc. Po­la­ków de­kla­ru­je „nie­roz­wa­ża­nie de­cy­zji wy­jaz­du z Pol­ski za pra­cą”. Tak na­pi­sa­no i w ta­kiej for­mie się po­wie­la wy­ni­ki ba­dań.

Sie­dem­na­ście pro­cent brzmi nie­źle. Tę Two­ją licz­bę za­pre­zen­tu­ję ina­czej: „Sza­now­na gru­po ba­daw­cza”, ska­lę zja­wi­ska le­piej uj­mie stwier­dze­nie, że pra­wie 80 proc. Po­la­ków roz­wa­ża wy­jazd z Pol­ski. Do­strze­gasz róż­ni­cę? To na­wet nie jest szklan­ka do po­ło­wy pu­sta, to znacz­nie wię­cej. Dwie istot­ne in­for­ma­cje za­wie­ra to zda­nie. Wy­jazd z Pol­ski – do­pusz­cze­nie moż­li­wo­ści emi­gra­cji, za pra­cą wy­jazd, czy­li za chle­bem. Do­pie­ro ta licz­ba przed­sta­wia ska­lę wa­szej/na­szej klę­ski. To jest mia­ra ka­ta­stro­fy III RP, cho­wa­nia gło­wy w pia­sek. Qu­asi-po­li­ty­ki – cie­płej wo­dy w kra­nie i nie­upra­wia­nia praw­dzi­wej po­li­ty­ki. Na­iw­ność.

Czy­tam uspo­ka­ja­ją­cy ko­men­tarz, że ob­ser­wu­je­my coś, co moż­na po­rów­nać do prze­wra­ca­ją­ce­go się do­mi­na. Jed­ni wy­je­cha­li do pra­cy za gra­ni­cę, od­nie­śli suk­ces, a na­stęp­nie za­chę­ca­ją zna­jo­mych i ro­dzi­nę do wy­jaz­du. Nie ku­pu­ję. To nie cho­dzi o suk­ces. Zresz­tą, ja­ki moż­na od­nieść suk­ces przy zmy­wa­ku, ście­ląc łóż­ka w pen­sjo­na­cie czy opie­ku­jąc się sta­rusz­ka­mi w Au­strii? Po pro­stu ten son­daż mó­wi, jak u nas jest źle. Po pro­stu za gra­ni­cą jest le­piej niż w Pol­sce. To nie był zwy­kły son­daż, zwy­kłe py­ta­nie – tak czy nie, roz­wa­żasz wy­jazd, czy też nie. Ba­da­nie by­ło po­głę­bio­ne.

Gdy py­ta­ją o naj­bar­dziej po­żą­da­ne miej­sce pra­cy, oka­zu­je się, że Po­la­cy 55+ wy­emi­gro­wa­li­by naj­chęt­niej do Nie­miec, oso­by, któ­re nie ukoń­czy­ły jesz­cze 34 lat, pre­fe­ru­ją kra­je skan­dy­naw­skie, a Po­lki czę­ściej niż męż­czyź­ni wy­mie­nia­ły Wło­chy, zaś oso­by po stu­diach – Ame­ry­kę. Ca­ły­mi ro­dzi­na­mi roz­wa­ża­ją emi­gra­cję. Przy­kład? Czy­tam, co mó­wi Ka­sia M. Nie tę­sk­ni za Pol­ską, ma 22 la­ta, stu­dio­wa­ła an­gli­sty­kę, la­tem wy­je­cha­ła z na­rze­czo­nym do Wiel­kiej Bry­ta­nii, za­mie­rza­ła za­ro­bić i wró­cić. La­to się skoń­czy­ło, już zde­cy­do­wa­li: nie wra­ca­my. Jej ro­dzi­ce wy­emi­gro­wa­li do Wiel­kiej Bry­ta­nii, oj­ciec na­rze­czo­ne­go do Nor­we­gii, a brat do Włoch. Tra­ge­dia.

Dwa­dzie­ścia lat wci­ska­nia ki­tu, sa­mo­za­do­wo­le­nia, gril­lo­wa­nia Po­la­ków i ma­my praw­dzi­wy son­daż. To nie „Fac­tor Y”, to nie „Twój Ta­lent” czy „Twój Idol”, Mur­ti-bing w pi­guł­kach dla oczu, to nie „Vo­ice of Po­land”, to głos Po­la­ków. Ich opty­mizm na wa­szych oczach to­pi się w ka­na­le. Ka­na­le Te-Fa­łen.

www.warszawskagazeta.pl/component/content/article/46-rekontra/1715-optymizm-polakow-wnkanale-
    • wislocki12 W kanale 11.06.14, 23:00
      Czy Ty naprawdę myślisz, że ktoś przeczyta ten cokolwiek przydługi cytat z owej "Warszawskiej Gazety"? Aż takim optymistą jesteś? Na mnie nie licz! ;-))
Pełna wersja