wislocki12
02.07.14, 22:25
"Jezus drogą", Nasz Dziennik, 2 lipca.
"Prawie 120 młodych ludzi zdecydowało się wyruszyć z Warszawy do Miejsca Piastowego (woj. podkarpackie), by wyprosić łaskę trzeźwości dla siebie, rodziny i Narodu. Pielgrzymi mają do pokonania 430 km przeplatanych modlitwą, zabawą, cierpieniem i radością."
No tak, tylko gdzie jest owa "modlitwa, zabawa, cierpienie i radość". Czy naprawdę trzeba przejść 430 km, aby przekonać się do trzeźwości? A może lepiej po prostu nie pić i nieustannie o piciu nie mówić?