Narracja czy polityka historyczna

06.07.14, 00:14
"Melodia w tonacji GRU" - Nasz Dziennik, 6 lipca.
"Kłamstwo panoszy się w naukach historycznych za sprawą niezwykle poręcznego pojęcia „narracji”. Bez znaczenia są twarde fakty – ważna jest ich segregacja oraz interpretacja zgodna z założoną tezą. „Nie jest ważne, jak było, tylko jak się komuś obecnie wydaje. To już nie jest nauka, to toporna ideologia i prostacka propaganda” – powiada znany historyk Leszek Żebrowski, autor wydanej ostatnio książki „Zatruwanie pamięci”.
Mają więc swoją „narrację historyczną” Niemcy, mają ją Rosjanie, a także Żydzi."
No tak, my mamy politykę historyczną... ;-))

Pełna wersja