Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych

10.07.14, 23:47
Takimi tekstami epatuje swoich czytelników "Nasz Dzienik" (10 lipca).
(...) jeśli Marysia urodzi się żywa, ale szybko umrze, oddadzą jej organy na przeszczep dla innego chorego dziecka, aby pomóc i obdarzyć nadzieją innych rodziców. Próbowali dowiedzieć się, jakie są kryteria pobierania organów do przeszczepów. Kościół katolicki zgadza się na przeszczep, gdy nastąpi śmierć mózgu. Tutaj był problem, ponieważ u dzieci bezczaszkowych nie sposób zastosować tych kryteriów. To bardzo męczyło Ewę. Bardzo chciała pomóc innemu dziecku, ale za nic na świecie nie pozwoliłaby pobrać tych organów za wcześnie."
Przecież to jest jakiś obłęd! Jak tak można? :-((
    • wislocki12 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 12.07.14, 00:55
      No właśnie, jak u dziecka bez czaszki stwierdzić śmierć mózgu... Bóg jest litościwy...
      • rz2014 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 13.07.14, 21:44
        Swego czasu pracowałem w Szpitalu na Oddziale. W przypadku osób np. w śpiączce Dyrektor d/s Lecznictwa powoływał 3-osobową komisję (trzech lekarzy - w tym anestezjolog) w celu okreslenia żywotności pnia mózgu. Gdy pień mózgu nie reagował na bodźce - pacjenta niestety odłączano od aparatury podtrzymującej życie:(
        ...a ile było przypadków wybudzeń po długotrwałej śpiączce??? było i to sporo.

        Dla Szpitala i NFZ tak taniej i wygodniej (pozostaje jednak problem etyczny)
        • wislocki12 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 13.07.14, 23:15
          Chyba nie do końca zrozumiałeś, o co mi chodzi. "(...) Kościół katolicki zgadza się na przeszczep, gdy nastąpi śmierć mózgu. Tutaj był problem, ponieważ u dzieci bezczaszkowych nie sposób zastosować tych kryteriów."
          Jak można stwierdzić smierć czegoś, czego niema? I po co to robić? :-(
          PS. Pan Bóg się pomylił, a Chazan cierpi i... podpisuje deklarację wiary! ;-))
          • rz2014 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 14.07.14, 14:14
            Już wiem i rozumiem:)
            Dzięki za skorygowanie.
          • lechowski51 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 14.07.14, 19:56
            Widzę,że Ty biedaku jesteś nie tylko lepszym literatem od Rymkiewicza ale też lepszym znawcą medycyny od prof.Chazana.Nie sądzisz,że niebezpiecznie odlatujesz?
            • wislocki12 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 14.07.14, 21:26
              Myślę! A Chazan nie myśli, Chazan wierzy! :-((
              • lechowski51 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 14.07.14, 21:37
                ...a ja myślę,że Ty myślisz ale nic z tego nie rozumiesz.
                • wislocki12 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 14.07.14, 22:43
                  A wiesz, że było jakieś prawdopodobieństwo, że i Ty (ja również!) mogłeś urodzić się bez mózgu... Uwaga, komplement! :-((
                  PS. Nie rozumiem tylko, na czym polega problem z niedoróbkami, przeróżnymi zresztą. Czy Pan Bóg czasem się myli, zaniedbuje się w obowiązkach, a może jest okrutny i złośliwy czy też ma jakiś swój plan? ;-))
            • rz2014 Re: Śmierć mózgu u dzieci bezczaszkowych 14.07.14, 22:23
              Dlaczego "biedaku"?
              Czy ja jestem znawcą medycyny? Chyba za dużo powiedziane. Kilka lat przepracowanych na Oddziale na pewno nauczyło wiele ale przede wszystkim tego, że ludzkie życie jest niezwykle ulotne.
    • wislocki12 Chazar jak Bóg! 23.07.14, 20:58
      "Już tylko płacz" - Newsweek, 30/2014.
      Mąż kobiety, której odmówiono legalnej aborcji:
      "(...) Wydając opinię odmowną (Chazar), ubezwłasnowolnił nas. Powiedział: nie będziecie decydować o swoim dziecku, o swoim losie, to ja zadecyduję za was i powiem wam, co jest najlepszym rozwiązaniem."
      Chazar jak Bóg? :-((
Pełna wersja