wislocki12
10.07.14, 23:47
Takimi tekstami epatuje swoich czytelników "Nasz Dzienik" (10 lipca).
(...) jeśli Marysia urodzi się żywa, ale szybko umrze, oddadzą jej organy na przeszczep dla innego chorego dziecka, aby pomóc i obdarzyć nadzieją innych rodziców. Próbowali dowiedzieć się, jakie są kryteria pobierania organów do przeszczepów. Kościół katolicki zgadza się na przeszczep, gdy nastąpi śmierć mózgu. Tutaj był problem, ponieważ u dzieci bezczaszkowych nie sposób zastosować tych kryteriów. To bardzo męczyło Ewę. Bardzo chciała pomóc innemu dziecku, ale za nic na świecie nie pozwoliłaby pobrać tych organów za wcześnie."
Przecież to jest jakiś obłęd! Jak tak można? :-((