rz2014
13.07.14, 16:22
Internauci pomogli uzbierać pieniądze na operację oka 1,5-rocznego Kuby.
24 czerwca br. Wioletta i Grzegorz Szymańscy od lekarzy słyszą bezlitosny werdykt: dotychczasowe leczenie nie dało żadnego rezultatu, trzeba usunąć drugie oko. Zabieg można przeprowadzić w Polsce, albo zdecydować się na ratowanie oka, ale w klinice Anglii, gdzie dzieciom podaje się Melphalan - rodzaj chemii bezpośrednio aplikowanej do gałki. Ta metoda w Polsce jest niedostępna, a leczenia za granicą nie pokrywa NFZ. Najważniejsze, że chemia działa. Dzieci, którym dzięki tej metodzie uratowano wzrok, żyją.
Udało im się skontaktować z jedną z angielskich klinik, która ma sukcesy w ratowaniu wzroku poprzez leczenie Melphalanem. Klinika wyceniła koszt operacji, który zwalił z nóg państwa Szymańskich – około 55 000 funtów, czyli ok. 300 tysięcy złotych.
Dlatego rodzice Kuby postanowili zwrócili się o pomoc do internautów. Akcję nagłośnili na Facebooku. Profil „Stracił już oko, ratujmy drugie” „polubiło” ponad 30 tys. internautów. Po czterech dniach rodzicom udało się uzbierać pieniądze! W piątek w godzinach popołudniowych na koncie państwa Szymańskich było już ponad 500 tysięcy złotych, a więc znacznie więcej, niż potrzebowali na operację synka.
To jest własnie państwo polskie, które ma gdzieś zdrowie swoich obywateli - NFZ nie pokrywa leczenia zagranica, chociaż ta metoda leczenia w PL jest niedostępna.
A sami siedzą w marmurach, jeżdżą na kosztowne szkolenia. Patologia!!!