Bo nie ważne, czyje co je, ważne to je, co je moje

03.08.14, 21:43
"Ks. Sławomir Kostrzewa dla Fronda.pl: Chrześcijanin nie może być fujarą, który pozwala się "prać po pysku", fronda.pl, 3 sierpnia.
(...)
"Chrześcijanin nie może być fujarą, który pozwala się "prać po pysku", bo komuś się tak podoba. Chrześcijanin ma prawo protestować i bronić się, ma prawo kształtować przestrzeń publiczną w taki sposób, aby była to przestrzeń przyjazna dla niego i dla wartości, które uznaje za ważne."
No tak, "ma prawo kształtować przestrzeń publiczną w taki sposób, aby była to przestrzeń przyjazna dla niego i dla wartości, które uznaje za ważne". Właśnie! Dla niego i dla wartości, które uznaje za ważne"! Inni i ich wartości po prostu nie istnieją!
Bo nie ważne, czyje co je, ważne to je, co je moje! ;-))
Pełna wersja