lechujarek13
11.08.14, 10:18
Ostatnio miłościwie nam panujący Ojciec Tadeusz ogłosił wojnę z reklamami zaśmiecającymi przestrzeń miasta. Gromki głos włodarza spowodował, że zacząłem się przyglądać tym szkaradzieństwom. I moją uwagę zwrócił fakt istnienia dziesiątek a nawet setek reklam firm już nieistniejących - często od wielu lat. To rodzi podejrzenie, że nikt nie egzekwuje od właścicieli reklam wymaganych opłat. A to już sprawa dla NIK-u z zakresu niegospodarności i uszczuplania wpływów. Bowiem za reklamę należy uiszczać stosowne opłaty , jeżeli stoi na gruncie miejskim - miastu , jeżeli w pasie drogowym - zarządcy dróg. Wyraźnie widać, że nikt w Rzeszowie nie panuje nad tym tematem, bo nie wierzę , że np nieistniejąca wypożyczalnia Beverly Hills płaci za ogromny słup przy Rejtana. Oczywiście problemem pozostają nosniki na terenach prywatnych - ale i tu jest rozwiązanie na opanowanie bezhołowia i przysporzenie wpływów do budżetu samorządowego porady.domiporta.pl/poradnik/1,126867,14972890,Mozliwa_nowa_oplata___od_tablic_i_urzadzen_reklamowych.html
Zastanawiam się więc kiedy urzędnicy ruszą swoje cenne 4 litery lub kiedy stosowne organy kontrolne zainteresują się niegospodarnością.