ODWOŁAĆ CZY POBIĆ RADNEGO-oto jest pytanie??

20.09.04, 15:30
Dlaczego, przeczytajcie sami:

"Sprawa dotyczy Rady Miasta poprzedniej kadencji. Wtedy miasto najpierw
zgodziło się zamienić z Carrefourem działki przy ul. Armii Krajowej potrzebne
do budowy sklepu. Potem radni... zmienili zdanie i nie zgodzili się, żeby
Carrefour wybudował tam hipermarket. Samorządowcy chcieli, żeby przy u. Armii
Krajowej powstał park papieski.
- Nie zablokowaliśmy całej inwestycji, tylko chcieliśmy zmiany lokalizacji
sklepu - tłumaczy dziś radny Konrad Fijołek z SLD, który głosował przeciw
budowie.
Jednak tamta decyzja radnych (SLD, UW i prawicowego Forum Rzeszowa) ma bardzo
poważne skutki. Carrefour pozwał miasto i domaga się prawie 10 mln zł
odszkodowania.
- Jeśli miasto przegra, pieniądze na odszkodowanie pójdą z kieszeni
mieszkańców - przyznaje radny Piotr Rybka z SLD. Zapewnia, że w sprawie
Carrefoura wstrzymał się od głosu.
Czy radni w głosowaniach w ogóle biorą pod uwagę konsekwencje swoich decyzji?
Część radnych przyznaje nieoficjalnie, że czasem polityka góruje nad ekonomią
i literą prawa.
Dzisiaj trudno ustalić, którzy radni głosowali przeciwko budowie hipermarketu
przy ul. Armii Krajowej. W protokole obrad jest tylko wynik głosowania.
Regulamin Rady stanowi, ze głosowanie imienne odbywa się tylko na wniosek
któregoś z radnych. Wtedy taki wniosek nie padł.
- Wtedy w radzie był konflikt między grupą Janusza Ramskiego, a prezydentem
Andrzejem Szlachtą. Ramski nie chciał sklepu. SLD było w opozycji do
Szlachty, dlatego część kolegów wsparła grupę Ramskiego - mówi Rybka.
Fijołek mówi, że politycy SLD mieli świadomość, że w efekcie sprawa może
trafić do sądu. - Ale mówiono, że takie zagrożenie nie jest duże - zapewnia
Fijołek.
Ramski jest dziś radnym LPR. Mówi, że suma odszkodowania nie robi na nim
wrażenia. - Nie ma jeszcze wyroku sądu. W razie czego jest II instancja i
apelacja. Każda decyzja dotycząca polityki przestrzennej rodzi skutki
finansowe, ale przecież tu chodzi o właściwe zagospodarowanie miasta na
dziesięciolecia. Zawsze uważałem, że w tamtym miejscu powinny powstać błonia
papieskie na pamiątkę wizyty Ojca Świętego w 1991 r. i to byłoby najlepsze
sąsiedztwo dla katedry - tłumaczy Ramski".
Tekst pochodzi z Nowin Rzeszowskich, a co mnie najbardziej bulwersuje to
treść wypowiedzi pana Ramskiego zaczynająca się od słów, że suma
odszkodowania nie robi na nim wrażenia....

Mam 19 lat, studiuje, i sam już dobrze nie wiem, czy moja świadomość
polityczna się wykształciła, czy może jeszcze raczkuje, bo to co się dzieje w
Rzeszowie jest dla mnie SZOKIEM. Moje pytanie zatem brzmi, czy gdybyś
mógł/mogła to pobiłbyś/abyś takiego człowieka jak Ramski, bo się zastanawiam,
czy czasem nie oszalałem. Jeśli Twoja odpowiedź brzmi tak, to proponuje
założyć takie stowarzyszenie, mające na celu trucie życia, czy może posługi
radnego. Miernoty nie powinny dłużej decydować za nas, za nasze pieniądzę, i
za naszymi plecami!!
Kto jest ZA niech stanie ze mną na barykadzie i krzyczy "PRECZ Z POMIOTAMI,
ZATRUWAJĄCYMI RZESZOWSKIE POWIETRZE. PRECZ Z KRĘTACZAMI, PRECZ Z NIEUKAMI,
PRECZ Z KOLESIOSTWEM!!"
    • Gość: txt Re: ODWOŁAĆ CZY POBIĆ RADNEGO-oto jest pytanie?? IP: *.novartis.com 20.09.04, 15:46
      taki sam problem z burmistrzem Tyczyna.
      Odwołał bezprawnie dyrektora Gimnazjum -
      -przegra sprawę w Sądzie i zapłaci odszkodowanie gmina a nie burmistrz,
      -okazało się ,że nowa dyrektorka jest bezprawnie powołana i musi odejść. Pani
      ta odda sprawe do Sądu i zapłaci kto? no gmina.
      A burmistrz na pytanie dziennikarza odpowiedział tylko "UBOLEWAM"....
    • Gość: WalecDrogowy Re: ODWOŁAĆ CZY POBIĆ RADNEGO-oto jest pytanie?? IP: *.rzeszow.mm.pl 21.09.04, 00:14
      Pobić, to kiepski pomysł. Nie tędy wiodą drogi demokracji.
      I nie chodzi mi o Ramskiego i hipermarkety.
    • Gość: Kultys Re: ODWOŁAĆ CZY POBIĆ RADNEGO-oto jest pytanie?? IP: 195.117.152.* 21.09.04, 12:56
      nie bijcie mnie proszę i blagam!
    • Gość: Fijołek Re: ODWOŁAĆ CZY POBIĆ RADNEGO-oto jest pytanie?? IP: 195.117.152.* 21.09.04, 13:02
      Witam.
      W związku z artykułem w Nowinach oraz wypowiedzią kolegi junisława chciałbym
      przekazać dwa słowa wyjaśnień, gdyż artykuł nie do końca wyjaśnia sprawę.
      Po pierwsze naleze do tych którzy nie zmienili zdania. W chwili gdy decyzja w
      sprawie zamiany gruntów z inwestorem była podejmowana nie byłem jeszcze radnym.
      Po drugie gdy pojawiłem się w Radzie Miasta i sprawa inwestycji firmy Carrefour
      stanęła po raz drugi, okoliczności tej sprawy znacznie się zmieniły. Wybudowano
      juz w tym miejscu Rzeszowa dwa hipermarkety, co poważnie wpłynęło na warunki
      przestrzenne i komunikacyjne w tym rejonie.
      Proszę mi wierzyć, że naprawde swoją decyzje rozwazałem rzetelnie, a nie jak
      sie sugeruje bezmyslnie. Interes miasta Rzeszów jako organizmu miejskiego
      wymagał zeby tego typu obiekt został usytuowany w innej czesci miasta.
      Przemawiało za tym wiele argumentow, a jeden z najwazniejszych to fakt, ze
      poprzez budowe nowego hipermarketu w innym miejscu, w tej czesci miasta
      zostałoby nieco rozładowane duze natezenie ruchu. Poza tym wszelkie filozofie
      kształtowania ładu przestrzennego miasta wskazują na to aby tego typu
      inwestycje lokowac promieniscie w roznych czesciach miasta, na jego obrzezach,
      ale nie w jednym punkcie.
      Niestety inwestor nie chciał rozmawiac o innej lokalizacji swojego
      przedsięwzięcia. Zdecydowalismy wiec, w pelni zdając sobie sprawe z ryzyka
      decyzji, zeby zablokowac tego typu inwestycje w tym miejscu. I skłonic w ten
      sposób inwestora by - w interesie miasta - rozwazyl jednak inną lokalizację.
      Niestety inwestor został przy swoim stanowisku i wybrał drogę sądową. Do tej
      sytuacji, jako radni równiez sie odniesiemy. Moge jednak zapewnic, ze nie
      jestem i nie bede za wyplacaniem jakichkolwiek odszkodowan z budzetu miasta (a
      wiec i podatnika).
      Swoją pracę radnego miasta staram się wykonywać rzetelnie i zawsze staram sie
      rozwazac wszelkie argumenty przemawiające za i przeciw danej sprawie.
      Z pozdrowieniami
      Konrad Fijołek
      Radny Rzeszowa
    • Gość: A bo co Do pracy IP: *.spektrum.sih.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:18
      Panowie do roboty a nie siedzieć na internecie.
      Ta sieć panie Fijołek I "Kultys" należy do Urzędu Wojewódzkiego.
      czyli jest utrzymywana z naszych pieniędzy.To tak się teraz pracuje
      • junislaw Re: Nie jesteśmy mordercami:):) 23.09.04, 00:22
        Hmmmm, dziękuje za posty i dziękuje panu radnemu Fijołkowi za sprostowanie,
        cieszę się że skoro trafił na to forum to w przeciwieństwie do pana Kultysa
        napisał nieco więcej. Chciałbym tylko sprostować "panie Kultys", nikt panu
        krzywdy nie chce zrobić, spokojnie, jeśli jest pan wierzący to rozliczy pana
        nie tylko Bóg, ale także i historia, tylko ciekawe jak?? :) Bo wydaje mi się że
        takim miernikiem jest tez fakt, że taki temat powstał, a on jak sam pan sobie
        zdaje sprawę nie wychwala Pana za bardzo!! Wiem też, że jak się słyszy na
        tzw. "mieście" o panu K. oraz R. to niektórym się "nóż w kieszeni otwiera",
        więc to jak sami panowie wiecie nie wróży Wam najlepiej. A blokowanie
        inwestycji spróbujcie uzasadniać nieco inaczej,bo wasza ideologia w oparciu o
        zdanie ogółu mieszkańców nie powinna się liczyć. A jeśli niektorym się wydaje,
        że wypełniają regionalną misję, bo zostali wybrani, to zapewniam, że następnym
        razem wyborcy się nie pomylą, chyba, że zaczniecie myślec globalnie a nie
        prowincjonalnie i zaściankowa (wokół właśnego nosa). Pozdrawiam!!
Pełna wersja