wislocki12
07.05.17, 00:04
"Chcemy pokazać, że modlić się można wszędzie. Nawet w zatłoczonym centrum miasta, na okrągłej kładce - mówili ci, którzy dziś po godz. 16 przyszli na okrągłą kładkę, by wspólnie odśpiewać litanię. Litania na Okrągłej to wydarzenie zorganizowane w ramach rzeszowskiego Festiwalu Wiary."
To chyba jakieś nieporozumienie! Czy naprawdę coś takiego można nazwać modlitwą? Ksiądz uczył mnie kiedyś, że modlitwa to rozmowa z Bogiem... Mnie to wygląda zaś na jakąś demonstrację połączoną z manifestacją! :-((
PS Czy w trakcie owej "modlitwy" będzie można było przejść przez kładkę? I co na to policja? :-((
rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,21770508,niecodzienny-flashmob-w-rzeszowie-litania-na-okraglej-kladce.html