Do trzech razy sztuka?

17.09.17, 21:10
"Personelowi nie mówiono nic. Personel stawiało się przed faktem – mówi położna Agata Rejman o pierwszej aborcji, której asystowała w rzeszowskim szpitalu Pro-Familia. Personel traktowało się jak kogoś, kto po prostu musi stanąć do tego zadania, musi asystować i pomóc lekarzowi. Jeżeli personel wyrażał swoje zdanie, zwłaszcza jeżeli było to zdanie przeciwne aborcji, to personel stawał się wrogiem – podkreśla Agata Rejman.
(...)
Przy trzecim uśmiercaniu dziecka położna nie mogła już milczeć.
Ta trzecia aborcja to już było za dużo dla mojego systemu odporności psychicznej, robiłam wszystko jak z automatu, ale koleżanka twierdzi, że według niej po narodzinach to dzieciątko oddychało."
Myślę, że ta pierwsza aborcja powinna wystarczyć... :-((

Artykuł opublikowany na stronie: www.naszdziennik.pl/polska-kraj/189251,widzialam-jak-zabija-sie-chore-dzieci.html
    • chris1970 Re: Do trzech razy sztuka? 18.09.17, 08:38
      Też tak myślę. A ile czasu upłynęło zanim do innych dotarło, że mają sumienie? I to takie stwierdzone własnoręcznym podpisem?
      • wislocki12 "Dziecko nie jest własnością rodziców" 18.09.17, 11:28
        Prof. Chazan musiał czekać dłużej... ;-)

        "Rodzice nie mają prawa do decydowania o życiu swojego nienarodzonego jeszcze dziecka - uważa gość "Dzień Dobry TVN" prof. Bogdan Chazan, o którym zrobiło się głośno, kiedy odmówił aborcji kobiecie noszącej nieuleczalnie chore dziecko. Profesor wyznał, że w czasie PRL dokonywał aborcji, ale teraz ma o to do siebie żal. Dzisiaj wyklucza także aborcję u ofiar gwałtu." :-(

        www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/dokonywal-aborcji-w-prl-teraz-zaluje-prof-chazan-dziecko-nie-jest-wlasnoscia-rodzicow,440619.html
        • chris1970 Re: "Dziecko nie jest własnością rodziców" 18.09.17, 11:31
          I wielu jeszcze czeka.
          • wislocki12 Cierpliwość 18.09.17, 11:38
            Ty już chyba doczekałeś się. Pewnie nawet chodzisz na pikiety... ;-)
            • chris1970 Re: Cierpliwość 18.09.17, 12:49
              Wyrażenie "pewnie" to przypuszczenie czy pewność? O jakich pikietach mówisz? Może coś konkretniej na temat mojej działalności. Może masz zdjęcia jako dowód?
              • wislocki12 Bilboard 18.09.17, 20:48
                Podejrzenie przechodzące w pewność... Widziano Cię klęczącego pod bilboardem antyaborcyjnym niejakiego Kotuli przy ul. Powstańców Warszawy. ;-))
Pełna wersja