wislocki12
25.12.17, 00:45
"Tajemnicza koperta w skrzynce. Na niej adres nadawcy wskazujący na wojsko, a w środku... zaproszenie do udziału w rekrutacji. Dla tych, którzy pamiętają czasy, w których kombinowało się jak uniknąć powołania, może to być traumatyczne. A o co chodzi naprawdę?
Wkrótce możesz otrzymać taki list od wojska. Obrona Terytorialna zachęca do rekrutacji
"Znalazł się Pan w gronie wybranych osób, które Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej chciałyby widzieć w swoich szeregach" - taką wiadomość w swojej skrzynce listowej znalazł jeden z naszych czytelników. Adres nadawcy wskazywał na jedną z komend uzupełnień. O co chodzi? Czy ktoś robi sobie żarty, czy może chodzi o coś poważniejszego?
Z treści listu wynika, że chodzi o służbę przygotowawczą. Propozycja skierowana jest dla ochotników, którzy wcześniej nie mieli nic wspólnego z wojskiem. Jednostka oferuje półroczne przygotowanie dla żołnierza kształcącego się na oficera, pięciomiesięczne w przypadku szkolenia na podoficera i czteromiesięczne dla osób chcących zostać szeregowcami."
To ja reflektuję na oficera! A kto bogatemu zabroni? ;-))
wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Listy-od-Wojsk-Obrony-Terytorialnej-Sprawdzilismy-o-co-chodzi