wislocki12
15.05.18, 22:03
Z informacji, które otrzymaliśmy od Centrum Informacyjnego Senatu wynika, że od początku obecnej kadencji do 10 maja br. senatorowie wydali łącznie nieco ponad 71 tys. zł. „Rekordzistką” w promowaniu Polski poza jej granicami jest senator Janina Sagatowska. Łącznie wyjeżdżała 16 razy. W 2015 r. odbyła jedną zagraniczną podróż służbową; w 2016 r. – siedem; w 2017 r. – osiem. Koszt tych podróży wyniósł kolejno: 2274 zł, 18 664 zł i 19 296 zł. Pani senator wzięła udział m.in. w akademii poświęconej 25-leciu działalności Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”; Święcie Plonów Rejonu Wileńskiego. Wizytowała Stanicę Harcerską w St. Briavels w Wielkiej Brytanii. Była także na uroczystościach organizowanych z okazji 175. rocznicy powstania Szkoły Polskiej w Paryżu.
O wiele rzadziej reprezentowali Polskę w innych krajach senator Zdzisław Pupa, który wyjeżdżał 3 razy oraz Alicja Zając, podróżująca zaledwie dwukrotnie. Na swoje „wojaże” w 2016 i 2017 r. Pupa wydał zaledwie 8 tys. zł. Wziął udział wizycie oficjalnej przedstawicieli Senatu w Estonii; spotkaniu przewodniczących parlamentarnych Komisji Środowiska i Komisji Gospodarki dotyczących zmian klimatycznych, a także w Konferencji Klimatycznej COP 23. Więcej, bo 23 tys. zł kosztowały wyjazdy senator Alicji Zając. Ona z kolej wybrała się na Paradę Pułaskiego i spotkanie z Polonią w USA oraz Misję Obserwacyjną wyborów w Gruzji."
Sam już nie wiem - cieszyć się czy martwić? ;-)
supernowosci24.pl/podroze-naszych-senatorow-na-nasz-koszt/