nagasuka
17.12.04, 11:29
No własnie. Czy ktoś biegły mógłby wyjaśnić, dlaczego studencka legitymacja
jak byk uprawnia do ulgi 50 % na przejazdy tym i tamtym (tak jest napisane
czarno na białym), a wszyscy przewoźnicy (znaczy się PKP) w najlepsze
sprzedają sobie bilety z ulgą tylko 37%... Jak to jest? Jest tu jakiś
prawnik, co mi ten ewenement objaśni (może być prawnik domorosły, byleby
tylko był zorientowany). Dziękuję za rozwikłanie zagadki.