Dodaj do ulubionych

Wysiadam na dworcu Rzeszów...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 00:43
Wysiadam sobie wczoraj ok 12 na dworcu i widzę następującą scenę. Rozmawiają
sobie dwie panie w wieku podeszłym z bardzo wschodnim akcentem na cały głos i
dyskutują zawzięcie na takie oto tematy:

- A wie pani co? Polska to chyba była kiedyś większa no nie?
- Ano chyba tak, ostatnio to ją chyba pomniejszyli trochę. W ogóle od
jakiegoś czasu ją zmniejszają.
- No i Lwów nam zabrali, nasze polskie miasto
- Ale za to Olsztyn przyłączyli, chociaż nie wiem gdzie to jest za bardzo...

Ludzie zmiłujcie się, na tym dworcu wysiadają ludzie z innych miejsc w
Polsce, co oni sobie pomyślą?
Obserwuj wątek
              • Gość: Mikael Re: Wysiadam na dworcu Rzeszów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 09:39
                Znowu Kraków, lepiej wyremontujcie sobie wasze obsrane, śmierdzące moczem
                kamieniczki w bocznych ulicach starego miasta... Nie ma to jak miasto "kultury"
                z Nową Hutą i tego typu pięknymi miejscami. A dworzec kiedyś wyglądał dobrze,
                to wina "renowacji" w wykonaniu komunistów. Poza tym Rzeszów od dawna stara się
                o pieniądze na remont, ale niestety zależne jest to od PKP w Krakowie, a oni w
                typowo krakowski sposób leją na wszystko co nie jest związane z tym jednym
                miastem. Lepiej popatrz co masz u siebie człowieku, bo jeśli Rzeszów
                porównujesz do Krakowa a nie do Opola, Olsztyna czy Radomia, to może ja Kraków
                porównam do Wiednia, Monachium, Pragi, a może od razu Paryża? Ciekaw jestem jak
                wtedy wypadnie z całym swoim brudem, syfem i śmierdzącymi, walącymi się ulicami
                i blokowiskami. Śmieszny jesteś z porównywaniem 740-tys miasta z Rzeszowem
                który po powiększeniu będzie miał 180 tys. Chyba naprawdę macie jakieś
                kompleksy skoro musicie wchodzić na to forum i krytykować. Powiem szczerze: z
                perspektywy kogoś kto mieszkał w Rzeszowie i Szczecinie a od maja będzie
                mieszkać w mieście Montreal, wcale nie zazdroszczę Krakowianom... Tym bardziej
                że w Polsce moim zdaniem są piękniejsze miasta - Poznań, Wrocław, Gdańsk,
                Szczecin. Po prostu żałośni są ludzie którzy się wywyższają z takich śmiesznych
                powodów. Ja w maju nie będę pieprzyć z Montrealu że Ty masz u siebie syf, biedę
                i pensje rzędu 500 euro na miesiąc, i na tym polega różnica - bo ja nie będę
                mieć kompleksów, i nie mam ich.
                • egri Re: Wysiadam na dworcu Rzeszów... 09.04.05, 09:54
                  poziom tych komentarzy sięgnął bruku
                  Teoria spisku swieci triumfy wsrod ludzi z kompleksami...by sie ich wyzbyc
                  szukaja lepszego zycia za granica
                  Te moze porównasz Biecz i Krakow? Tam tez moga miec problemy z dworcem i
                  renowacja kamienic...
                  Czy Montreal i 500 euro wyzwoli Cie od kompleksow? Czy moze zapragniesz
                  przenisc sie do San Fransisco i zarabiac 1000$?

                • Gość: pirx Re: Wysiadam na dworcu Rzeszów... IP: *.krak.tke.pl 09.04.05, 10:14
                  ło matko, ale sie spisał :-) a "krak" w adresie to Krakowska-Południe, czyli
                  Rzeszów

                  wyluzuj stary, jak lubisz pisać, to może napisz książkę ?

                  albo idź na spacer, ładna pogoda jest...

                  a potem nam opiszesz, co widziałeś (albo słyszałeś)...

                  pozdrówka...




                  Gość portalu: Mikael napisał(a):

                  > Znowu Kraków, lepiej wyremontujcie sobie wasze obsrane, śmierdzące moczem
                  > kamieniczki w bocznych ulicach starego miasta... Nie ma to jak
                  miasto "kultury"
                  >
                  > z Nową Hutą i tego typu pięknymi miejscami. A dworzec kiedyś wyglądał dobrze,
                  > to wina "renowacji" w wykonaniu komunistów. Poza tym Rzeszów od dawna stara
                  się
                  >
                  > o pieniądze na remont, ale niestety zależne jest to od PKP w Krakowie, a oni
                  w
                  > typowo krakowski sposób leją na wszystko co nie jest związane z tym jednym
                  > miastem. Lepiej popatrz co masz u siebie człowieku, bo jeśli Rzeszów
                  > porównujesz do Krakowa a nie do Opola, Olsztyna czy Radomia, to może ja
                  Kraków
                  > porównam do Wiednia, Monachium, Pragi, a może od razu Paryża? Ciekaw jestem
                  jak
                  >
                  > wtedy wypadnie z całym swoim brudem, syfem i śmierdzącymi, walącymi się
                  ulicami
                  >
                  > i blokowiskami. Śmieszny jesteś z porównywaniem 740-tys miasta z Rzeszowem
                  > który po powiększeniu będzie miał 180 tys. Chyba naprawdę macie jakieś
                  > kompleksy skoro musicie wchodzić na to forum i krytykować. Powiem szczerze: z
                  > perspektywy kogoś kto mieszkał w Rzeszowie i Szczecinie a od maja będzie
                  > mieszkać w mieście Montreal, wcale nie zazdroszczę Krakowianom... Tym
                  bardziej
                  > że w Polsce moim zdaniem są piękniejsze miasta - Poznań, Wrocław, Gdańsk,
                  > Szczecin. Po prostu żałośni są ludzie którzy się wywyższają z takich
                  śmiesznych
                  >
                  > powodów. Ja w maju nie będę pieprzyć z Montrealu że Ty masz u siebie syf,
                  biedę
                  >
                  > i pensje rzędu 500 euro na miesiąc, i na tym polega różnica - bo ja nie będę
                  > mieć kompleksów, i nie mam ich.
                • Gość: uuu Re: Wysiadam na dworcu Rzeszów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 18:57
                  co nie zalapalismy sie na zielona do USA i bierzemy Montreal choc to na odludnej polnocy no ale zawsze bedzie mozna do Macys w New Yorku wyskoczyc po szczoteczke do zebow albo na lody.
                  Gdansk moze i ok ale na polnocnym odludziu.
                  Krakow ma bardzo dobre polozenie i klimat.
                  spadaj frustracie.
                  ty na tej ziemi nigdzie miejsca dobrego nie znajdziesz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka