Mają prawo ujawniać

IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 04.05.05, 15:30
No to dr Antoni Bewszko będzie miał kłopot.
Szykuje się fajna zadyma prawna.
    • jacekkedzlodz Re: Mają prawo ujawniać 07.05.05, 19:35
      Ujawnić Prawdę hehehe kiedyś kapusie kapowali do SB, a dziś mamy kapować kto
      kapował do SB. Czy to nie jest Zycie po życiu. komuny.
      • Gość: Romeczek Re: Mają prawo ujawniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 20:11
        Jacku, doprawdy poruszyłeś mnie swą kombinacją myślową. Masz łeb chłopie jak
        garniec.
    • Gość: jo Re: Mają prawo ujawniać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 22:32
      "Ewa Kulesza potwierdza: - Osoba pokrzywdzona, która uzyskała informacje o tym, kto na nią donosił, ma prawo zrobić z tymi informacjami, co chce - powiedziała Kulesza." A czy "lista" zawiera tylko nazwiska "donosicieli" udostępnione pokrzywdzonym przez IPN???!!! To: po pierwsze. A po drugie: Jak prof. Kieres "ujawnił" o. Hejmo to "Kieres jest brzydki", "atak na Kościół" itd. Tutaj publikuje się różne nazwiska i funkcje i... "jest fajnie". To umówmy się: czy takie ujawnianie - bez sądów, procesów, itd. jest "fajne", czy "brzydkie". I stosujmy tę miarę do wszystkich!!!
      • Gość: Michał Re: Mają prawo ujawniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 10:41
        Kapusie mieli prawo ujawniać prawdę! Ich prawdę, socjalistyczną prawdę! Czy
        kapuś myślał wtedy o konsekwencjach swego donosicielstwa, etyce itp. Nie! Kapuś
        donosił, bo taki miał interes - dostawał pieniądze, mógł szybciej awansować,
        liczyć na przywileje albo zamazanie własnych przewinień, itd. Ubek czynił
        swoje. Dziś słychać wołanie o sądy, procesy.... A czymże jest Instytut Pamięci
        Narodowe? To jest właśnie wyspecjalizowana instytucja, działająca niezwykle
        starannie i ostrożnie, która wydaje na podstawie posiadanej dokumentacji sąd.
        Jeśli kapuś czuje się pokrzywdzony ma prawo skarżyć się do sądu powszechnego,
        Trybunału Praw Człowieka i gdzie tylko chce. Dziś dawnych ubowców, kapusiów
        wstyd przed dawnymi ofiarami, rodziną, dziećmi. Wstyd za swoją niegodziwość,
        podłość, skur....syństwo. Trudno. Nikt nie woła, żeby ich wsadać do więzień,
        karać, ale niech się przynajmniej wstydzą.
        • san5 Re: Mają prawo ujawniać 08.05.05, 18:09
          Gdy dochodzi do popełnienia przestępstwa jest ustalona święta
          procedura:najpierw organy ścigania, sprawca, sąd i wreszcie wyrok. Pozwolę
          sobie zwrócić uwagę, że sprawca od początku korzysta z prawa do ochrony
          nazwiska, wizerunku i bez zgody sądu ich ujawnianie jest niemożliwe. Zasada ta
          dotyczy również zabójstw, a więc przestępstw zagrożonych najwyższym wymiarem
          kary.Czy przychodzi jednak komukolwiek do głowy, by w imię szybkiego
          zadośćuczynienia powszechnemu poczuciu sprawiedliwości oddać sprawę wyłącznie w
          ręce organów ścigania?
          Donoszenie na znajomych, kolegów czy przyjaciół było (jest i będzie) moralnie
          paskudne, a w tamtym systemie stawało się skrajnie niebezpieczne dla
          potencjalnych ofiar. Czy jednakże prawdopodobni (a nawet pewni) sprawcy donosów
          nie mają prawa do obrony? Michał powiada, że nie, bo IPN to wyspecjalizowna
          instytucja i ma prawo wydawać osąd, czyżby zatem prokuratura była mniej
          wyspecjalizowana instytucją? To dlaczego jej nie powierzyć I instancji?
          Przykład o. Hejmo i skazania go na śmierć cywilną bez publicznego ujawnienia
          dowodów i bez prawa do obrony pokazuje, że coś jest nie tak: i z IPN, i z
          ustawą lustracyjną, i że gdzieś wokół lustracji toczy się gra. Oto dzisiaj w
          III RP doszliśmy do takiego stanu, że większe prawa przysługują oskarżanemu o
          morderstwo, niż oskarżanemu o donosicielstwo.
          • Gość: Michał Re: Mają prawo ujawniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 20:47
            IPN nie sądzi. Donoszenie nie było i nie jest przestępstwem, trudno więc mówić,
            o procedurze właściwej dla postępowania karnego. Trudno powoływać prokuratorów,
            obrońców, sędziów itp. Pan dr Bewszko np. wcale nie wstydzi się, że donosił do
            SB. Zżyma się tylko, że nazwano go tajnym współpracownikiem a nie jawnym.
            Ponadto tajnych współpracowników nikt nie zamierza pozbawiać jakichkolwiek
            praw, skazywać, karać...
            I jeszcze jedno: IPN z reguły nie publikuje nazwisk informatorów. Ale powołany
            został, by upubliczniać wiedzę o potworności PRL-u, o sposobach niszczenia
            ludzi i utrzymywania społeczeństwa w kagańcu komunistycznego zniewolenia. W
            wyjątkowych sytuacjach jak np. z o. Hejmo, żoną Pawła Jasienicy i kilku innych,
            Instytut wyjawia nazwiska. Nazwisk - pokazują to badania socjologiczne - domaga
            się też zdecydowana większość społeczeństwa.
            Stawiam sobie pytanie: czy lepiej by one nie padały? Czy może w przypadku
            każdego kapusia IPN powinien wszczynać procedurę i jak w przypadku Oleksego
            rozstrzygać przez 10 lat o winie czy niewinności? Rzecz w tym, że Oleksemu
            grozi realna kara, ale nie za donoszenie a za kłamstwo lustracyjne i stąd
            procedura sądowa jest konieczna.
            Powtarzam! IPN to wyspecjalizowana instytucja, powołana po to, by po starannych
            badaniach UJAWNIAĆ PRAWDĘ! Czasami ta prawda bywa gorzka. Przykro mi było
            słyszeć, że ojciec Hejmo był współpracownikiem SB. Ale jeszcze bardziej przykro
            było słuchać jego IDIOTYCZNYCH tłumaczeń – tłumaczeń tchórza. Obawiam się, że
            przykład ojca Hejmy nie jest ostatni i nie jest najbardziej przykrym.
            Rzeczywistość PRL-u była bowiem bardzo przykra a rycerzy tamtej rzeczywistości
            nie stawiamy i nie będzeimy stawiać za wzór dla naszych dzieci. Ich
            współpracowników – tajnych czy jawnych również.
            • san5 Re: Mają prawo ujawniać 09.05.05, 20:18
              Skoro donosicielstwo nie jest przestępstwem należy domniemywać, że jest czynem
              o mniejszej szkodliwości społecznej niż przestępstwo. Dlaczego zatem
              potencjalny przestępca korzysta z większych praw (choćby prawa do obrony) niż
              potencjalny donosiciel? Dolegliwość kary niekoniecznie musi sprowadzać się do
              więzienia. Dla ludzi o zrównoważonej psychice, kara infamii może być większa
              niż kara więzienia. Chodzi o to, by kara ta oprócz winnych nie dotykała ludzi
              niewinnych i by nie doszło do sytuacji, że będą oni musieli dowodzić swojej
              niewinności. Bo to jako żywo przypomina praktyki z innego systemu.

              Przykład osoby o nazwisku Bewszko potwierdza jedynie tezę, że w każdej grupie
              społecznej, bez względu na status, pojawiają się skrajni cynicy. W ich świecie
              wartości akurat donoszenie nie uchodzi za rzecz naganną. Wywodzenie jednak z
              tego wniosku, że otoczeni jesteśmy osobnikami o mentalności zmaitych "bewszków"
              jest myśleniem nie o sprawiedliwej karze, ale o odwecie.
              PRL wymaga dokładnego opisania i dogłębnych studiów historycznych w tym
              kontekście muszą się pojawić tajni współpracownicy, jako tryb w mechanizmie
              rządzenia. Dzisiaj mam niestety wrażenie, że media w dobie poszukiwania
              sensacji eptują opinię publiczną przede wszystkim nazwiskami, im bardziej znane
              tym większa sensacja. A to są moim zdaniem igrzyska, bo lud zawsze domaga się
              igrzysk i do stierdzenia tego nie potrzeba specjalistycznych badań
              socjologicznych. Dlaczego z ogłoszeniem nazwiska o. Hejmo jako tw, nie pokazano
              dowodów? Gdyby sie pojawiły moglibyśmy wyrokować o jego tchórzostwie lub nie.

    • macpherson Re: Gdzieżby mogli nie mieć prawa 08.05.05, 12:25
      ... skoro szanowny małżonek pani prof. Kuleszy pełni funkcję Zastępcy Prezesa IPN. Skądinąd proszę sobie przypomnieć burzliwą debatę po ujawnieniu tzw. listy Wildensteina - wtedy Leon Kieres został mocno przez panią Inspektor skrytykowany za nieodpowiednie zabezpieczenie nazwisk w bazie IPN, dostęp do nich miała każda niepowołana osoba.
    • Gość: Blondynka Re: Mają prawo ujawniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 08:56
      A co z sędziami i prokuratorami? Czy zostali ujawnieni?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja