MASZ PRAWO. Nie śpiesz się z rozwodem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 07:52
Najlepiej się nie żenić, wtedy nie bedzie rozwodu :)
    • Gość: Strange Re: MASZ PRAWO. Nie śpiesz się z rozwodem IP: 195.136.36.* 31.05.05, 14:16
      Znam takich którzy pozostają w swoich beznadziejnych związkach tylko dla
      dziecka.BEZNADZIEJA.Ono wcześniej czy pózniej zrozumie,że rodzice są
      nieszczęśliwi,pytanie co lepsze...
    • morse Re: MASZ PRAWO. Nie śpiesz się z rozwodem 31.05.05, 14:21
      Ja uwazam, że związek małżeński jest kolejnym etapem milości. Jak jej nie ma to
      nie ma sensu wogole wymieniania slowa: małżeństwo.
      przeciez zyjemy chyba w państwie demokratycznym, nie masz obowiazku się żenic
      (wychodzić za mąż), nio chyba że przyszłego towarzysza wybiera Ci mama albo
      tato ;)). Jesli tak to miej pewność, że bedziesz żyl w patologii.
    • morse Re: MASZ PRAWO. Nie śpiesz się z rozwodem 31.05.05, 14:23
      Nie wiem. tak w zasadzie co tutaj jest jeszcze do komentowania. Dla mnie sprawa
      jak blacha prosta... a dla Was????
      • ares19 Kocia łapa, tylko !!!! 31.05.05, 14:48
        Po co niektórzy ludzie komplikują sobie życie ożenkiem - tego nigdy nie
        zrozumiem :0 Baa - znam taki przypadek że facet z kobitka zyli pare ładnych
        lat "na legitymacje szkolną" i było i chyba dobrze. Ale " bez nieostrożność"
        coś tam poczęli - a ze kobitce "brzuszek" szybko urósł - więc dla przyzwoitości
        wzięli ślub /dobrze,że tylko cywilny/. Wiecie - koszta, przyjęcie w knajpie,
        stado gości...Po półtora roku zaczęła sie... sprawa rozwodowa wlokąca się kilka
        lat :)
        Tak sobie myśle - skoro było tak dobrze to po spieprzyli wszystko tym
        szpanerskim ślubem ????
        • morse Re: Kocia łapa, tylko !!!! 31.05.05, 14:51
          jak sie ma takie podejscie do Milosci,.... etc to najlepiej z nikim nie zyc. Co
          tydzien mozesz miec inna i tak w nieskonczonosc. Wiesz zawsze to jakies
          urozmaicenie. ;)))
          Ja tam jestem za wiernoscia i oddaniem jednaj osobie.
          Z reszta jest takie powiedzenie: Tyle wyciagniesz ile sam wlozysz.
          Pozdrawiam i zycze udanego skakania z kwiatka na kwiatek>
          PS. Wydaje mi sie ze jeszcze nigdy sie nie zakochales, a jesli tak to bez
          wzajemności. POZDRO
          • ares19 Re: Kocia łapa, tylko !!!! 31.05.05, 15:01
            Ale czy w "konkubinacie" nie może być miłości, wierności, przyjaźni etc???
            Znam kilka takich przypadków - przez 50 lat żyli sobie razem, on i popijał i
            obijał - ona przy nim trwała do grobowej deski /jego niestety/
            I ślub nie był im do niczego potrzebny !!!!
            Ja wiem sprawa dziedziczenia, praw dzieci etc ale i to można bez zbędnych
            ceremonii załatwić.
            Trwa głupia moda na formalizowanie wszystkiego - biała suknia, fraki,
            ceremonialne zdjęcia na trawniku parku w łancucie,kamerowanie prawie do nocy
            poslubnej, setka albo więcej gości - ja się pytam po co???
            Dla głupiego papierka który pieczątką proboszcza czy urzędnika z USC ma
            potwierdzić że się kochacie??? To ta głupia biurokracja niszczy prawdziwe
            uczucie a nie "niewiernośc" czy "skakanie z kwiatka na kwiatek"
            • morse Re: Kocia łapa, tylko !!!! 31.05.05, 17:41
              Widze Ares, że mieszasz biurokrację z sakramentami. To jest kwestia dogadania
              się. jesli masz taka drugą połowke, ktora chce żyć tak jak Ty - OK. Ja np. chce
              dać mojej połówce tą przysięge, która cementuje nasz związek na wieki. Nie
              podoba mi sie styl preferowany przez Ciebie, ale go szanuję. Nie dyskryminuję
              go, a nawet akceptuje dla ludzi o podobnych pogladach do Twoich.
              Wiem, że nie jest on dla mnie. Ja chce mieć ślub, wesele. Zdjec w Łancucie nie
              chce bo to zenada.
              jest to piekna chwila i mysle ze jak sie kiedys zakochasz po uszy to do niej
              dorosniesz. Pozdrowki.
              • Gość: Maja Re: Kocia łapa, tylko !!!! IP: *.inquad.com / *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 08:29
                Nie ma recepty na bycie razem.Są rożni ludzie i różne związki.Każdy jest kowalem
                swojego losu.Kocia łapa??Jest teraz w modzie, ale ja jestem staroświecka i
                jestem za tradycyjnym związkiem.NA DOBRE I NA ZŁE!!!!!!!!!
                • macpherson Re: Kocia łapa, tylko !!!! 01.06.05, 09:59
                  Rzecz polega na tym, żeby przed ożenkiem dokłądnie upewnić się, czy wytzryma się przez tyle czasu z połowicą.
                  • ares19 Szczęść Boże Młodym Morsom :))) 01.06.05, 10:08
                    Morse napisał :
                    Ja chce mieć ślub, wesele. Zdjec w Łancucie nie
                    chce bo to zenada.
                    jest to piekna chwila i mysle ze jak sie kiedys zakochasz po uszy to do niej
                    dorosniesz. Pozdrowki.

                    Zyczę Wam wszystkiego Najlepszego. Stada Morsów i dłuuugie wspolnego
                    Bytowania :)

                    W gruncie rzeczy zgadzam się z Tobą - a zdjęcia sobie zrób :)) Teraz są modne
                    tez takie portretowe Młody z Młodą "nosek w nosek" a na tle ich profilowanych
                    głów" przebitki ich buziek /na tle młodego - młodej i vice versa :)))
                    Pozdro i niech się wódka leje :))))))
                    • morse Re: Szczęść Boże Młodym Morsom :))) 02.06.05, 06:46
                      Niom. Ja nie lubie pozowanych zdjęć w parku Lańcuckim. Moim zdaniem jest to
                      raczej czas aby sie bawić z goścmi, a nie na 3 godziny wykreslac sobie z życia
                      wesele przez jakies zdjęcia.
                      Dzieki Ares ;))
                      Pozdrawiam
Pełna wersja