Gość: klerojad IP: *.pp.rzeszow.pl 23.07.02, 20:46 Dlaczego media zakładają,że 100% go kocha? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: grigow Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 22:00 Gość portalu: klerojad napisał(a): > Dlaczego media zakładają,że 100% go kocha? NIE też? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RJ Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.ifpan.edu.pl 24.07.02, 08:50 Kurde, przynajmniej papieżowi dajcie spokój. Pozdrowienia RJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 09:26 Dlaczego? Czy On stoi ponad krytyką? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 09:33 Dodam, aby wszystko było jasne. On też jest tylko człowiekiem, więc może być omylny jak ja i Ty. Pozostający w rozsądnie rozumianym szacunku Radek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RJ Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.ifpan.edu.pl 24.07.02, 09:39 Zgadzam się z Tobą w 100%. Boję się tylko, żeby nie pojawiały sie tu zdania w stylu takim jak o rzeszowskich kościołach. Pozdrowienia RJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIERRE Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 24.07.02, 18:08 Gość portalu: RJ napisał(a): > Zgadzam się z Tobą w 100%. Boję się tylko, żeby nie > pojawiały sie tu zdania w stylu takim jak o > rzeszowskich kościołach. > > Pozdrowienia RJ Twój strach jest uzasadniony, bowiem papież to kolejny worek bez dna (tyle że biały), do którego czarni i wszystkie państwa ładują miliony a może i miliardy. Papież jest czymś tak samo zbędny jak 20 kościół w tym mieście - mnóstwo kosztuje, nic nie daje wzamian. Każda papieska pielgrzymka - za co wszelkie media wychwalają go pod niebiosa - to dla mnie góry pieniędzy, za które możnaby naprawdę zrobić bardzo wiele dobrego. Wybaczcie, że przeliczam wszystko na pieniądze, ale rzeczywistość jest taka, że wyrzucamy je w błoto w zamian otrzymując od kościoła jedynie ciemnotę i zacofanie umysłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trigger Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 07:55 Ty oczywiście jesteś nowoczesny i oświecony. Wiesz czego najbardziej potrzebują ciemni, otumanieni kościelną propagandą ludzie. Jednym słowem skrzyżowanie Elvisa z Misiem Uszatkiem. Nie jesteś jednak w swoich poglądach jedyny i pierwszy. Już jakiś czas temu ktoś powiedział, że kościół i religia to opium dla mas. Ktoś inny zapytał też ile papież ma dywizji. Oni też mieli monopol na jedynie słuszne poglądy. Gratulacje. Znalazłeś się w doborowym towarzystwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIERRE Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 25.07.02, 16:14 Gość portalu: trigger napisał(a): > Ty oczywiście jesteś nowoczesny i oświecony. Wiesz czego najbardziej potrzebują > > ciemni, otumanieni kościelną propagandą ludzie. Jednym słowem skrzyżowanie > Elvisa z Misiem Uszatkiem. Nie jesteś jednak w swoich poglądach jedyny i > pierwszy. Już jakiś czas temu ktoś powiedział, że kościół i religia to opium > dla mas. Ktoś inny zapytał też ile papież ma dywizji. Oni też mieli monopol na > jedynie słuszne poglądy. Gratulacje. Znalazłeś się w doborowym towarzystwie Elvisa z Misiem Uszatkiem - buheheheheheeh Zażenowałem się - to miał być argument, drwina, a może sam nie wiesz o co Ci chodziło ??? Mi nie chodzi w tej chwili już o żadne poglądy - po prostu tylko skończeni idioci potrafią wydać miliony, żeby 1000 pacjentów szpitali zmarło z powodu braku specjalistycznego sprzętu, żeby ostatni zabytek w kraju rozsypał sie w proch, ale jednocześnie by biały papa mógł wozić swój tyłek po kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grigow Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 17:33 Gość portalu: PIERRE napisał(a): > Mi nie chodzi w tej chwili już o żadne poglądy - po prostu tylko skończeni > idioci potrafią wydać miliony, żeby 1000 pacjentów szpitali zmarło z powodu > braku specjalistycznego sprzętu, żeby ostatni zabytek w kraju rozsypał sie w > proch, ale jednocześnie by biały papa mógł wozić swój tyłek po kraju. 1000 pacjentów umrze prędzej, jeśli okradną ich z pieniędzy na leczenie, albo zażądaja niebotycznych łapówek ludzie bez zasad. Tacy, których jedynym przykazaniem jest: "Nie daj się złapać". U tych "ciemnych, nieoświeconych i otumanionych opium dla ludu katoli" jest jeszcze "nie zabijaj" i "nie kradnij" oraz przeświadczenie, że za każdy swój czyn będzie się odpowiadać przed najwyższym sądem tego świata. Tak że byłbym spokojniejszy i o 1000 ciężko chorych pacjentów, i o ostatni zabytek w tym kraju wówczas, gdy opiekować się nimi będą ludzie szanujący religię i papieża, przynajmniej jako starego człowieka. Ci przynajmniej są w miarę obliczalni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIERRE Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 26.07.02, 11:59 Gość portalu: grigow napisał(a): > Gość portalu: PIERRE napisał(a): > > > Mi nie chodzi w tej chwili już o żadne poglądy - po prostu tylko skończeni > > > idioci potrafią wydać miliony, żeby 1000 pacjentów szpitali zmarło z powod > u > > braku specjalistycznego sprzętu, żeby ostatni zabytek w kraju rozsypał sie > w > > proch, ale jednocześnie by biały papa mógł wozić swój tyłek po kraju. > > > 1000 pacjentów umrze prędzej, jeśli okradną ich z pieniędzy na leczenie, albo > zażądaja niebotycznych łapówek ludzie bez zasad. Tacy, których jedynym > przykazaniem jest: "Nie daj się złapać". U tych "ciemnych, nieoświeconych i > otumanionych opium dla ludu katoli" jest jeszcze "nie zabijaj" i "nie kradnij" > oraz przeświadczenie, że za każdy swój czyn będzie się odpowiadać przed > najwyższym sądem tego świata. Tak że byłbym spokojniejszy i o 1000 ciężko > chorych pacjentów, i o ostatni zabytek w tym kraju wówczas, gdy opiekować się > nimi będą ludzie szanujący religię i papieża, przynajmniej jako starego > człowieka. Ci przynajmniej są w miarę obliczalni. HMMMMMM Pobożne życzenia hahahahaahha Sęk w tym, że w Polsce (zresztą nie tylko) "prawdziwy katolik" wędruje co niedziela do kościoła, aby odklepać parę formułek. Papieża - owszem - szanuje, przed krzyżem przyklęknie, na tacy zostawi dniówkę, ale sąsiada oplotkuje, łapówkę i da i wręczy i za nic ma Twoje czy też (jak kto woli) boże "nie kradnij", "nie mów fałszywego..." Dobroć i uczciwość katolików to mit! Dobroć i uczciwość człowieka nie jest determinowana przez jego wiarę! Dlaczego każesz mi szanować swoją religię. Ja ją uważam za ogłupiajacą, ciemną i złą. Skoro od księdza słyszę słowa, cytuję: "jesteś głupi" (w domysle: "bo niewierzysz w boga"), to nie widze najmniejszego powodu, zby z równym zacięciem i stanowczością nie forsować własnych pogladów na ten temat i nie manifestować własnego ateizmu. Na koniec - poszanuj w końcu tego starszego, schorowanego, ledwo siedzącego i mówiącego człowieka i nie mów, że jego wizyta w tym kraju jet konieczna i potrzebna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grigow Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 18:55 Gość portalu: PIERRE napisał(a): > HMMMMMM > Pobożne życzenia hahahahaahha > > Sęk w tym, że w Polsce (zresztą nie tylko) "prawdziwy katolik" wędruje co > niedziela do kościoła, aby odklepać parę formułek. Papieża - owszem - > szanuje, przed krzyżem przyklęknie, na tacy zostawi dniówkę, ale sąsiada > oplotkuje, łapówkę i da i wręczy i za nic ma Twoje czy też (jak kto woli) > boże "nie kradnij", "nie mów fałszywego..." To prawda, często niestety tak jest, tylko to chyba nie jest prawdziwy katolicyzm. > Dobroć i uczciwość katolików to mit! "Dobroć i uczciwość ateistów to mit!" - czy nie odbierasz tego zdania jako krzydzącego? Czy nie pachnie ono dla Ciebie czasem Ojcem Rydzykiem z Radia Maryja? Dlaczego chcesz dołączyć do takich samych ekstremistów - tyle że z drugiego bieguna? Kto dał nam po obu stronach prawo do takich uogólnień?! > Dobroć i uczciwość człowieka nie jest determinowana przez jego wiarę! Nie musi być. Jednak dla tych, którzy motywują swoje czyny lękiem przed karą, wiara może powstrzymywać przed czynieniem zła i o to chodziło mi w swojej wypowiedzi. > Dlaczego każesz mi szanować swoją religię. A dlaczego ja mam szanować Twoją niewiarę? Bo chcę szanować przede wszystkim Ciebie i tobie podobnych, Twoje prawo do wolności wyborów i przekonań. > Ja ją uważam za ogłupiajacą, ciemną i złą. Ja też mogę uważać Twoją postawę za ogłupiajacą, ciemną i złą. Staram się to jednak robić tak, by nie obrażać Ciebie i tych, którzy myślą jak Ty. > Skoro od księdza słyszę słowa, cytuję: "jesteś głupi" (w > domysle: "bo niewierzysz w boga"), to nie widze najmniejszego powodu, zby z > równym zacięciem i stanowczością nie forsować własnych pogladów na ten temat > i nie manifestować własnego ateizmu. Spotkałem, widziałem lub słuchałem już wielu beznadziejnie głupich księży, którzy swoją głupotą powodowali zasilanie szeregów walczących z kościołem w nowe osoby. Ja wierzę, a mam do tego prawo, ze oprócz durnego czy mądrego księdza jest jeszcze ktoś, kto obiektywnie oceni głupotę Twoją, moją i tego księdza i weźmie na nas wszystkich razem wziętych dużą poprawkę. A co do tego zacięcia w forsowaniu swoich poglądów to Cię zachęcam do nie równania w dół. Bądźmy na poziomie - swoje poglądy demonstrujmy nie zacięciem i zapalczywością, ale rzeczowością, życzliwością do innych, spokojem i siłą charakteru. Nie mam zamiaru cię zachęcać ani zmuszać do czytania powszechnie nierozumianej opowieści o nadstawianiu drugiego policzka ale sądzę że o to w niej właśnie chodziło. > Na koniec - poszanuj w końcu tego starszego, schorowanego, ledwo siedzącego i > mówiącego człowieka i nie mów, że jego wizyta w tym kraju jet konieczna i > potrzebna! Nie ja go zapraszałem. Nigdzie nie pisałem, że jest potrzebna, prosiłem tylko o szacunek dla jego wieku. Poza tym, w sumie będzie tylko 3 dni i to tylko w Krakowie, więc astronomicznych kosztów się nie spodziewajmy. Przy okazji: na część tych kosztów złoży się zapewne remontowanie dróg, kamienic i ulic po których będą chodzić i jeździć i po Jego wyjeździe i które pewnie inaczej czekałyby jeszcze długo na remont. Nie są to więc pieniądze całkiem wyrzucone w błoto, jak chyba sugerujesz. Poza tym weź pod uwagę, że to formalnie też głowa państwa no i nasz rodak, facet u kresu życia, który po prostu chce odwiedzić swoich ziomków i kraj, w którym się wychował. Życzę więcej spokoju i zużywania niewątpliwie potencjalnie bardzo twórzych sił na rzeczy budujące mosty, a nie kopiące doły między ludźmi. Może tym uda cie się zawstydzić niejednego głupiego księdza. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
gadacz Re: Czy można NIE kochać papieża? 27.07.02, 09:18 Ciekawe dlaczego obaj unikacie w tej dyskusji jednej ważnej rzeczy - nie zauważyliście w jakim celu przyjeżdża papież do Polski - czy udajecie że nie wiecie ??? Zerknijcie na termin i przyjmijcie mój zakład że najwiecej będzie miał papież do powiedzenia na temat Unii Europejskiej i miejsca Polski tamże. Mam wielką nadzieję że zamknie zajadłe i wściekłe gęby księży w stylu Rydzyka dobijając ich swoją siłą głowy kościoła.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIERRE Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 27.07.02, 12:44 Gość portalu: grigow napisał(a): > Gość portalu: PIERRE napisał(a): > > > HMMMMMM > > Pobożne życzenia hahahahaahha > > > > Sęk w tym, że w Polsce (zresztą nie tylko) "prawdziwy katolik" wędruje co > > niedziela do kościoła, aby odklepać parę formułek. Papieża - owszem - > > szanuje, przed krzyżem przyklęknie, na tacy zostawi dniówkę, ale sąsiada > > oplotkuje, łapówkę i da i wręczy i za nic ma Twoje czy też (jak kto woli) > > boże "nie kradnij", "nie mów fałszywego..." > > To prawda, często niestety tak jest, tylko to chyba nie jest prawdziwy > katolicyzm. > To powiedz mi - gdzie w takim razie zaginał ten prawdziwy katolicyzm? Ja go nie widzę, a wierz mi, że moi znajomi to prawie sami wierzący. Nie więcej w nich dobrego niz we mnie - bezbozniku. > > Dobroć i uczciwość katolików to mit! > > "Dobroć i uczciwość ateistów to mit!" - czy nie odbierasz tego zdania jako > krzydzącego? Czy nie pachnie ono dla Ciebie czasem Ojcem Rydzykiem z Radia > Maryja? Dlaczego chcesz dołączyć do takich samych ekstremistów - tyle że z > drugiego bieguna? Kto dał nam po obu stronach prawo do takich uogólnień?! > Powiem tak - obydwa te zdania są na wskroś prawdziwe, bo dobroć ludzi w ogole to mit. Jesteśmy z natury tak źli, że nie zmieni tego ani wiara, ani niewiara - dlatego uogólniam i niestety mam rację. > > Dobroć i uczciwość człowieka nie jest determinowana przez jego wiarę! > > Nie musi być. Jednak dla tych, którzy motywują swoje czyny lękiem przed karą, > wiara może powstrzymywać przed czynieniem zła i o to chodziło mi w swojej > wypowiedzi. > Owszem, tylko powiedz mi jakie ma znaczenie to w co wierzymy. Nie muszę się bać kary i potępienia, aby nie dać łapówki. Może wystarczy, że jestem uczciwym człowiekiem, któremu wpojono pewne zasady niekoniecznie na gruncie wiary. Wszyscy doskonale wiemy, że na postępowanie człowieka tak naprawdę nie ma wpływu to, w co wierzymy, tylko własne sumienie, które bardziej bądź mniej rozwinięte ma każdy - i katolik i ateista. > > Dlaczego każesz mi szanować swoją religię. > > A dlaczego ja mam szanować Twoją niewiarę? > Bo chcę szanować przede wszystkim Ciebie i tobie podobnych, Twoje prawo do > wolności wyborów i przekonań. > > > Ja ją uważam za ogłupiajacą, ciemną i złą. > > Ja też mogę uważać Twoją postawę za ogłupiajacą, ciemną i złą. > Staram się to jednak robić tak, by nie obrażać Ciebie i tych, którzy myślą jak > Ty. > No i tutaj mogę się zgodzić, że istnieje pomiędzy nami pewna różnica - ja nie potrafię spokojnie patrzeć na tłumy biegnące do wyrastających coraz wyżej pod niebo kościołów. Nie potrafię, bo mam swoje powody. Poglady każdego głęboko wierzącego człowieka jestem w stanie naprawdę szanować. Niestety utarło się we mnie (słuszne niestety najczęściej) przekonanie, że gdy z takim głęboko wierzącym wdam się w dyskusję, to skończy się, jeśli nie nawet na wyzywaniu mnie od grzeszników, głupców i zboczeńców, to na pewno na załamaniu rąk nad moją postawą i moimi życiowymi poglądami. Chyba nie uważasz, że nie mam prawa bronić się przed atakami na moją osobę? Katolicy nie mają za grosz poczucia tolerancji. Katolicy a zwłaszcza kościół katolicki jest agresywny i ekspansywny. Dlaczego kościół ma być władzą w tym kraju? Dlaczego dzieciom w szkole wmawia się, że bóg jest, choć mi się to nie miesci w głowie, a jeszcze żaden psychiatra nie uznał mnie za chorego? Jedyne do czego dążę, to równowaga - niech każdy pilnuje swojego nosa. Niech nikt nie waży się oceniać moich pogladów i głosić swoich nauk. Wtedy ja nie będę oceniał tych, co mnie oceniają i nie będę uczył tego, w co ja wierzę. Krótko mówiąc - niech kazdy pójdzie na ustępstwa, a wtedy będzie spokój i wojna wierzących i niewierzących się zakończy. > > Skoro od księdza słyszę słowa, cytuję: "jesteś głupi" (w > > domysle: "bo niewierzysz w boga"), to nie widze najmniejszego powodu, zby > z > > równym zacięciem i stanowczością nie forsować własnych pogladów na ten tem > at > > i nie manifestować własnego ateizmu. > > Spotkałem, widziałem lub słuchałem już wielu beznadziejnie głupich księży, > którzy swoją głupotą powodowali zasilanie szeregów walczących z kościołem w > nowe osoby. Ja wierzę, a mam do tego prawo, ze oprócz durnego czy mądrego > księdza jest jeszcze ktoś, kto obiektywnie oceni głupotę Twoją, moją i tego > księdza i weźmie na nas wszystkich razem wziętych dużą poprawkę. > A co do tego zacięcia w forsowaniu swoich poglądów to Cię zachęcam do nie > równania w dół. Bądźmy na poziomie - swoje poglądy demonstrujmy nie zacięciem i > > zapalczywością, ale rzeczowością, życzliwością do innych, spokojem i siłą > charakteru. To wszystko jest względne - czy jestem spokojny i rzeczowy - mogę się postarać, ale nie mogę bić głową w mur jesli emocje wezma górę. > Nie mam zamiaru cię zachęcać ani zmuszać do czytania powszechnie nierozumianej > opowieści o nadstawianiu drugiego policzka ale sądzę że o to w niej właśnie > chodziło. > To nie jest przypowieść, tylko życie - jedyne jakie mam i jedyne jakiego muszę bronić, właśnie dlatego, że jest jedyne. Nie mam zamiaru być męczennikiem, zwłaszcza, że i tak nikt by tego nie docenił. > > Na koniec - poszanuj w końcu tego starszego, schorowanego, ledwo siedząceg > o i > > mówiącego człowieka i nie mów, że jego wizyta w tym kraju jet konieczna i > > potrzebna! > > Nie ja go zapraszałem. Nigdzie nie pisałem, że jest potrzebna, prosiłem tylko o > > szacunek dla jego wieku. Poza tym, w sumie będzie tylko 3 dni i to tylko w > Krakowie, więc astronomicznych kosztów się nie spodziewajmy. Przy okazji: na > część tych kosztów złoży się zapewne remontowanie dróg, kamienic i ulic po > których będą chodzić i jeździć i po Jego wyjeździe i które pewnie inaczej > czekałyby jeszcze długo na remont. Nie są to więc pieniądze całkiem wyrzucone w > > błoto, jak chyba sugerujesz. Poza tym weź pod uwagę, że to formalnie też głowa > państwa no i nasz rodak, facet u kresu życia, który po prostu chce odwiedzić > swoich ziomków i kraj, w którym się wychował. No cóż - oprócz pieniędzy włożonych w pozyteczne inwestycje, pójdą miliony złotych - na kwiaty (które zwiędną), ołtarze (które rozbiorą), paliwo do samochodów i samolotów (które się spali), na ochronę (która będzie stała i gapiła się przed siebie) - ale powiedzmy, że masz rację. Kościół i papież Polak to część naszej historii, a jego wizyta to uroczystość. No i dobrze - zostawmy to, bo swoje stanowisko i tak już przedstawiłem. >Życzę więcej spokoju i zużywania > niewątpliwie potencjalnie bardzo twórzych sił na rzeczy budujące mosty, a nie > kopiące doły między ludźmi. Może tym uda cie się zawstydzić niejednego głupiego > > księdza. Pozdrowionka. Być może, ale raczej się to nie wydarzy, bo zawstydzić można tylko osobę mądrą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piedmon Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: 212.247.232.* 27.07.02, 13:56 Gość portalu: klerojad napisał(a): > Dlaczego media zakładają,że 100% go kocha? To rzeczywiscie dziwne. Ja np. nie lubie papieza i nie cierpie jego pogladow. A juz najbardziej zdenerwowalo mnie, ze dran nie chcial sie spotkac z ludzmi pokrzywdzonymi przez kler (pedofilia). Dla mnie pan Wojtyla nie jest zadnym autorytetem, nawet sie wstydze za niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: Czy można kochać papieża? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.07.02, 14:51 Jak to dobrze ze Ci "niekochajacy " sa w mniejszosci i zepchnieci do zycia na peryferiach myslowych i moralnych.Jak to dobrze ze jest internet gdzie z latwoscia mozna wyrazac bezmyslne poglady na idiotyczne tematy. Jak to dobrze ze ten sam internet pozwala odslaniac nietolerancje ,niedouczenie i pospolity brak myslenia zwany glupota ..jak to dobrze.... Odpowiedz Link Zgłoś
gadacz Re: Czy można kochać papieża? 27.07.02, 15:27 A Ty gdzie jesteś Aaron ? na peryferiach czego ? dobrego samopczucia i samouwielbienia ? bo teolerancji w Twoich postach jak na lekarstwo. Zadziwiające że zawsze na brak tolerancji narzekają egocentryczni radykałowie swoich własnych niereformaowalnych przekonań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: gadacz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.07.02, 16:58 Masz problem ze zrozumieniem tego co pisze postaram sie wiec wyjasnic uzywajac naleznych Twemu stanowi prostych i chlopskich slow .Papiez pomijajac religie to przywodca najwiekszej jak dotychczas sily jaka placze sie po tym padole lez (padol lez = ziemia z calym plugastwem jakie nosi na grzbiecie).Papiez jest Polakiem jesli rozumiesz co znaczy byc Polakiem.To ze spora grupa pseudokatolikow (zreszta katolicka Polska nie jest w istocie katolicka zwazywszy ze gromadzi w sobie wszelkie podlosci do jakich czlowiek jest zdolny od zdrad narodowych do mordow z checi zysku ,nietolerancji antysemityzmu itd,itd,itd a nawet nienawisci do jedynej pozytywnej postaci jaka jest Wojtyla.Co ciekawe ze tak Ty jak i Tobie podobni akceptujecie mordy wynaturzonych poteg a z takim zapalem zwalczacie tego ktory tym mordom sie przeciwstawia.No ale ta dwulicowosc zwana niekiedy hipokryzja to przeciez nieodlaczna cecha "polskosci" czyz nie tak kaznodziejo gadacz ? Mam nadzieje ze dotarlo do Ciebie moze nie o czym pisze ale co pisze. Baw sie dobrze przy Niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b14 Re: gadacz IP: *.libre.retevision.es 28.07.02, 01:08 Mysle, ze rzymski papa powinien sie udawac na pielgrzymki do rzymskich parafii, wszak jest on biskupem Rzymu a nie np. Krakowa czy Mexico City... Biorac pod uwage, ze jest on jednoczesnie glowa panstwa(autorytarnego!) - Watykan, to rzad polski powinien odpowiadac (i finansowac z moich podatkow) jedynie oficjalna czesc wizyty, za reszte powinni placic katolacy uzalajacy sie na glodowe pensje i zasilki.... Zalosny kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: b14 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.02, 02:08 Mysle ze ta zalosc wynika z faktu ze zamieszkuja go zalosni ludzie bo nawet z tych ktorzy otarli sie o europejska kulture (tak jak ty )wieje zalosna polskoscia i wyjatkowa plycizna myslenia.Pociesz sie jednak ze nie jestes w tej polskiej glupocie osamotniony co wcale Wojtyle nie przeszkadza byc Wielkim Papiezem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: Kult półboga. IP: *.pp.rzeszow.pl 28.07.02, 14:20 Temat maturalny:" Kto jest Twoim idolem i dlaczego J.P.II? " Odpowiedz Link Zgłoś
gadacz Re: Aaron 29.07.02, 09:39 :) Zluzuj Aaronku. dalej się pocisz by wykazać innym nietolerancje pognębiając swoją coraz bardziej. Po pierwsze nie krytykuję ani nie mam zamiaru występować w obronie JP II. Po dugie fajnie że jest internet bo swoje kompleksy możesz realizować tu a nie podkładając bombke tudzież ogień w miejscu pełnym ludzi. Po trzecie nie identyfikuje się z żadną z podanych form wynaturzenia od akceptacji modów, antysemiztyzm itd. nie wiem na jakiej podstawie mi i innym to wmawiasz. Po czwarte nie jestem kaznodzieją bo bardo kiepsko z moją tak jak piszesz "polską katolickością" i działalnością misyjną ( wybacz czasem jak widzę że jakiś skretyniały dziwoląg próbuje mi wmówić coś brzydkiego to odpisuje nie nadstawiając drugiego policzka) . Po piąte to mam wrażenie że poczucie własnej wartości pobierasz z tej próżni która powstała w twojej głowie w miejscu gdzie u innych znajduje się szacunek do drugiego człowieka. Ps. Nie nawiązuje do tych bredni które pisałeś o moim podejściu do tematu - JP II bo to co napisałeś jest łagodnie rzecz biorąc wtórnym rynsztokowym debilizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RJ Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.ifpan.edu.pl 29.07.02, 11:23 Tak myślałem, że dyskusja pójdzie w kieunku wyzwisk i ipertynencji, na dodatek mieszacie w to jednego z najznakomitszych Polaków. Znowu daliście wspaniałe świadectwo dla naszego forum i regionu. Pozdrowionka RJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klerojad Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.pp.rzeszow.pl 30.07.02, 14:35 każdy temat zmierza u nas do pyskówek,ale to nie powód,by go lekceważyć. J.P.II nawiedza teraz chyba Gwatemalę,kraj jeszcze biedniejszy,niż Polska. Można za to NIE kochać J.P.II.i jego apologetów,nicht wahr? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: klerojad IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.07.02, 21:16 Jak w wielu tematach tak i w tym jest wielu teoretykow i wolnomyslicieli a ze wolnomyslicielstwo nie popiera niemal zadna wiedza wiec rezultaty sa takie jak widzisz.Mysle ze do oceny Papieza nalezy zastosowac nieco inna miare,starac sie zrozumiec o czym mowi i jaki jest cel jego dzialalnosci.Moze widok tego uswieconego starca ktoremu wiwatuja miliony bylby dobra lekcja dla gromady brutalnych schizmatykow i odszczepiencow...chociaz to za mocne slowa i nie pasujace do glupoty jaka przejawiaja jego wrogowie...choc mysle ze zaden z nich nie potrafi wyjasnic dlaczego nie kocha Papieza,a jesli juz nie kocha dlaczego nie szanuje w imie tego co zwie sie tolerancja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIERRE Re: klerojad IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 31.07.02, 12:14 Gość portalu: Aaron napisał(a): > Jak w wielu tematach tak i w tym jest wielu teoretykow i wolnomyslicieli a ze > wolnomyslicielstwo nie popiera niemal zadna wiedza wiec rezultaty sa takie jak > widzisz.Mysle ze do oceny Papieza nalezy zastosowac nieco inna miare,starac > sie zrozumiec o czym mowi i jaki jest cel jego dzialalnosci.Moze widok tego > uswieconego starca ktoremu wiwatuja miliony bylby dobra lekcja dla gromady > brutalnych schizmatykow i odszczepiencow...chociaz to za mocne slowa i nie > pasujace do glupoty jaka przejawiaja jego wrogowie...choc mysle ze zaden z > nich nie potrafi wyjasnic dlaczego nie kocha Papieza,a jesli juz nie kocha > dlaczego nie szanuje w imie tego co zwie sie tolerancja. Może Ty podaj raczej powód czemu mam go kochać??? Ja podałem dziesiątki argumentów przemawiajacych za stanowiskiem jakie zajmuję - przekonaj mnie, że nie mam racji, obal moje argumenty w sposob sensowny (a nie bełkocząc coś o polskiej ciemnocie i padołach łez) - być może mnie przekonasz do swojego stanowiska. Póki co potrafisz jednak tylko bełkotać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: klerojad IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.02, 13:52 No coz nie da sie ukryc ze jestes ciemnym ,pustym i glupawym polskim burkiem obszczekujacym wszystko i wszystkich dookola.Czy mozna dyskutowac z kundlem ? Nie mysle,nie ten jezyk i wielkosc mozgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: PIERRE adresat powyzszej wypowiedzi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.02, 13:56 Gość portalu: Aaron napisał(a): > No coz nie da sie ukryc ze jestes ciemnym ,pustym i glupawym polskim burkiem > obszczekujacym wszystko i wszystkich dookola.Czy mozna dyskutowac z kundlem ? > Nie mysle,nie ten jezyk i wielkosc mozgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reformat Aaron IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 31.07.02, 15:48 Pierre miał racje. Potrafisz tylko bełkotać, ale argumentów brak. I taka rozmowa z tobą. Mam wrażenie jakbyś nie był Polakiem, tylko znał nasz język i robił z nas idiotów. Chcesz zrobić z siebie forumowego inteligenta, ale przez twoje wypowiedzi przemawia nietolerancja, a jeszcze kilka postów temu pisałeś, że trzeba być tolerancyjnym. Ty piszesz to, co potrzebne jest ci w danej sytuacji, a za 10 minut potrafisz zmienić zdanie i wyzywać kogoś jak jakiś cham spod monopolowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIERRE Re: Aaron IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 31.07.02, 17:16 Aaron - teraz to już mnie zażenowałeś tak bardzo, że już brak mi słów by to wyrazić. Jak w ogóle mozesz robić z siebie oświeconego forumowicza, skoro najzwyczajniej nie umiesz prowadzić dyskusji. Poczytasz wypowiedzi innych, potem pobluzgasz sobie tylko na ludzi, a jak ktoś chce nakłonić Cię do wykrztuszenia z siebie choć kilku sensownych zdań, to przechodzisz do wyzwisk. Tak się zachowuje duma narodu polskiego i kościoła katolickiego - Aaron. Nie jestem psychologiem, ale na pierwszy rzut oka widać, że masz jakis poważny problem z osobowością i wyrażaniem mysli. No i w dodatku jesteś jakiś aspołeczny... I taki ktos bedzie mnie pouczał - o niedoczekanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Aaron IP: 217.96.44.* 31.07.02, 18:56 Drogie i Kochane klerojady, Aarony i inne bęcwały! Wraz ze swoją redakcją "Gazety" jesteście chorzy na wszystko, co papieskie i kościelne. Zmieniając anonimowe podpisy, chcecie wywołać wrażenie tłumnej nienawiści do Papieża. Chłopoczki - z czym do Gościa? Prymitywizm niczego nie załatwi. Nienawiść dobra jest na ulicę, a nie do dyskusji. Ze swoim smrodem możecie jedynie prosić o papier toaletowy. I koniecznie spuście wodę w kiblu. To zapewne Papież jest winny waszemu nieudanemu życiu i waszym kompleksom, a wszystko to chcecie ubrać w maskę rzekomej nowoczesności. Sami nie wiecie, co pleciecie, więc trudno jest się w tym bełkocie połapać. Swoim zwyczajem szybko zmieńcie temat i zachwilę klerojad, ale już pod innym anonimem rozpocznie dyskusje: wpływ kościoła katolickiego na biedę w Polsce! Prawda, że jedynie słuszne hasło?! Do boju obesrańcy, do boju w imię szczytnych ideałów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klerojad Re: Aaron IP: *.pp.rzeszow.pl 31.07.02, 21:04 Jeśli to jest normalność to gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reformat Re: Aaron IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 01.08.02, 01:02 Oj panie normalny, ty też masz coś z głową. Same bluzgi. Tak samo jak Aaron tylko wyzywasz, ale znalezienie w twoich postach czegoś, co nadawałoby się do dyskusji jest niewykonalne. Trochę rozumu, jak nie masz nic do powiedzenia w danym temacie, to lepiej zamilknij i poczekaj na inny wątek, w którym się wypowiesz, ponieważ tam będziesz mógł napisać coś mądrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Aaron IP: 213.77.14.* 01.08.02, 08:51 Gość portalu: normalny napisał(a): > Drogie i Kochane klerojady, Aarony i inne bęcwały! Wraz ze swoją > redakcją "Gazety" jesteście chorzy na wszystko, co papieskie i kościelne. > Zmieniając anonimowe podpisy, chcecie wywołać wrażenie tłumnej nienawiści do > Papieża. Chłopoczki - z czym do Gościa? Prymitywizm niczego nie załatwi. > Nienawiść dobra jest na ulicę, a nie do dyskusji. Ze swoim smrodem możecie > jedynie prosić o papier toaletowy. I koniecznie spuście wodę w kiblu. To > zapewne Papież jest winny waszemu nieudanemu życiu i waszym kompleksom, a > wszystko to chcecie ubrać w maskę rzekomej nowoczesności. Sami nie wiecie, co > pleciecie, więc trudno jest się w tym bełkocie połapać. Swoim zwyczajem szybko > zmieńcie temat i zachwilę klerojad, ale już pod innym anonimem rozpocznie > dyskusje: wpływ kościoła katolickiego na biedę w Polsce! Prawda, że jedynie > słuszne hasło?! Do boju obesrańcy, do boju w imię szczytnych ideałów! Nic dodać, nic ująć... Oni już się robią nudni (a w zasadzie cały czas byli nudni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reformat Re: Aaron IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 01.08.02, 10:36 Gość portalu: Tom napisał(a): > Nic dodać, nic ująć... > Oni już się robią nudni (a w zasadzie cały czas byli nudni) I powiedział to tom, który nic nowego na forum nie wnosi. Czasem przytaknie, czasem nie i taki jest jego forumowy żywot. On nigdy nie jest nudny, ponieważ nie wypowiada się za często. Teraz ty załóż jakiś ciekawy wątek, z chęcią się tam wypowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: reformat i podkarpacka spolka... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.08.02, 21:24 Moze rzeczywiscie macie problem ze zrozumieniem juz nie polskiego z ktorym co rusz macie klopoty ale mowiac delikatnie ze sposobem przedstawiania swych racji.Jezeli temat zbacza z sakramentalnego gledzenia o konskich kupach na rzeszowskich ulicach czy reformackich wizjach przyszlosci towarzystwo poza obszczekiwaniem nie ma wiele do powiedzenia ,powiem wiecej nic nie ma do powiedzenia.Tak wiec rodzi sie pytanie czy aby ten szczegolny rodzaj analfabetyzmu nie jest powodem dla ktorego mysli sie o zlikwidowaniu wojewodztwa rzeszowskiego....szkoda,ale jesli zaczniecie pracowac nad soba a nie szczekac na obcych moze odwrocicie nieszczescie. Zatem powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reformat Re: reformat i podkarpacka spolka... IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 01.08.02, 23:22 Powiedział to aaron, który wczoraj bluzga Pierra, a dziś mówi o rozumieniu tekstów. Ty naprawdę masz coś z głową. Z resztą swoje „argumenty” najprawdopodobniej celowo przedstawiasz w tak zawiły sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: reformat i podkarpacka spolka... IP: *.comarch.pl 02.08.02, 13:08 Gość portalu: Aaron napisał(a): > Moze rzeczywiscie macie problem ze zrozumieniem juz nie polskiego z ktorym co > rusz macie klopoty ale mowiac delikatnie ze sposobem przedstawiania swych > racji.Jezeli temat zbacza z sakramentalnego gledzenia o konskich kupach na > rzeszowskich ulicach (...) Więcej końskich kup jest np. na ulicach krakowskich. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: konskie kupy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.08.02, 14:18 Tam gdzie sa konie zdarzaja sie i kupy a konie to policja i dorozki wiec nie ma w tym nic dziwnego ze niekiedy uda sie znalezc "konski paczek" to mniej wiecej takie prawdopodobienstwo jak natknac sie na Reformata zlota mysl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.software 02.08.02, 16:30 Gość portalu: klerojad napisał(a): > Dlaczego media zakładają,że 100% go kocha? Szanowne Panie i Panowie, dyskusja miała być o tym jak w zdaniu powyżej, a tu jak zwykle obrzucanie się błotkiem, pięknie po prostu pięknie. Ja sam nie kocham wcale papieża, co wcale nie oznacza, że nie mam dla niego szacunku. Choć w/g niektórych nie mam, bo w Polsce w stosunku do JP II jedynie słuszne jest bałwochwalstwo i jakakolwiek krytyka jest niewskazana/zła. A już krew mnie zalewa na nazywanie JP II zwłaszcza przez TVP Ojcem Świętym (W TVP zdarza się to wyjątkowo często i co by JP II nie zrobił zawsze jest to news dnia). Kilka lat temu Kazik śpiewał: "napisano w księdze proroczej nie mówcie do nikogo ojcze (święty, poza prawdziwym Ojcem Świętym - przyp. - qqq)". Ale Ci katolicy, którzy takie pokłony biją przed "ojcem świętym", to tego nie doczytali, bo potrafią klepać zdrowaśki i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normalny Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: 217.96.44.* 02.08.02, 17:02 Wcale nie muszisz kochać Papieża, bo uczucie miłości jest dostępne jedynie dla osób wrażliwych. Cieszę sie, że Go przynajmniej szanujesz, co oznacza, ż obiektywnie patrzysz na Jego dokonania. Popełniasz jednak ten sam błąd, co Twoi znakomicie poprzednicy i dyskutujesz na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia. Jeżeli nie wiesz dlaczego Papież jest nazywany także Ojcem Świętym, to trudno będzie z Tobą polemizować. Zapewniam Cię, że klepanie zdrowasiek może byc znacznie pożyteczniejsze od klepania głupot w internecie, tylko zależy dla kogo?... Czy nie zauważyłeś, ze nowocześni faceci, jak przychodzi do merytorycznej dyskusji, mają jedynie w zanadrzu sformułowania współczesnych pampersów. Nic z rzeczowyej argumentacji. Rzecz w tym, że masz prawo, bo to rzecz Twojej inteligencji, nienawidzić kogo chcesz. Aaron czy Klerojad mogą nienawidzić nawet Papieża, bo ta sprawa ich zakutych łbów. Po co jednak pchają się z tym na afisz... Jak myśisz moćpanku? Czy tego typu dyskusje nie są wywoływane na specjalne potrzeby? Kogo dzisiaj obchodzi, czy ktoś jest wierzący, czy nie wierzący? Co to za sensacja, ze Klerojad nie nawidzi Kościoła czy Papieża? I o jaka dyskusje w tym temacie chodzi tym, którzy ich wspierają. Normalne faceci jest właśnie to, ze każdy ma prawo do własnych poglądów, ale nie wszyscy dadzą się wam zwariować i zaszczepiać nienawiścią. Tak samo odpowiedziałbym tym, którzy próbują nienawidzić ludzi niewierzących i o innych, jak katolickich, przekonaniach. I aby było Normalnie, tak właśnie powinno być szanowni ćpuny, zanarkotyzowani nienawiścią. Mimo wszystko sądzę, ze nic nie trafi do Waszych łbów, więc zaczynajcie jednak temat: Wpływ kościoła katolickiego na biedę w Polsce. Czekam tylko kto zacznie: Klerojad, Aaron czy może ggg? Macie jeszcze w zanadrzu sporo innych ksywek, a "Gazeta " czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.software 12.08.02, 10:13 Gość portalu: Normalny napisał(a): >Jeżeli nie wiesz dlaczego Papież jest nazywany także Ojcem Świętym, to > trudno będzie z Tobą polemizować. Wiem dlaczego, go tak nazywają, bo propaganda kościelna go tak nazywa! Wnoszę, po tym, że uważasz że papież powinien być nazywany Ojcem Św. No dobra przyjmijmy na chwilę to założenie i jak Ojciec Św. przyjedzie na pielgrzymkę do Polski, to będzie się modlił do Ojca Św., czyli albo sam do siebie, albo jest 2 Ojców Św., albo któryś z nich jest nie prawdziwy! Może znów wykażę się w/g Ciebie niewiedzą, ale Ojciec Św. jest tylko jeden nieprawdaż? To że przez propagane kościelną ziemski namiestnik jest nazywany Ojcem Św. to wielkie nadużycie, znacznie większe aniżeliby do prezydenta Kwaśniewskiego zwracać się Wasza Wysokość. > jak katolickich, przekonaniach. I aby było Normalnie, tak właśnie powinno być > szanowni ćpuny, zanarkotyzowani nienawiścią. Mimo wszystko sądzę, ze nic nie > trafi do Waszych łbów, więc zaczynajcie jednak temat: Wpływ kościoła > katolickiego na biedę w Polsce. Czekam tylko kto zacznie: Klerojad, Aaron czy > może ggg? Macie jeszcze w zanadrzu sporo innych ksywek, a "Gazeta " > czeka... Tak ......, tu faktycznie wyakazałeś się NORMALNOŚCIĄ, dlatego nie dziwię się, że Aaron czy Kleorjad zwalczają takich jak Ty na każdym kroku! Na początku mnie nie jako zrozumiałeś za mój szacunek do JP II, po czym zmieszałeś i przyrównałeś do ćpunów itp. Powinszować logiki w stylu Ojca Dyretkora Tadeusza R. i Adolfa H. ("kto nnie z nami ten przeciwko nam") qqq Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klerojad Re: Czy można NIE kochać papieża? IP: *.pp.rzeszow.pl 12.08.02, 14:40 Od początku mało kto rozumiał pytanie.NIE kochać,to nie znaczy nienawidzieć,czy pogardzać,to znaczy mieć własne zdanie w prostej sprawie,czy wypada mieć orgazm przy każdej wzmiance o J.P.II.?.Przodują w tym w TV J.G i SJ.Tak nie reaguje nawet TN,czy Puls!.A prawica narzeka na TV publiczną! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: jak w starozytnym...Rzymie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.08.02, 02:11 ..skanduje pospolstwo..Aaron,Aaro,Aaron...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normalny Re: jak w starozytnym...Rzymie IP: 217.96.44.* 04.08.02, 12:18 Gość portalu: Aaron napisał(a): > ..skanduje pospolstwo..Aaron,Aaro,Aaron...... Masz rację, ale tylko pospólstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oldtimer Re: jak w starozytnym...Rzymie IP: *.pp.rzeszow.pl 07.08.02, 21:37 Kochajcie papieża,koledzy(?) normalny i aaron,gdyż niebawem znów nas nawie- dzi,pełen zdrowia i humoru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młody Re: jak w starozytnym...Rzymie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 09:13 Gość portalu: Oldtimer napisał(a): > Kochajcie papieża,koledzy(?) normalny i aaron,gdyż niebawem znów nas nawie- > dzi,pełen zdrowia i humoru? O tak mamy wielkie szczęście gdyż nawiezdi nas biały papa. A tak szczerze to muszę gdzieś wyjechać bo przez kilka dni w tym kraju będę się bał otworzyć lodówke aby nie zobaczyć Pana Wojtyły. Pozdrawiam Aarona i Klerojada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klerojad Re: jak w starozytnym...Rzymie IP: *.pp.rzeszow.pl 08.08.02, 19:19 Kolega Młody "aluzju nie poniał",ale witam w gronie potępieńców. Odpowiedz Link Zgłoś