Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka.

25.08.05, 19:50
Zaczął się i trwa właśnie sezon grzybowy w związku z tym zwracam się do Was o
szlachetni mieszczanie z prośbą

- Zbieraj jedynie te grzyby, które zamierzasz później skonsumować. Naprawdę
nie musisz wywracać każdego napotkanego na swej drodze owocnika a (uwierz mi
na słowo) zyskasz i czas i zmęczenie mniejsze będzie.
Nie musisz rozgrzebywać każdej nierówności ściółki. Stracisz ewentualnie
owocnik wielkości paznokcia a zyskasz (jak wyżej) czas i sukces podczas
następnego grzybobrania.

- Nie porzucaj opakowań po napojach i łakociach. Uwierz w swe siły. Jeśli
potrafiłeś taszczyć pełne (ciężkie) to dasz radę donieść i puste (dużo
lżejsze).

- Wpłyń jakoś na swą latorośl (tak to specjalnie do Ciebie). Owszem młodość
musi się wyszumieć... Lecz czyż doprawdy dziecina musi godzinami ryczeć jak
nienormalna (po kimś to chyba ma?), trzaskać drągiem po wszystkich drzewach,
grzybach i wszystkim co się rusza. A jeśli nie macie już na gó..arza żadnego
wpływu to wyrzućcie ten egzemplarz na ulicę niech ona go wychowuje a Ty zrób
sobie egzemplarz nowy. A nuż ten będzie udany?

- Pamiętaj, że las to czyjś dom, więc przynajmniej spróbuj zachować się jak
gość.

Najniższe ukłony! M.J.
    • Gość: ja Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka IP: *.res.pl / 82.160.26.* 25.08.05, 19:52
      grzybiarzem nie jestem ale popieram w 100 %
    • Gość: aga Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.05, 20:57
      Dodam jeszcze, że ta prośba jest bardzo mądra.
      Podpisuję się pod nią obydwoma rękami.
      • Gość: paradius Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka IP: *.skyware.pl 25.08.05, 22:25
        Popieram naturalnie. Dobrze, że ktoś poruszył ten temat wreszcie.
    • Gość: wafel Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka IP: 195.117.241.* 26.08.05, 08:38
      Niezły tekst :)
      • Gość: tomek Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka IP: 80.51.168.* 26.08.05, 09:57
        Grzybobranie i las to jedno. Istnieje jeszcze cos takiego jak zycie codzienne,
        a w tym przypadku jest rownie zle, jesli nie gorzej. Wystarczy przejsc sie kolo
        jakiegos sklepu spozywczego, zeby zapoznac sie z "kultura" i "porzadkiem"
        naszych rodakow - opakowania mozna znalezc po wszystkim i wszedzie. Wspomne
        jeszcze przy okazji o kupach pupilkow czteronoznych (choc i po dwunoznych - juz
        nie pupilkaach - cos sie znajdzie), czy zabawach milusinskich, ktore polegaja
        obecnie na tym kto sie najglosniej bedzie darl. Rodzice - nie zajmujcie sie
        wylacznie soba. Popatrzcie czasem co robia Wasze dzieci, a wszystkim bedzie
        lzej. Pozdrawiam.
    • pink.girl Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka 26.08.05, 09:58
      Jeszcze nie pojechałam na grzyby w tym roku, ale połazic po lesie to ja lubię.
      Nie niszczę runa, jeśli wyrwę zamiast borowika innego, wkładam go z powrotem.
      Na grzybach się nie znam, zawsze przyniosę o koszyk niejadalnych za dużo. Nie
      śmiecę, nie krzyczę w lesie...prośbe więc kieruj do innych..he
      • Gość: mojetrzygrosze Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka IP: *.pskn.east.verizon.net 26.08.05, 10:32
        Ja tez doloze moje trzy grosze.Popieram!
        • Gość: jojo Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 13:37
          Tekst dobry - a jego przesłanie można rzeczywiście rozszerzyć i na blokowe
          współbycie /ach owe popisywanie sie mocą swieżo nabytego sprzęcicha przez
          blokową dziatwę :(
          Chociaż w mieście hasło " żądasz czystości zachowaj ją sam" trochę się
          zuzyło :) tak samo jak "aby Polska rosła w siłe a ludzie żyli dostanio" :)
          A w lasach - mjotku - to najbardziej szkodzą mieszkańcy okolicznych wsi
          bezkarnie wywożący całe "zuki" śmieci - ze starymi kanapami i tv włacznie.
          Pewno że zawsze zdarzy się jakiś rozbrykany dzieciak - ale tu proponuję
          konkretne przykłady - a nie nic nie mówiące uogólnienia
    • Gość: atlis Re: Prośba taka nieśmiała i cichutka, lecz wielka IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 26.08.05, 20:57
      Brawo, mj.
    • mjot1 Re: Prośba... 29.08.05, 20:11
      Ja wiem, że większość ma prawo się zżymać czytając te slogany oczywiste. Sam
      bym się burzył ;-)
      Wiem, że to, co napisałem w tym wątku dotyczy niewielu jeno, lecz to właśnie ta
      zdecydowana mniejszość tak wyzywająco rzuca się w oczy. To ci nieliczni są tak
      jaskrawo widoczni, że aż rażą (zresztą nie tylko w lesie jak sami słusznie
      zauważyliście).

      Część z Was delikatnie daje mi też do zrozumienia, że to nie w porządku iż
      zwracam się do mieszkańców miast jedynie.
      Cóż... Jako były łyk i element tu napływowy (więc obcy) mam możliwość
      prowadzenia obserwacji niejako „z boku”, więc mniemam że i widzę dokładniej, bo
      bez emocji.
      Otóż wieś takie zdobycze cywilizacji jak kosz na śmieci posiadło raptem kilka
      lat temu i potrafi z tego korzystać coraz sprawniej.
      A miasto? Hm... Mym zdaniem spocząwszy na laurach tkwi w zamierzchłej
      przeszłości sądząc, że las wszystko zniesie.
      Wieś potrafi zachować się w lesie, nie jest tak ostentacyjnie hałaśliwa.
      A miasto? Hm...
      Ci, którzy pamiętają lata „siedemdziesiąte” może przypomną też sobie
      ową „subtelną” różnicę między DDR-owcem a Niemcem tzw. „Zachodnim” (młodsi
      niech popytają). Otóż w lesie równie „subtelnie” różni się właśnie mieszczuch
      od wieśniaka.

      Po cóż się czepiam? Ot łudzę się nadzieją, że może ktoś to przeczyta i będąc
      na „łonie” przypomni sobie niechcący...
      Choćby byłby to jedynie jeden jedyny to warto.
      Dlatego też podciągam wątek do góry nieskromnie.

      A natenczas grzyby wyraźnie dały sobie wolne (przynajmniej w mojej okolicy).
      Las choć troszkę odetchnie i sił nowych nabierze przed niechybną następną
      inwazją.

      Najniższe ukłony!
      Cieszący się ciszą leśną M.J.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja