CHamstwo na Izbie Przyjęć!!!

IP: 82.177.97.* 16.09.05, 19:36
Właśnie wróciłam z Izby Przyjęć Szpitala Specjalistycznego na Szopena.
Ponieważ bardzo bolały mnie oczy, chciałam aby ktoś mi je obejrzał (kiedyś
byłam w tym szpitalu i był gabinet, gdzie przyjmowali okuliści). Wchodzę
sobie na Izbę przyjęć a tam pani do mnie: "co pani chciała"? ja: "chciałam
zapytać, czy można się skonsultować z jakimś okulistą". Pani na to: "nie mamy
ambulatorium okulistycznego, trzeba było sobie iść do przychodni w dzień".
Nie jestem w stanie przekazać wam tego chamskiego tonu wypowiedzi w moją
stronę, z uniesieniem i pretensjami". Ja na to: "kiedy teraz mi się coś z
oczami stało" a ona na to:" jest lekarz na dyrzurze ale to jest jego dobra
wola czy on panią obejrzy czy nie"! Byłam w szoku!!! Nie spodziewałam się
takiego zachowania, pani conajmniej czuła się tam Bogiem, kiedy mi nikt za
darmo nic nie robi, tylko płacę składki na Fundusz Zdrowia i to nie takie
małe. Wyszłam i wróciłam do domu, wygląda na to że w tym państwie wypadało by
zdychać w domu i nie liczyć na pomoc a już napewno nie w szpitalu.
Nie jest to z resztą jedyny przypadek. Spotkałam się też z o wiele gorszym
zachowaniem, kiedy zgłosiłam się na porodówkę, ale to inna historia a nie
chcę się rozpisywać. Mój mąż ostatnio poszedł do przychodni, by panie wydały
mu ważne jeszcze badania na wózek widłowy - oczywiście były oburzone, że im
przeszkodził w piciu kawy i powiedziały, że one nie są do tego upoważnione (a
jego kolega dzień wcześniej wybierał to samo tam). Poszedł więc prywatnie
zrobić sobie nowe i tam ku jemu zdziwieniu pracowała ta sama pani, co w
tamtej przychodni i zap.....ła jak mały motorek: odbierała telefony, umawiała
pacjentów, wypisywała jakieś skierowania i wydawała wnioski.
Kiedy u nas się to zmieni :((((((
    • Gość: hehehe Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 21:24
      Trzebabyło dać 50 zł i zaraz by cię uzdrowili (nawet Twoje przyszłe choroby)
      He he he
    • jetpilot1 Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! 16.09.05, 22:28
      albo dać jej z bani,przynajmniej miałabyś satysfakcję z tego:P:P:P:P
    • Gość: Brat Albert Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: *.rzeszow.mm.pl 17.09.05, 00:23
      Zmieni się jak bedzie płatna słuzba zdrowia a biurwy z Zusu będą pracować na
      siebie same
      • Gość: gostek Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 09:58
        Nie ważne czy jest to prywatna czy Pańswowa placówka medyczna. Ta kobieta nie powinna pełnić publicznej funkcji - nie nadaje się z takim podejściem do człowieka. Bo to już ma prawdopodobnie we krwi i przypuszczam, że nawet kilkutysięczna pensja będzie dla niej za mała po kilku miesiącach, więc zacznie znowu psioczyć na ludzi z powodu swoich problemów w domu z mężem, dziećmi, czy z powodu braku seksu...:P
        Jest to człowiek aspołeczny, którego należy izolować i przechowywać w klatce z małpami.
    • Gość: przyszła mama Jak było na porodówce?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 11:49
      tak, w służbie zdrowia jest tragedia. A jak było na tej porodówce? jestem
      ciekawa bo bede wiedziala do ktorego szpitala nie jechac na poród.
    • Gość: betty Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: 82.177.97.* 17.09.05, 13:28
      Od połowy ciąży zdecydowałam, że chcę urodzić na Szopena i miałam tuż przed
      porodem skierowanie. W nocy zaczęły się bóle, ale mogłam jeszcze wytrzymać do
      rana. Rano poszłam do lekarza, by zbadał czy muszę się spieszyć czy mam dużo
      czasu. Dowiedziałam się, że nie muszę się spieszyć, więc nie biegłam do
      szpitala by tam się męczyć - wolałam w domu z kimś bliskim. Mąż załatwił sobie
      urlop w ten dzień i tak razem męczyliśmy się przez kilka godzin aż do
      popołudnia, kiedy już nie mogłam wytrzymać. Spakowana pojechałam na Szopena i
      weszłam na Izbę Przyjęc, gdzie pani kilkanaście minut dopełniała formalności i
      wydzwaniała na odzdiał i coś tam się pytała. Powiedziała, żebym przeszła do
      pokoju obok i przebrała się. Przyjęli mnie. Zaprowadzili mnie na górę.
      Spotkałam tam na korytarzu lekarza ordynatora który miał dyżur na porodówce i
      zaczął się na mnie wydzierać po co ja tu przyszłam i kto mnie tu wpuścił. Ja
      stojąc w kapciach i koszuli nocnej zwijając się z bólu nie bardzo byłam w
      stanie się z nim kłócić. Powiedziałam, że przecież sama tu nie wlazłam i że na
      Izbie przyjęc mnie przyjęli. On na to, żebym sobie pojechała do innego
      szpitala, bo on nie ma miejsc. Panie położne zaprowadziły mnie do pokoju i
      podpięły pod aparaturę oraz wykonały badania (od dołu), więc bez majtek
      rozkraczona leżałam na kozetce, gdzie na wprost były drzi otwarte i leżała tam
      inna pani i wszystko widziała. Nie dość, że umierałam z bólu i ze starchu do
      tego zaczęłam jeszcze płakać przez tego lekarza. Za chwilę przyszedł i zobaczył
      jak prawie z bólu łóżka nie pogryzłąm i on na to :" to aż tak panią boli"? I
      zbadał mnie (od dołu) i powiedział, że rozwarcie jest na 4 palce i kwalifikuję
      się przecież już na porodówkę - dodał:" to ja nie wiedziałem". Faktycznie w ten
      dzień było bardzo dużo porodów, jeden za drugim.Babki mówiły, że od dawna
      takiego ruchu nie było. Kilka godzin męczyłam się na korytarzu, to skacząc na
      piłce, to kąpiąc się pod prysznicem. A wszystko to po to, by się jeszcze mną
      nie zajmować, gdyż panie nie miały czasu a poza tym kończyła im się zmiana.
      Dopiero przyszła nowa zmiana po 19-tej i po hukach męża, wzięli mnie na łózko
      porodowe. Tam przyszła młoda pani doktor, gdzie mi pomogła i właściwie dzięki
      temu szybko urodziłam i nie musiałam się już dłużej męczyć. Dziecko ważyło
      4750g. Myśleli, że się waga zepsuła. Zawieźli potem do sali, gdzie nie dostałam
      swojego łóżka, tylko pierwszą noc przespałam na wąskiej kozetce razem z
      dzieckiem. Nie mogłam się na nim nawet obrócić, nie miałam siły dziecka
      przełożyć na drugi bok i wszystko się ze mnie lało. Co lepsze, nie mogłam wstać
      z tego łóżka, bo była z boku osłona metalowa (żeby nie wypaść), która się
      powinna składać,gdy ktoś chciał zejść. Poprosiłam jedną dziewczynę, żeby kogoś
      wezwała. Przyszła salowa, która jak się okazało po nieudanych próbach
      stwierdziła, że się łóżko zepsuło i rama się nie składa. Zapytałam czy mogłaby
      mi podać ligninę ponieważ wszystko jest zakrwawione, powiedziała :"przecież
      chora pani nie jest i nikt tu koło pani chodził nie będzie" !!!. Na drugi dzień
      łóżko się zwolniło i mnie przenieśli. Tak oto wspominam swój poród w tym
      szpitalu.
    • Gość: stal Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: *.dami / 81.15.189.* 17.09.05, 14:02
      W izbie nie było chamstwa.Pielęgniarka poinformowała jaki jest stan.
      Natomiast uwazam , że sprawą skandaliczną jest aby w takim dużym mieście
      niedziałało tak jak to było poprzednio "pogotowie" oczne.Przecież za komuny
      było, sam byłem 2 razy. Coś mi się zdaje ,że teraz napewno też nie działa od
      laryngologii. Ktoś wie to prosze o napisanie. Coraz lepiej!
      Nie można zabijać posła (pielęgniarkę), że przynosi złe wieści.
      • Gość: Nemo Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 08:37
        Masz rację, w izbie przyjęć nie było chamstwa - to bylo normalne zachowanie
        pracownika, a chamstwem była proba uzyskania pomocy medycznej w szpitalu.
    • Gość: betty Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: 82.177.97.* 17.09.05, 19:33
      Nie chodziło o złe wieści, chodzi o to jak się ona odniosła do mnie, czyli
      obcego jej człowieka, który kulturalnie przyszedł do miejsca, gdzie chciał
      znaleźć pomoc. Można było wytłumaczyć, że było ale nie ma i gdzie ewentualnie
      mogę tą pomoc w tym przypadku znaleźć. To tyle.
    • Gość: józek Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 21:03
      bety!to chu....stwo nie zmieni się nigdy,dlatego że nie wszyscy stosujemy zasadę
      "nie rób drugiemu co tobie nie miłe" Odnieś to także do swojego życia i pracy
      zawodowej.Można by tu także zacytować "pecunia non olet"(pieniądze nie
      śmierdzą),bądz też (za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze świat się
      podli....)-ale to nie zmieni nic.My sami musimy stosować właściwe reguły w
      życiu aby wymagać od innych.Wszystkim debilom którzy będą paplać o dawaniu 50 zł
      bądz innych należy w trybie przyśpieszonym osądzić i rozstrzelać, po to żeby
      nie roznośili po świećie nowej choroby groźniejszej od ADIDA-sa
    • Gość: zuzek Re: CHamstwo na Izbie Przyjęć!!! IP: 80.244.128.* 19.09.05, 09:10
      Proponuję wysłać list do szefostwa przychodni z opisem całej sytuacji.
      Koniecznie w powiadomieniu wyślij list do jakiejs gazety. Moze choc troche
      pomoze. Znam podobny przypadek i tam mocno pomoglo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja