Gość: zaciura
IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net
02.10.05, 18:12
Za jego pasję, za to, że nikt mu nie podpowiada co ma robić gdyż sam
dostrzega przestrzeń na której realizuje swoją wizję kraju (dodam, że wybraną
przez WIĘKSZOŚĆ POLAKÓW w ostatnich wyborach - wizje Lecha Kaczyńskiego i PiS
to ta sama rzecz). Mówiąc o Lechu Kaczyńskim nie muszę przypominać sobie
najpierw jak wygląda aby skojarzyć osobowość. Wolę takie polityczne "brzydkie
Kaczątko" (niewysokie, mało przystojne) niż politzcynie poprawnego czy
opalonego Prezydenta RP. O wiele bardziej cenię sobie OSOBOWOSC niz wizerunek
estetyczny,do ktorego bezmózgowcy dopisują wyimaginowaną osobowość.
Prezydentura to nie urząd reprezentywny lecz - symbolicznie to tematu
podchodząc - przyslowiowy ster. Wole pryz nim fachowca niz tolerowana
blondynke, z ktora po wyjsciu nikt sie nie liczy. Wolę aby moim Prezydentem
był brzydki Kaczyński niż piękny Tusk.
Wolę merytorycznie przygotowanego Kaczyńskiego niż estetycznie poprawnego
Tuska. Wybieram wizerunek intelektualny niż wizerunek efektownie prowadzonego
Tuska, nie panującego nad swoim zapleczem. Po prostu wolę Lecha Kaczyńskiego
(dodam, że kilka lat temu było mi dane poznać w/w kandydatów osobiście. I CO?
Kaczyński zapytał mnie o to jak oceniam stan polskiej polityki
wewnętrznej?!!! Zatkało mnie, głównie daltego, że On - mąż stanu - zechciał
wysilić sie na rozmowę ze mną, zupełnie sobie obcym facetem, wtedy studentem.
A Donald Tusk? Kiedy podawaliśmy sobie dłonie powiedział, że jest zatroskany
o los młodych ludzi. Niby brzmiał jak polityk, jednak w jego głosie
usłyszałem cytowaną powyżej POPRAWNOŚĆ idealnie dobraną do sytuacji w
jakiej się znalazł, w myśl zasady - dla każdego cos dobrego).
Powtórzę się: WOLĘ LECHA KACZYŃSKIEGO.